Czy wszystko wtedy było złe?

14.04.12, 13:08
Przypadkiem trafiłem na artykuł:
media.wp.pl/kat,1022943,wid,14405745,wiadomosc.html
i...pierwsza część to jakbym czytał wspomnienia o moim dzieciństwie i młodości, czytał o moich rodzicach...
Tak, nie miałbym szansy ani ja, ani mój brat i siostra, skończyć studiów, jako tako urządzić się. Po prostu moich rodziców nie byłoby stać na to, abyśmy awansowali społecznie.

Mówię oczywiście o sobie i sytuacji mojej rodziny. Ci, których rodziny były przed wojną usadowione na "wyżynach społecznych", na pewno mają inne zdanie - oni stracili.

"Za komuny" wiele było negatywnych rzeczy - brak wolności, autorytaryzm w polityce, tłumienie wolności gospodarczej, "czy się stoi czy się leży", często urawniłowka...

Nie wszystko było jednak złe, nie wszystko można potępiać w czambuł. Wielu ludzi dzisiaj pewnie z chęcią by zamieniło (myślę że zwłaszcza bezrobotni, wielodzietni i młodzi) dzisiejsze czasy na ówczesne.

Ot, takie myśli nasunęły mi się po przeczytaniu artykułu...nie powinno wszystkiego potępiać się w czambuł. "Plan Balcerowicza" przyniósł później rozwój, ale był stosowany dogmatycznie, zgodnie z zasadą "gdzie drwa rąbią...". Nie patrzono - dobry czy zły zakład. Liczył się dogmat - wszystko było "be", teraz wszystko będzie "cacy". A rzeczywistość skrzeczała...
Przykład pierwszy z brzegu - rozwiązano wszystkie PGR, nie oglądając się - czy źle pracowały, czy też były gospodarne i przynosiły zyski. Podobnie z wieloma fabrykami. Wielu cwaniaków się obłowiło, kupując za bezcen firmy...znam to z własnego doświadczenia.

Nie chcę w ocenie uogólniać, tak ówczesnych jak i dzisiejszych czasów. Po prostu nie uznaję wyłącznie stosowania dwóch kolorów - białe-czarne.
    • z.pasternakiem Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 16:16
      Na warszawskiej Pradze widzę codziennie grupki młodych ludzi rozpijających butelkę. Potem rozbiją ją na chodniku. Taka rozrywka. Część z nich zajmuje się drobną kradziejką, diluje. Czasem trafi się dorywcza praca. Nie uczą się, bo po co. Nie szukają stałej pracy, bo po co. Jeśli szukają, to nieumiejętnie i nieskutecznie, bo niewiele mogą zaoferować.
      Widać po nich, że nie jedzą dobrze. A jeśli, to niezdrowo, bo byle co.

      Czasem przejeżdżam koło darmowej jadłodajni. Kolejka do niej długa. Głównie bezdomni, a jest tu ich dużo. I nie wszyscy są bezdomnymi z zamiłowania!

      Widzę też staruszków i staruszki (tych więcej - dłużej żyją) w znoszonych, starannie połatanych ubraniach. Ciągną za sobą torby na zakupy na kółkach i drepczą do odległej Biedronki czy na bazarek, bo tam taniej.
      Po zapłaceniu czynszu nie mają już co do gara włożyć.
      Ale w kolejkę do darmowej jadłodajni nie pójdą. Wstydziliby się. Mają emeryturę.
      Pracowali w Polsce Ludowej i dla niej. Nie do końca zdawali sobie sprawę, w jakim żyją reżimie. Ale brali rodzinę na darmowe wczasy, jeździli do darmowych sanatoriów. Myśleli, że tak będzie zawsze.
      Dziś w aptece zastanawiają się, czy kupić tańszy odpowiednik leku, czy nie kupować w ogóle.
      • z.pasternakiem Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 16:19
        Jeszcze do tych młodych na Pradze (wyrzuciło mi przed wysłaniem postu):

        Kiedyś poszliby do darmowej świetlicy, domu kultury, do darmowego klubu sportowego i może niektórzy zrobiliby coś ze swoim życiem.
        • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:16
          ...i nasuwa się pytanie - co ważniejsze - byt czy świadomość?

          Kiedy doskwiera głód i nie ma gdzie mieszkać, człek nie myśli o braku wolności. Myśli o napełnieniu żołądka i ciepłym łóżku.
          Brak wolności odczuwa dopiero wtedy, kiedy byt w miarę ma już zabezpieczony...a może jest inaczej?
    • malowana_na_latawcu Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:28
      Jedno pytanie Hardy... znasz PGR, który generował zyski ?
      • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:51
        Znam. Jeden w mojej okolicy. Drugi, o którym wiem (znany był w kraju) na Opolszczyźnie. Ten drugi był wzorcowo prowadzony, nowocześnie. Rok w rok dawał duży dochód, również po 1989 roku. Został rozwalony właśnie dlatego, że PGR-y zostały przymusowo zlikwidowane, ustawą sejmową z końca 1991 roku. Ostatnie rozwalono do 1993 roku.

        Zrozumiałe by było, gdyby likwidowano niedochodowe, dotowane. Nie rozumiem natomiast rozwalenia przynoszących zysk. Nie pamiętam już dokładnie liczb, ale w roku 1991 (już w gospodarce wolnorynkowej) około 1/4 - 1/3 przynosiło dochód, było ośrodkami nowoczesnego rolnictwa dla okolicy, sprzedawało na eksport.

        Do tego PGR-y były ośrodkami działalności społecznej i kulturalnej, dojeżdżały PKS-y. Po ich likwidacji, całe rejony zamarły. Wtedy powstały sławetne "tereny popegeerowskie"...
    • malowana_na_latawcu Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:34
      Nie chcę w ocenie uogólniać, tak ówczesnych jak i dzisiejszych czasów. Po prostu nie uznaję wyłącznie stosowania dwóch kolorów - białe-czarne.

      I słusznie.. lepiej nie rozliczaj czegoś takiego na którego żadnego wpływu nie miałeś.
      • malowana_na_latawcu Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:41
        Chyba nie całkiem to po polsku napisałam, ale może zrozumiesz Hardy... chodzi o to byś nie był wyrocznią (w swym mniemaniu)....
        • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:56
          Mylisz się, "malowana na latawcu". Wpływu jednostkowego nie miałem, ale oceniać mam prawo. Każdy ma prawo. Jeszcze tego prawa, oraz myślenia, nie zakazano.

          I w jeszcze jednym się mylisz - to nie jest wyrocznia "do wierzenia", tylko moja ocena. Każdy ma prawo do swojej.
      • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:43
        teraz też nie mam wpływu na to, co się dzieje.
        • k.karen Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 18:12
          Dużo lat jeszcze przed nami. Wiele jeszcze musi się zmienić
          a przede wszystkim mentalność. Nasze pokolenie, to PRL-owskie odejdzie
          i zacznie rządzić pokolenie demokratycznej Polski. Ci młodzi ludzie, mający dzisiaj
          po 20 lat myślą już inaczej niż my. Nawet jeśli wypieramy się tego to doskonale
          pamiętamy czasy, w których prawie wszystko było "za darmo". Gdzieś "podskórnie"
          ciągle jest w nas ta pamięć. To wcale nie było dobre, to było złe i doprowadziło
          naszą gospodarkę do ruiny. Nie ma nic "za darmo", wszystko kosztuje.
          Prawda, PGR-y upadły ale coraz więcej widać młodych, wykształconych i przedsiębiorczych
          rolników. Wracają na wieś i rozwijają swoje nowoczesne już gospodarstwa.

          Jedyne czego mi brakuje z tamtych lat to prawdziwej ludzkiej solidarności.
          Byliśmy wtedy bardziej życzliwi dla siebie, chętniej pomagaliśmy.
          • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:00
            Karen - wiem, że wiele zmieniło się na lepsze. Bardzo wiele.
            Tyle że na samym początku zmian zastosowano dogmat liberalny, bez żadnego zabezpieczenia drastycznych zmian.
            Ten dogmat przyniósł wiele szkód społecznych, które ciągną się do dzisiaj, zwłaszcza w rodzinach "wyrzuconych". Trudno wyrwać się ich dzieciom z zaklętego kręgu niedostatku i ograniczonego dostępu do wiedzy i kultury. Niestety, to "wykluczenie", bezrobocie, zaczyna być w dużej części dziedziczone.
            I to jest bardzo groźne zjawisko społeczne.
            • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:19
              ograniczonym dostępem "do współczesnego życia". Ta młodzież nie ma równego startu, traci dystans na samym początku
              .........................................
              I to jest bardzo groźne zjawisko społeczne


              Hardy... do tego doszedł zakaz aborcji... (nie podejmuję dyskusji na ten temat, tylko stwierdzam fakt)

              Pomyślmy o Janku Muzykancie... smile

              Z bezpłatnej aborcji korzystało b. wiele kobiet z tzw. nizuin społecznych...

              a teraz... znam tzw. bloki rotacyjne.
              W mieszkanku...ok...12 -15m2 po 10 osób.
              Bandytyzm, przestępczość kwadratura koła.
              kiedyś... kiedy Młodzieżowy Dom Kultury... był bezpłatny...
              Wiele z tych wyrzutków miejskich, znajdowało tam jakieś swoje ... zamiłowanie... spotykalo się z kulturą...
              Sekcje, plastyczna, chemiczna, teatralna, nauka tańca, sekcja taneczna, język, wioślarstwo..., nauka gry na instrumencie... sekcja teatralna... gdzie młody człowiek... łapał bakcyla! muzyka...
              Wielu znalazło swoje miejsce w życiu...
              a teraz...
              Jak w rotacyjnych 2 razy w miesiącu się nie pali...
              Ha ha ha... to wiadomo , że w następnym miesiącu się to odrobi...
              A jak raz na 1/2 roku nie ma trupa....
              to dziw i pociecha!
              Kobiety...
              A NIE CHCĘ O TYM PISAĆ! NIE CHCĘ!
              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
          • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:03
            cześć smile

            Karen, ale ja nie mówię, że wszystko mi się należy, wręcz przeciwnie, powinnam na to uczciwie zapracować. Jednak za swą uczciwą pracę oczekuję równie uczciwej zapłaty i traktowania mnie jako pracownika z godnością, a nie jak przedmiot.
            Dzisiejsi młodzi dwudziestoletni ? – no właśnie jacy oni będą ? Nie chcę tu generalizować, ale biorąc przykład z niektórych obecnych pracodawców, czy przełożonych, to śmiem wątpić w ich człowieczeństwo. Nie dawniej jak wczoraj rozmawiałam z koleżanką ze swojej poprzedniej pracy i powiem Ci, że bardzo się cieszę, że odeszłam z tej firmy. Od kwietnia mają nowego menagera, rozmowa z nim wygląda mniej więcej tak, że przy słabym dziennym wyniku dzwoni do ciebie uf pan i przez telefon miesza cię z błotem, jak chcesz coś powiedzieć, to słysz w słuchawce „tiiiik,tiiiik, tiiiik” – niestety pan już się rozłączył.
            Na temat niektórych dwudziestoletnich z obecnej pracy opowie Ci jak się spotkamy. Teraz powie Ci tylko tyle: myślałam, że po szkole jaką przeszłam w poprzedniej firmie (choć nie narzekam tu ani na swoich przełożonych, ani na ówczesną płace) nic już mnie nie zdziwi …… a jednak smile
            Jeśli tacy ludzie mają w przyszłości dojść do władzy, to ja szczerze współczuję nam wszystkim, bo niestety mój* tok rozumowania i podejścia do pracy jest dużo bliższy sloganowi: zróbmy coś, żeby żyło nam się lepiej.

            * czyli starszej pani w młodym wieku wink
            • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:18
              to "uf" było celowe, bo na "ów" ten gość nie zasługuje smile
            • k.karen Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:20
              Wszyscy mamy rację bo każdy z nas ma inne, swoje doświadczenia.
              Nie wiem co zrobić i jak pomóc ludziom, którzy cierpią i nie mogą cieszyć się przemianami.
              Nie wiem, po prostu nie wiem....dlatego nie wybieram się działać w polityce.
              • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:27
                Eeeeeech Karen.....
                nAWET, ŻEBY UCZESTNICZYĆ W REKRUTACJI DO wybranego nie rejonowegoGIMNAZJUM... TO TRZEBA PRZEZ INTERNET....
                Do ogólniaka... tylko przez internet...
                Tiiii.....
                I N T E R N E T
                Nawet w miastach jest mnóstwo takich, którzy by chcieli ten internet i kompa mieć.
                Są co prawda... kafejki internetowe... w miastach... do korzystania dla wielu... kiedy nie ma innego wyjścia...

                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:34
                  Dokładnie.
                  Niestety moim zdaniem z zawrotną prędkością zbliżamy się do wschodnich sąsiadów, gdzie albo jesteś bogaty albo biedy - "wersja" pośrednia znikoma.
              • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:29
                Ja też tego nie wiem, ale wydaje mi się, że wystarczy zacząć innych ludzi traktować tak, jak sami chcemy być traktowani - i tu nie ma znaczenia wiek, po prostu zauważać innego, równego sobie człowieka będącego obok. Poza tym naprawdę częściej spotykam się z tym, że to właśnie większość tych młodych ludzi wychodzi z założenia, że wszystko im się należy.
                • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:43
                  większość tych młodych ludzi wychodzi z
                  > założenia, że wszystko im się należy.

                  I PRAWDA i Nieprawda.
                  Młodzi ludzie dostosowują się do warunków, takich jakie mają stworzone, takich jakie widzą... takich z jakich są rozliczani. Dodatkowo często są ignorantami na początku swojej drogi zawodowej..., co dla pracodawców często jest również ...wartością...

                  A dodatkowo
                  Znam wielu młodych ludzi... naprawdę porządnych... takich, ktorych byś polubiła EB13.
                  Z tym, że ci porządni... źle wychowani młodzi ludzie nie mają takiego przebicia i wzięcia jak ci ....nieporządni.....
                  ale nadal tacy istnieją w sporej ilości.

                  Podstawowy eksperyment, żeby ich zauważyć...
                  Jadąc autobusem obserwuj zachowanie młodych, w momencie...kiedy wejdzie do autobusu starsza osoba albo kobieta w ciąży...

                  Ostatnio, zwróciłem na to uwagę..., bo w jakimś takim dziwacznym autobusie jechałem..., że ciągle młodzi ustępowali miejsca...
                  Obserwując to... aż dziwnie się poczułem...
                  Przyznaję, że była to wyjątkowa dosyć sytuacja..., bo zazwyczaj to tak często się nie dzieje...
                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                  • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:50
                    Niestety moim zdaniem z zawrotną prędkością zbliżamy się do wschodnich sąsiadów, gdzie albo jesteś bogaty albo biedy - "wersja" pośrednia znikoma.

                    Klasa średnia nie ma racji bytu ani w Polsce, ani w Europie.
                    Proces niszczenia klasy średniej trwa już... w Polsce....z tego co ja zauważyłem na znanych dosyć licznych przykładach... około 15 lat.

                    Każdy kto by chciał być klasą średnią w Polsce powinien sobie jasno zdać z tego sprawę...
                    Jednym z dowodów na moją tezę, są przepisy dotyczące firm... od lat wskazywane utrudnienia i restrykcje wobec małych firm... no itd...
                    Ten cały bałagan... z którym w jednych krajach... w ogóle nie ma problemu, a u nas są same problemy.
                    Polacy są przedsiębiorczy... nooo... jak widać aż za bardzo, więc mnożą się niemożliwe do rozwiązania przepisy i podatki, których tak naprawdę nie ma możliwości zapłacić...
                    Małe polskie firmy są siłą wpychane w szarą strefę...
                    Nie nauczą się poruszać po tej strefie...
                    nooo... toooo... kiepściutkooooooo

                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                    • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:14
                      kkkkosmita napisał:

                      > Klasa średnia nie ma racji bytu ani w Polsce, ani w Europie. Proces niszczenia klasy średniej trwa już... w Polsce....z tego co ja zauważyłem na znanych dosyć licznych przykładach... około 15 lat.<

                      Ja - niestety - dopiero to zauważam – może wcześniej byłam ślepa, a może w moim regionie nie było tak tego widać.

                  • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:06
                    Ale ja lubię młodych ludzi smile i zgadzam się z Tobą, że są wśród nich naprawdę wartościowi. Sama znam chłopaka, który skończył biologię, chce pisać doktorat i jest naprawdę mądrym człowiekiem, a w betoniarni beton przerzuca – z całym szacunkiem dla tych, którzy ten beton przerzucają - , bo nie może znaleźć nic innego. Poza tym z racji tego, że ja pracuję na tak zwanym zapleczu często korzystam z wiedzy młodziutkiego chłopaczka, który miał do czynienia z „pierwszą linią” i nie dość, że ma naprawdę ogromną wiedzę, to jeszcze świetnie ją przekazuje.
                    Tylko niestety jest tak jak napisałeś „… tacy ludzie nie mają siły przebicia …”
                    • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:08
                      Aaaaa, żeby nie było, że piszę tylko młodych chłopakach smile

                      znam też młodziutkie, bardzo mądre dziewczyny big_grin
                      • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:12
                        znam też młodziutkie, bardzo mądre dziewczyny
                        A dawaj mi tu jakąś! i to szybko!
                        Muszę coś zrobić żeby dziadkiem zostać!!!
                        Kurcze!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                        • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:16
                          a w życiu !!!!!!, żebyś je sprowadził na złą drogę ? tongue_out big_grin
                          • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:28
                            Kosmita nie potrzebuje bezpośrednio dla siebie...tylko pośrednio suspicious
                            • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:46
                              no wiem, ale skąd mogę wiedzieć, że On nie wmówi im, że mężczyzna, to największy skarb jaki może się przytrafić kobiecie i że bez niego, to one biedne „stworzonka” nie dadzą "se" rady ? wink big_grin
                              • k.karen Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:54
                                Mężczyzna nie jest największym skarbem, jest tylko połową skarbu smile
                                • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 21:07
                                  jeżeli jest to mój mężczyzna to tak, jest jakąś częścią mojego skarbu - obcy nie big_grin
                                  • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 21:25
                                    ...dobrze, że chociaż w połowie przyznałyście, że skarbem jest...
                                    Oczywiście ten, który na takie miano zasługuje suspicious
                                    • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 21:35
                                      No wiesz…., czasem „trza” docenić tego, co za mnie życie naraża, bo ja choć elektronik, to prądu się boję, a gniazdko czasem trzeba dokręcić wink
                                      • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 21:44
                                        ...nie zapominaj o cieknących kranach, chwiejących się krzesłach, ciężkich siatkach do niesienia z targu, bezpieczeństwie przejścia nocą przez park, wytrzepaniu dywanów...mógłbym tak jeszcze wyliczać a wyliczać! big_grin
                                        Nie wspomnę o dosłownych przyjemnościach, których "półskarb" może dostarczyć...suspicious
                                        • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:00
                                          big_grinbig_grinbig_grin

                                          Z cieknącym kranem i chwiejącym się krzesłem poradzę sobie sama,
                                          problem ciężkich siatek mam rozwiązany, bo mieszkam blisko targu,
                                          bezpieczeństwo nocą mam zapewnione, bo po parkach o tej porze nie chodzę,
                                          co do dywanów, to też żaden problem ….. po prostu, nie mam dywanu big_grin

                                          W kwestii innych przyjemności, to nie będę się wypowiadać, bo mogą nas czytać nieletni wink
                                          • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:18
                                            Wszystko do czasu, Ebi, wszystko do czasu...aż przychodzi kryska na Matyska i wtedy...cieszysz się, że jednak jest ten półskarb wink

                                            PS. Za trzy kwadranse będzie już można pisać...zgodnie dozwoleństwem zawartym w ustawie o przeciwdziałaniu demoralizacji nieletnich...czy jak to się nazywa big_grin
                                            • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:27
                                              jak już nadejdzie ten czas, to mam dobrego sąsiada - czyli "półskarb" obcy big_grin
                                  • k.karen Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 21:53
                                    Ci obcy są "półskarbami" swoich "półskarbów" big_grin

                                    Chociaż różnie z tymi "swoimi" bywa. Krążyła kiedyś taka anegdota,
                                    jak to mąż po wielu latach małżeństwa mówi do żony:
                                    - Echh...gdybyś ty chociaż obca była...

                                    big_grin
                                    • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:09

                                      www.youtube.com/watch?v=l2dC-KJWABI

                                      to tak w tematyce "skarbów" i "półskarbów" big_grin
                                      • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:30
                                        big_grin Nawet na leworęczność trzeba uważać big_grin
                                        • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:35
                                          ja nie muszę, bo jestem oburęczna big_grin
                                          • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:57
                                            ...zabezpieczonaś big_grin
                                            • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 23:09
                                              noooo, ja już jako embrion wiedziałam co trzeba zrobić, żeby się ustawić w życiu big_grin
                                              • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 23:25
                                                ...znaczy zabezpieczyłaś sobie płeć...wink
                                    • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:26
                                      k.karen napisała:
                                      > - Echh...gdybyś ty chociaż obca była...


                                      ...to nie bolałaby ciebie co noc głowa...suspicious
                          • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:30
                            a w życiu !!!!!!, żebyś je sprowadził na złą drogę ?
                            aaaaleee!!! TOOOOO!!! Nieee!!! Dlaaaa mnieee! Żona by mi łeb urwała! cenny łeb!
                            Mam syyynaa....!!!!!

                            A ten zamiast poważnie myśleć... to tylko jakieś... chmurki i inne takie w głowie...
                            no kurczę, jak dziewczyna będzie OK...no to dam mu propozycję nie do odrzucenia...
                            i cześć!tongue_outtongue_outtongue_out
                            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                            • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:35
                              Iiii....
                              Mam awarię.
                              no mam. .... będę potem...
                              eee-tam!
                              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                              • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:41
                                to za karę, że chcesz mi dziewczyny podebrać tongue_out
                            • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:40
                              no wiem, że Ty pisałeś coś o wnukach, ale jak oddam je Tobie, to z kim ja się będę zadać.... z tymi przemądrzałymi, leniwymi i cwanymi ? big_grin


                              P.S. Pomyślałby kto, że tak się boisz żony tongue_out big_grin
                              • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 15.04.12, 00:24
                                no wiem, że Ty pisałeś coś o wnukach, ale jak oddam je Tobie, to z kim ja się będę zadać.... z tymi przemądrzałymi, leniwymi i cwanymi ?


                                nooo... kurcze... dla młodego pokolenia to trzeba się chiiba trochę poświęcić!
                                cooo....???tongue_outtongue_outtongue_out

                                P.S. Pomyślałby kto, że tak się boisz żony

                                Powiedzmy to tak. Czuję uzasadniony zdrowy respekt! tongue_outtongue_outtongue_out
                                I wolę nie ryzykować... bo bardzo rozsądny jeeezdeem! big_grinbig_grinbig_grin
                                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 15.04.12, 00:49
                                  Czy wszystko było złe...
                                  Otóż nie wszystko było złe, ale też były rzeczy złe.
                                  Na chwilę obecną... ostatnia ZŁA nieekonomiczna spuścizna PRL-u to bezpłatnie biblioteki publiczne.
                                  Ciekawe... jak długo jeszcze przetrwają...?


                                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                  • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 15.04.12, 07:40
                                    ...korzystaj jak najwięcej z tej ZŁEJ, nie przynoszącej zysku spuścizny po PRL-u, Kosmito.

                                    Kto to widział, aby tracić pieniądze z podatków na jakieś lewackie fantasmagorie...jeszcze znów robolom jakieś nieprawomyślne myśli do głowy przyjdą, uświęcony od tysięcy lat porządek rzeczy kwestionować, żądać jakichś rewolucyjnych równości i sprawiedliwości...

                                    Korzystaj więc Kosmito, dopóki biblioteki, te rozsadniki myśli obrazoburczych, jeszcze istnieją...
                • k.karen Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 19:48
                  Mówcie co chcecie ale ja naprawdę widzę wielką różnicę w tamtym moim młodym
                  pokoleniu i tym teraz. Owszem bawiliśmy się i wtedy, jeździliśmy na obozy, biwaki,
                  chodziliśmy na dyskoteki, urządzaliśmy w domach prywatki ale tak naprawdę łączyła
                  nas niechęć do komuny. Kiedy się bawiliśmy to nawet zabawa kręciła się wokół spraw
                  ważnych, wokół tego co nam się nie podoba w kraju, w polityce. Nasze pokolenie nie było młodzieńczo-beztroskie, byliśmy poważni, gotowi do zrywów politycznych a nie do zdobywania świata.
                  Dzisiejsza młodzież jest bardziej beztrosko-spontaniczna, ma dużo lepsze horyzonty,
                  oni nie chcą "rozdzierać patriotycznych szat", oni chcą zdobywać świat, czują się
                  obywatelami świata. Tworzą, budują, rozwijają się i zdobywają. Mnie to dzisiejsze pokolenie bardzo się podoba i wiem że oni sobie poradzą.

                  Nigdy nie będzie tak, żeby wszystkim żyło się dobrze...to tylko hasło propagandowe.
                  Ja nie znam takiego kraju na świecie, gdzie wszystkim żyje się dobrze.
                  • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 20:01
                    Karen ... ja to widzę inaczej.
                    Z polityką na studiach miałem zero do czynienia, oprócz tego, że trzeba się było do ..SZSP zapisać, żeby zdobyć dofinansowanie do obozów żeglarskich...
                    Ot... co!
                    Pływanie, siatkówka, żagle, rajdy, brydż, balangi w klubie studenckim, obozy AZS-u..., narty... ,No i oczywiście... w wolnych chwilach nauka... (kurcze na zabój, żeby wszystko nadrobić, bo zmiłuj się nie było...) to wspomnienia z moich młodych lat.(Kurde... no jak widać na politykę to nie miałem ani czsu ani zamiłowaniatongue_outtongue_outtongue_out )
                    w sumie beztroska...
                    Często za darmo albo jakiś psi pieniądz. Wystraszyło na książeczkę popracować... i miałem kasy aż nadto...
                    Bo drogo nie było...

                    a czy wiesz... ile kosztuje obecnie wejściówka na imprezę w Stodole...????
                    Mówiąc krótko... imprezy tylko dla posiadaczy kasencji...

                    Z tego co wiem, to w Krakowie... Toruniu...
                    są lepsze układy niż w Warszawie...
                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                  • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 21:38
                    Karen - masz rację, ale nie w całości...

                    Masz rację w tym, że dzisiaj młodzież ma możliwości takie, jakich my nie mieliśmy - otwarte granice, nieskrępowanie polityką, możliwości rozwoju. Sam o tym pisałem.

                    To "nie w całości" dotyczy tych wykluczonych, o których napisała Ebi, Kosmita i ja. Oni, często wykluczeni już na starcie, teoretycznie mają takie same możliwości jak młodzież z w miarę normalnych rodzin. Niestety rzeczywistość skrzeczy - z daleka od miasta, bez dostępu do komputera i internetu, rezygnujący ze średnich i wyższych szkół z powodów finansowych, bez pracy...w ten sposób giną nam "Jankowie Muzykanci". Muszą mieszać beton, zamiast rozwijać swoje zdolności, które na pewno więcej by wniosły dla społeczeństwa, nie wspominając o osobistej satysfakcji "biologa", realizującego się w tym, co lubi...

                    Tak, następuje rozwarstwienie, nie tworzy się silna "klasa średnia". Dotyczy to nie tylko Polski. Dotyczy kilku państw w Europie, gdzie bezrobocie wśród młodzieży jest dwukrotnie większe niż średnia krajowa. To ogromnie frustrujące dla młodych - jak tu planować życie, zakładać rodzinę?
                    • k.karen Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:00
                      Hardy, w tym mieszaniu betonu to ja akurat nie dopatrywałabym się jakichś strasznych rzeczy.
                      Kiedyś studenci chętnie pracowali w studenckich spółdzielniach i bynajmniej nie była to praca naukowa a fizyczna. Sam doświadczyłeś w życiu takiej "szkoły" i twierdzę stanowczo, że na pewno nie zaszkodziła Ci ta praca smile Myślę, że dzięki temu bardziej doceniasz to co zdobyłeś w swoim życiu.
                      Tak, macie wszyscy rację, że polska wieś jest jeszcze bardzo zapóźniona ale w zachodniej Polsce nie wygląda to już tak źle jak we wschodniej..powoli i tam się wyrówna poziom.
                      • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:06
                        Karen - trochę pracy fizycznej "dla dodatkowego zarobku" uczy szacunku dla każdej pracy. Gorzej, jeżeli jest to jedyna praca z braku tej, do której człowiek się kształcił. Wtedy jest to marnotrawstwo dla społeczeństwa i zmarnowane osobiste życie. Jak w przypadku wspomnianego przez Ebi biologa, który nie może się doktoryzować.
                        Dopowiem, że coś bardzo podobnego i mnie spotkało...na szczęście tylko ograniczyło moje możliwości rozwoju, ale nie zniweczyło całego życia smile
                        • k.karen Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 22:41
                          Wiecie co, powiem Wam tak. Jestem zadowolona ze swojego życia,
                          tego w PRL-u także, to moje dzieciństwo, potem młodość,
                          mam dobre i piękne wspomnienia. Nie wiem czy wykorzystałam wszystkie możliwości,
                          pewnie nie ale nie miało i nie ma to większego wpływu na moje życie.
                          Nawet gdyby była taka możliwość to nie widzę jakichś istotnych rzeczy,
                          które chciałabym zmienić. Więc nie tylko nie mogę powiedzieć, że nie wszystko
                          było złe ale że niewiele było tego złego i to takiego, które doświadczyło nie tylko mnie ale wszystkich smile
                          • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 23:02
                            Doszliśmy do konkluzji - nie można rozpamiętywać w kategoriach czarne-białe. Wiele rzeczy jest teraz lepszych , wiele gorszych niż dawniej.
                            Szkoda że dobre się nie utrzymały...
                            Mamy swoje doświadczenia. Całe nasze życie to lepsze i gorsze momenty.
                            Każde pokolenie ma swoje "momenty"...
                            • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 23:06
                              i to by było na tyle w temacie dobre czy złe big_grin

                              idziemy spać - Dzieci Drogie big_grin
                              • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 23:23
                                Dzieci? Czyżbym był...młodszym? big_grin

                                Wolę pamiętać dobre rzeczy...chociaż pamięć jest pojemna i pamięta te gorsze również...

                                Dobranoc smile
    • eb13 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 17:58
      cześć Kolego smile

      Też uważam, że nie wszystko było wtedy złe. Przede wszystkim jak człowiek chciał pracować, to mógł utrzymać rodzinę bez problemu. Teraz jak chcesz pracować, to musisz mieć duuuużo szczęścia, żeby znaleźć tak płatną pracę, aby wystarczyło na utrzymanie rodziny – zapewniając jej minimum potrzeb. Jak chcesz czegoś więcej, to niestety musisz pracować od świtu do nocy i odbywa się to kosztem rodziny, więc wybierasz między wychowywaniem dzieci, a zapewnieniem im bytu.
      • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 18:10
        Cześć Ebi. Coś na temat pracy od świtu do nocy, czasem w soboty i niedziele, chwytania się każdego dodatkowego zarobku...mógłbym powiedzieć. Dobrze, że rodzina na tym nie ucierpiała.

        Tyle że jestem z "mniejszości" - tej, która w jednym i drugim ustroju gospodarczym miała pracę, dodatkową też. Nie byłem nawet jednego dnia bezrobotnym. Nie wszyscy mieli tyle szczęścia.
      • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 18:27
        W sprawie PGR-ów...
        Były takie, które przynosiły zyski
        Były takie które nie przynosiły strat
        i były te trzecie.
        Pracowały w PGR-ach tysiące rodzin.
        POLAKÓW!
        Zostali skazani na wegetację i bezsens.
        Nie było mowy i ... jakichkolwiek działaniach, które mogłyby poprawić sytuację materialną PGR-ów.
        Jakby tych działań nie zwać... restrukturyzacja,...przemeblowanie, intensyfikacja...ratowanie...
        Ludzi tych..., wyrzucono na śmietnik! Rodziny, małe dzieci, kobiety , młodzież.
        nie dano im szansy!

        Tiii.... koszty wejścia do Unii.... tiiiiii.....(no cóż, jedni je płacą, inni się bogacą...)

        Niestety... nie byli aż tak zorganizowani, świadomi...żeby najazd na Warszawę zrobić..., żeby Sejm próbować rozwalić... walcząc o swoje prawa do życia, do kultury, do dobrej szkoły dla dzieci, do książek, do nauki języków..., do nadziei na przyszłość, do szacunku...należnego każdemu obywatelowi swojej ojczyzny.
        Wzrusza nas wiele nieszczęść spotykających ludzi...
        Nikogo nie wzruszał los PGR-ów.
        Spraw ludzkich, nie wolno rozpatrywać tylko z ekonomicznego punktu widzenia.

        Bo do licha... wszystkich do których trzeba dopłacać... chociażby lecząc... najlepiej od razu do piachu wysłać!

        Znam rodzinę na Mazurach, której niestary ojciec zmarł, bo nie miał prawa do leczenia.
        Ugryzł go kleszcz. Ubezpieczenie stracił, bo nie miał kasy na bilet, żeby do Olsztyna dojechać i w wyznaczonym terminie w Urzędzie Pracy się pokazać i podpisać.
        W urzędzie pracy należało się wtedy meldować co miesiąc i diojeżdżać na własny koszt.
        Osierocił żonę i dwójkę małych świetnych dobrych dzieciaków.
        Zarabiali na życie... zbierając i sprzedając Grzyby i jagody.
        W ten sposób ich poznałem...
        SĄ W OJCZYŹNIE RACHUNKI KRZYWD!

        Właśnie wysłuchałem w tv:
        Ilość bezdomnych w Polsce (tych o których wiadomo) to 500 000 osób.
        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
        • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 14.04.12, 18:55
          Chciałem coś dopisać o "ludziach z byłych pegeerów, wyrzuconych na śmietnik, poza obręb cywilizacji", ale już za mnie to napisałeś, Kosmito.

          Z tymi ludźmi i ich dziećmi, młodzieżą, mam do dzisiaj do czynienia. Oni są dalej często "poza nawiasem" - z ograniczonym dostępem "do współczesnego życia". Ta młodzież nie ma równego startu, traci dystans na samym początku...
    • euroxia Re: Czy wszystko wtedy było złe? 15.04.12, 20:46
      Witajcie smile

      Hardy, odpowiem tak:
      Nie, zdecydowanie nie wszystko wtedy było złe. Funkcja opiekuńcza państwa w takim wymiarze to jednak nie byle co...
      Mile wspominam każde wakacje na koloniach - od 10 roku życia do końca podstawówki. A po 8 klasie wyjechałam "na wymianę dzieci" na dwa tygodnie do NRD big_grin Musiałam wyrobić czerwony dowód i książeczkę walutową.....echhhhhh

      A żeby zostać bezrobotnym to już człowiek musiał się wyjątkowo "zasłużyć".... Bezpieczeństwo bytu wyzierało z każdego kąta.

      Oboje moi rodzice pochodzili ze wsi. Zaczynali od zera. Zamieszkali w dużym mieście. Praca od zaraz.
      Wychowali i wykształcili 3 dzieci. Jedno zostało inżynierem, dwoje otrzymało tytuł technika. Ze średnich pensji. Wychodząc za mąż otrzymałam w posagu m.in. przedpłatę na Malucha. Mąż ( z rodziny robotniczej) został wyposażony w książeczkę mieszkaniową.
      Dało się, prawda? big_grin

      Pozdrawiam smile
      • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 15.04.12, 21:25
        Mieliśmy dość podobne "dzieje rodziny", Euroxio...nawet "wyposażenie ślubne". Tyle że książeczkę mieszkaniową już wcześniej mieliśmy, trzeba było tylko odczekać swoje w kolejce. No i, zamiast "talonu na malucha", wzięliśmy z pracy tzw. eMeMkę - pożyczkę dla młodych małżeństw. Podstawowe wyposażenie do życia za to kupiliśmy smile

        Dzisiaj młodzież ma większe możliwości...ale jednocześnie dużo bardziej ograniczone przy starcie. Nie wszyscy mogą liczyć na znaczącą pomoc rodziców...
        • kicho_nor Re: Czy wszystko wtedy było złe? 15.04.12, 23:11
          Nie lubię komuny z przyczyny
          Że za komuny było trudno o cytryny
          A herbata bez cytryny
          To się nie mogło udać
          Musiała komuna upaść
          Z owej przyczyny
          • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 15.04.12, 23:16
            Kłopoty z cytrynami,
            pomarańcze też od święta.
            Ale wylano wszystko z kąpielą,
            nie tylko złe ale i dobre.
            No i nasza młodość,
            ...takie rzeczy się pamięta.
            • kkkkosmita Re: Czy wszystko wtedy było złe? 16.04.12, 02:17
              Zmiany być musiały
              i dobrze, że się zdarzyły
              źle się stało natomiast
              że nikt nie potrafił budować...
              łatwiejsze było burzenie.

              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
        • euroxia Re: Czy wszystko wtedy było złe? 19.04.12, 16:14
          Przepdłątę na "malucha" dostałam od rodziców. eMeMkę też wzięliśmy. Dopiero w zeszłym roku "pozbyłam się" zestawu mebli "Bałtyk"..... niezniszczalny big_grin
          Pamiętam, że ową eMeMkę spłaciliśmy jedną pensją męża.....a zarabiał w milionach big_grin
          Echhhhh big_grin

          Co do dzisiejszej młodzieży. Jeśli nie mają studiów w kierunku gwarantującym zatrudnienie.....to porażka ich czeka. Frustracja i niespełnione oczekiwania.
          A kredyt na 30 lat na mieszkanie to pętla na szyję sad

          • hardy1 Re: Czy wszystko wtedy było złe? 19.04.12, 18:37
            Komplet "Bałtyk"? Niezniszczalny? My z eMeMki kupiliśmy niezniszczalną meblościankę "Białystok", do tego w komplecie była ława szwedzka...ileż lat nam służyły smile Dopiero kilka lat temu zmieniliśmy na nowe...szkoda mnie cholernie było, bo była pojemna i mieściła wieeele książek. Teraz nie mogę się pomieścić uncertain

            Zaznaczam, że byłem absolutnie przeciw wymianie! Niestety, moje "veto" nie zostało wzięte pod uwagę...sad
Pełna wersja