Deser wykwintny a nie drogi

21.03.13, 08:28
Weż jabłka, koniecznie szare renety, tyle ich ile gości.
Poukładaj osobno na spodeczkach (jabłka nie gości)
Wsadź do piekarnika i piec w „średnim” piekarniku aż zacznie skórka pękać.
Podawaj razem z gorącymi talerzykami położony na serwetkach lub na jeszcze jednym
dodatkowym talerzyku (zimnym)
Mogą być dwa widelce by jednym unieruchamiać a drugim sobie zajadać
Powiedzieć do gości by nie dotykać gorącego talerzyka
Jeść, mrużyć oczy z zadowolenia

-nie zastrzegam sobie praw: Kichonor
    • k.karen Re: Deser wykwintny a nie drogi 21.03.13, 11:51
      Mniam, lubię pieczone jabłka smile
      • 1agfa Re: Deser wykwintny a nie drogi 21.03.13, 13:06
        Ścina się wierzch jabłka z ogonkiem (berecik z antenką), po czym ostrożnie wydrąża się gniazdo nasienne.
        W to miejsce trochę cukru, albo rodzynki, albo konfitura - dżem. Albo (rozpusta) wszystko wink
        Znowu ubiera się renety w berecik z antenką. Piecze się jabłka jak Kichonor opisał.
        W czasie pieczenia unosi się zapach. To wartość dodana, bezcenna.
        • kicho_nor Re: Deser wykwintny a nie drogi 21.03.13, 14:27
          Można wydrążyć i ponadziewać.
          Ale wolę jak zapach i smak pestek przenika od środka.
          • k.karen Re: Deser wykwintny a nie drogi 21.03.13, 15:13
            Zawsze dodaję cynamon do pieczonych albo zapiekanych jabłek smile
          • sorel.lina Re: Deser wykwintny a nie drogi 22.03.13, 12:14
            > Ale wolę jak zapach i smak pestek przenika od środka.

            Hmmm... te jabłka "przeniknięte" pestkami, Kichonorze, to serwujesz chyba szczególnie "ulubionym" gościom ? wink
            • kicho_nor Re: Deser wykwintny a nie drogi 22.03.13, 14:47
              jakbym cuł, że tu bydzie afera i że napiszą że goście po zapachu pestek padną pokotem

              ale tak już mam, co napiszę to kelviny skaczą i robi się pasteryzacja, kontrreformacja
              deratyzacja , wiwisekcja oraz recykling z pierogów przez kucharza w barze mlecznym
              • sorel.lina Re: Deser wykwintny a nie drogi 22.03.13, 15:38
                Jaka afera, Kichonorze? big_grin
                Po prostu Twoje wpisy mają zwykle co najmniej dwa poziomy: jeden "niewinny" i jeden "przewrotny". W sumie są "subtelnie prowokujące."
                I jeśli tylko do "ćwiczeń umysłowych" ma to służyć, to - nie wiem, jak inni - ale ja to lubię. smile
              • sorel.lina Re: Deser wykwintny a nie drogi 22.03.13, 21:55
                Cymes z jabłek upiecony,
                pesteckami nasącony,
                na spodeckach ułozony.
                Psy spodeckach goście siedzą,
                Zaraz wsystkie jabłka zjedzą.
                Niebo w gębie, a...w zołądku
                coś jest chyba nie w poządku!
                Ktoś zachozał? To wuj Franek?
                Ciocia Mania, Staś, cy...janek?
                winkwinkwink
                • kicho_nor Re: Deser wykwintny a nie drogi 22.03.13, 22:37
                  Babcia nie chce
                  bo niejadek
                  jedzże babciu
                  bydzie spadek

                  babcia zjadła
                  znów film czeski
                  bo wypluła
                  wszystkie pestki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja