"Koszerny" smród?

13.04.12, 15:11

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11527895,_W_mieszkaniach_cuchnie___Nie_chca_zydowskiej_knajpy.html.
.

Zaciekawił mnie prowokacyjny i jak się okazało - nieprawdziwy - tytuł tego artykułu. Najpierw mnie trochę rozśmieszył ale po przeczytaniu całego uważam, że mieszkańcy tego bloku mają rację. Nie wyobrażam sobie kupić mieszkanie w apartamentowcu za duże pieniądze i zatykać codziennie nos bo właściciel knajpy prowadzi działalność niezgodnie z przepisami. Kuriozalne jest to, że zarzuty mieszkańców i ich protest nazywa antysemicką złośliwością. Przypuszczam, że ten pan, kiedy zatrzymuje go policja drogowa i wlepia mu mandat, również wrzeszczy i wyzywa policjantów od antysemitów.

Przy okazji przypomniałam sobie incydent z kapuśniakiem w bloku, w którym mieszkała onegdaj moja kuzynka z Niemiec. Byłam w odwiedzinach. Kuzynka dopiero wprowadziła się wraz z rodziną do mieszkania w jednym z pięknych, nowych, niemieckich bloków. Zachciało mi się na obiad kapuśniaku. Kuzynka trochę zmieszana powiedziała: - ojej, ostatni raz jadłam kapuśniak jeszcze w Polsce ale.... no dobrze, ugotujemy ...może się uda. Myślałam, że jej wątpliwości dotyczą kupna kiszonej kapusty ale jak się okazało niedaleko był polski sklep więc nie było problemu z zakupem najważniejszego produktu. Kiedy zupa była już prawie gotowa ktoś bardzo głośno zaczął dobijać się do drzwi. Przyszła pani hausmeistrowa ( po naszemu dozorczyni) z krzykiem i kategorycznym żądaniem by skończyć z tym potwornym smrodem, który wdarł się był już do wszystkich mieszkań, zagroziła także, że jak jeszcze raz się to powtórzy to kuzynka będzie musiała się wyprowadzić...

Bardzo żałuję, że nie przyszło nam wtedy do głowy oskarżyć panią hausmeistrową i pozostałych mieszkańców o...antypolonizm.
    • hardy1 Re: "Koszerny" smród? 13.04.12, 15:30
      Nie interesują mnie wrzaski kogoś, kto łamie przepisy. Wystarczy nie pozwalać zbaczać na boczne tory (tutaj - na antysemityzm). Łamie przepisy? - to musi przestać łamać. Nie ma co wdawać się w słowne "boczne" utarczki. Wystarczy trzymać się ściśle problemu.

      Próbowałem przeczytać artykuł, niestety nie można. Po kliknięciu na link - wyskakuje napis że "Niestety nie została odnaleziona strona..." ale za to wyskakuje strona o osobach zaginionych. Kilka razy kliknąłem i za każdym razem - brak strony szukanej, za to kolejne strony z innymi osobami zaginionymi.
      Jak mam to określić? Jak mam nazwać takie świadome podpięcie się i wyeliminowanie, całkowite wyeliminowanie szukanego artykułu?
      Mogę powiedzieć za siebie - nawet nie spojrzałem na szukane osoby, nic nie czytałem tylko wkurzony zamykałem stronę. A więc - zamiast mnie zainteresować, "podmieniec" spowodował, że w ogóle nie spojrzałem.
      • k.karen Re: "Koszerny" smród? 13.04.12, 15:44
        No masz! pewnie znowu "spiskowa teoria dziejów...antysemickich dziejów",
        już się komuś nie spodobał ten artykuł?

        To jeszcze raz, może teraz będzie go można przeczytać?

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11527895,_W_mieszkaniach_cuchnie___Nie_chca_zydowskiej_knajpy.html
        • hardy1 Re: "Koszerny" smród? 13.04.12, 15:57
          Pod nowym linkiem wreszcie przeczytałem.
          Nic się nie zmieniło w mojej opinii - to nie antysemityzm, tylko zwykła potrzeba mieszkańców życia w normalnych, ludzkich warunkach.

          Próba podłożenia "antysemityzmu" przez właściciela restauracji to zwykłe kłamstwo i próba "obejścia prawa". Tylko można obśmiać i nie zwracać uwagi na cwaniaczka.
          Nawet prawnik pochodzenia żydowskiego potwierdził, że to nie są uprzedzenia narodowościowe mieszkańców, tylko najzwyklejsze smrody z restauracji, która działa bez zainstalowanej właściwej wentylacji.
          • k.karen Re: "Koszerny" smród? 13.04.12, 16:40
            Gdyby ktoś miał wątpliwości o jaki apartamentowiec chodzi i za jakie pieniądze
            ludzie wykupili tam mieszkania to proszę:

            Najpierw jak cudownie developer reklamował ten luksus i byłby nim gdyby nie smród:

            "Okolice Placu Grzybowskiego są synonimem wielkomiejskiego stylu życia – to tutaj świat biznesu łączy się ze światem kultury. Zlokalizowane w samym sercu tętniącej życiem Warszawy, Apartamenty Grzybowska4 umożliwiają aktywne uczestnictwo w biznesowym i kulturalnym życiu stolicy.

            Poprzez połączenie elegancji i wyjątkowej wygody, luksusowe apartamenty zapewniają komfort i przyjemność życia codziennego.

            „Grzybowska 4” to przykład nowoczesnej architektury i ekskluzywnych wykończeń, uzyskane dzięki zastosowaniu najlepszych i nowoczesnych materiałów. Budynek, o zróżnicowanej wysokości, tworzy literę U otwartą w stronę parku. Na terenie inwestycji przewidziano także kameralne patio z całoroczną, różnokolorową ogrodową zielenią i fontanną.

            Prestiżowa lokalizacja w pobliżu Starego Miasta, Parku Saskiego i Mirowskiego, w centrum dynamicznie rozwijającej się europejskiej stolicy sprzyja wszelkim udogodnieniom i szybkiemu dostępowi do różnorodnych atrakcji, dzięki doskonałym połączeniom komunikacyjnym i bliskości I linii metra."


            No i ludzie kupili, nie wiedząc co ich czeka w przyszłości a ceny....zawrotne, nawet jak na Warszawę:

            nr: powierzchnia cena całkowita cena za m2
            116 - 89.9 m2 - 1 661 352 zł - 18 480 zł
            120 - 89.2 m2 - 1 666 702 zł - 18 685 zł
            125 - 97.8 m2 - 1 698 786 zł - 17 370 zł
            127 - 97.9 m2 - 1 730 383 zł - 17 675 zł
            129 - 98.2 m2 - 1 765 145 zł - 17 975 zł
            181 - 93.6 m2 - 1 805 544 zł - 19 290 zł
            242 - 71.9 m2 - 1 263 643 zł - 17 575 zł
            247 - 99.6 m2 - 1 961 622 zł - 19 695 zł
            252 - 95.6 m2 - 1 786 286 zł - 18 685 zł
            • kkkkosmita Re: "Koszerny" smród? 14.04.12, 01:58
              Hmm...
              a kto developerom wierzy?
              Buduje się teraz tanio...
              Sprzedaje drogo...
              I to nie zawsze towar, częściej twarz... sprzedawcy...emocje...
              Nagina się przepisy budowlane.
              Z tego co zrozumiałem, to knajpa ma pozytywne opinie...nie wiem jak zdobyte... (a właściwie to zbyt dobrze wiem) i tylko od dobrej woli właściciela zależy czy będzie smród... czy zainstaluje wentylacje właściwą dla gastronomi...(ciekawe... czy w tym miejscu budynku... w ogóle da się coś zrobić? )

              A jeśli zaś chodzi o antysemityzm...
              to definicja tego zjawiska w tym przypadku ma brzmienie:
              Antysemitami są Ci, których Żyd/zi nie lubi/ą.
              Tak więc właściciel knajpy oskarża mieszkańców budynku o antysemityzm... wyraźnie nawiązując do przedstawionej definicja...
              a więc słusznie oskarża. I to jest bez znaczenia jakie narodowości znajdują się w oskarżanej grupie.... Nielubiany Żyd... to też antysemita!big_grintongue_outtongue_out

              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
              • k.karen Re: "Koszerny" smród? 14.04.12, 09:04
                A jeśli zaś chodzi o antysemityzm...
                to definicja tego zjawiska w tym przypadku ma brzmienie:
                Antysemitami są Ci, których Żyd/zi nie lubi/ą.


                Wiesz, kij ma dwa końce i możliwe, że mieszkańcy tego budynku,
                na zasadzie wzajemności, oskarżą teraz właściciela smrodzącej knajpy
                o antypolonizm big_grin
    • kkkkosmita Re: "Koszerny" smród? 14.04.12, 01:39
      nie przyszło nam wtedy do głowy oskarżyć panią hausmeistrową i pozostałych mieszkańców o...antypolonizm

      Hi hi hi!
      Należało ją poprosić o natychmiastowe zgłoszenie do naprawy źle działającej wentylacji w budynku.
      W tym budynku... wentylacji zwyczajnie nie było jeśli zapach kapuśniaku warował po innych mieszkaniach.
      Kuchnia powinna mieć wentylację (wywiew przez komin) przez którą powinno uciekać z lokalu... zdaje się...70m3 powietrza/godz.
      Przewód wentylacyjny powinien być samodzielny i obsługiwać tylko tę kuchnię!

      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
      • k.karen Re: "Koszerny" smród? 14.04.12, 09:00
        Kosmito smile Wentylacja była przepisowa ale w przypadku kapuśniaku
        to nic nie pomoże, żadne nawiewy, wywiewy, wyciągi i wentylatory.
        Ale nie ma tego co by na dobre nie wyszło bo moja kuzynka wykorzystała
        później rygory regulaminu budynku big_grin Sąsiedzi w weekendy mieli zwyczaj
        urządzać grilla na balkonach a wiadomo, że to i zapachy i dym a Ją nagle
        zaczęło dusić i zgłosiła protest hausmeistrowej big_grin Sąsiedzi grzecznie dostosowali się do protestu kuzynki i nie oskarżyli Jej o antygermanizm a nawet zaczęli traktować z szacunkiem big_grin Dzisiaj, kiedy kuzynka mieszka w swoim domu, cześć z tych dawnych sąsiadów odwiedza Ją regularnie, w tej grupie jest także....pani hausmeistrowa - dzisiaj to droga Trudzia, czyli Gertruda i bardzo smakuje jej polski kapuśniak big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja