hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 08.08.14, 21:54 No to se poszłem dalej, chociaż nie mogłem dojrzeć tych Lip... za to dostrzegłem jakiesi ich muzejmum z lat nie tak dawno minionych a troszkie ciemnych... Właściwie to był sklep z pamiątkami, oraz mała wystawa fotek, ale niech tam se mają Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 08.08.14, 21:59 Można było nawet prawie przejechać się DDR-owskim kultowym autkiem, odpowiednikiem naszej Syrenki. Właściwie Trabancik był dużo lepszym odpowiednikiem, gdyż rdza go nie żarła : Wiem wiem, że "prawie" robi czasem kolosalną różnicę, ale chętnych do przejażdżki było sporo Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 09.08.14, 23:02 no ponoć trabancik tekturowy był Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 10:44 kogucik.2872 napisał: > no ponoć trabancik tekturowy był "Ponoć" to trochę nie tak, Kogucie. Trabancik był miał plastikową karoserię, dlatego nazywany był "mydelniczką", jak słusznie dopowiedziała Karen Dzisiaj to pewnie karoserię by drukowano na drukarce 3D Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:44 ja tam się nie znam - raz jechałem tym wynalazkiem i po tym powiedziałem - nigdy więcej !! bo mu koło odpadło bieszczadzkich pętlach hardy1 napisał: > kogucik.2872 napisał: > > no ponoć trabancik tekturowy był > > "Ponoć" to trochę nie tak, Kogucie. Trabancik był miał plastikową karoserię, dl > atego nazywany był "mydelniczką", jak słusznie dopowiedziała Karen Dzisiaj t > o pewnie karoserię by drukowano na drukarce 3D Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:59 ... a jak nie miało odpaść? To nie był wóz terenowy, a miejski Odpowiedz Link
k.karen Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 08:56 Wszystko dobrze, ale jakim cudem zmieściłeś w tej mydelniczce, to nie wiem? hardy1 napisał: > Można było nawet prawie przejechać się DDR-owskim kultowym autkiem, odpowiednik > iem naszej Syrenki. Właściwie Trabancik był dużo lepszym odpowiednikiem, gdyż r > dza go nie żarła : > > > > Wiem wiem, że "prawie" robi czasem kolosalną różnicę, ale chętnych do przejażdż > ki było sporo Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 10:49 Karen, zaparłem się i jakoś wcisnąłem. Tyle, że zbyt mocno się ścisnąłem, prawa noga przypadkowo (aby się zmieścić) nacisnęła do oporu pedał gazu i wynik widoczny na fotce... No i niech ktoś powie, że dobry plastik nie jest twardszy od stali - wybiłem dziurę w ścianie, a trabancik ledwie trochę uszkodzony Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 08.08.14, 22:05 Obok wystawy historycznych fotek... ... można było... Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 08.08.14, 22:11 ... zakupić rękawiczki włóczkowe na zimę, czy też klapki na plażę latem: Można też było kupić kufle do piwa. Do wyboru, do koloru. Ktoś nam znajomy z forów pewnie by długo nie mógł stamtąd wyjść... miałby kłopot z wyborem : Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 09.08.14, 23:03 ale kufle są odjazdowe !! Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 10:46 Według mnie te kufle są bardziej piwne... znaczy do picia piwa. Ale... przy większej ilości wychylanego piwa z tych kufli pewnie stają się też... odjazdowe dla piwosza. To w ramach przestrogi Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:45 się nie znasz zupełnie na młodzieżowej nomenklaturze odjazdowe są i tyle hardy1 napisał: > Według mnie te kufle są bardziej piwne... znaczy do picia piwa. > Ale... przy większej ilości wychylanego piwa z tych kufli pewnie stają się też. > .. odjazdowe dla piwosza. To w ramach przestrogi Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:51 Dobra, dobra. Że się urodziłem jeszcze w ubiegłym millennium, nie znaczy, że nie wiem, co to "odjazdowe" Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:53 hardy1 napisał: > Dobra, dobra. Że się urodziłem jeszcze w ubiegłym millennium, nie znaczy, że ni > e wiem, co to "odjazdowe" Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:06 ... no i poszłem se dalej. W wielu miejscach centrum jest rozkopane, pozamykane części ulic. Widać, że Mniemce chcą doprowadzić swoją nowo/starą stolicę do stanu używalności publicznej. Trwa to wiele lat, ale potrzebne, więc chwalę. Pocykałem kilka fotek tych remontów bez problemów. Tylko w jednym miejscu nie mogłem spokojnie cyknąć., Co ustawiłem se kadr z perspektywą, t w centrum wchodził namolny człek w wełnianej czapeczce i ubrany zimowo. W tym upale?! Pewnie dlatego coś mu na mózg padło i ciągle mi wchodził. Nie pomagało moje machanie machanie ręką, aby się usunął. Wreszcie się wkurzyłem i fotkę jednak cyknąłem. Nie wiem, o co mu chodziło, ciągle machał jakąś tekturką. Może był zbieraczem makulatury, na jakieś weiny czy whiskey potrzebował. Nie wiem. Ale przecież nie miałem żadnej gazety, aby mu ofiarować. No, wkurzyłem się i jednak fotkę cyknąłem. Tyle, że nie znam się na fotoszopie i nie wiem, jak go usunąć. Starajcie się więc na fotce omijać wzrokiem tego człeka i patrzeć perspektywicznie Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 17:45 Tego akurat człowieka NIE WOLNO usuwać w foto-szopie. Jest to bez wątpienia polski emigrant w typowej fufajce. W Krakowie po Rynku chodzą: rycerz średniowieczny w zbroi, Tatarzyn, Lajkonik, Biała Dama i człowiek ubrany po szlachecku. Zatem co kto lubi. Dodatkowa różnica polega na tym, iż cena zesłitfocenia się pada po bezpośrednim wyrażeniu chęci zrobienia tejże. Wynika z tego następujący wniosek: polski emigrant (w dodatku kurdupel), nie budzi już zainteresowania w kraju Oyczystym bo Japońce chętniej zesłitfocią się z e -szabli-smentem, niż budowniczym PRL-u. Wyjechał tam, gdzie potraktowany jako dziwadło jakoś zarobi na bełta. Jaki kraj, taki obyczaj - mawiają. Nomen omen - cena nieco dziwna, gdyż nie okrągła! Rozumiem, że przyjąłby "dyszkę"? Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 13.08.14, 09:02 Coś mnie tknęło, WU, coś mnie tknęło! Przeczucie jakoweś, czy co? Dlatego go nie usunąłem... mógłbym omyłkowo biednego emigranta polskiego na chwilę miejsca pracy pozbawić. A czas to nie pieniądz! A z tą końcówką to wiadomo. Przykład idzie z góry... znaczy z marketów. Całe sztaby specjalistów od reklamy stwierdziły po wieloletnich badaniach, że klient patrzy na pierwszą cyfrę... i 2 lepiej wygląda niż 3, chociażby różniły się w cenie ledwie o 0,01. Na mnie to nie działa, ale na wielu tak. No więc polski emigrant idzie z duchem czasu i reklamy. Do tego nie widziałem u niego w "skarbonce" ojrocentów, więc pewnie przepraszająco nie wydawał reszty z 3. Tak się zastanawiam... gdybym mu chciał dać dokładnie zgodnie z ceną na tekturce... patrzyłby na mnie normalnie? A już tak co do rycerzy. lajkoników, Tatarów i takie tam... znaczy białych dam... u nich nawet bajkowe złote króle stojom : Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:15 No i szłem se znów dalej. Często natykałem się na jakieś panie w chustach. Pewnie chroniły włosy przed słońcem, chociaż się dziwiłem. Nie wyglądały na uczulone na słońce blondynki, gdyż te włosy miały czarne...: Były też inne panie, które nie nosiły chust, ale za to miały długie spódnice. Pewnie te miały uczulenie na słońce, więc chroniły nogi...: Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:22 Od czasu do czasu patrzyłem pod nogi. Trafiłem na taką tabliczkę. Nie znam mniemieckiego, więc niech przetłumaczy mi ktoś bardziej się znający. Tyle, co zapamiętałem, podobno w tym miejscu w 1933 roku naziści zaczęli palić na dziedzińcu książki "nieprawomyślnych i zbędnych w zdrowym nacjonalsocjalistycznym narodzie mniemieckim" autorów. I chyba studenci protestowali przeciwko temu (albo odwrotnie, nie znam mniemieckiego): Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 11.08.14, 11:49 Oczywiście chodziliśmy też se po różnych mostach i mosteczkach. Tam były fajne rzeźby, jak na moście Karola w czeskiej Pradze. Cykałem różne pomniki i szczegóły architektoniczne na budynkach, ale nie będę tego wklejał, gdyż każdy może se wyszukać fotki u wujka Google, i to lepszej jakości. Chodziliśmy również po różnych Pergamonach i inszych tutejszych muzejach. Tam też się nacykałem różnych babilońskich bram, jakichś kamiennych steli Hammurabiego, odtworzonych jakichś schodów świątynnych z antycznej Grecji, arabskich antyków i wielu wielu innych ładnych murów, rzeźb, talerzy, kilimów i takich tam. To też wujek Googiel lepiej pokaże. Jedną fotkę jednak wkleję - to jakiś starożytny Wielki Ołtarz Zeusa w Pergamonie, czy jakoś tak, ze wspaniałymi schodami. Został w tym berlińskim muzeum odtworzony, jak widać: Obok była makieta tego pergamońskiego ołtarza: ... i tu moje kolejne zaskoczenie. Wykonawcą makiety była firma z... a zresztą, umiecie po polsku czytać, więc se przeczytajcie : Kurde, czy te Mniemce nie mają swoich, porządnych makieciarzy?! Jak nie most, to makieta, jak nie to, to tamto... że też się nie bali, że Polacy wszystko sknocą... No dobra, mogę zrozumieć, że może taniej wyszło... ale konsultanci z Polski?! W Polsce jacyś naukowcy som od tych starożytnych ruin?! No, to już pewnie jakieś przekłamanie... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 13.08.14, 10:56 Ajś se fajną wycieczke zafundował będzie co wspominać w zimowe wieczory Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 13.08.14, 11:05 Cześć Rudka Jak widzisz i czytasz, ja już wspominam. Na zimowe wieczory mam zaplanowaną inną robotę Odpowiedz Link
rudka-a Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 13.08.14, 23:59 Witaj, Hardy ..ale w przerwie pewnie wspomnisz jeszcze raz, jak to sie latem było tu i tam ) Odpowiedz Link
hardy1 Re: Pojechałem "se Niemcy obaczyć" ;) 14.08.14, 11:23 ... se rzucę zimą wzrokiem i wspomnę Odpowiedz Link