Dodaj do ulubionych

pamięci K i dla K.

07.08.12, 11:56
pewnego samotnika z Baltimore
który szukał piękna w melancholii
dopadł refren Nevermore
niczym śnieżny kot z Mongolii

nie szła mu w sukurs Hellada
i jej bogini Pallada
rozkwitł biały kwiat magnolii
na kruczoczarnej melancholii

rytmu i metrum zamknęły
podniecający czas zwłoki
w kole magicznego refrenu
i wspomnienia popłynęły

i miesza się błękit rapsodii
z zielonością bujnych traw
wśród których pomyka Wąż
świadom ostatecznych spraw

a z góry patrzy na mnie
panna młoda stojąca
w rozkroku na kobiercu -
antymuza miła memu sercu
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 07.08.12, 13:12
      Poi-poe? To nie trik?
      Skądś znam ten nick.
      Chyba z tevaenu jeszcze...
      pamięć mi w głowie szeleszcze.

      W każdym razie witam.
      O przebytą drogę nie pytam.
      --
      hardy.bloog.pl/
      Hardy
      • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 07.08.12, 13:19
        Pamięć. To cenna rzecz.
        Czy K. to osoba ta,
        o której myślę że myślę?
        Która na nas
        już z góry patrzy?
        Która z Poi-poe
        poetycznie pisała...
        myśli swe przemycała?
        --
        hardy.bloog.pl/
        Hardy
          • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 23:08
            Nie pytam o drugie K. Nie jestem dociekliwy.
            Tak mi się skojarzyło z Kobrą...i przypomniałem sobie, co wspominała (kiedy jeszcze żyła) o swoich traumatycznych przeżyciach przed prawie dokładnie 68 laty...
            Tamte czasy i tragedie tkwią w nas, mimo że nie byliśmy ich świadkami. Mimowolnie albo świadomie przypomniałeś mi...

            Również pozdrawiam, Poe. Dobrze, że nas odnalazłeś. Tylko góry się nie schodzą. Ludzie, kiedy chcą, zawsze się odnajdą smile
            --
            hardy.bloog.pl/
            Hardy
            • kkkkosmita Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 23:34
              dzisiaj był fajny dzień.
              Przede wszystkim, było chłodno i przyjemnie i pomimo, że miałem sporo zajęć... jakoś wszystko się układało.
              Był to dzień pełen lata... i nawet psy jakoś tak letnio szczekały... niby psy miastowe... a jakoś tak wsiowo brzmiały...
              jak na działce...smile
              Zadzwoniła do mnie biblioteka, że mają dla mnie książkę... i zdążyłem jeszcze przed zamknięciem ją odebrać
              i
              jakoś lekko się do domu wracało, z wesołą głową... można było zerkać na ptaszyska, które już wysiedziały jajka... i nauczyły młode latać.
              Widać jednak jeszcze tę różnice pomiędzy ptaszydłem rodzicem... a ptaszydłem dzieckiem...
              (sroki oglądałem! tongue_out)
              K. lubiła psy.
              miała kiedyś takiego dużego bardzo mądrego psa, z którym po Polsce wędrowała.
              Zawsze tego psa pamiętała, był jej prawdziwym przyjacielem...
              Nigdzie nie bała się z nim pójść... bo to był świetny, bardzo mądry i wyszkolony zwierz.
              I to miło... kiedy spotykają się starzy znajomi...
              Pasuje mi to do tego dnia!
              a teraz to już chyba naprawdę wyłączę tego kompa...
              iii do wyrka! big_grin
              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 23:37
              Wiedziałem, że tu pisywała ostatnimi czasy, parokrotnie mnie zapraszała, ale jestem przeciwnikiem logowania, i teraz, gdy wolne forum tvn już padło, przenoszę się, gdzie najbliżej smile Pisuję na onecie, ale tam trwa bezsensowna bijatyka - także struktura jest męcząca.
              Poza tym, zgodnie z moją metodą, mam pewne cele swojej pisaniny. Wielbiciele Gombrowicza, którzy piszą tutaj, zapewne znają przesłanie "Kosmosu" smile
              Dobrej nocy życzę.
      • sorel.lina Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 12:40
        Pozdrawiam mi Nieznanego/ Nieznaną Poi-Poe!
        Nie wiem, kim był/a K., ale każdemu/ każdej, kto odszedł należy się szacunek i pamięć.
        Requiescat in pace.

        P.S. Poe - to od poezji, czy od Edgara Allana? smile

        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 21:21
          Witam, wydaje mi się, że Pani pisywała na starym forum tvn, bo nick jest mi znajomy. Etymologia nicka jest dość skomplikowana (e-liczba rzeczywista, i - liczba urojona), poza tym był jeszcze dr POe (reminiscencja noweli E.A.P. i parę pochodnych (Agfa chyba pamięta smile). Sam się zdziwiłem (a później Kobra), gdy odkryłem, że poi, to maoryski taniec ognia smile
          Pozdrawiam etymologicznie smile
          • sorel.lina Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 21:41
            Dziękuję za pozdrowienia i również etymologicznie pozdrawiam! smile
            Mój nick zawdzięczam internetowemu - i nie tylko - nieodżałowanemu przyjacielowi, Marco Antonio, który mnie swoją "siostrzyczką" nazywał... smile
            Pisywałam na tvn, ale prawie wyłącznie na forum "Misogino" (Gombrowicz). Dopóki istniało...


      • sorel.lina Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 15:30
        Nie tylko Ty wspominasz Królewską K., również w tych dniach, tak znamiennych

        Królewska K. ! To nie może być nic innego jak Kobra!Wadżet!
        Znak faraonów, znak ich świętości i ich ochrona.
        Plując prawdą w oczy wrogów Ładu- Maat, oślepia Chaos-Isfet i w ten sposób broni Ładu Kosmicznego, czyli odwiecznego rozumu, moralności, porządku.
        Ilu z nas dziś ma jej śmiałość? Jej odwagę?
        Ilu z nas przedkłada święty spokój nad walkę o... Logos?
        • kkkkosmita Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 16:12
          Witaj Poi-Poe.

          Sorellino... hmm... o tej symbolice nic nie wiedziałem...
          I trochę pocieszyła mnie myśl..., że Kobra nigdy na mnie nie pluła... co najwyżej...parskała z wyższością! big_grin

          Tiii... bardzo chciałem.....
          kiedyś....
          rozśmieszyć Kobrę...
          no i czasu mi zabrakło......

          http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
          • sorel.lina Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 16:24
            Kosmitku! Ja na punkcie Starożytnego Egiptu trochę zakręcona jestem. smile
            Wybacz! Ale... czyż oni nie posiedli mądrości nad mądrościami... ? smile

            Kobra królewska pluje gorącym jadem prosto w oczy złoczyńcy, oślepia go i obezwładnia. Ty, miły Kosmito, złoczyńcą nie jesteś, więc Ciebie chronić będzie! smile
      • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 20:22
        Witaj agfa, kopę lat smile Odpowiadam z opóźnieniem, no bo wiesz: teraz robota w sadzie, a jak mawiał pewien francuski bohater: najważniejsze uprawiać swój ogródek smile, ale będę zaglądał tu częściej.
        Pozdrawiam h. Dąbrowa

        • 1agfa Re: pamięci K i dla K. 09.08.12, 12:22
          Witam Cię, Poe - odpowiadam dzis dopiero, również z opóźnieniem, jako że ogólnie mówiąc mam ograniczone "dojście" do komputera. Jeszcze czas jakiś, być może niedługi.
          Na co liczę, że "jest napisane w górze" big_grin (również francuski bohater wink)

          Kopę lat? Tak, można tak powiedzieć, bo ileż zdarzeń po drodze!
          Niektóre zdarzenia nalezy liczyć podwójnie, w czasie rozciągnięte.
          Uprawiam swój ogródek, a jakże; Ty jak zwykle, sadowniku niestrudzony na wielu polach, chcesz siać Ziarno smile
          Cieszę się, żeś zajrzał, że bywać będziesz/zaglądać.
          Serdecznie pozdrawiam h.Dębno
          --
          https://i43.tinypic.com/2ahbjuw.jpg
          • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 12:31
            Witaj Agfa - tak, zdarzeń było sporo; pamiętasz ostatnie wersy wiersza dedykowanego Tobie? Sądzisz, że ponieśliśmy stratę? Jak pamiętasz zajmuję się fizyką, i obserwując irracjonalną "narrację" wokół tego głównego zdarzenia zaczynam wątpić w tę, jak mi się napisało, "stratę". Niektórzy etymologię zaścianka wywodzą od niewidzialnej ściany - oznacza to, że to co dzieli można uważać za niematerialne. Powstaje pytanie: czy z ziarna racjonalizmu zasianego na irracjonalnej glebie może coś wyrosnąć? Uważam, że nie - na irracjonalnej glebie irracjonalne ziarno wydaje irracjonalny owoc, i gdy opadnie łupina złudzeń nowy owoc jest również irracjonalny, a powinien przedstawiać sobą doświadczenie. No, ale jesteśmy znani z tego, że ignorujemy doświadczenie smile
            Pozdrowienia z zadumą.
            • kkkkosmita Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 12:47
              Cześć Poe!
              To fakt, że odporność na wnioski wynikające z doświadczeń, potrafi wprawić w zakłopotanie.
              Procesy przyrostu rozumu w społeczeństwach zaprzeczają prawom fizyki.
              Może warto by tu zastosować statystykę, rachunek prawdopodobieństwa i matematykę wyższą, jeszcze nie wymyśloną..., żeby cokolwiek zrozumieć?
              hmmm...
              dodatni przyrost ilości powoduje ujemny przyrost jakości....tongue_out


              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 13:05
                  ...bo tłum często jest irracjonalny i "ściąga" do poziomu, niższego niż w jednostkowych przypadkach.

                  Kosmito, Poe - czy rachunek prawdopodobieństwa dopuściłby możliwość (nieważne jak minimalną ale dopuściłby), że nawet na irracjonalnej glebie któreś z rzuconych racjonalnych nasion wydałoby racjonalny owoc?
                  --
                  hardy.bloog.pl/
                  Hardy
                  • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 13:19
                    Oczywiście, nawet na najbardziej jałowych obszarach znajdują się biotopy - sam jestem zwolennikiem równowagi między racjonalnością a irracjonalnością - wnerwia mnie tylko przeginanie pały w dowolną stronę.
                    Pozdrawiam.
                    • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 14:54
                      Każde przeginanie pały zakłóca chwiejną równowagę...tyle że do części ludzi to nie dociera.
                      Dobrze, że ta część przeważnie jest w mniejszości. To pozwala zachować jako-taką równowagę między irracjonalnością a racjonalnością.
                      --
                      hardy.bloog.pl/
                      Hardy
                      • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 15:39
                        Rzecz w tym, iż ta mniejszość uważa, że ogarnia Całość z pomocą siły wyższej i w związku z tym posiada jakieś tam prawo narzucania swojej woli wszystkim. Jest to oczywiste nieporozumienie, gdyż zwykle znajomość racjonalności jest u nich szczątkowa. Ponadto, z punktu widzenia logiki formalnej, zbiory "racjonalność" i "irracjonalność" są zbiorami rozłącznymi (przy czym, jeśli ten pierwszy określa wiedza, to drugi jest niedookreślony) i w tym przypadku, wg mnie, ogarnięcie całości jest niemożliwe.
                        • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 15:53
                          Prawda.
                          Jednak zbiór "racjonalności" obecnie przeważa (może nie w ilości, ale w jakości tak). Nawet kiedy zbiór "irracjonalności" przeważał, nie zablokował przejścia ze średniowiecza do oświecenia, a następnie współczesności. Tylko spowolnił rozwój.
                          Dla mnie, obecnie, szklanka jest jednak w połowie pełna.
                          --
                          hardy.bloog.pl/
                          Hardy
                          • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 16:17
                            Możliwe, moim zdaniem zależy to od tego, do którego zbioru zakwalifikujemy podzbiór "nieznane". Trzeba pamiętać, że zbiór "irracjonalność" zawiera nie tylko wiarę, religię, uczucia, fikcję sztuki, itd., ale też np. intuicję więc sądzę, iż nie jest to szklanka, ale cysterna i proporcje są mniej ważne.
                            • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 19:32
                              Wymienione przez Ciebie, Poe, w zbiorze irracjonalności rozdzieliłbym na dwa podzbiory. Religia wymusza wiarę w dogmaty, nie podlegające dyskusji. To prawdy objawione.

                              Natomiast fikcja sztuki, uczucia, intuicja - o nich wiemy, że sa irracjonalne. Nie przyjmujemy ich jako prawdy objawione. Podchodzimy więc z ostrożnością, zastrzeżeniem. Wiemy że nie możemy ich brać za podstawę do wyciągania ostatecznych wniosków.
                              --
                              hardy.bloog.pl/
                              Hardy
                          • kkkkosmita Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 16:21
                            Jak to podobnie dzisiaj myśli się toczą na różnych wątkach.....

                            Szczęście i nieszczęście
                            w jednej chodzą parze...
                            które z nich silniejsze
                            zawsze się okaże...
                            Szczęście fika nóżką
                            nieszczęście powłóczy
                            szczęście jest głupiutkie
                            nieszczęście zaś uczy.

                            I szczęściem jest wielkim
                            nieszczęście zrozumieć...
                            każdy.......
                            chce mieć szczęście
                            lecz nie każdy umie
                            nieszczęście oswoić pojąć
                            .... wynagrodzić...
                            szczęście biegnie przed nami
                            nieszczęście....
                            obok chodzi

                            nieszczęściem jest
                            szczęścia w dali nie dostrzegać
                            z uporem nie widzieć tego co całością...
                            śmiech bez płaczu brzmi cicho
                            ...a płacz....
                            też potrafi....
                            nagle zabrzmieć
                            ogromną radością...
                            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7c/Yin_and_Yang.svg/75px-Yin_and_Yang.svg.png
                  • kkkkosmita Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 13:24
                    czy rachunek prawdopodobieństwa dopuściłby możliwość (nieważne j
                    > ak minimalną ale dopuściłby), że nawet na irracjonalnej glebie któreś z rzucony
                    > ch racjonalnych nasion wydałoby racjonalny owoc?


                    Aż tak dobrym matematykiem to nie jestem.
                    ale uważam, że powinien taką mozliwość dopuścić...
                    inaczej... jego strata i niedokładność! tongue_out


                    Uczeni wyliczyli, że jest tylko jedna szansa na bilion, by zaistniało coś tak całkowicie absurdalnego. Jednak magowie obliczyli, że szanse jedna na bilion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.(Terry Pratchet! tongue_out )
                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                    • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 15:03
                      ...to znaczyłoby, że jest 90% realizacji szansy przy bilionowym powtarzaniu próby.
                      Tyle, że zwiększenie ilości prób o rząd wielkości, nie da nam 900%...nawet nie 100%, co już byłoby pewnikiem wink Będziemy tylko się zbliżać do tych 100%, ale bez pewności wink
                      --
                      hardy.bloog.pl/
                      Hardy
    • ulisses-achaj Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 16:17
      Pozdrowienia, Poe smile To dobrze że tutaj zajrzałeś.
      K. i ja jak wiesz, ostro się w swoim czasie ścieraliśmy, ale później wymienialiśmy życzliwe maile; także z muzyką, obrazami i fragmentami literatury...
      smile

      Pamiętam o Niej.

      --
      Ulisses
            • kkkkosmita Re: pamięci K i dla K. 08.08.12, 22:38
              Jeszcze raz ...witaj... Poi-Poe...
              zaglądam z ciekawością do tego wątku... ogromnie zadowolony, że ... zawsze to stary znajomy się znalazł...big_grin
              Inne jest to forum niż TVN... prawda?

              Ale ...
              Zawsze na Wyspie... prowadziłeś z K... rozmowy pełne podtekstów...i znaczeń tylko dla Was zrozumiałych...
              To było... jakby człek obserwował rodzaj tańca... do melodii znanej tylko tancerzom...smile

              A teraz zaciekawiła mnie dokładna lokalizacja "Karnawału"
              Jak się nazywa jego autorka?


              No i też dobranoc...Wszystkim.
              Naprawdę... ledwo po tym dzisiejszym dniu...siedzę....

              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                • wscieklyuklad Re: pamięci K i dla K. 09.08.12, 15:52
                  "Dzika potęgo myśli wątłej!".

                  A sybarytę z okolic Mławy
                  wielce kusiła zieloność trawy,
                  piękna zaś szukał nie w duszy smutku,
                  ani w magnoliach - tuż, tuż w ogródku,
                  jeno w absurdzie, gdy myśl owłada,
                  co wyznać jawnie choć nie wypada ,
                  to uporczywie drążąc wspomnienia,
                  źródłem artysty bywa natchnienia.
                  W Mongolii śnieżnych kotów bez miary,
                  lecz jeśli w sobie nie wzbudzisz wiary,
                  boginek pomoc nie zda się na nic,
                  Wąż nie przekroczy też metrum granic
                  i - choćbyś naraz ckliwym wyznaniem -
                  swą własną duszę napełnił graniem,
                  rytm ten fałszywy, bliższy nokturnom
                  co zdobi lico miną pochmurną,
                  w chwili radosnej - na szczęścia gruzach.
                  W tychże się kryje niejedna Muza....


                  • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 09.08.12, 16:25
                    /ze zbioru: imiona prawdziwych Polek/

                    muzy bywają
                    wysokie, średnie, niskie
                    jak one wszystkie

                    by wleźć na wysoką
                    jak mawiał Tadek
                    co miał ambaras
                    trza lin, czekanów
                    i pomocy kilku ... naraz
                    toteż od wysokiej półki
                    wolał średni taras;
                    inni gardzą pomnikiem
                    spacerując chodnikiem

                    i taka pruderyjno -
                    minoderyjna wysokość
                    której obca oberżyna
                    zwykle na imię
                    ma Katarzyna
                    /potwierdzenie
                    u Morsztyna/
                  • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 10.08.12, 07:12
                    (z cyklu: imiona prawdziwych Polek)

                    dama Urung
                    pijąc ulung
                    wspominała Stasia
                    i klasyka Adasia

                    muza oziębła, pełna rozuma
                    gardząca rozkosznym
                    brudem, nie mogła była
                    pojąć jakim cudem, Staś
                    trafił pod jej rudą strzechę
                    omijając napychaczy
                    kałduna pod wiechą kołtuna

                    ależ to arystokratyczna liga
                    z tego imienia Jadwiga
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 21:36
      P.S. Pardon Hardy, pomyliłem adresatów. To jest odpowiedź dla Karen na wątku czaro.

      Z Twoją opinią zgadzam się z jednym zastrzeżeniem: implikuje ona podział ludzi na wolnych i niewolników, ale cóż ... może i tak jest.
      • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 21:48
        Chyba aż tak ściśle nie można do tego podchodzić. Są też ludzie uczeni, wierzący, ale jednocześnie w swojej pracy posługujący się racjonalnością, naukowym podejściem. Są w mniejszości wśród naukowców przedmiotów ścisłych, ale są.
        Jak oni to w swoim umyśle łączą, nie wiem. Wolność umysłu przy ograniczeniu dogmatami wiary... Tworzyliby już podzbiór w podzbiorze.

        PS. do PS. Skopiuj swoją odpowiedź dla Karen i wstaw w odpowiednim miejscu. Wtedy Twój pomyłkowo wstawiony tutaj post się wykasuje.
        --
        hardy.bloog.pl/
        Hardy
        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 22:18
          ... jest wielu takich, i to z najwyższej półki; np. Carl F. von Weizsäcker próbuje łączyć neoplatonizm z chrześcijaństwem - nie zapominają, ze Arystoteles przyrodoznawstwo podzielił na fizykę i metafizykę smile
          Odnośnie P.S. Przekleiłem od razu, kiedy zauważyłem pomyłkę.
          • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 23:00
            Można próbować łączyć irracjonalność (wiarę) z racjonalnością (nauką). Można szukać wytłumaczeń nowych odkryć. Można nawet dojść do punktu, do którego dobrze pasuje anegdota - kiedy Monteskiusza spytano, co sądzi o ludzkim wyobrażeniu Boga, odrzekł - Gdyby trójkąty stworzyły sobie boga, miałby na pewno trzy boki.
            Można więc nawet wytłumaczyć jako "boski zamiar" przyszłe odkrycie istot rozumnych w Kosmosie (a nawet prostszego życia). Jakoś się wytłumaczy istnienie rozumnych trójkątów "na podobieństwo boże".
            Ale w pewnym momencie następuje nieuniknione zderzenie. Nie da się połączyć "ognia z wodą". Albo-albo.

            To jest moje spojrzenie, spojrzenie racjonalisty. Inni mogą mieć inne spojrzenie wink

            Odnośnie PS. Widzę. Tamten omyłkowy Twój wpis wykasuję.
            --
            hardy.bloog.pl/
            Hardy
            • kkkkosmita Re: pamięci K i dla K. 11.08.12, 23:39
              spojrzenie racjonalisty. Inni mogą mieć inne spojrzenie
              Myślę że inne spojrzenia są konieczne, aby rozwiązać wiele zagadek...
              nie wiem , nie wyobrażam sobie ...jakie to mają być spojrzenia.tongue_out

              Ucząc się matematyki fizyki...
              uczymy się spojrzeń naszych nauczycieli, spojrzeń twórców podręczników...
              Jest to etap konieczny, żeby poznać narzędzia służące do rozwiązywania dotychczasowych problemów..., tych już rozwiązanych...
              Do nowych problemów, albo do nierozwiązanych jeszcze zagadek, mogą być potrzebne nowe nieznane jeszcze narzędzia i spojrzenia...

              Cóż... kiedyś w końcu trzeba będzie polecieć i dolecieć do innego układu gwiezdnego...
              Co prawda jest jeszcze trochę czasu, ale nie więcej niż będzie świeciło słońce.
              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 00:22
              Zbiór "ludzkość" składa się z dwóch podzbiorów i dla większości elementów jednego z tych podzbiorów racjonalizm jest nudą, niekiedy wręcz przeszkodą, np. w kontemplowaniu Piękna smile
              lub zakłócaniem komfortu metafizycznego. I tu zloty środek jest koniecznością, co i praktykuję smile
              Dobranoc.
              • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 00:46
                Kosmito - i kto to mówi?! Kosmita?! (że sparafrazuję cytat z filmu wink)
                Żeby coś nowego odkryć czy wynaleźć, aby wymyślić nowe narzędzia badawcze, trzeba miec "bazę". Znaczy poznać wiedzę poprzedników. Częśc tej wiedzy może okazać się fałszywa, ale większość jest sprawdzalna i wiarygodna. Na tych fundamentach rozwija się cywilizacja. Kolejne pokolenia wzmacniają fundamenty tego "domu cywilizacji" i wtedy dobudowują kolejne piętra wink

                Poe - dla mnie racjonalizm sam w sobie jest Pięknem. Niektórzy twierdzą, że nie ma nic piękniejszego niż doskonałość matematyki i Kosmosu smile

                Dobranoc i ja mówię smile
                --
                hardy.bloog.pl/
                Hardy
                • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 09:35
                  ... istnieje pojęcie skończonego Piękna - matematyka i Kosmos mają za dużo nieskończoności; poza tym jedno jest narzędziem, a drugie miejscem zamieszkania smile
                  Jest też pewna różnica między racjonalizmem, a racjonalnością, podobnie jak np. między romantyzmem a romantycznością smile
                  • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 10:05
                    Możliwe, że istnieje...ale mam inne zdanie. Dla jednego "coś" może być skończonym Pięknem, dla innego...szkaradzieństwem. To tylko osobista ocena, a nie zobiektywizowana Prawda o pojęciu Piękna.
                    Może nieskończoności zawarte w matematyce i Kosmosie. jako niedopowiedzenie,. niedookreślenie...zapowiadają nieuchwytne, zapowiadają nieuchwytne Piękno?

                    Jeżeli dobrze rozumiem, chodzi Tobie o różnicę - racjonalizm to postawa życiowa, zaś racjonalność występuje w codziennym postępowaniu, w podejściu do konkretnej sprawy.
                    Pewnie jest podobnie z romantyzmem i romantycznością...
                    --
                    hardy.bloog.pl/
                    Hardy
                    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 13:04
                      Odbiór tego, co nazywamy Pięknem zmienia się w czasie zarówno życia jednostki jak i grup społecznych. Podobnie jak zmienia się np. smak - kryteria Piękna były różne w różnych epokach, wystarczy spojrzeć na obrazy kobiet Rubensa i dzisiejsze fotografie anorektycznych modelek. Moda i gust mają tu wiele do powiedzenia, szczególnie przy tak zaawansowanych środkach przekazu.
                      • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 19:53
                        Poe, i tu się zgadzamy - pojęcia piękna może być jednostkowe, ale jest i...w pewnym sensie "zobiektywizowane" w danej społeczności i czasie historycznym. Dzisiejsze massmedia narzucają "szyk i modę". Tyle że nie trzeba aż tak się im poddawać. Ciało której modelki jest naturalne? Do tego jeszcze ich zdjęcia są "fotoshopowane" przed opublikowaniem. I mamy wtedy nieszczęścia w postaci dziewcząt - anorektyczek...

                        Panie są bardziej podatne na modę. Tak jest od chyba od początku cywilizacji. Dlaczego? Tradycja? Przecież i dzisiaj, wśród wyemancypowanych kobiet nic się nie zmieniło.

                        W jednym z plemion afrykańskich przed ślubem młode dziewczęta tuczy się do oporu. Im są cięższe i o bardziej obfitych kształtach, tym bardziej atrakcyjne. Większe "odstępne" jej rodzina może dostać od pana młodego. Taka u nich kultura i uosobienie kobiecego piękna.

                        A więc? Dlaczego dąży się do Piękna (tu - wyglądu)? Czy to chęć podobania się sobie samej? Chęć podobania się mężczyznom? Czy też nacisk (nawet niewymuszany, ale przez chęć "dorównania najpiękniejszym") danego społeczeństwa?
                        --
                        hardy.bloog.pl/
                        Hardy
                        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 20:41
                          Prawdę rzekłszy Hardy, rzadko zastanawiałem się nad kanonami Piękna - jakoś intuicyjnie akceptuję lub odrzucam dzieło sztuki, a piękno płci przeciwnej w ogóle nie traktuję w tych kategoriach.
                          Mój polonista z liceum, znany krakowski nauczyciel, raz powiedział frazę, która utkwiła mi w pamięci - Wędrowiec, który idzie w ciasnych butach nie podziwia piękna krajobrazu.
                          Dlatego też w późniejszym życiu bardziej dbałem o wygodne buty - wtedy i mijane krajobrazy można podziwiać. Karen na pewno będzie odmiennego zdania smile chociaż jest ono alogiczne (albo może właśnie dlatego smile)
                          Parę fizycznych i matematycznych (w tym dwa własne) wzorów uważam może nie za piękne, ale "pobudzające", podobnie jak odbiór jakiegoś dzieła. Jakoś to u mnie tak działa - moje pojęcie piękna jest związane z "pobudzeniem". I chyba nie jest to inspiracja sensu stricte - raczej jej mieszanina z motywacją. Zresztą, czy to ważne? Po prostu jest to coś subiektywnego, jak u wszystkich mężczyzn - jak działa to u kobiet nie mam bladego pojęcia.
                          • k.karen Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 21:49
                            Nieee, Poe! Nie jestem odmiennego zdania, myślę jak Ty smile
                            Naprawdę tak pomyślałeś? Jestem wrogiem dziwactw i lubię wygodne życie big_grin
                            Na wygodne buty, w tym szpilki ale i buty trekingowe, mogę wydać majątek wink
                            Misiurki, włosiennice, biczowanie jako środek do wejścia na poziom metafizyczny - to na pewno nie ja big_grin
                            Pozdrawiam dresowo i dobranoc, idę oglądać zakończenie IO może będzie
                            ciekawsze jak otwarcie smile
                            --
                            https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                              • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 12.08.12, 23:28
                                Kiedy słyszę - kanon piękna - od razu pytam się - czyj kanon?

                                Wiem wiem...autorytety są również w dziedzinie sztuki czy mody.

                                Dla mnie autorytetem są jednak uczeni, naukowcy, specjaliści w swoich dziedzinach. Tak ścisłych jak i humanistycznych. W poprawnych obliczeniach też jest zawarte piękno.

                                Jednak w sztuce, literaturze, każdy ma własny kanon piękna. Jednemu coś się podoba, innemu nie. To jest...niedookreślone. Nie stworzy się jednego kanonu. I tego nie zmienią żadne odgórne narzucenia, typu - to jest piękna książka, obraz, utwór muzyczny. Dlaczego? Bo ja tak mówię. Z nieodłącznym szkolnym "co autor miał na myśli?" Pewnie sam autor często by się srodze zdziwił, gdyby wiedział, jakie interpretacje wywodzili potomni z jego utworu... Nie wspominając już, że taki literacki rozbiór utworów skutecznie zniechęcał większość szkolnych delikwentów do szukania i zauważenia Piękna w ich treści...

                                Dobranoc Karen i Poe smile
                                --
                                hardy.bloog.pl/
                                Hardy
                                • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 13.08.12, 10:00
                                  ... podobnie jak, wg mnie, nadmiar interpunkcji, rygorystyczne metrum i rytm, w wierszu zamula jego magię i zakłada niegramotnego odbiorcę ... i choć nazwa sztuki pochodzi od słowa sztuczność, to uważam, iż największe dzieła mają w sobie pierwiastek naturalny, podobnie jak wszystkie liczby będące dziełem człowieka, oprócz naturalnych.
                                  Pozdrowienia dzisiejsze.
                                  • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 13.08.12, 22:00
                                    Nie znam się na literaturze i poezji. Jednak...jeżeli za bardzo się twórca skupia na formalnych kryteriach utworu, to zatraca wenę. Wychodzi formalnie prawidłowy utwór, ale bez "iskry bożej".
                                    Coś w tym jest.
                                    --
                                    hardy.bloog.pl/
                                    Hardy
                              • k.karen Re: pamięci K i dla K. 13.08.12, 11:08
                                Teraz to już tylko biegi przełajowe...z psem i rzadko ale jeszcze - oglądam sobie świat z góry big_grin
                                Kiedyś, w latach licealnych, to jazdę szybką na lodzie smile

                                A co konkretnie trenowałeś? smile
                                --
                                https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 13.08.12, 20:23
      rośnie sobie drzewo
      to jest dobre, a to złe
      tępe głowy z niego jedzą
      z nienawiścią w tle

      o sercu z kamienia
      bez źrenicy sumienia
      jedzą nienawiści zgniłki
      intelektualne osiłki

      nienawiści nic po słowie
      wiedza jej w absmak
      rozpala ją tłumu klaka
      rajcuje słów kloaka

      po owocach ich poznacie
      - rzekł był Pan
      lecz nie rodzą, chociaż sieją
      stąd też cały kram

      a wystarczy rozwalić stragan
      by usunąć ten bałagan
      • k.karen Re: pamięci K i dla K. 13.08.12, 22:14
        po owocach ich poznacie
        - rzekł był Pan
        lecz nie rodzą, chociaż sieją
        stąd też cały kram

        a wystarczy rozwalić stragan
        by usunąć ten bałagan


        Stoi stragan w polu,
        stary już, zmurszały.
        Sam się w pył rozsypie,
        minął mu czas chwały.

        Żeby go rozwalić,
        czasu na to szkoda.
        Lepiej iść poszukać,
        gdzie źródlana woda.
        --
        https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 13.08.12, 20:43
      nad Niagarą krążą mewy
      omijając biały kurz
      w mętne wiry lecą plewy
      z nostalgicznych dusz

      pieszczą w myślach
      kraju starego obraz
      zaściankowej iluzji:
      nie zauważyli fuzji

      a fałszerze robią swoje
      sztandar: ojczyzna
      praca: doję

      Kanada, październik
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 13.08.12, 20:47
      ludmany

      albośmy to jacy tacy
      ino prawdziwi polacy
      na głowie berecik
      brunatna sukmana
      z boku pistolecik
      danaż moja dana

      kierezyja-fantazyja
      wyciągana od parady
      w głowie szumi
      małmazyja, niczym
      pióra euro- pawia
      pasiate galoty
      patrzcie no, Polacy
      jakim polak - cacy-cacy

      z włosienicy zaś koszula
      szyli mi ją nasi księżula
      do niej rózga dana
      płacz dziewczyno zakochana
      od wieczora, aż do rana

      grajcie mi od ucha
      chodźwa w tany
      narodzie kochany
      jutro was ozłocę
      psiajucha
      gdy grosz publiczny
      poleci
      gdy zapieje kur ...
      weźcie jeno sznur
      • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 06.09.12, 15:33
        Sándor i Kamil.
        dla Julianny

        dokąd podążasz
        narodzie bratni ?
        czy ku temu prowadził
        nasz stary wódz?
        słuchaj głosów poetów:
        nie pozwól pleśni
        na oczach róść !
        „Wolność Powszechna”!

        nie powracaj do Cieni
        lecz dalej – dalej ...
        tovább – tovább ...
        razem dostawaliśmy
        nauczki, więc tovább ...
        choćby dla naszej wnuczki
      • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 03.10.12, 22:02
        Sepia wspomnieć i zieleń nadziei.

        gdy w stare mury
        obrosłe wisterią
        wchodziła muza
        ze swą histerią
        zwykłem był
        jej róż chłodzić fioletem
        błękitem, by magenty
        jednością zrosła się
        z glicynii mitem

        lecz zapachy róż
        więdną jesienią ...
        pozostaje wrzos pamięci
        z wystygłą kwiatu
        czerwienią

        nadejdzie puszysta niania
        uśpi marzenia wspomnień
        dając spokój ciału i duszy
        do czasu, gdy przebiśnieg
        zimowy alabaster skruszy

        wtedy lila-róż krokusa
        pojawi się wśród gości
        z żółcią szafranu –
        pyłkiem zazdrości
        i znów zieloność wiosny
        ożywi żądze
        z płonną nadzieją
        że wiem, co robię
        i więcej nie zbłądzę
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 14.08.12, 15:29
      nic tak nie podnosi
      na duchu z rana
      jak widok za oknem
      spacerującego bociana

      obchodzi swój teren
      czeka na swoją połowę
      dzietnością
      ma zaprzątniętą głowę

      dar kuzyna benu
      rozłożono mu na raty
      więc trudzi się
      jak każdy człek
      biedny i bogaty

      zadowolony
      że przeminęły śniegi
      tak jak ja, że zobaczę
      na Twym nosku
      wiosenne piegi

      i zaraz kawa z rozenthala
      jakaś smaczniejsza
      przeszłość różnorodna
      a i przyszłość barwniejsza

      marzec 2012
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 15.08.12, 17:58
      z rozlewisk Missisipi
      wyszła w świat
      dobrana para
      blues i gitara

      deltę opiewa
      odwieczny blues -
      towarzyszy mu ona:
      kitara, gibsona, ...

      drży struna „a”
      drgają struny „e”
      urojona „i”
      niewidzialna „g”

      akompaniament
      do tańca poi
      z iskrami wszechświata
      i w tym zatraceniu
      śmierć z życiem się splata
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 17.08.12, 20:43
      z morza turnerowskiej mgły
      pokazując swe dwa lica,
      wynurza się niczym liniowiec
      pierwszej klasy, góra samobójców
      - Mogielnica

      szarpani za życia i po śmierci
      niegodni ziemi święconej
      znikali w tej mgle
      jak morze słonej

      zrzucani z urwiska
      jak przez burtę w toń
      powstałą z ich łez
      które zmieniły im wolę
      zabiły w nich strach
      wypłukały lęki –
      podmioty krzywd
      bywalcy domów udręki

      rozwiązali dylemat:
      być, albo nie być
      bez wiary tych
      którzy ich zrzucali
      i odeszli z nadzieją do tych
      którzy kiedyś ich kochali
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 22.08.12, 21:15
      pewien Francuz
      który szkolił uczucia
      zapisał konstatację
      iż kwiat miłosnych doznań
      to gwałtowność pożądań
      czy miał rację?

      pomijając idiotyczne
      pytanie retoryczne:
      co z miłością
      gdy kwiat zwiędnie?
      pojawia się pewien szkopuł:
      czy nie odczytujemy
      tego błędnie?

      nie wiemy kim był autor
      w chwili, gdy pisał
      to wyznanie
      a i dziennikarz
      nie w tym czasie
      postawił znane pytanie
        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 09:29
          Ładnie i osobiście smile ale przykładowo chodzi o sytuację opisaną przez Blixen we wspomnianym wcześniej opowiadaniu. Zauważ jakiej płci jest tam Kierkegaard.
          A przy okazji, ponieważ lubisz błękity, możesz w opowiadaniu "Anna" sprawdzić, co sądziła Twoja imienniczka ustami lady Heleny o prawdziwym błękicie smile
          • k.karen Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 11:27
            Poe smile To trudne "zadanie domowe". Czytałam tylko "Pożegnanie z Afryką" i to dosyć dawno a do tego film, który był dużo bardziej romantyczny, uczuciowy, osobisty niż książka.
            Oczywiście chętnie przeczytam "Karnawał" i jak się domyślam jest tam też opowiadanie "Anna" (?) tyle, że może to długo potrwać. W tej chwili jednocześnie czytam- Moja III RP L.Wałęsy, w wersji elektronicznej - MiM Bułhakowa, wyrywkowo - Europę Daviesa, Noc długich noży- Brauna a jeszcze czeka I tom Historii Chrześcijaństwa - W. Carroll'a..a gdzie jeszcze następne cztery i chyba już przetłumaczony VI tom? Ufff...jak widzisz niezły "groch z kapustą" i gdyby jeszcze Karnawał...To może pomóż mi proszę i "oświeć" w podanych przez Ciebie przykładach smile

            Pozdrawiam upalnie smile
            --
            https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 13:08
      Czytając MiM "wyrywkowo" postępujesz jak czytelnik modelowy, ale choć oba znane mi przekłady są niezłe, to bez znajomości oryginału, stosunków rosyjskich i obyczajów umyka sporo.
      No dobra, zostawmy Blixen i Flauberta ... może pomożesz zastanowić się nad taką sprawą: natura wyposażyła każdą kobietę w zestaw systemów semiotycznych, a w wyjątkowych przypadkach - w pełny zestaw; w porównaniu z zestawem kobiecym systemy męskie są ubogie i schematyczne. Moja męska logika podpowiada mi, że przy takiej proporcji relację damsko-męską cechuje pewna nierównowaga. Co podpowiada Tobie, twoja żeńska logika? smile
      Jeszcze a propos MiM: pojawia się tam raz termin wprowadzony przez formalistów rosyjskich "sjużet"; nastręcza on sporo kłopotów polskim tłumaczom - zwykle jest tłumaczony jako temat,lub wg mnie najtrafniej, jako temat przewodni, ale nie do końca. Chodzi o artystycznie skonstruowany układ wydarzeń w utworze, jak chcą niektórzy nasi krytycy.
      W tekście MiM messer odnosi go do wątku prokuratora - dzieła mistrza; fabuła była mu znana, więc chodzi o jej plan strukturalny, czyli sjużet. I tu, nawet "wyrywkowy" odbiorca drugiego stopnia wchodzi w gęstwinę. Może Tobie, bardziej czującej problematykę biblijną, coś świta? smile
      Pozdrawiam również upalnie i parnie.
      • k.karen Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 16:13
        Pojęcia - kobiecej i męskiej semiotyki bardziej kojarzą mi się z marketingiem a nie miłością i partnerstwem wink

        Owszem, ta nierównowaga będzie jeśli kobieta i mężczyzna zapominają, że do pełni miłości potrzebne jest - MY a nie JA i JA. Kobieca intuicyjność i męski konkretyzm a także cały zestaw....ufff... systemów semiotycznych obojga mogą się wspaniale uzupełniać i wtedy jest równowaga. Nie chodzi mi tu przede wszystkim o seks ale o całe wspólne życie. Pisałam wcześniej, że jestem wrogiem dziwactw, w tym także - skrajnego feminizmu gdzie kobiety mówią o sobie, że są wyzwolone i każdy "facet to świnia", do niczego im niepotrzebny, no chyba że mają odmienną orientację wink Kobiety bardzo często zapominają ( ale i mężczyźni też), że "mój partner świadczy o mnie". Tracą też niepotrzebnie czas na jakieś śmieszne bezsensowne "gierki" w stylu - " myślę białe ale powiem mu że czarne a on musi się domyślić że chodzi mi o białe" big_grin
        Tak przy okazji, zauważyłeś że w krajach "zachodu" ( ale i u nas ostatnio coraz częściej) bardzo swobodnie mówi się o seksie ale o miłości to już niekoniecznie?
        To tak bardzo w skrócie i nie wiem czy o to Ci chodziło?

        Jeśli chodzi o MiM to nie czytam "wyrywkowo" ( tak czytam Europę), czytam powoli i po kolei.
        W tej chwili jestem po przeczytaniu "Fatalnego mieszkania", tak więc to początek drogi do zrozumienia tej powieści. Czy ją zrozumiem i czy odkryję ten "sjużet" tego jeszcze nie wiem. Odkryłam jednak już na początku pewną nieścisłość; w postaci Profesora Nieznajomego kojarzę szatana, tylko że szatan nie ma mocy przewidywania przyszłości i o tym Bułhakow powinien wiedzieć. Ale możliwe, że właśnie ta nieścisłość jest zamierzona i to jest ten "sjużet". Jestem bardzo ciekawa co dalej odkryję ale będę gotowa do dyskusji dopiero po przeczytaniu smile

        Ps. do MiM, nie czytałam wcześniej bryków, streszczeń, opinii, recenzji ponieważ chcę mieć całkowicie własną opinię.
        --
        https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 18:00
          Pisząc "wyrywkowo" miałem na myśli ponowne przeczytywanie, powracanie do poszczególnych urywków tekstu, ale skoro czytasz pierwszy raz, to oczywiście zmienia się sens tego słowa, ale nie do końca ... Poe uważał, iż dzieło powinno być na tyle krótkie, aby czytelnik przeczytał je za jednym posiedzeniem, gdyż między jedną, a drugą sesją wciskają się sprawy życiowe, (albo np. nasza korespondencja forumowa) i działanie całościowe ulega zniszczeniu ... ale E.A.P, to E.A.P.
          Traktując Dobro i Zło jako byty odwieczne trudno mówić o przewidywaniu; przyjmując Wieczność jako całość trzeba odrzucić trójpodział Czasu - tutaj na nic są ludzkie chytrości typu "czas zaprzeszły". Grecy rozróżniali pojęcie Czasu metafizycznego i "rozsądnego odcinka czasowego" dostępnego ludzkiej percepcji, i tak to ujmuje Bułhakow, wkładając w usta Wolanda "tysiącletni okres, potrzebny do planowania". Ale dosyć, nie chcę Ci psuć przyjemności pierwszego odbioru lektury smile
          Rzeczywiście, patrząc na tabloidy, portale, popart ,ociekające seksem można odnieść wrażenie, ze Miłość została zapomniana, ale rzecz w tym, że miłości nie da się
          zapomnieć smile i później, czy wcześniej, trend się odwróci tak, jak już nie raz bywało w historii i "rozkoszny brud" ustąpi części pola erotyce i jej wyższej formie. smile
          • k.karen Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 18:47
            Tak, to prawda i zgadzam się z tym co mówił E.A.P a do tego to jest e-book i na stacjonarnym kompie. Ale dam radę smile

            napisałeś:
            Traktując Dobro i Zło jako byty odwieczne trudno mówić o przewidywaniu;

            Mój światopogląd jest trochę inny, zło nie jest bytem odwiecznym. Dobro czyli Bóg - jako Doskonałość, która nie może być niczym ograniczona a więc nie może być ograniczona Czasem. Nie ma równowagi między Dobrem i złem, tak więc zło nie może wiedzieć co będzie w przyszłości. Gdyby była równowaga to widzielibyśmy to wokół siebie. Ale rzeczywiście odłóżmy tę dyskusję o MiM na później smile


            --
            https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
            • ulisses-achaj Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 19:04
              Szatan u Bułhakowa jest raczej mało szatański, nie bez powodu to motto z Goethego.. smile No i z doktryną KK niewiele ma to wspólnego.. smile I dobrze.
              Mateusz Lewita np. : " chodzi za mną taki jeden z kozim pergaminem i bez przerwy pisze. Ale kiedyś zajrzałem mu do tego pergaminu i strach mnie zdjął. Nie mówiłem dosłownie nic z tego, co tam zostało zapisane.Błagałem go: spal, proszę cię, ten pergamin! Ale on mi go wyrwał i uciekł".

              smile
              --
              Ulisses
            • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 20:46
              ... dlatego mówimy: przeczytałam/em jednym tchem smile
              Prawdę mówiąc, metafizyka interesuje mnie tylko w kwestii związanej z Czasem, gdyż fizyka ma niejakie trudności z tą wielkością fizyczną, a raczej z jej częściowym irracjonalizmem. Niektóre strzałki czasowe (np. psychologiczna, biologiczna) są pojęciami mętnymi, a teorie o przemienności biegu czasu summa summarum nie wychodzą dalej, niż rozważania Marka Aureliusza (znanego Ci jako św. Augustyn smile) , co można poetycko ująć w starej przyśpiewce:
              Ach, mój miły Augustynie
              wszystko minie
              wszystko minie ...
              ... mój przyjaciel, znany rosyjski pisarz (niestety, już nieżyjący) dał mi do przeczytania pierwsze wydanie (okrojone z dwóch rozdziałów), które dostał zaraz po jego wyjściu. Gdy Mu zwracałem, zapytał, czy zauważyłem, że jedynym pozytywnym bohaterem jest szatan ?
              Dodał też, że Bułhakow postawił sobie piękny pomnik. Ja uważam, że pozytywną bohaterką jest Małgorzata. I na tym na razie skończmy temat MiM.
              ....smile typowo kobiece: "Nie ma równowagi między Dobrem i złem, tak więc zło nie
              może wiedzieć co będzie w przyszłości". Pomijają kwestię braku przyszłości w Wieczności, o której już napisałem, to przeczytaj wiersz Szymborskiej "Nienawiść", którą przecież zaliczamy do kategorii zła - jakaż ona jest przewidująca, jak daleko patrzy w przyszłość (przynajmniej tę biologiczną). Innym implikacjom Twojej tezy, chyba nie dałby rady, żaden z doktorów Kościoła smile
              Dobranoc metafizyczna smile
              • k.karen Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 21:28
                Poe, nie wiem co św. Augustyn powiedziałby na "Marka Aureliusza" ale pewnie by się nie obraził wink
                Nie wiem czy domyśliłeś się czy tylko przypadkowo wspomniałeś o św. Augustynie? To mój idol, naprawdę! smile
                Dwie rzeczy łączą tych ludzi - imię Aureliusz i pogląd na temat śmierci " Nie należy buntować się i lękać śmierci, która mieści się w naturalnym porządku świata".
                I mój najbardziej ulubiony cytat Augustyna "Kochaj i rób co chcesz".

                ..smile typowo kobiece: "Nie ma równowagi między Dobrem i złem, tak więc zło ni
                > e
                > może wiedzieć co będzie w przyszłości".

                Oj tam, oj tam....przecież jestem kobietą smile

                Innym implikacjom Two
                > jej tezy, chyba nie dałby rady, żaden z doktorów Kościoła smile


                hmmm...myślisz, że któryś chciałby w ogóle ze mną na ten temat dyskutować? big_grin
                No może tylko mój ukochany św. Augustyn i przy jakimś wpływowym poparciu to może jeszcze św. Jan od Krzyża poświęciłby mi może 5 min. smile

                Dobranoc, śpij dobrze smile

                --
                https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 22:21
                  nie ulega wątpliwości, iż jest / był on najlepszym specjalistą od Czasu na irracjonalnej niwie - znane są jego rozmyślania czy czas istnieje w przypadku braku życia biologicznego, również znane jest powiedzenie, że wie czym jest czas, kiedy nikt go o niego nie pyta ...
                  a i cytat przytoczony przez Ciebie jest trafny, jeśli tylko przy tym robieniu nie wchodzi wyrządzanie krzywdy innym ...
                  zawsze dziwiła mnie nieufność, żeby nie rzec ostrzej, awersja Kościoła do kobiet i ich potulność wobec takiego stanu rzeczy; oczywiście, znam podawane przyczyny, ale one do mnie nie trafiają, przecież w końcu nie ma zła, które nie wyszło by na dobre smile to a propos dynamiki w równowadze która, jak wiadomo z fizyki, jest zawsze stanem przejściowym, chwilowym.
                  Tym razem to już dobranoc fizyczna smile
                  • k.karen Re: pamięci K i dla K. 23.08.12, 22:38
                    Jak się Kocha Naprawdę to nie wyrządzi się nikomu krzywdy i dlatego ten cytat wg mnie "bije na głowę" wszystkie inne filozofie tego świata smile
                    Kościół nie jest nieomylny, także w sprawach kobiet. Kościół to grzesznicy od "szeregowego" po papieża i z dogmatem o nieomylności papieża ja się nie zgadzam....ale to znowu inny temat.

                    Jeszcze raz dobranoc, tym razem i ja już idę spać smile
                    --
                    https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                    • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 24.08.12, 07:43
                      No tak ... tylko z tym "naprawdę" jest kłopot smile Miłość, jako uczucie, należy do irracjonalności - mnogość przymiotników (szczęśliwa /nieszczęśliwa, zaborcza, platoniczna, idylliczna, szczeniacka, wieku dojrzałego, modny ostatnio - toksyczna, itd) świadczy, iż owo "naprawdę" można raczej zaliczyć do kobiecego arsenału, - " jeśli mnie naprawdę kochasz, to ..." - niż do jakiegokolwiek obiektywnego kryterium.
                      Osobiście ów cytat parafrazuję na własny użytek: jeśli kochasz, to twórz co chcesz (sztuka też należy do irracjonalności) - wtedy racjonalne i obiektywne kryteria są niepotrzebne. Instytucja Muzy jest tego dowodem (gorzej z antymuzą smile)
                      To tak przy porannym słońcu i kawie, patrząc na łąki, pola, lasy ...
                      • sorel.lina Re: pamięci K i dla K. 24.08.12, 09:49
                        poi-poe napisał(a):
                        > No tak ... tylko z tym "naprawdę" jest kłopot smile Miłość, jako uczucie, należy
                        > do irracjonalności - mnogość przymiotników (szczęśliwa /nieszczęśliwa, zaborcza
                        > , platoniczna, idylliczna, szczeniacka, wieku dojrzałego, modny ostatnio - toks
                        > yczna, itd)


                        Miłość nie potrzebuje przymotników... jak Absolut...
                        Każde "dookreślenie" ją ogranicza, umniejsza...
                        Pozdrawiam serdecznie, Poe! smile
                        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 24.08.12, 11:43
                          Wybacz Sorelina, ale gdy słyszę Absolut, to pierwsze skojarzenie mam ze szwedzką wódką (niezłą) - może dlatego, że kiedyś tęgo popijałem, po "rosyjsku" smile
                          A na poważnie - jedyna nazwa, którą znam (z tych irracjonalnych) i która nie wymaga przymiotników, stopniowania, i która nie ma antonimu, to Dobroć - a miłość? Poetessy twierdzą, że jak sobie pościelisz, tak będziesz kochał smile
                          Pozdrowienia witoldowe
                          • sorel.lina Re: pamięci K i dla K. 24.08.12, 12:16
                            poi-poe napisał(a):

                            > Wybacz Sorelina, ale gdy słyszę Absolut, to pierwsze skojarzenie mam ze szwedzką wódką (niezłą) - może dlatego, że kiedyś tęgo popijałem, po "rosyjsku" smile

                            Wybaczam, Poe! big_grinbig_grinbig_grin
                            Chociaż smaku Absolutu nie znam, niestety... Upss! Ale mi dwuznaczność wyszła! big_grinbig_grinbig_grin

                            > A na poważnie - jedyna nazwa, którą znam (z tych irracjonalnych) i która nie wymaga przymiotników, stopniowania, i która nie ma antonimu, to Dobroć - a miłość? Poetessy twierdzą, że jak sobie pościelisz, tak będziesz kochał smile
                            > Pozdrowienia witoldowe


                            Dobroć, Miłość... wiesz, to właściwie to samo.
                            A poetessy owe to chyba jednak piszą o tej "miłości z przymiotnikiem"... wink
                            Też pozdrowienia ślę. Hannowe.
                            • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 24.08.12, 13:15
                              ... A poetessy owe to chyba jednak piszą o tej "miłości z przymiotnikiem"... wink"
                              No ... nie wiem, ta którą miałem na myśli akurat pisała o szczęśliwej, wzajemnej miłości (chyba najbardziej zbliżonej do tego enigmatycznego Absolutu, no nie? smile) która wg niej powinna zostać zakazana, gdyż drażni tych, którzy jej nie doświadczyli; z kolei, w innym wierszu oddawał stan po lampce wina, (chociaż bardziej pasowałby kieliszek absolutu), gdy została "ubrana" przez wyobraźnię partnera smile
                              Różnica między dobrocią, a miłością kryje się w biologii albo, jak nazywają niektórzy, w "chemii" lub raczej w jej braku smile
                      • k.karen Re: pamięci K i dla K. 24.08.12, 09:55
                        A powiedz mi Poe ale spróbuj nie myśleć o nauce, teoriach, dowodach
                        a nawet o tym w co wierzysz albo nie wierzysz, o tym co powiedzieli, napisali,
                        stworzyli inni. Proszę, powiedz mi co czujesz kiedy tak patrzysz na te pola, łąki, lasy,
                        na te maki i chabry, i kiedy słyszysz śpiew skowronka? Czy czujesz jak tęsknisz za czymś
                        czego nawet nazwać nie sposób? Czy pomyślałeś wtedy przez chwilę, że to wszystko o czym
                        wiesz jest takie niepozorne, jest niczym wobec tego choćby najmniejszego kwiatka,
                        śpiewu skowronka, źdźbła trawy, kropli rosy? smile

                        U mnie na przemian deszczowo i słonecznie ale bardzo zielono smile
                        --
                        https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 24.08.12, 12:05
                          Od wielu lat rozdzielam swój czas między wieś i miasto (ostatnio głównie na wieś) - kiedyś dla K. napisałem wierszyk o wiejskim stawie, który Jej się spodobał; niestety, gdzieś się zapodział, watki na tamtym forum poznikały, często pisałem przeważnie "w okienko" - czasem czuję się cząstką tej przyrody, czasem gapię się bezmyślnie w pejzaż i czekam, aż coś wyskoczy z podświadomości, ale większość czasu spędzam na pracy wśród tej przyrody - jedyne lekarstwo na głupie myśli smile
                          Pozdrowienia wynurzeniowe smile
                          P.S. Oczekuję rewanżu
      • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 29.08.12, 11:17
        Co żywe to żywe. Co z bliska widoczne to widoczne. Co dotknięte to dotknięte. Co posmakowane to posmakowane. Co skonsumowane to skonsumowane.
        I wtedy można oceniać.
        --
        hardy.bloog.pl/
        Hardy
        • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 30.08.12, 06:32
          ... ale do oceny potrzebne są miara, wzorzec, kryterium – a te zawsze są umowne. Ociekające seksem witryny portali, tabloidy, reklama, popart, kształtują wzorzec relacji d-m bez umiaru (to od miary smile) eksponując jeden aspekt tej relacji. Spece od marketingu, czyli zwykli manipulanci, mają jeden cel – zysk, jak on się ma do uczuć wyższych? Ano, nie jest żadnym kryterium oceny tych ostatnich. Przysłowiowy gruby portfel, przedmiot zainteresowania wzorcowej „blondynki” nie jest w stanie uczynić z niej muzy, najwyżej zakupoholiczkę. I o to chodzi w tym biznesie.
          Pozdrowienia gorzko-poranne.
          • kicho_nor z blondynką o poranku, wzorcową 30.08.12, 07:26
            Wzorcowa blondynka napędza gospodarkę jednak.
            Wzorcowa blondynka wyda wszystkie pieniądze na zakupy.
            Zakupy powodują na rynku popyt, co z kolei uruchamia podaż.
            Chcąc utrzymać wzorcową blondynkę należy dbać o gruby portfel.
            Konieczność posiadania grubego portfela, zmusza do działań organizujących
            pracę innych np. biznes.
            Nie należy negować roli wzorcowej blondynki w społeczeństwie,
            ani kpinek sobie z tego robić bo wzorcowa blondynka pożyteczną jest.
          • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 30.08.12, 09:42
            Poe, pisałem "...i wtedy można oceniać" w sensie indywidualnym.
            Natomiast co kto bierze pod uwagę przy "ocenie", to już sprawa tak z zakresu psychologii jak i socjologii. Jeden kieruje się tabloidami, plotkami i reklamami, inny ma własne kryteria. Oczywiście, świat zewnętrzny mediów, wszechograniająca reklama, wpływa na człowieka, nie ma co się łudzić że jest inaczej. Ale każdy wybiera sam, kierując się swoimi wartościami i kryteriami.
            --
            hardy.bloog.pl/
            Hardy
            • poi-poe Re: pamięci K i dla K. 30.08.12, 10:21
              ... przecież to jasne, że miary, wzorce, kryteria są sprawą indywidualną, kształtowaną u człowieka przez dom, szkołę, czasem religię, doświadczenie życiowe, itd.
              Natomiast, w tym przypadku chodziło mi o agresywne narzucanie modelu konsumpcyjnego, co się źle skończy - w najlepszym przypadku przesytem.
              • hardy1 Re: pamięci K i dla K. 30.08.12, 15:12
                To już założenie katastroficzne. Ludzkość jako taka ma w sobie nieprzebrane pokłady samoregulacji. Inaczej dawno już byśmy byli z powrotem na drzewach...

                Przesyt - to właściwe słowo. Wtedy następuje otrzeźwienie i odejście od tego "co za dużo".
                --
                hardy.bloog.pl/
                Hardy