Whitney Houston nie żyje...[*]

12.02.12, 10:15
Z wielkim żalem przeczytałam o Jej śmierci.
Była i pozostanie w mojej pamięci jako jedna z najlepszych wokalistek.

Chcę pamiętać ją taką, szczęśliwą, odnoszącą sukcesy, uwielbianą,
wspaniałą i śpiewającą niezwykłym głosem.

https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS7p5wltunjs8TjwpkYYRR0m0v5A8p22QVKy28fwdmekG2rrr16TQ

A tę piosenkę lubię najbardziej.... najlepiej opowiada o samej Whitney.

    • cieplanata Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 10:41
      bardzo ją lubiłam lubię i będę lubiła, jej głos przemawia do mnie cóż za talent, nie trzeba drzeć gęby i świecić gołym dupskiem żeby pięknie śpiewać. Whitney Houston była prawdziwą divą [*]
      • hardy1 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:03
        Tak, Natko, nie trzeba świecić gołym dupskiem...
        Miała wspaniały głos, urzekający. Jej wykonania przetrwają. O tych "od świecenia" - to są meteoryty pijaru - sztucznie zaświecą skandalami i znikają po pewnym czasie.
    • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:24
      Piękna kobieta, niezwykły głos. Ogromnie przykro...
      • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:30
        Czasem śpiewając o sobie, śpiewała o nas...
        Mnie się z życiem najbardziej sprzęgła ta piosenka:

        • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:35
          Cześć Blondynko. Za to własnie uchyla sie kapelusza przed tymi, którzy potrafią stać się jakąś częścią naszego życia.. Tak, pamiętam te piosenkę.. smile
          • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:42
            Cześć, Ulissesie smile
            Można racjonalnie podziwiać głos, urodę i charyzmę, ale na zawsze zostają głównie nasze emocje...
            No, to jeszcze jedna "moja" piosenka WH...

            • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:46
              Co mi po racjonalności, Blondynko, gdyby emocje pozostały letnie.. smile
          • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:43
            Chciałem tu wkleić "The Star Spangled Banner" bo zrobiła z niego coś niezwykłego, ale nie potrafię.
              • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:53
                Dzięki, Blondynko... smile I wanna run to you, tell me where you stay, where you run away... smile
                • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:05
                  I'm mostly a runaway. smile
                  But it's a different song.
                  • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:12
                    just like most of us ..
                    • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:24
                      Ulissesie,

                      U2???
                      • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:28
                        Tak. ale "wolne kawałki" ... smile
                        • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:34
                          Hmmm... Tak to jest, jak się nie zacytuje. Mea culpa. smile
                          Ja zapytałam - are U2 one of these runaways? smile
                          • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:42
                            no tak ... ale nie .... chociaż kto to może o sobie powiedzieć z całkowita pewnością??
                            • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:47
                              chociaż kto to może o sobie powiedzieć z całkowita pewnością??

                              Szczególnie na tle przysłowia, że nieważne, żeby złapać, ważne żeby gonić. smile
              • hardy1 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:06
                Hej Blondynko i Uli.
                Dzięki Blondynko za te piosenki. Dzisiaj odsłuchuję...
                • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:11
                  Witaj Hardy.. Otóż to. Janis Joplin mogłaby zaśpiewać tylko Summertime i nic więcej, a i tak przeszłaby do historii.. A wytwory PR .. szkoda słów..
                  • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:16
                    O, nie, Ulissesie! Summertime nie wystarczy.
                    JJ musi, po prostu musi śpiewać jeszcze Oh Lord won't you buy me a mercedes benz...
                    • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:22
                      smile Ale wystarczyłoby Summertime, żeby ... prawda ? smile
                • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:20
                  Cześć, Hardy smile
                  Warto także poczytać teksty tych piosenek, bo one opowiadają jakieś historie.
                  I są w necie także w tłumaczeniach - kulawych, bo kulawych, ale idzie się zorientować.
                  A ja sobie kiedyś napiszę polski tekst do "I wanna run to you", ze szlagwortem np. tak chcę do ciebie biec
                  • hardy1 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:34
                    Pomyślcie może o oddzielnym wątku na PODWÓRKU - "Najpiękniejsze głosy, najlepsze wykonania"... Teraz czy w wolnym czasie... To nie moje "rewiry", za to są to Wasze. Bez wskazywania palcem wink

                    I...jeżeli można - z tłumaczeniami słów...to już specjalnie dla mnie. Z wiadomego powodu smile
                    • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:49
                      Ja pomyślę, Hardy, obiecuję. smile
                      Liczę też na wsparcie.
                      Ulissesie, jesteś tam? smile
                      • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:53
                        jestem, ale za chwilę muszę na jakiś czas odejść od kompa ... smile
                        • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 12:59
                          Tylko wróć! smile
                          A nawet - wracaj częściej! smile
                          • hardy1 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 13:16
                            Przewidująco dziekuję...ale tylko zaliczkowo suspicious
                          • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 14:23
                            jestem ..
                            • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 14:35
                              Ulissesie, teraz to ja muszę właśnie uciekać...
                              https://smileys.smilchat.net/emoticon/expressions/triste/gros3d119.gif
                              Jeszcze Ci tylko odpowiem w innym wątku.
                              Ale wrócę wieczorem, więc jeśli Ci będzie po drodze.... smile
                    • 1agfa Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 16:28
                      Popieram Hardego. Sam też o to proszę. "Najpiekniejsze głosy, najpiękniejsze wykonania"...
                      • hardy1 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 19:51
                        Cześć Agfo smile To już dwa głosy "za"...
                  • 1agfa Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 16:34
                    Blondynko - "...sobie..."? A może jednak pozwolisz przeczytać? Już znam, juz wiem, jak umiesz pisać te "swoje" - Twoje teksty.
                    Nie chowaj ich tylko dla siebie smile
                    Ups...pewnie nietakt...
                    • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 16:55
                      Mnie tu nie ma, mnie tu nie ma, mnie tu nie ma...
                      Aż do wieczora mnie tu być nie może! smile

                      A może jednak pozwolisz przeczytać?

                      Agfo, pewnie, że się podzielę - z Tobą zawsze. smile
                      A jak chcesz przeczytać kolejny mój tekst, zajrzyj do wątku Czarodziejki "...just play the piano".
                      Miłego słuchanio-czytania smile
                      • 1agfa Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 17:15
                        Dziękuje Blondynko (choć Cię tu nie ma, to może usłyszysz?) smile
                        Taki dzień dzisiaj, sprzyjający wzruszeniu. hm...
                        Dobrego, udanego popołudnia, wieczoru. Do napisania, Blondynko
    • ulisses-achaj Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:31
      Dla mnie, Karen to też jej najlepsza piosenka, kiedy ją śpiewa w wysokich rejestrach, ciarki chodzą po plecach ...
      • k.karen Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:50
        Mam tak samo Ulissesie. Te ciarki to miernik Wielkiego Głosu.
        Mówi się że śpiew w skali dwóch oktaw to dobry głos, Whitney śpiewała w pięciu...

        Wielka szkoda, wielka...
    • hardy1 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 11:59
      Dzień dobry. Smutne, odeszła w kwiecie wieku,. Ileż jeszcze mogła wyśpiewać...
      Jej głos mnie unosił. Piosenka z filmu, którą wkleiłaś Karen, jest też dla mnie najlepszą w jej wykonaniu...emocje aż targają.
      Wspaniały głos. Szkoda że w życiu osobistym nie szczęściło się jej. To jednak nie na dzisiaj...
    • blondynka.2801 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 13:06
      Kolejna piosenka WH, z którą się identyfikuję.

      I HAVE NOTHING
    • 1agfa Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 16:44
      Smutny to dzień dla wielbicieli Jej talentu. Wielkiego głosu, wielkiej urody...
      Nie sprostała życiu, które dla Niej okazało się nazbyt twarde. Dziękuję Wam za umieszczane tu Jej płyty. Słuchałem ich kiedyś, dawno, daleko stąd...
      Bardzo mi jest przykro. Dobrze, że sa te nagrania...
    • rata.sofisticada Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 18:28
      Z wielkim żalem przeczytałam o Jej śmierci.

      Smutna wiadomosc.
      • 1agfa Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 20:50
        Szczurze, dobry wieczór - w rzeczy samej smutna; żal Jej talentu, żal człowieka.
        • rata.sofisticada Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 22:29
          Witaj, Agfo

          Szkoda, ze nie potrafila uporzadkowac spraw prywatnych. Pewnie by jeszcze zyla.
          • hardy1 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 22:47
            Hej Szczurze smile
            I tak zapamiętam jej wspaniały głos.
            • rata.sofisticada Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 23:49
              I tak zapamiętam jej wspaniały głos.

              Witaj Hardysmile
              To chyba w jakims sensie jest spelnienie zycia, jesli zdolamy po sobie zostawic cos, co inni chetnie wspominaja.
      • k.karen Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 22:29
        Cześć Szczurku, tak smutno.

        Whitney była dla mnie i pozostanie wyjątkową, genialną wokalistką.
        Jedną z najlepszych wszech czasów.
        • rata.sofisticada Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 12.02.12, 23:47
          Whitney była dla mnie i pozostanie wyjątkową, genialną wokalistką.
          Jedną z najlepszych wszech czasów.


          Witaj Karensmile
          ja sie specjalnie nie znam na muzyce, ale w w Jej przypadku wystarczylo kilkanascie sekund i juz bylo wiadomo, ze ma nieprzecietny talent.
    • czaro.01 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 13.02.12, 23:04
      https://i2.ytimg.com/vi/EbkCVXQSAIo/default.jpg Dolly Parton - kompozytorka i autorka tekstu

      https://i4.ytimg.com/vi/CJVn0hpBVuE/default.jpg KLIK w RÓŻE....smutno, Good- bye Whitney
      • czaro.01 Re: Whitney Houston nie żyje...[*] 14.02.12, 05:48
        Aniołowi zmarzły skrzydła ... [*]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja