wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 13.01.13, 19:26 do doma se wracam z Manufaktury Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 13.01.13, 19:29 dzwonię do drzwi a tu Sorellina otwiera. Zatem iskierki w oczach której lub inne błyski dostrzegam, tudzieżuśmiech w kącikach warg się czający. - A cóże najmilejsza - pytam tedy w przepastne Jej oczęta spojrzawszy. A ona temczasem usta w podkówkę złożywszy, za dłoń mnie bierze a ku komputyjerowi wiedzie żwawo. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 13.01.13, 19:29 znaczy się jak "niegłuchy telefon" działa. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 13.01.13, 19:30 ktoś się chyba w grobie przewraca Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 13.01.13, 19:33 warto było cierpliwie czekać na tę demaskację skrajnych przykładów manipulacji w necie. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 13.01.13, 19:34 na balkonie pozostały tylko puste skrzynki Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 13.01.13, 19:38 podziwiam odwagę cywilną, Izydorze. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 14.01.13, 11:24 "Apropołs" - w ten rozcudniony poranek pozostaje Ci tylko ustalić, która nazwała Cię skunksem. Stawiam na relegowaną ze studiów po naradzie na gorącej linii z rozcudnioną zmierzchem. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: No, ale żeby aż tak? 14.01.13, 18:45 Orgazm oczny? Chwila, chwila, niech pomyślę. No, tak przypominam sobie! Gdzieś na jakimś wykładzie z seksuologii słyszałem, że u kobiety w pewnym wieku to możliwe. Nie jest normą, ale też nie patologią. Odpowiedz Link