Każdy z nas ma w sobie coś

12.04.13, 10:27
z Papieża.
Bo media się cieszą, że Papież wszędzie dzwoni sam.
Ja też wszędzie dzwonię sam.
Logika matematyczna sugeruje, że mam w sobie coś z Papieża.
Na początek zaproponuję: świętą cierpliwość mam w sobie mianowicie.

A Wy, co macie w sobie z Papieża?
    • ulisses-achaj Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 10:47
      Chyba mam: jeżdżę bez obrzydzenia środkami masowej komunikacji ...
    • hardy1 Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 14:59
      Zaszła lustrzana pomyłka. To papież chce mieć coś z nas, a nie my z niego...
    • circe_kirke Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 16:25
      Ja mam coś z poprzednich papieży, bo Franciszek chyba nie nosi: czerwone buty mam. Całkiem sporo, na różne pory roku. Jestem dzięki temu bardziej uwznioślona, a może nawet ubogacona.

      sad

      • hardy1 Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 17:33
        Bardziej uwznioślona, niż ubogacona.
        Znaczy - wyniesiona na ołta...ups! - wyżej niż na bosych stopach wink
        • wscieklyuklad Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 20:38
          Fakt - czerwone buciki.
          Ale z drugiej strony (jak mawiał Tevje Mleczarz) - w latach licealnych miałem czerwone lakierki.
          Niestety ten element ubioru nie został właściwie odczytany - znaczy się nie doszło do jego utrwalenia. Był w tym jednak jakiś omen, gdyż lakierki otrzymałem od Papieża.
          Widocznie los zdecydował inaczej.
          • k.karen Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 21:40
            A ja przysięgam, że nie mam w sobie nic z papieża smile
            • hardy1 Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 22:22
              ...a z papieżycy? wink
              • k.karen Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 22:25
                ...a jak myślisz?
                • hardy1 Re: Każdy z nas ma w sobie coś 12.04.13, 23:31
                  Kilka wieków od niej minęło. Jak głoszą podania, jej tajemnicę odkryto w czasie procesji. Tu nie macie nic wspólnego.
                  Hmmm...dopięła czegoś, co było niewyobrażalne w jej czasach, nawet i w naszych. Może i Ty czegoś dopięłaś? Nawet bardziej wyobrażalnego, ale dopięłaś? wink
                  • k.karen Re: Każdy z nas ma w sobie coś 13.04.13, 09:32
                    Dopięłam, Hardy smile Mogę śmiało powiedzieć, że mam kilka osobistych sukcesów,
                    z których jestem dumna. Ale nigdy nie porywałam się z "motyką na księżyc"
                    i może właśnie dlatego doprowadzałam do końca to co zaplanowałam. Marzenia też
                    trzeba mieć na swoją "miarę" wtedy osiąga się sukces smile

                    A całkiem poważnie o papieżycy, to jestem bardzo ciekawa czy była postacią realną?
                    Do dzisiaj jest to zagadką i przyczyną sporów historyków. W każdym razie, nawet jeśli to tylko legenda, to jest symbolem siły i osiągania tego co wydaje się niemożliwe.
                    • hardy1 Re: Każdy z nas ma w sobie coś 13.04.13, 16:54
                      O, to jesteś Karen pragmatyczna, jak ja smile "Mierz zamiary na siły", a nie odwrotnie, jak romantycy smile

                      Historycy do dzisiaj toczą spory, czy w krk była papieżyca, czy nie, czy faktycznie urodziła dziecko w czasie procesji... Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że wyjaśnienie tajemnicy jest ukryte w najtajniejszych prohibitach biblioteki Watykanu...
Pełna wersja