Balcerowicz be

04.02.14, 21:43


I wiódł Balcerowicz lud ku kapitalizmowi na wzorach zachodnich


Witek temat transformacji nieśmiało wplótł w wątki gdzie się o pogodzie pisze.
Odpowięm Witkowi tu na nowym wątku żeby się nie udusić.

Zacznę jeszcze raz: I wiódł Balcerowicz lud ku kapitalizmowi na wzorach zachodnich.
I odpowiadam:
A na jakich innych wzorach miałby ten Balcerowicz lud nasz do kapitalizmu zaprowadzić?
- na wschodnich, gdzie ludzkie automaty za miseczkę ryżu pracują?
- albo południowych tych kuwejckich wzorach, gdzie się lata na perskim dywanie
pali nargile i się nie martwi bo z ziemi samo tryska.

Ostał nam się tylko do wyboru wolny rynek i pawie pióra trza było do komody.

Był jeden taki, blokował skrzyżowania, wysypywał z wagonów zboże i gadał jak mantrę:
Balcerowicz musi odejść.
Nie mówił gdzie ten ma odejść i dlaczego i nie mówił kto ma przyjść i wyznaczyć jakże inną polską świetlaną drogę do kapitalizmu.

Kichonor
    • hardy1 Re: Balcerowicz be 04.02.14, 21:54
      Są dwie odmiany wzorców zachodnich, Kichonorze. Już pisałem - anglosaski i skandynawski.
      U nas Balcerowicz zastosował anglosaski. Przyniósł po kilku latach rozwój gospodarczy, ale z wielkim ubytkiem społecznym.
      Model skandynawski jest dużo bardziej zrównoważony.
      • k.karen Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:03
        Tylko, że oprócz Balcerowicza to raczej nie było komu innemu robić porządki.
        A wzorów do naśladowania z taką hiperinflacją ( która nie była jego dziełem), też nie było, a zwłaszcza w modelu skandynawskim.
        Po tylu latach to i on sam wie jakie błędy popełniono. Cóż, idealny na to stanowisko byłby tylko i wyłącznie sam Pan Bóg. Chociaż patrząc na pozytywy, których jest zdecydowanie więcej niż negatywów, to tę reformę i tak do, niemalże, cudu należy zaliczyć.

        Pisałam wcześniej o tych "zrównoważonych" rynkach, które dosięgnął głęboki kryzys ostatnich lat, więc nie będę się powtarzać.
        • k.karen Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:09
          tylko przypomnę, że jak Balcerowicz rozpoczynał reformę to istniało jeszcze to dziwowisko o wdzięcznej nazwie RWPG i ZSRR i nikt nie przypuszczał, że za chwilę (chwała niebiosom) szlag to trafi.
          Chyba nie muszę pisać, z jakimi państwami Polska utrzymywała kontakty gospodarcze? smile
          • sza.aliczek Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:17
            Tradycyjnie: niełatwo jest być prorokiem we własnym kraju : )
            Karen, podpisuję się całkowicie.
            Bez Balcerowicza bylibyśmy hen hen daalekoooo....
            • hardy1 Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:23
              Pisałem już na poprzednim wątku - jeżeli miała być wolność gospodarowania, to dla wszystkich. Tak jak zapowiadał Balcerowicz a wcześniej zrealizował Wilczek. Natomiast w rzeczywistości przymusowo zlikwidował wszystkie PGR-y.
              Balcerowicz zmienił gospodarkę, ale ma plamy. I o nich pamiętam.
              • sza.aliczek Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:42
                Czytałam na FK wątek o przyszłych emeryturach (moja zanosi się być dramatyczną, mam tylko nadzieję, ze w przeciągu tych brakujących lat może się polepszyć! no bo czemu zakładać czarny scenariusz : ) - i ktoś zamieścił artykuł o szwedzkim "zusie". Wkleję go.
                www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/emerytury-po-szwedzku
                A w ogóle zastanawiam się, czy zachować II filar?
                Miałam na pierwszym roku ekonomie, tyle że już nic nie pamiętam : )))
                A przydałaby się, oj przydała...
                • hardy1 Re: Balcerowicz be 04.02.14, 23:03
                  Na tyle nie znam się na ekonomii, więc nie będę doradzał. Musisz sama poszukać, Szaliczko.
                  Jednak gdzieś mi w pamięci tkwi, że z II filara będzie w miarę normalna emerytura dopiero po oszczędzaniu w nim ok. 40 lat. Znaczy dla całkiem młodych. Większe zebrane pieniądze, dzielone przez krótszy czas przewidywanego życia.
                  To tylko moja refleksja, opinia. Nie opieraj się na niej, tylko weź pod uwagę.
                  • sza.aliczek Re: Balcerowicz be 04.02.14, 23:09
                    też nic nie wiem, a temat u nas jakby przycichł.
                    40 lat to ja nie wiem, czy pożyję ! : D
                    (wyobrażasz sobie mnie "w pracy" w wieku 65 lat??? : ))))

                    A może ludy Azji przyjdą i nas wspomogą swym zasiedleniem? : )))
                    • hardy1 Re: Balcerowicz be 05.02.14, 12:14
                      W wieku 65? Nie wyobrażam.
                      Natomiast wyobrażam sobie, że będziesz pracowała do 67 lat wink

                      Co do drugiej opcji, chyba zacznę się uczyć jeść pałeczkami...wink
            • k.karen Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:54
              Myślę, Szaliczku, że bez Balcerowicza i całej grupy ludzi z nim współpracujących to mielibyśmy tu dzisiaj Ukrainę ( w sensie gospodarki, zależności i wydarzeń a nie państwowości)

              Pozdrawiam i buźka kiss
              • sza.aliczek Re: Balcerowicz be 04.02.14, 23:03
                Karen, ja zdaję sobie sprawę, jak wiele jest biedy i problemów społecznych.
                I ile jeszcze rzeczy czeka na zmiany.
                Duża w tym jednak część, to np. myślenie kategoriami peerelowskimi, niezaradność życiowa, niechęć do wykształcenia - i wcale nie mam na myśli średniego czy wyższego, ale dobrego zawodu. I start z gospodarki socjalistycznej po kilku latach zupełnego marazmu czasu stanu wojennego.
                Hardy wspomniał o pegeerach. Nie wiem nic w temacie, ale trochę znam mentalność byłych pracowników tych zakładów. Gdyby ją udało się z ludzi wyrugować, mielibyśmy inny kraj.

                Ukraina ... podobno to jednak azjatycki kraj w swej mentalności.
                Ciekawi mnie, czy druga Pomarańczowa przyniesie zmiany?
                Od dawna wydaje mi się, ze aby sytuacja unormowała się bardzo pozytywnie, to niestety, musi wymrzeć nasze pokoleniesmile Ludzi którzy znali czy choćby otarli się o PRL.
                • sza.aliczek Re: Balcerowicz be 04.02.14, 23:04
                  : )))
                  Zupełnie brakuje czasu na pisanie, ale czytam hurtem co jakiś czas! : )))
      • kicho_nor Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:07
        Skandynawski? Uogólniasz Hardy

        Skandynawski, który?
        Bo ten o którym myślisz już cienko przędzie
        • hardy1 Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:20
          Niemcy cienko przędą? Dania, Szwecja, Finlandia (nie liczę Norwegii z jej bogactwami naturalnymi) cienko przędą?
          Mam całkiem inne dane.
          • kicho_nor Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:36
            Hardy słyszałem o niemieckich antyfaszystach co już wydaje się dziwne

            Wprawdzie było: Niemiec, czysty Aryjczyk typ nordycki ale żeby od razu Skandynawowie?
          • k.karen Re: Balcerowicz be 04.02.14, 22:50
            Finlandia? Teraz? A wtedy?
            Wtedy Finlandia była również jednym z krajów związanych z RWPG, ale nie była krajem, który musiał przedtem podejmować bolesnej operacji antyinflacyjnej i jednocześnie zmieniać swój system gospodarczy ( tak jak Polska); mimo to w Finlandii w roku 1991 dochód narodowy brutto spadł o 6%, w tym produkcja przemysłowa o 10%, a bezrobocie wzrosło do ok. 8% ( w latach 1989-1990 wynosiło jedynie 3,3%).
            • dunajec1 Re: Balcerowicz be 05.02.14, 03:26
              Kiedys bodajze Churchil powiedzial , komuniz jest zly i kapitalizm tez ale dopuki nie znajdziemy innego systemu kapitalizm jest lepszy. Albo cos kolo tego tak powiedzial.
              A moze by tak wynalesc socjalistyczny kapitalizm? I tu sobie mozemy pomarzyc jak by bylo dobrze, wszystko co w socjalizmie bylo dobre to wprowadamy, zadnych podatkow, szkoly i lekarze za darmo , mieszkania tez darmo (jak to Kaczynski obiecywal) i co jeszcze za darmo?
              Ale juz zarobki to wprowadzamy jak w kapitalizmie, ot co,"... pomarzyc dobrze jest w niedziele po poludniu...."
              • k.karen Re: Balcerowicz be 05.02.14, 09:51
                Trafiłeś w dziesiątkę, Dunajcu!
                Ale przecież, to właśnie reforma Wilczka w rządzie Rakowskiego, była takim socjalistycznym kapitalizmem smile I wszystko byłoby pięknie, tylko zapomniano, że z pustego to i Salomon nie naleje. Oczywiście, przyznaję rację Hardemu, że ustawa Wilczka była pierwszym krokiem do gospodarki wolnorynkowej. Ale... to "grupa Balcerowicza" - jeszcze wtedy młodzi naukowcy, ekonomiści, pracowała (z przyzwoleniem ówczesnych władz PRL-u) od początku lat 80-tych, nad modelem państwa "socjalistyczno-kapitalistycznego".

                Warto przeczytać informacje z linków wklejonych niżej i myślę, że pozwoli to na obiektywną ocenę tego co się działo przed i po 1989 r. Dużo czytania, ale naprawdę polecam, bo nie będzie to czas stracony.

                www.obserwatorfinansowy.pl/almanach/reformy-gospodarcze-w-polsce-2/
                .
                i wykład Profesora Leszka Balcerowicza na temat ekonomii i etyki państwa socjalnego

                prb.pl/strona-glowna/archiwum/wyklady-polskiej-rady-biznesu/leszek-balcerowicz-ekonomia-i-etyka-panstwa-socjalnego,,226.html
                • witekjs Re: Balcerowicz be 05.02.14, 10:00
                  Dziękuję Kicho_norze za założenie tego wątku i Karen za podanie w tym miejscu obu linków, które musimy, jednak przestudiować aby zrozumieć wiele spraw związanych z gospodarką.
                  Nie jest to wszystko łatwe dla kogoś, kto od lat stara się poznać raczej tajemnice pamięci, hipokampa, ciała migdałowatego i sąsiednich struktur...

                  Pozdrawiam Was Witek
                  • k.karen Re: Balcerowicz be 05.02.14, 10:31
                    Tak, Witku smile To są trudne sprawy i dlatego do obiektywnej oceny są potrzebne konkretne informacje i zapoznanie się z opiniami "obu stron" - zwolenników i przeciwników.
                    Niestety, większość przeciwników opiera się tylko na rewelacjach z Radia Maryja i teoriach ( w większości - spiskowych) goszczących tam polityków, naukowców - członków albo sympatyków PiS.

                    Dlatego też polecałam książkę "800 dni. Krótka historia wielkiej zmiany 1989-1990".
                    To nie jest biografia! Książka została napisana bardzo przystępnym, zrozumiałym językiem, przede wszystkim, dla przeciętnego "zjadacza chleba", a nie dla ekonomistów. Dla mnie przeczytanie tych zaledwie 191 stron było niezwykle pouczające i zachęciło do szukania kolejnych informacji i opinii.

                    Pozdrawiam smile
                    • k.karen strachery na mohery, bo nie na ludzi myślących 07.02.14, 11:01
                      Dwa dni temu napisałam:
                      > Niestety, większość przeciwników opiera się tylko na rewelacjach z Radia Maryja
                      > i teoriach ( w większości - spiskowych) goszczących tam polityków, naukowców -
                      > członków albo sympatyków PiS.

                      I znowu, kolejna teoria spiskowa, tym razem pod tytułem "kradną lasy państwowe!"

                      "Szyszko w Radiu Maryja: "Perfidne działanie rządu", obcy wykupią lasy

                      Jak donosi portal Wyborcza.pl: "Posłowie uchwalili nowelizację ustawy o lasach, która zakłada, że Lasy Państwowe w latach 2014-15 wpłacą do budżetu państwa 1,6 mld zł. Środki te mają być przeznaczone na budowę i przebudowę dróg lokalnych."
                      Dalej czytamy, że: "Lasy państwowe to specyficzna instytucja. To organizacja, która zarządza lasami należącymi do Skarbu Państwa. Ale Lasy Państwowe mimo, że zarabiają rocznie na sprzedaży drewna kilkaset milionów złotych nie dzielą się zyskiem ze Skarbem Państwa".

                      Tego jednak w Radiu Maryja nie usłyszymy, bo tam o nowych przepisach wypowiada się tylko b. PiS-owski minister środowiska Jan Szyszko. A według niego w nowelizacji chodzi o to, żeby "zdestabilizować lasy" i doprowadzić do ich prywatyzacji. Co prawda rząd temu zaprzecza, ale kto by tam słuchał tuskowców. Zresztą, i tak do Radia Maryja nie są zapraszani.

                      A Szyszko mówi tak:

                      - Rząd, łamiąc konstytucję, chce zabrać pieniądze, które służą funkcjonowaniu 1/4 terytorium kraju. Chce im zabrać te kilkaset milionów złotych, które zrujnują polskie Lasy Państwowe, ale oczywiście nie uzdrowią konającego budżetu, doprowadzonego do agonii przez obecną koalicję rządzącą.
                      I dalej: - Polski rząd zupełnie nie chce sięgnąć po pieniądze, po które powinien sięgnąć, a są one w obcych bankach. Przecież można na wzór węgierski sięgnąć po te pieniądze i one by wzmocniły budżet państwa, można sięgnąć po pieniądze z supermarketów, a rząd tego nie robi.
                      Rząd wyciąga z premedytacją rękę po drobne pieniądze z polskich Lasów Państwowych po to, żeby je zdestabilizować i rozpocząć proces wyprzedaży. Bo tu nieważne są pieniądze, po które rząd sięgnie z tych skumulowanych zysków, które są w tej chwili w Lasach Państwowych i które służą bieżącej działalności LP, ale rząd wie dokładnie, że jak zabierze te pieniądze to zdestabilizuje, rozpocznie proces domina, czyli proces sprzedaży polskich Lasów Państwowych będzie przygotowany do tego, aby w 2016 roku obcy mogli kupować to, co jest naszą własnością. To jest niezwykle niebezpieczne, a równocześnie bardzo perfidna działalność obecnego rządu.
                      (RM, 21.01.14, godz. 13.32)

                      glosrydzyka.blox.pl/2014/01/Szyszko-w-Radiu-Maryja-Perfidne-dzialanie-rzadu.html
                      -------------------------------

                      To może najpierw przykład Niemiec - 46% lasów należy do "prywaciarzy", czy lasy wyginęły?
                      ypef.eu/organizacja_lesnictwa_d
                      I w taki sposób można wyszukać potrzebne informacje, np. dotyczące gospodarki leśnej we wszystkich krajach. Nie trzeba znać się na wszystkim, wystarczy chcieć i szukać, a na pewno się dowiemy smile

                      A teraz, może warto przeczytać jeszcze inne opinie, niż tylko te pisoworadiomaryjne? Artykuł jest z roku 2011, dużo czytania, ale jak ktoś lubi dowiedzieć się czegoś więcej i nie jest umysłowym leniem przyjmującym papkę pisoradiomaryjną, to zrozumie o czym mowa smile
                      www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/lasy-panstwowe-produkcja-drewna-polska-unia/
                      Zacytuję tylko jeden mały fragment z tego artykułu:

                      Prawie połowa drzewostanów Lasów Państwowych to lasy ochronne oraz znajdujące się w rezerwatach, otulinach parków narodowych, obszarach Natura 2000 i innych terenach chronionych. Czyli tam, gdzie gospodarcza rola lasów musi ustąpić innym jego funkcjom i gdzie wyręby podlegają ograniczeniom. To m.in. dzięki temu nasze lasy są starsze i bardziej zasobne w drewno niż chociażby fińskie.

                      smile smile smile
                      • k.karen Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 11:17
                        Ale to nie jest wszystko, mam jeszcze ciekawą zagadkę big_grin
                        Dlaczego pisoradiomaryjni nie krzyczą, że minister Zdrojewski w rządzie Donalda Tuska, lekką ręką przeznaczył 6 milionów na Świątynię Opatrzności Bożej? Czyżby ten szczodry gest ministra nie był przykładem niegospodarności? No, dlaczego? big_grin


                        https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                        • hardy1 Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 12:10
                          Ciekawe... to firma państwowa (takimi są LP) nie ma obowiązku dzielenia się zyskami, tylko może wszystkie zatrzymać? Przypomnę, że z zysku część zawsze przeznacza się na odtworzenie majątku i nowe inwestycje (amortyzacja i akumulacja). Dopiero pozostała część jest "zyskiem netto". I ten zysk netto to nie nasz publiczny zysk? Ciekawe.

                          Co do 6 milionów złotych publicznych pieniędzy, przekazanych na cele kościelne, które nie mogą być dotowane przez państwo, to... nóż się w kieszeni otwiera. Nawet w II RP odstąpiono od tego pomysłu - finansowania budowy ŚOB. Podobnie odstąpiono od "zwrotów majątków kościelnych" zajętych przez zaborców. wszyscy ponosili koszty walki i powstań z państwami zaborczymi. Najmniejsze koszty poniósł właśnie krk...

                          Mam jeszcze bardziej szokującą wiadomość - te 6 milionów złotych to kolejna danina przekazana przez państwo. W ciągu kilku lat państwo przekazało na tę budowlę kościelną (nazywaną przez warszawiaków "wyciskarką do cytryn") łącznie 20 milionów! To nie wszystko - marszałek województwa mazowieckiego Struzik (z PSL) przekazał z pieniędzy samorządu również 20 milionów. To nie wszystko - wspomógł w ten sposób własnego rodzonego brata, który jest... księdzem w tym budowanym kościele.

                          To już nie nóż się otwiera, tu już człek najlepiej by za siekierę złapał...
                          • kicho_nor Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 12:39
                            Hardy
                            Z tym nożem i siekierą to teoretyzujesz czy z Ciebie bydzie Kuba Szela?
                            • tan.nawe Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 13:17
                              k.karen napisała:

                              > Nie trzeba znać się na wszystkim, wystarczy chcieć i szukać, a na pewno się dowiemy


                              Niektórzy szukają tylko tego, co sobie założą, że znaleźć powinni.

                              > A teraz, może warto przeczytać jeszcze inne opinie, niż tylko te pisoworadiomaryjne?
                              [...] jak ktoś lubi dowiedzieć się czegoś więcej i nie jest umysłowym leniem przyjmującym papkę pisoradiomaryjną, to zrozumie o czym mowa


                              To nie lenistwo, to świadoma decyzja. Czytać tylko to, co potwierdza własne teorie.
                              A potem pojawiają się posty jakby żywcem przepisane z "rewelacji" radiomaryjnych i gazetopolskich. Te media "myślą" za autorów takich pis-anin.
                              Tak oto - między innymi - karmi się polityczno-ekonomicznych szaleńców i nawiedzonych różnej maści...
                              I (o)błędne koło się zamyka...

                              • hardy1 Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 13:25
                                ...bo to jest proste życie owieczek radiomaryjnych, nie przegrzewające mózgu - są pasterze, którzy wszystko prosto wytłumaczą, bez udziwnień i wątpliwości. Wiadomo, gdyby nie te yntelygenty, to wszyćcy ludziska by mieli prace, tych homo by nie było, kościółek bydzie pikny i całe życie tyż.
                              • k.karen Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 13:36
                                tan.nawe napisała:
                                To nie lenistwo, to świadoma decyzja. Czytać tylko to, co potwierdza własne teorie.

                                i umacnia w fanatyzmie, bo fanatyzm wręcz wyklucza samodzielne myślenie. O logice już nawet nie wspominam.
                                • hardy1 Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 13:44
                                  Uzupełnię o link, gdzie przeczytałem o tych dodatkowych 2x 20 milinów złotych publicznych pieniędzy, przekazanych na cele kościelne, używając ekwilibrystyki prawnej :
                                  tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,6-mln-zl-dotacji-na-swiatynie-opatrznosci-tr-i-sld-zawiadamiaja-prokurature,113113.html
                            • hardy1 Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 13:28
                              kicho_nor napisał:
                              > Hardy. Z tym nożem i siekierą to teoretyzujesz czy z Ciebie bydzie Kuba Szela?


                              Odbieraj zgodnie ze swoją wiedzą i doświadczeniem życiowym.
                              • kicho_nor Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 13:49
                                Noż, siekiera

                                Zastanawiać się można ile w tym świętego oburzenia a ile pozy.
                                Świat wg skrajnych wizji odrzucający wizje innych i prezentowany
                                na płotach murach necie, machający nożem siekierą, czy to świat kiepski
                                czy tez świat wg kiepskich.

                                • hardy1 Re: strachery na mohery, bo nie na ludzi myślącyc 07.02.14, 14:24
                                  Żadna poza. Minister Zdrojewski łamie Konstytucję i prawo o celowości przeznaczaniu dotacji.
                                  Jakiej ekwilibrystyki słownej używa minister Zdrojewski, aby wytłumaczyć się z dotowania budowy obiektu kościelnego? Czy ta bombastyczna budowla, zwana ŚOB, jest obiektem państwowym lub samorządowym? Jest dziełem kultury? Może JUŻ zabytkiem, podlegającym pod ochronę i opiekę państwa?

                                  Dla tego ministra Zdrojewskiego Konstytucja, mówiąca o neutralności i rozdzielności państwa i kościołów, prawo zabraniające dotowania religijnych budowli ze środków publicznych, to po prostu pusty frazes...
    • 1agfa Re: Balcerowicz be 08.02.14, 19:03
      wyborcza.pl/magazyn/1,136528,15414610,Bylismy_glupi.html#TRNajCzytSST
      "...Żeby demokracja liberalna przetrwała najbliższe 50 lat, muszą zajść bardzo istotne zmiany polegające na odzyskaniu idei równości w jakiejś sensownej formie, co nie jest proste i nikt nie wie, jak to robić. Ja w każdym razie nie wiem. Wiem tylko, że żyjemy w świecie, gdzie 85 osób ma majątek większy niż połowa ludzkości, czyli 3,5 miliarda ludzi. Sytuacja absolutnie chora.

      Nigdy w czasie swojego życia nie byłem panikarzem, nawet jak mnie Gomułka w 1968 roku wsadzał do więzienia, uważałem, że wszystko się dobrze skończy. A dzisiaj po raz pierwszy czuję strach, że nie będzie happy endu. I napisałem ponurą książkę, żeby tym strachem ludzi pozarażać. Może to kogoś ruszy. Skończymy marnie, jeśli rozsądni ludzie nie podejmą uniwersalnych ideałów - równości i braterstwa..."

      Wtedy był czas, że myślało się i mówiło głównie o wolności. Coś, co wprawdzie szokowo, ale bez wątpienia zadziałało bo nie było innego wyjścia, innej możliwości, z czasem okazało się nazbyt dokuczliwe, rujnujące dla wielu. To było w Polsce.
      Tak się dzieje również gdzie indziej.
      Nie tylko w Polsce.

      "...W latach 80. zaraziliśmy się ideologią neoliberalizmu, rzeczywiście sporo się tutaj zasłużyłem, namawiałem do tego Tuska, Bieleckiego, całe to gdańskie towarzystwo. Pisma Hayeka im pracowicie podtykałem. Mieliśmy podobne poglądy z Balcerowiczem, dzisiaj się rozjechaliśmy.

      Wygasł we mnie ten zapał dość szybko. Zorientowałem się, że w liberalizmie zaczyna dominować składnik indywidualizmu, który po kolei wypiera inne ważne wartości i zabija wspólnotę. To zresztą łatwo wyjaśnić. Indywidualizm ma bardzo mocne wsparcie ze strony sił wolnego rynku, który na indywidualistycznym modelu życia zbija pieniądze. Natomiast wartości społeczne i obywatelskie, solidarność, współdziałanie nie mają takiego dopalacza. One są ''nieefektywne'' z punktu widzenia ekonomii..."

      "...W tym czymś, co dzisiaj nazywamy polityką, nie ma wybitnych jednostek. Z jakiegoś powodu selekcja do polityki jest negatywna, pewnie dlatego, że lubimy wybierać ludzi takich jak my sami. A potem dostajemy od nich dokładnie to, czego nieświadomie pragniemy - dawkę środka usypiającego. No, może nie jest super, ale jakoś tam idzie, ktoś mniej więcej wie, co robić. Otóż przykra informacja na dziś brzmi, że obecnie nikt nie wie, co robić. A już na pewno nie oni.

      Tuska osobiście bardzo lubię i bym żałował, gdyby przegrał wybory, bo jest inteligentny i czyta książki. Co prawda głównie historyczne, no ale jednak czyta, co niewielu politykom się zdarza. Publicyści wciąż narzekają, że on nie ma wizji. Oczywiście. Tak samo nie ma jak Merkel, Cameron, Hollande, to są tej samej klasy politycy. Zarządcy masy upadłościowej, specjaliści od gmerania, a nie żadni wizjonerzy. Na razie są dobrzy, ale jak w końcu przyjdzie to ''coś'', wtedy nas nie uratują..."

      Wklejam link, kilka fragmentów artykułu - jątrzącego, bo omawiającego wcale niedaleką przyszłość. Napisał to człowiek myślący, trochę czarno tę przyszłość widzący.
      Jeden z tych (spośród wielu) który odkrył, że eksperci de facto nic nie wiedzą.
      Przedstawiający mizerię obecnych - nie tylko w Polsce! - polityków, których zestawia z Richelieu, Bismarckiem, de Gaullem, Churchillem (co ciekawe, odrzucając Piłsudskiego).
      Warto przeczytać po kilkakroć.

      Naprawdę warto (o ile się da - cuda-niewidy bowiem, jak czytam, dzieją się teraz z dostępem).
      Podkreślenie moje.
      • hardy1 Re: Balcerowicz be 08.02.14, 22:40
        ... i to jest to, o czym często (zwłaszcza w ostatnich dniach) piszę. Neoliberalizm to nie jest remedium dla społeczeństwa na rozwój. Naród i państwo to nie jest li tylko firma nastawiona na zysk; musi być i "nieefektywna" pomoc i solidaryzm. W sumie - to JEST efektywne, w dłuższym okresie dla społeczeństwa. Że społeczna gospodarka rynkowa - wolna gospodarka, częściowo trzymana w ryzach poprzez prawo państwowe, które spłaszcza też zarobki i zabezpiecza podstawowe potrzeby socjalne biedniejszych i dzieci - jest lepsza niż neoliberalizm w wydaniu Balcerowicza, bliski dzikiemu kapitalizmowi.
        • apersona Re: Balcerowicz be 11.02.14, 10:35
          Bardzo krzepiąco waść prawisz, tylko że gospodarka planowa nie sprawdziła się w komunizmie, i nie widzę by odnosiła sukcesy obecnie. Nie chodzi mi o radiomaryjne postulaty, lecz o państwowo-unijną scentralizowaną biurokrację, która reguluje, reguluje i reguluje co się tylko da, by zapobiegać przekrętom i chronić maluczkich przed ryzykiem samodzielnego działania.
          • hardy1 Re: Balcerowicz be 11.02.14, 20:10
            Nie piszę o gospodarce planowej, tylko o społecznej gospodarce rynkowej (vide Niemcy, państwa skandynawskie). To całkiem co innego - jest wolna konkurencja i rynek, a regulacja życia społeczeństwa następuje poprzez podatki i redystrybucję. Summa summarum opłaca się to całemu społeczeństwu, również producentom i ich właścicielom, chociażby poprzez zwiększanie popytu na dobra.
            Oczywiście nie prostacko, tylko rozsądnie. Od tego są jednak politycy i specjaliści.

            Natomiast skrajny liberalizm i państwo tylko jako "stróż nocny", to przeciwieństwo planowej gospodarki centralnie sterowanej. Druga skrajność. Z podobnymi skutkami we współczesnym świecie.
Pełna wersja