seledynx
01.05.12, 14:23
Małpo wspomniałeś, że dzisiaj wybierasz się na rower.
Jako, że święto i wtedy też było święto to opowiem Ci co było wtedy
Wtedy.
Był sobie taki w Krakowie facet, na rowerze on był a na głowie nosił
wysoką czerwoną czapkę, wyglądał jak małpa w czerwonym nie przymierzając.
I on, jak był dzień święta Stanów, to on brał amerykańską flagę na rower
i jeździł z tą flagą i w czerwonej czapce też był.
Milicja ówczesna do czerwonej czapki nic nie miała ale do amerykańskiej
flagi i owszem.
Zwinęli milicjanci rower flagę czapkę i faceta. Porządny to facet był jak
nie przymierzając Ty Małpo więc faceta z rowerem i czapką puścili
ale flagę zatrzymali.
Ambasada amerykańska wniosła protest i skończyło się tym, że radiowozem
odwieźli ładnie wyprasowaną amerykańską flagę do faceta.
Po co ja to pisze Małpo.
Piszę po to bo jakbym wyobraźnią Ciebie teraz ujrzał na rowerze tylko nie wiem z jaką flagą jesteś.