Każdy jest panem swojego zdania

29.08.12, 16:21
Zaczynam cytatem z Poi-Poe:
Każdy jest panem swojego zdania, nawet jeśli jest ono cudzym.

Ładne sformułowanie. To mnie właśnie bardzo zastanawia i to od pewnego czasu:

co to znaczy mieć swoje zdanie lub podzielać czyjeś?
Jak bardzo jesteśmy pewni swoich racji?

Chodzi nie tylko o to "swoje zdanie", ale głównie o gotowość do modyfikacji lub wykluczenie z góry, że się tego swojego zdania nie zmieni. Jest to dość dziwne zjawisko. Chciałabym je zrozumieć.

Można też oczywiście zdania nie zmieniać, mimo że się poznało argumentację innych.
Nawet nie chodzi mi o to co Poi-Poe powiedział w tamtym wątku, bo w tamtej sprawie nawet nie było większej rozmowy. Tylko o to jaki mamy (i my i inni) stosunek do dyskusji? Zmierzamy do jakiegoś celu czy szukamy odpowiedzi?
Tu mi się nasunęło, czy Wy także widzicie różnicę między dyskusją a debatą? W tym drugim wypadku chodzi chyba jednak o przedstawianie własnego poglądu i to przedstawienie go w przed jakąś publicznością, która raczej pełni bierną rolę.
    • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 29.08.12, 18:15
      No cóż, jako wywołany do tablicy oddzwonię ze swojej dzwonnicy (jak każdy) - na Onecie jest artykulik o T. Capote "Upadek wielkiego artysty" - autor twierdzi, że ostatnie dzieło Capote "Z zimną krwią" doprowadziła go do upadku (to a propos tego szczęścia w twórczości).
      Ale nie o tym, za artystę uważam twórcę, którego dzieło zapada w pamięć - oczywiście moją jako odbiorcy. Z dwóch sztandarowych rzeczy Trumana, które kiedyś przeczytałem, w tym w/w, nie pamiętam niczego; raczej pozostała niechęć do powtórnej lektury. Z artykułu wynika, ze zgubił go tzw. research, robiony w trakcie procesu zabójców - zakochał się w jednym z nich (był homoseksualistą).
      Tak myślę, że skoro muzę mu uśmiercono, to upadek był nieunikniony, tym bardziej, że zarzucono mu, że mógł go uratować używając swojej pozycji, aby zabójcę uznano z niepoczytalnego. Tylko wtedy nie wydałby swego dzieła. I koło się zamyka.
      Pozdrowienia.
    • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 29.08.12, 23:05
      Zmierzamy do jakiegoś celu czy szukamy odpowiedzi?

      Jedno i drugie, zamiennie, może być celem i sposobem.
    • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 02:05
      Cześć....
      Fakt, że każdy posiada swoje zdanie na każdy dowolny temat... jest dla mnie ciągłą zmorą i utrudnieniem...
      Walczymy o to swoje własne zdanie.
      Uważamy za punkt honoru, żeby udowodnić jego słuszność i wyższość nad innymi...ha ha ha również własnymi zdaniami(ale nie naszymi)

      A przecież... to jest wręcz niepoważne.
      nie można się znać na wszystkim....
      Nie można wiedzieć wszystkiego!

      Kiedyś postanowiłem sobie, że będę unikał posiadania własnego zdania, dopóki nie zgromadzę minimum wiedzy, żeby... spróbować je sformułować...
      Tym niemniej....
      Są sprawy i tematy w których jednak należy mieć własne zdanie...
      i bardzo się przy nim upierać!

      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
      • czaro.01 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 04:16
        Kosmito, Twoja wypowiedź wzbudziła we mnie różnorodną czułość. Słoneczności, zdrowiejąca,

        Czaro.
    • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 10:23
      Własne zdanie posiadam. Co nie znaczy, że ono jest absolutem. Po uznaniu lepszych argumentów lub wiedzy innych, zmieniam. Inaczej nie. Przymus to ostatnie, co może na mnie wpłynąć.
      • kicho_nor Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 10:57
        Bywa, że trudno trudno o własne zdanie.


        W czasach, w tych czasach, kiedy latałem za dziewczynami,
        a bywało, bywało (z rzadka) że jakaś za mną, to niektóre przy ścieleniu łóżka rano
        pytały:
        - kochasz mnie
        - co ty sobie o mnie pomyślisz
        - ożenisz się ze mną
        Jako , że nie rozumiałem niektórych pytań nie miałem w tej materii własnego zdania.
        • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 15:09
          ...bo kobiety zadają pytania z podtekstami, których my, jako "samce" nie potrafimy odczytywać.
          Pewnie pytania "przy rannym ścieleniu łóżka" oznaczały wszystkie jedno - mam zaścielić już łóżko czy tylko wymienić pościel na czystą? wink
          • illmatar Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 15:37
            Nie zgadzam się z tą interpretacją. Zaścielenie gwarancją sukcesu? Przecież trzy dni nie prowadzą do zapowiedzi. Kobiety (statystyczne) wiedzą gdzie są konfitury. Niektóre szukają ich zręcznie, inne mniej zręcznie, a są i takie, które wcale nie szukają. Te ostatnie nie mieszczą się za bardzo w statystykach, póki co.
            • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 16:06
              Hmmm...nie wiem czy odebrać to jako potwierdzenie mojej tezy, to "nie zgadzam się". Przecież my nigdy nie znamy "drugiego dna" Waszych wypowiedzi....suspicious
              • illmatar Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 16:49
                Hardy, uważaj co mówisz! Za "WY" strzelam z dubeltówki!!!

                (Ale nie ostrymi nabojami)
                wink
                • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 19:00
                  Illmatar! big_grin
                  Całus z dubeltówki!
                  Wtedy Hardego zatka...
                  a zanim odetka....(?)
                  To ho ho hoooo!tongue_outtongue_out
                  Nawet nie zauważy, kiedy go na Wenus przesiedlisz! big_grintongue_out


                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                  • ulisses-achaj Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 20:27
                    Cześć Wszystkim smile Dopiero 20 a u mnie juz ciemno.. ej..
                    • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 21:05
                      Dziwne. U mnie podobnie ciemno...wink
                      • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 10:04
                        To właśnie jest najprzykrzejsza "odsłona" nadciągającej jesieni ... szybko zapadający zmrok.
                        • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 10:31
                          ...jeszcze trochę a pokochasz lato...chociażby za to, że późno zapada zmrok wink
                          • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 10:36
                            Ależ ja bardzo lubię lato: ) Własnie za długość dnia, za ciepło, za wolność, za radość, za zieleń, za kolory.
                            Ja tylko nie znoszę upałów : )
                            • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 12:21
                              Hmmm...nasze podzbiory są trochę odmienne, chociaż mieszczą się "w zbiorze lato", jakby to określił pewnie Kosmita lub Poe wink
                  • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 21:09
                    Jużem uprzedzony, Kosmito. Chyba kupię jakiś wycofany batyskaf...może Piccarda? Na Wenus będzie jak znalazł wink
                    • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 22:51
                      Nikt nie może być uprzedzony i zabezpieczony przed mieszkankami Wenus!
                      Żadne batyskafy i insze zbroje nie pomogą!
                      Więc Hardy... nie bądź zbyt pewny siebie...
                      tylko strzeeeż się! strzeeeż! big_grinbig_grinbig_grin

                      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                      • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 23:00
                        ...o żesz Ty, Kosmito, o żesz! tongue_out
                • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 30.08.12, 21:04
                  illmatar napisała:
                  > Hardy, uważaj co mówisz! Za "WY" strzelam z dubeltówki!!!
                  > (Ale nie ostrymi nabojami)
                  wink


                  Psepraszam, pse Pani. To pses to ze zgzałem sie dzisiaj. Bendem juz uwazał smile
    • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 07:48
      Dyskusja, debata, dysputa, dyskurs - mniej więcej to samo. Owo mniej więcej dotyczy tematu: w debacie, dyspucie, powinien być, w pozostałych - nie musi.
      Prezentacja swojego poglądu na dany temat w debacie, dyspucie jest sprawą oczywistą - w dyskusji (jeśli nie jest dyskusją na dany temat) i w dyskursie temat może się pojawiać i znikać, może być wielość tematów lub może ich nie być, rozmówcy mogą do czegoś dojść, mogą zabrnąć w ślepy zaułek - nazwijmy to ogólnie wymianą myśli (w nauce istnieje pojęcie "burzy mózgów" smile).
      Po tym przydługim wstępie: jak Państwo odnoszą się do stwierdzenia Słonimskiego, że na wymianie myśli zawsze traci?
      Pozdrowienia poranne.
      • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 10:09
        Mam inne zdanie niż Słonimski (w przytoczonym jego stwierdzeniu). Na wymianie myśli mogę zyskać lub...dowiedzieć się czegoś nowego o dyskutancie, adwersarzu.
        W "burzy mózgów" bardzo przydatny jest "adwokat diabła".

        Równiez pozdrawiam późnym rańcem.
        • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 11:11
          Ja z kolei mniemam, iż A.S tymi słowy opisał swą relację z muzą Morską - no, bo jak już tracić, to na kobiety smile
          • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 12:38
            na wymianie myśli zawsze traci?
            Więc...
            Na wymianie myśli...,
            zdarza mi się tracić nerwy.
            Zwłaszcza wtedy, kiedy rzucam grochem o ścianę.tongue_out
            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 14:05
              jeśli groch
              jest przedmiotem tej wymiany
              to nie wiń ściany
              gdyż zgodnie z barterowym rynkiem
              musiałaby odpowiedzieć tynkiem smile
              • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 15:57
                Kosmito, kiedy już jestem tak "podbuzowany", że jeszcze chwila a wybuchnę...wtedy biorę na wstrzymanie, spoglądam w niebo mówiąc w myśli - a cóż to jest wobec ogromu Wszechświata".
                I...mija mi. Problem redukuje się do właściwych wymiarów wink
          • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 15:52
            Na kobiecie wtedy stracisz,
            kiedy dasz się przekabacić.
            Kiedy zaś trafisz na zrozumienie,
            masz na plus. Masz dopełnienie wink
            • illmatar Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 22:53
              Czy tak samo uważasz, jeśli lekko przeredagować?

              Na facecie wtedy stracisz,
              kiedy dasz się przekabacić.
              Kiedy zaś trafisz na zrozumienie,
              masz na plus. Masz dopełnienie wink
              • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 31.08.12, 23:41
                Oczywiście. To działa w obie strony. Przecież napisałem o "dopełnieniu". Musi pasować z obu stron smile
                Kiedy dopełnią się połówki,
                nie wciśniesz między nie ni calówki.
                Na tym polega dopełnienie
                że następuje wzajemne zrozumienie
                smile
                • illmatar Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 00:10
                  To jest bardzo ok, było od razu tak gadać.

                  Pa, dobranoc
                  • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 00:37
                    Gadałem od razu. Dopełnienie musi pasować z obu stron.
                    Dobranoc smile
          • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 10:10
            Maria Morska! - ciekawi mnie ta postać. Żona Knastra, a jednocześnie pełną gębą humanistka
            : )

            A co do słów Słonimskiego - on akurat czasem mógł tracić, z prostego powodu: to jego sądy i opinie stanowiły dyktat. : )
            • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 11:12
              Ta muza skamandrytów, ciekawi mnie również, ale z innego powodu: inspirowała zarówno matematyka (wraz z motywacją smile), jak i humanistę - taka wszechstronność w instytucji Muzy jest ewenementem.
              Przyjaźniła się również z paroma kobietami (jeśli coś takiego istnieje), jej okupacyjne przeżycia Krzywicka zrobiła kanwą swego opowiadania, no i była aktorką.
              W mojej teorii twórcy, jako przekaźnika, swoją osobą potwierdza hipotezy Karen Blixen.
              Osobiście dla mnie stanowi ona zagadkę, gdyż tego typu Muza i jej przekaźniki są narażeni na obłęd.
              • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 11:35
                O Morskiej dowiedziałam się w sumie nie tak dawno, przy okazji czytania biografii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej. Jest też wspomniana w pierwszej części książki Tuszyńskiej o Krzywickiej. Wiec kupiłam sobie książkę o Morskiej - "Opium życia" - ale jeszcze jest nieczytana : ) - nie spodziewam się po niej wiele ... choć może piszę to niepotrzebnie, a biografia mnie przyjemnie rozczaruje. Ale ostatnio przezywam zawody biograficzne : )
                Tak bardzo czekałam na biografię Jędrusik! - rozczarowanie.
                Biografia Pawlikowskiej - rozczarowanie.
                Biografia mojej ulubionej I. Czajki - Stachowicz - totalne rozczarowanie.
                Brak biografa z pazurem? Tak jakoś mi wychodzi, ze prócz E.Kossak, A.Tuszyńskiej, K.Rutkowskiego i kilku nazwisk (jeszcze z poprzedniej epoki), czuję po każdej przeczytanej - niedosyt.
                • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 11:36
                  zapomniałam się! : D
                • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 01.09.12, 12:02
                  ... bo epoka była inna, a najlepiej ją oceniać po twórczości, czyli po owocach; nie ulega wątpliwości, ze Morska miała udział zarówno w powstaniu krzywej Knastra, jak i wierszy skamandrytów smile dziś "artysta" wyśpiewuje, aby jakaś Maryna go całowała: na pewno nie jest ona podobna do Marii Morskiej, gdyż taka muza nie zbłaźniła by się takim przekaźnikiem i, co za tym idzie, takim przekazem - oryginalność i muzy śpią, a gdy one śpią, to wiadomo co mamy ...
                  • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 02.09.12, 11:06
                    Poe : )
                    Ja po prostu przeczytam książkę o Morskiej - wrócimy do rozmowy, dobrze? : )
                    • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 02.09.12, 11:58
                      A może zostawimy w spokoju Morską i muzy międzywojnia? Proponowałbym rozmowę o charakterze współczesnej muzy (obu płci smile
                      • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 16:50
                        : )))
                        Możemy dyskursować i muzie współczesnej : ) - choć nie wiem tak do końca, czy dam radę dotrzymać Ci kroku : )

                        Ale niemal skończyłam Morską - jest ok. Jak na tak śladowe wręcz informacje, książka dość rzetelna : )
                        • k.karen Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 20:04
                          Szaliczku, dotrzymasz kroku Poe! Kto jak nie Ty?
                          A ja z przyjemnością poczytam Was i Wszystkich, którzy zechcą dyskutować smile
                          • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 21:55
                            Nie dotrzymam Karen : ) - poddany został temat muzy ... muzycznej : ).
                            Tu niestety mogę tylko się przy Was douczyć i dosłuchać.
                        • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 21:42
                          Zawsze twierdzę, że odrobina kokieterii i pruderii czyni kobietę powabniejszą smile
                          Moja muza (ta, o której dyskutujemy z Karen na jej wątku) raz mi zakomunikowała - Niech pan nie myśli, że jest pan ode mnie mądrzejszy smile z czym się natychmiast zgodziłem, bo nie miałem pojęcia o jaką mądrość chodzi.
                          Doszło do mnie, że źle użyłem słowo "współczesna", gdyż kojarzy się ono ze słowem "nowoczesna", a chodzi o pojęcie ponadczasowe -lepsze jest określenie: muzy obecnych czasów. Także tam napisałem o "ewolucji muzy" - też głupio: chodziło mi o zmianę wizerunku Muzy w trakcie życia jednego twórcy. Wulgarnie trawestując: kobieta zamienną jest ...
                          Inaczej z własnego podwórka: jak to się dzieje, że początkowy wizerunek muzy - fiołkowej blondynki przestawia się na lekko szczudłowatą, neurotyczną brunetkę?
                          Sądzę, iż na takie zmiany ma wpływ stosunek do matki / ojca, zmieniający się w czasie; ale też znałem przypadek inny ... trochę to zagmatwane smile
                          To o wizerunku, a co z psyche? Z mojej teorii przekaźnika wynika, że nie ma ona znaczenia - tak samo jak wykształcenie lub zasób wiedzy ... dziwne, nieprawdaż? smile
                          Dobranoc I-częściowa
                          • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 21:59
                            Hm... czy mógłby mi jakiś mężczyzna wytłumaczyć, skąd bierze się (niemal paradygmat!) - przekonanie, że muza to koniecznie fiołkowooczna blondynka ....? : ) ... wonna, efemeryczna i niemal obłoczna? Hm?
                            • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 08:39
                              ... kto Ci to powiedział? na moim wątku jest wierszyk poświęcony różnorodności muz smile
                              Jaka Muza, taki twórca - jaka aktualna muza, takie dzieło.
                              Np. Aurora D. nie była blondynką
                              Pozdrowienia poniedziałkowe.
                              • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 09:43
                                Czasem twórca ma muzę zwiewną,
                                czasem ma brutalną
                                (co nie znaczy wulgarną).
                                Takoże jak muzy,
                                twórcy są w muzach zmienni.
                                Czy znaczy - nierzetelni
                                w uczuciach do muz?
                                Widocznie u twórców
                                kolejna muza ma wpierw wóz
                                a później przewóz...
                                • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 10:36
                                  Ildefons opiewał żonę
                                  a Staś uprawiał kurważ
                                  Salvatore wielbił Galę
                                  a Henry malował
                                  publiczny sztafaż
                                  Platon chadzał z uczniami
                                  i rozmawiał o muzyce
                                  którą tworzył nasz Karol ...
                                  na wszystkich Muza
                                  zagięła parol
                                  różnicując swe przekaźniki
                                  by zadowolić swe siostry:
                                  Aoede, Melete i Mneme
                                  w takt Kosmosu muzyki
                                  • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 11:25
                                    ...i o toż biega, i o toż chodzi,
                                    jak mając natchnienie w muzie,
                                    ludziom kosmiczną muzyką dogodzić.
                                    Muzyka zmienną jest jak muza
                                    (a może i odwrotnie)
                                    więc twórca z czasem szuka
                                    innej jako swej muzy tuza.
                                    • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 12:05
                                      Co się stało Hardy? Przedtem nie wierszykowałeś, czyżbyś dostał przekaz z góry, że strofa nie musi być wędzidłem? smile
                                      • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 12:48
                                        Późno do nas przyszedłeś, Poe...

                                        Czasem wierszykuję...właściwie to nie wierszykuję, gdyż nie potrafię wierszować. Ot, czasem najdzie mnie ochota prościutkie rymy umieścić. Nie są to wiersze, dlatego nazywam je "porymowankami" smile
                                        Chyba nikomu nie szkodzą...ot zabawa smile

                                        Mieliśmy już takie zabawy, całe wątki. Ktoś zaczął, inny pociągnął. Ot, dwa przykładowe:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,92813,133915181,133915181,Limeryki_przyniesione_z_Przyzby_.html
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,92813,133980902,133980902,Moskaliki_nie_przyniesione_od_Moskali_.html
                                        PS. Jeżeli w wolnym czasie zajrzysz na drugi wątek od góry w zestawieniu (pod szpilką), to znajdziesz inne ciekawe dla nas wątki. Postanowiliśmy je zachować, aby nie zaginęły w pomroce dziejów PODWÓRKA...
                                      • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 14:39
                                        Co się stało Hardy? Przedtem nie wierszykowałeś
                                        Hmmm...
                                        to było tak...
                                        Ja wierszykuję jak nawiedzony...
                                        i wolę tutaj...
                                        niż bać się żony
                                        bo kiedy rymnę w swoim realu
                                        muszę uciekać bo mi przywalą...

                                        Wściekły wierszyków ma całe tony
                                        jest dużo szczęśliwszy...
                                        ...nie boi się żony

                                        Kogucik wierszem dowali w boju
                                        jego wierszyków wielu się boi

                                        Kichonor celne ma wielce oko
                                        jak mu się rymnie...
                                        to skacze wysoko
                                        każdy wydrwiony
                                        w trzech celnych słowach

                                        Widzi...troll.... rymik...
                                        no to się chowa...
                                        przed śmiechem
                                        okiem bystrym i szybkim

                                        i tak rymują tu wszystkie rybki...tongue_out
                                        Wszystkie szczupaki nawet walenie
                                        ten kto rymuje
                                        częściej się śmieje! big_grin


                                        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                        • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 14:43
                                          Hardy się długo bronił wierszykom
                                          lecz w końcu...
                                          przepadł...
                                          i jak wynika
                                          z jego postępów
                                          w rymowej sprawie
                                          ...jest coraz lepiej
                                          i to go bawi! big_grin

                                          http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                          • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 14:55
                                            Karen gdy nie chce rozwlekać słowa
                                            to pisze wierszyk...
                                            Jak mądra sowa!
                                            i w pięciu słowach
                                            zamiast w dziesięci
                                            wszystko opowie...
                                            co jej nie kręci
                                            lub co ją bardzo bardzo
                                            rozbawia
                                            bo
                                            trafny wierszyk
                                            szybko przemawia!

                                            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                            • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 11.09.12, 23:12
                                              O! Nasz Kosmita się narymował.
                                              Nie powiem więcej już ani słowa wink
                              • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 18:03
                                Poniedziałkowo dziekuję : )

                                Wiesz, pomimo wszytskich, jakże idiotycznych dowcipów o blond kolorze, wydaje mi się, że jednak blondynki są postrzegane inaczej. Po prostu onirycznie : ) - oczywiście w męskich snach : )
                                • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 18:49
                                  Przy dzisiejszych osiągnięciach np. f-my Schwarzkopf, kolor włosów jest zmyłkowy.
                                  Wg mnie, w gruncie rzeczy chodzi o to i co chciałem niezdarnie wyrazić, że Aurora D. nie była również blondynem smile
                                  W ogóle (sądząc ze swojego doświadczenia) uważam, że to coś, czym wszyscy twórcy zajmują się od początku sztuk, i psychologowie ostatnio, to coś, co sprzęga dwie połówki, nie ma wytłumaczenia - ani logicznego, ani alogicznego, ani na jawie, ani we śnie; należy się tylko cieszyć i dziwić, że takie coś istnieje smile
                                  Pozdrowienia poniedziałkowo - wieczorowe.
                                  • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 19:10
                                    Aurora D. jest kobietą (bez względu na koloryt, choć na obrazie Charpentiera podoba mi się ogromnie : ) - silna, krwista brunetka) wobec której zmieniłam swoje zdanie.

                                    Myślisz o miłości i szczęściu spotkania?

                                    Uśmiech niezmiennie podrzucam : )
                                    • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 19:19
                                      ps

                                      W filozofii zwanej umownie dopasowaniem, znacznie bardziej intryguje mnie rzecz następująca. Otóż, dlaczego pociąga osoba, która pociągać nie powinna, zaś nie pociąga osoba, która pociągać powinna. Ot, i to jest niesłychana kombinacja myślowa, której nie potrafię zebrać w całość - że się tak posłużę myślą Wielkiego Franca (jakby nie było, na łożu śmierci krzyknął: "zabiłem albatrosa!" - i padł trupem ... : -)
                                      • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 20:16
                                        ... to Coleridge? słabo znam poezję, prawdę mówiąc jej nie lubię smile
                                        COŚ nie ma nazwy, więc nie podlega ocenie smile I nie wykręcam się, gdyż wiem, że każda kobieta doskonale wie o czym piszę (w przeciwieństwie do mężczyzn smile)
                                        • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 21:25
                                          nienienie : ) - to nasz, swojak - facecjonista Franc Fiszer : )))

                                          Poe - jak możesz nie lubić poezji mając taki nick! : )


                                          Wszystko ma swoją nazwę, te nienazwane też. Czasem tylko brak odwagi, by wypowiedzieć głośno.


                                          A wiesz ... kobiety nie lubią niedomówień. To chyba nieprawda co nam się przypisuje: umiejętność odczytywania niewypowiedzianego. A może to ja taka szorstka jestem, że wolę wprost?
                                          • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 21:54
                                            Ach ten, myślałem, że to z Pieśni o Starym Marynarzu ... przyjeżdża pusta dorożka, a z niej wysiada Leśmian ... lubili go smile
                                            Nick powstał dzięki opowiadaniu o odstrzelonym nosie - wolę jego prozę.
                                            znasz stary szlagier: bo ty masz w sobie coś ... albo Osieckiej:
                                            Ty masz w sobie coś,
                                            Te oczy ta twarz,
                                            Pocałuj i powiedz
                                            Co to masz?
                                            Nie miły szaliczku, to coś nie można nazwać, a najgorsze jest to, że czasami jest przyjemne, ale na dłuższą metę cholernie uciążliwe smile
                                            • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 23:02
                                              to coś nie można nazwać, a najgorsze jest to, że czasami jest przyjemne, ale na dłuższą metę cholernie uciążliwe smile

                                              Zaczynam myśleć, że masz rację. Choć rozum podpowiada, że nie, że to nieprawda, że to tylko strach.
                                              Ech cholera jasna. Tak sobie westchnę....

                                              Poe.
                                              Nie będę przynudzać. Powiem na szybko: Fiszer został zaproszony do pewnej pani - pańci konkretnie, która miała dwie manie: parcie na snobizm (stąd Fiszer na obiedzie) i małego pieska (coś a'la osobiste dzieciątko). Nietakt pierwszy Fiszera: kiedy podano rumianą i apetyczną kaczuszkę z jabłkami, zsunął ją sobie na własny talerz, mrucząc pod nosem: tu nie ma czym dzielić. Nietakt drugi: podczas poobiedniej kaffy, Fiszer zapalił cygaro i oddając się błogości trawienia, pozwolił malutkiej psince gospodyni zasiąść na swym wydatnym brzuchu. Minęło nieco czasu i nagle zesztywniała psinka zsunęła mu się z kolan. Pańcia krzyknęła! Co się stało? Piesek wylizał z brody Fiszera fiksatuar ....
                                              Piesek zszedł był w konwulsjach, pańcia zaś pokazała definitywnie Fiszerowi drzwiuncertain

                                              : D
                                              • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 23:15
                                                Rozmawiajcie, a ja sobie podczytuję wink
                                                Biedny piesek...a co za truciznę dodawali wtedy do fiksatuaru? Na ludzi nie działała? smile))
                                                • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 23:21
                                                  : )))
                                                  Hardy, o Fiszerze można dużo i śmiesznie : )
                                                  Tylko czy to prawda?
                                                  Ponoć Brzechwa na nim wzorował postać pana Kleksa : )
                                                  A ja polecam książkę Izabeli Czajki Stachowicz "Franc Fiszer - moja wielka miłość".
                                                  • hardy1 Re: Każdy jest panem swojego zdania 11.09.12, 23:20
                                                    Szaliczko, mniemam iż się domyślasz, że moje zainteresowania książkowe nie obejmują literatury wspomnieniowo-ochowej i achowej wink
                                                    Mniemam, że polecałaś to innym osobom, bardziej zainteresowanym taką literaturą, nie tak prostackim i przyziemnym jak ja...suspicious
                                              • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 11.09.12, 09:31
                                                Rozum w tym przypadku nie ma nic do gadania, nawet nie umie tego nazwać smile, a sądzę, iż jest to podstawowa relacja w związku muza - autor / ka.

                                                Sądzisz, że ów piesek przeistoczył się w albatrosa?

                                                Pozdrowienia wtorkowe smile
                            • kicho_nor Re: Każdy jest panem swojego zdania 10.09.12, 13:40
                              sza.aliczek napisała:

                              > Hm... czy mógłby mi jakiś mężczyzna wytłumaczyć, skąd bierze się (niemal parady
                              > gmat!) - przekonanie, że muza to koniecznie fiołkowooczna blondynka ....? : ) .
                              > .. wonna, efemeryczna i niemal obłoczna? Hm?

                              Szaliczko, wytłumaczenie jest takie, czy pamiętasz panią Hojarską. pani Hojarska
                              nawet na odległość nie wydawała się wonna.
                • olga_w_ogrodzie Re: Każdy jest panem swojego zdania 02.09.12, 00:24
                  a czytałaś, Szaliczku, "Listy Wojciecha Kossaka do żony i przyjaciół" czy "Maria Kossak- Jasnorzewska, Listy 1928 - 1945 " ?
                  bo ja bardzo lubię biografie pisane przez rzetelnych autorów, ale, gdy mnie interesuje bardzo jakaś postać, to szczególnie cenię własne słowa tej postaci.
                  te listy zawarte są w grubych księgach i bardzo smakowite.
                  szczególnie dla pasjonatów życia i twórczości całej uzdolnionej rodziny Kossaków.
                  • sza.aliczek Re: Każdy jest panem swojego zdania 02.09.12, 10:48
                    Mam : ) Czytałam. Listy córki są według mnie lepsze. Bardziej emocjonalne.

                    Kilka miesięcy temu przeczytałam książkę Anny Nasiłkowskiej - o Pawlikowskiej. I ... taka jakaś "połebku" jakby pisana. Dla kogoś, kto wie mało lub nic, jest to na pewno cenne opracowanie.

                    W poście do Poe wspomniałam, że nie ma to jak starsze pokolenie: )
                    No właśnie. Stanisław Wasylewski, Bożena Krzywobłocka, Jerzy Łojek, Pauszer-Klonowska, Marian Brandys, czy choćby Barbara Wachowicz.
    • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 15:36
      Dzień dobry, proponowałaś dyskusję - oto moje zdanie odnośnie pewnego ogólnego zagadnienia:
      Czym różni się świat fizyczny od świata metafizycznego?
      1. Świat fizyczny jest światem zjawiskowym, metafizyczny – objawieniowym

      2. Prawa rządzące zjawiskami można odkryć i ująć w karby opisu stosując zasady jednorodności i podobieństwa; tym zajmuje się nauka.

      3. Objawienia można tylko uporządkować, usystematyzować . tym zajmują się religie (objawienie) i sztuka (natchnienie).

      4. Mostem lub pomostem między tymi dwoma światami zajmuje się dziedzina działalności ludzkiego umysłu zwana filozofią.
      Dygresja:
      Most, czy pomost? zasadnicza różnica jest taka, że pomost może mieć tylko jeden przyczółek (np. molo), a most – nie; toteż pierwsze pytanie każdego przyjaciela mądrości brzmi: na jakim przyczółku stoi i co przed sobą widzi, most, czy molo? Wg mnie, prawdziwy przyjaciel ma świadomość, iż stoi na jednym przyczółku razem ze swoim przyjacielem lub przeciwnikiem z innej opcji (w uproszczeniu nazwijmy te opcje materializmem i idealizmem), a jedyną drogą dla obu w morze nieznanego jest owe molo.
      Przyjęcie sytuacji, że jeden zajmuje materialny przyczółek na jednym brzegu, a drugi – enigmatyczny na przeciwległym i mają się spotykać na moście implikuje wniosek, iż jeden jest wysłannikiem wiedzy i nauki, a drugi – religii lub sztuki; więc o czym mają rozmawiać? że rzeka, to np. Styks, że panta rhei, że rzeki wpadają do morza, w których woda nie płynie, itd., itp., lub co było pierwsze: jajko, czy kura, które to pytanie, wbrew pozorom jest materialistycznym, gdyż dotyczy bytów materialnych?
      To, ze taki dialog ma miejsce - nauka odkrywa, objaśnia zagadki kosmosu i mikroświata, a pytanie ontologiczne jest coraz bardziej sensowne, (jak ładnie ujął go Eco: dlaczego istnieje raczej coś, niż nic?) - skłania mnie do stwierdzenia, że to molo jest owym pomostem.

      5. Świat fikcji pasożytuje na świecie rzeczywistym, lecz pasożytnictwo może być wrednym lub symbiozą, ale tylko od ludzkich postaw (w przenośni: od charakteru pasożyta) zależy ich zgodne współistnienie.
      Nowoczesne pojmowanie polityki, jako sztuki kompromisu, ma wiele wspólnego ze współczesną filozofią, która powoli przezwycięża pułapki postmodernizmu.

      Pozdrawiam zachęcająco smile
      • kkkkosmita Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 16:08
        Z wielkim zainteresowaniem przeczytam rozmowę na taki temat.
        Sam jestem na wskroś materialistyczny, ale czuję niedosyt (którego nie zapełniłem wiedzą).
        Mam ciągłe wrażenie, a właściwie to przekonanie..., że rewolucja naukowo techniczna i jej spektakularne cuda...zostawiła za sobą coś bardzo ważnego i zatrzymała jego rozwój.
        Zazwyczaj , dosyć zapewne nieporadnie, określam to słowami... świat humanizmu... świat .... filozofii świat metafizyki...
        Chodzi mi zaś o przeciwieństwo świata nauk matematyczno technicznych...
        Jestem trochę zaniepokojony, moimi rozważaniami o brakach w naszej nauce... i percepcji świata,
        gdyż uważam, że zdrowy organizm, to organizm harmonijnie zbudowany i posiadający dwa bieguny...
        generujące jakiś środek ciężkości... miejsce względnej równowagi.

        Nie ma w tej chwili poważnego i badanego przeciwieństwa dla naszego galopującego materializmu...
        W społeczeństwach najedzonych, do lamusa odchodzą powoli wierzenia religijne, i wszystko co się z tym wiąże...
        Wszelka metafizyka... jest tworzona dla celów zazwyczaj merkantylnych..

        Zostają społeczeństwa biedne, w których np. religia staje się narzędziem walki i często opresji, a nie zadumy nad światem i drogą do odkrywania/badania jego tajemnic...,

        W społeczeństwach bogatych wszelkie nowe idee aby miały szanse być potraktowane poważnie to muszą być oceniane w oparciu o metody tzw. naukowe..., oparte na narzędziach pomiarowych o jakości takiej, jaką potrafi stworzyć nauka i technika...

        I ... naprawdę ciekawy jestem, czy w tym moim zadumaniu nad naszą rzeczywistością... jestem osamotniony...czy ...nie do końca...?

        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
        • poi-poe Re: Każdy jest panem swojego zdania 09.09.12, 18:36
          Witaj, podobne wątpliwości ma każdy myślący 
          Uważam, iż jest to zagadnienie natury teleologicznej, gdyż teleologia rozważa przyczyny sprawcze i przyczyny celowe wraz z finalizmem . W tej dziedzinie od czasu Arystotelesa (zwolennika przyczyny celowej) panował i .panuje istny kołowrotek: raz górą jest jeden pogląd, raz – drugi:; ulubieniec Karen, św. Augustyn przyczynę celową wprowadził do rzeczywistości historycznej, społecznej i moralnej, Galileusz z kolei wprowadził przyczynę sprawczą do wyjaśniania rzeczywistości przyrodniczej, z kolei Kant i epigoni zajęli się sprzecznościami determinizmu i indeterminizmu przy wyjaśnianiu możliwości wolności ludzkiej w odniesieniu do rzeczywistości moralnej, na koniec nauka odkryła mikroświat indeterministyczny i jego probabilistyczny charakter ... istny galimatias.
          A jednak maszyneria jakoś działała; kiedy zaczęła się psuć? Kiedy doszli do głosu zwolennicy wprowadzania metodologii nauk ścisłych do nauk społecznych, z kolei, nauka porzuciła naukową metodę Newtona, wprowadziła falsyfikalność zamiast weryfikowalności w poprzedniej, a w filozofii pojawili się epigoni wszystkich rodzajów nihilizmów, od ontologicznego do poznawczego, negujących teleologię,. Ta mieszanka w trakcie tworzenia była fascynującą: modernizm w sztuce, belle epoque, fin de siecle, ale również i wybuchową: ruchy anarchistyczne, rewolucje, totalitaryzmy, wojny ... jako sprzeciw temu powstał postmodernizm, ale według mnie jest dopuszczalny w sztuce – w naukach jest szkodliwy : hipoteza nie może rządzić faktami, to fakty określają hipotezę i czynią z niej teorię, tezę.
          To jest moja własna ogólna odpowiedź na te wątpliwości, które Cię nurtują i które nurtują również mnie, jako przedstawiciela nauk ścisłych ... co przeoczyliśmy? Wydaje mi się, że zboczyliśmy z drogi wytyczonej powiedzeniem Newtona: Hipotheses non fingo.
Pełna wersja