wscieklyuklad 06.03.13, 07:43 Jak i tak zachowują sie tak, jak w poradzie organizacyji? www.podyplomie.pl/index.php?id=mt_spol_art&sec=171&art=9734&cHash=a01a35d0eb5d0abaa71dea0832823c21&newsletter=9879 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hardy1 Re: Po co doradzać, 06.03.13, 08:05 Nie można przeczytać artykułu. Jest dostępny dopiero po zalogowaniu się (a więc tylko dla zarejestrowanych). Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po co doradzać, 06.03.13, 17:45 Agresję, płacz, skargi i znajomości wśród lekarzy jako najbardziej skuteczne metody uzyskania pomocy medycznej poleca Porozumienie 1 Czerwca w swojej „instrukcji” dla pacjentów. Organizacja przekonuje, że system nie zmieni się pomimo zapowiedzi ministra zdrowia, bo rządzący nie mają woli reform. Zdaniem organizacji pacjentów VIP-y z systemu nie korzystają, więc tak naprawdę się nim nie interesują. Porozumienie 1 Czerwca radzi nie liczyć na reformy, ale nauczyć się poruszać w rzeczywistości polskiej ochrony zdrowia. Na pierwszym miejscu priorytetów znajduje się sprawny samochód, który musi zastąpić pogotowie w transporcie do szpitala jako „jedynej szansy na przetrwanie”. Porozumienie 1 Czerwca radzi zapomnieć o uprzejmości i przekonuje, że dwuipółletnia Dominika umarła, bo jej rodzice byli zbyt uprzejmi. Zdaniem organizacji trzeba się kłócić, krzyczeć, pisać skargi na lekarzy, a także nie dać się odesłać gdzie indziej. „Ten system broni się przed pacjentem” – czytamy w „instrukcji”. „Jest niedofinansowany, właściwie bankrutuje, każdy pacjent powiększa dług szpitala, poradni, pogotowia, SOR-u, czyli szpitalnego oddziału ratunkowego. Odsyłanie to taki typowy dla systemu objaw niewydolności – tzw. ping pong pacjentem. Jak ja go nie przyjmę to powiększy dług u kogoś innego. Czy w prywatnej służbie zdrowia ktoś odsyła pacjenta do konkurencji?”. Zdaniem Porozumienia 1 Czerwca także nocna i świąteczna pomoc lekarska to fikcja. To nie jest pomoc dla stanów zagrożenia życia, to jest POZ, który możemy określić jako po godzinach. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: Po co doradzać, 06.03.13, 23:56 tiii... Jednym z zarzutów wobec matki zmarłej dziewczynki, początkowo było..., że za spokojnie i grzecznie pogotowie wzywała, dlatego jej pierwsze wezwanie zostało wysalane na drzewo... Potem dopiero... ktoś wymyślił, że grzeczne wezwanie nie powinno spowodować jego lekceważenia... a przecież kobitka bardzo prawidłowo oceniała sytuację, że pogotowie wzywała... niestety zagrano jej dzieckiem w ping ponga... i tyle... Odpowiedz Link