hardy1
28.12.12, 23:47
Powstanie kościuszkowskie, listopadowe, styczniowe, warszawskie... Większość Polaków pamięta o nich. Wszystkie zakończyły się klęską.
Powstanie wielkopolskie, III śląskie...pierwsze zakończyło się całkowitym sukcesem, drugie przyniosło częściowy efekt. Są dużo słabiej znane.
Dlaczego bardziej pamiętamy o tych przegranych, niż o zwycięskich powstaniach? Dlaczego o tych drugich jest dużo ciszej w mediach? Właśnie wczoraj minęła kolejna rocznica wybuchu powstania wielkopolskiego. Może mi umknęło, ale nie słyszałem, aby gdzieś wspomniano tę rocznicę.
Czyżby "dla pamięci" bardziej liczyły się klęski i ogromne ofiary, niż zwycięstwa przy "racjonalnych i umiarkowanych" stratach?