Literackie medytacje

12.02.12, 22:52
Ostatnio coraz wiecej czasu poswiecam na rozne medytacje. Gdy jakas mysl zwroci moja uwage, penetruje ja wytrwale jak madrosc Zen. Oto zdanie, ktore mnie dzis zdumialo, gdy odpoczywalem w kafejce po trenigu:

"Swietej pamieci rodzic moj lubil, zeby go po obiedzie baby w pietny drapaly".

Zapraszam do wspolnych medytacji i zalaczania zdan, ktore pomoga nam uwolnic sie od zgielku codziennoscismile

    • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 12.02.12, 22:53
      Zapomnialem podac zrodlo: Pasazer pierwszej klasy, Czechow.
    • hardy1 Re: Literackie medytacje 12.02.12, 22:57
      Świętej pamięci mój rodzic lubił robić dzieci przed oraz po powrocie z poligonu

      Dziękuję codziennie za to lubienie ojcu memu. Dzięki dotrzymywaniu przez ojca słowa sobie danemu, istnieję i mogę w ten sposób ojcu dziękować.
      • hardy1 Re: Literackie medytacje 12.02.12, 22:59
        Zapomniałem podać źródło - Podwórko. Hardy.
    • kkkkosmita Re: Literackie medytacje 12.02.12, 23:30
      Medytacje...(?)big_grinbig_grinbig_grin
      Szczurze... tak... z 3/4 roku temu stałem przy miejscu w którym kiedyś był fundament domu.
      Dom stał, nie rozwalił się
      -fundamentu pod jedną,na szczęście krótszą szczytową ścianą, nie było i brakowało tak z 10% fundamentu pod ścianami wzdłużnymi...

      Przyznaję, że do tej pory czekam... na oświecenie! big_grinbig_grin

      Kto i po co ten fundament rozebrał?
      I co sobie głupek myślał?
      Z pewnością był to jeden z mieszkańców kamiennicy.

      .....dlaczego dom się nie rozwalił... ???
      aa... tu.....................
      to już po długich medytacjach...
      doznałem oświecenia! big_grinbig_grin
      • hardy1 Re: Literackie medytacje 12.02.12, 23:34
        ...czy to oświecenie znaczyło, że budowlańcy domu wcale w tych miejscach fundamerntów nie wylali? wink Mimo że na papierze rozliczenie zużytego cementu się zgadzało? wink
        • kkkkosmita Re: Literackie medytacje 13.02.12, 00:21
          Był ślad po fundamencie!
          Fundamenty były wylane!
          Dom stary jak... ...
          no b.stary!
          Nadal potrzebuję oświecenia.
          Medytuję już bardzo długo i oświecenie nie przychodzi...
          Dobrze, że stropy ścianę szczytową utrzymały... choć nie do końca.
          • hardy1 Re: Literackie medytacje 13.02.12, 00:41
            Kosmito - to doznałeś tego oświecenia czy nadal na nie czekasz?
            Przeczytam po wyspaniu się...dobranoc smile
            • kkkkosmita Re: Literackie medytacje 13.02.12, 00:52
              Nie doznałem oświecenia w sprawie zniknięcia części fundamentu.

              Szczurze!!!!
              Zobacz co niechcący znalazłem!

              https://www.13tka.com/gfx/katalog-gulanty-120x90.jpgTO DLA WNUKÓW MOŻE BYĆ OK. JEST TU B. DUŻO RÓŻNYCH MOŻLIWOŚCI. O!big_grin trochę nie na temat, ale może się przyda...?
              • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 13.02.12, 01:03
                TO DLA WNUKÓW MOŻE BYĆ OK.

                Wnukow?smile Moja pociecha ma 17 miesiecysmile Niemniej - dzieki, Kosmitosmile
                • kkkkosmita Re: Literackie medytacje 13.02.12, 01:26
                  Ale jaja! Bo zaraz spadnę z krzesła!big_grin
                  Szczurze... ile Ty masz lat!???
                  Słowo daję... brzmisz w sposób ogromnie ...dorosły i mądry...
                  A Ty... to tu sobie spokojniusio hyc- hycasz! big_grinbig_grin
                  Myślałem, że jesteś starszy niż ja!
                  A ja mógłbym już mieć wnuki..,gdyby syn był mniej leniwy!big_grinbig_grinbig_grin

                  I żeby wszystko dokładnie wyłożyć...
                  no cóż...powiem tak:
                  Jestem wysokiej klasy specjalistą od wszelkiego rodzaju przypałów!!!!
                  Prawdopodobnie... jak to widzę,
                  następny ciekawy przypadek z moim udziałem... do kolekcji mogę dołożyć! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 13.02.12, 02:20
                    Ale jaja! Bo zaraz spadnę z krzesła!big_grin
                    > Szczurze... ile Ty masz lat!???
                    > Słowo daję... brzmisz w sposób ogromnie ...dorosły i mądry...

                    Mam 39 lat, wiec teoretycznie mozemy byc w tym samym wiekusmile
                    Wiem, wiem... lubie medrkowac, z racji postepujacego wieku nalezy mi jednak wybaczyc syndrom tolstojowskiej nerwicysmile
                    • kkkkosmita Re: Literackie medytacje 13.02.12, 02:40
                      HI HI!big_grinbig_grin
                      To ja jestem dużo starszy!
                      Nooo... synem moim... to byś raczej nie mógł być...suspicious

                      chiiiba...
                      no wiesz...
                      ostatnio to młodzież szybko dojrzewa! big_grinbig_grin

                      a nawiasem mówiąc... rozum, to nie latami się mierzy! big_grin

                      Dobrze brzmisz Szczurze, z przyjemnością się Ciebie czyta...

                      to z mojej strony...tylko... takie...marudzenie... bardzo późną porą... ale szczere!

                      http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                      • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 13.02.12, 04:24
                        HI HI!big_grinbig_grin
                        > To ja jestem dużo starszy!


                        Kosmito, slowo daje, ja z kolei myslalem, ze masz gdzies 25-30 latsmile To komplement, bo dostrzegalem duzo, ze tak powiem, witalnosci w Twoich postachsmile
                        • hardy1 Re: Literackie medytacje 13.02.12, 08:25
                          Szczurze, Kosmito...
                          Przynajmniej nikt się nie pomyli co do mojego wieku, przynajmniej sytuacja jest jasna.
                          Tyle że niektórzy mogą rzec, że powinienem być już bardziej poważny...a mnie się nie chce!
                          Kiedy trzeba, jestem poważny, kiedy zaś mogę sobie pofiglować...korzystam ku rozweseleniu duszy i ciała big_grin
                        • kkkkosmita Re: Literackie medytacje 13.02.12, 16:04

                          Kosmito, slowo daje, ja z kolei myslalem, ze masz gdzies 25-30

                          hi hi... big_grinbig_grinbig_grin
                          jak będę miał chwilkę...
                          no to policzę te swoje lata!
                          a na razie to jestem
                          zielony
                          jak sałata!
                          Zieloną głowę chronię i bronię
                          i sporo z tego uciechy
                          a uśmiech jaki by nie był...
                          odgoni wszystkie grzechy

                          Grzech starzenia
                          grzech kwaśnienia
                          grzech powagi
                          grzech marudzenia

                          A w sprawie medytacji...
                          literackiej zresztą
                          nie będę medytował
                          tylko wkleję wieszcza

                          Najgorsze...
                          że zapomniałem jego imienia...
                          a szkoda,
                          bo niezłe rzeczy
                          miał dla mnie do wieszczenia.

                          Od kiedyśmy przyszli na ten ziemski padół,  
                          Uśmiech nigdy nie był naszą główną wadą.  
                          Francuski jest lekki, ciężki jest tyrolski,  
                          Angielski jest dziwny... Jaki jest ten polski?  
                          Można to prześledzić już od wieków paru -  
                          Nie lubi uśmiechu ni władza, ni naród.  
                          Skrzetuski się nie śmiał w domu ani w polu,
                          Pan Zagłoba śmiał się, lecz po alkoholu,  
                          Jagiełło był smutny jak cmentarne brzózki,  
                          A Stańczyk? Wystarczy zobaczyć "Hołd Pruski"...
                          Spróbuj się uśmiechnąć nagle na deptaku:  
                          - Ty się z kogo śmiejesz, cholerny ciapciaku?
                          W biurze przełożony uwagę ci zwraca:  
                          - Żadne chichy-śmichy, tu jest, panie, praca!  
                          Uśmiech na zebraniu też burzę rozpęta:  
                          - On się śmiał z wytycznych oraz z prelegenta!  
                          W szkole nauczyciel przy elementarzu:  
                          - Ja co się pośmieję, ty jakiś gówniarzu!  
                          Student na wykładach też słyszy:  
                          - Kolego, nasza ekonomia, to nic wesołego...
                          Nie śmiej się przed grzechem, podczas, i po grzechu:  
                          - Ja ci się oddałam, a tobie do śmiechu...
                          Nie śmiej się bo kościół, urząd, sekretariat,  
                          Każdy kto się śmieje to wróg albo wariat.  
                          Więc kiedy mnie czasem ktoś zahacza krótko:  
                          - Wam z jakich powodów jest tak wesolutko?  
                          Wariackie papiery wydobywam z buta:  
                          - Cretin satiricus chichrajtis acuta!


                          http://i53.tinypic.com/ae3cep.jpg
                        • k.karen Re: Literackie medytacje 13.02.12, 17:51
                          Szczurku big_grin

                          To moja wina, mea culpa,
                          to ja coś palnęłam o Twoich...wnukach big_grin

                          Wybacz pomyłkę i przyjmij buziak kiss

                          Też jestem od Ciebie sporo starsza ale nie aż tyle byś mógł być moim synem smile
                          • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 13.02.12, 21:07
                            Wybacz pomyłkę i przyjmij buziak kiss

                            Co tu jest do wybaczenia, Karen?smile Wydaje mi sie to zabawnesmile
                            • kkkkosmita Re: Literackie medytacje 13.02.12, 21:45
                              cześć Szczurze...
                              Wróciłem z roboty i padam na szanowną, bez wątpienia..., twarz.

                              Tam... Karen niech sobie mówi co chce, a ja i tak czuję zdrowy respekt przed Twoją wiedzą...
                              I wiesz co... spokojnie widać tę wiedzę po Tobie... co jest o tyle interesujące, że... zapewne w Stanach ją zdobywałeś...
                              t.j. Ja wiem..., że i tam można zdobyć porządną wiedze...
                              ale...
                              a zresztą potem pogadamy
                              temat szkół mnie interesuje... a teraz... to już patrzeć na oczy nie daję rady.
                              Ja jestem mechanikiem... z całym dobrodziejstwem inwentarza...
                              i bez inwentarza, który mechanikowi nie jest potrzebny...big_grinbig_grin
                              • k.karen Re: Literackie medytacje 13.02.12, 22:32
                                O nie, Kosmito smile
                                Jak ktoś mówi co chce to potem wychodzą takie "kwiatki",
                                dobrze że się wyjaśniło smile
                              • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 14.02.12, 00:08
                                Tam... Karen niech sobie mówi co chce, a ja i tak czuję zdrowy respekt przed Twoją wiedzą...

                                Witaj Kosmitosmile
                                Przeceniasz mniesmile To jest niesamowite, jak internet znieksztalca rzeczywistoscsmile
                            • k.karen Re: Literackie medytacje 13.02.12, 22:30
                              Ufff...dobrze, że masz poczucie humoru smile

                              Ale i tak jestem gaaaapaaa...smile
      • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 12.02.12, 23:44
        to już po długich medytacjach...
        > doznałem oświecenia! big_grinbig_grin


        smile
        Kosmito, kto szuka prostoty, odkryje glebiesmile
        • hardy1 Re: Literackie medytacje 12.02.12, 23:49
          (...zwłaszcza przy szukaniu prostaty...suspicious)
          • rata.sofisticada Re: Literackie medytacje 12.02.12, 23:54
            > (...zwłaszcza przy szukaniu prostaty...suspicious)

            Hardy, smiem twierdzic, ze spadles z wyzyn metafizycznych w otchan egzystencjonalizmusmile
            • hardy1 Re: Literackie medytacje 13.02.12, 00:06
              cóż, jedno z drugim jest nierozerwalnie złączone...podobnie jak potrzeby człowieka w piramidzie Abrahama Maslowa wink
Pełna wersja