Dodaj do ulubionych

Podwórkowo przedrocznicowo

06.11.14, 21:59
Wiesz, Karen, wspominam nasze spotkanie - z Tobą i z Ulim - to już minął rok!
Mówią, że net kłamie. Nieprawda. Przynajmniej, nie zawsze.
Byłaś Ty i był Uli - byliście tacy, jak w necie. Prostolinijni, wrażliwi, ciepli.
Wcześniej była Mirka, Basia... Są nadal ze mną, mimo, że już nie w necie.
Wygląd? Bardziej czy mniej pasuje do naszych wyobrażeń, ale cóż to ma za znaczenie!
Wszyscy byliśmy młodzi, teraz jesteśmy starsi i co? Jesteśmy wciąż sobą. Niczego nie musimy sobie udowadniać. Ani urody, ani pochodzenia, ani dorobku, ani osiągnięć materialnych. Rozumiemy się, lubimy i to wystarczy za wszystko.
Jestem ckliwa, emocjonalna? Być może. Ale jestem w tym szczera, nie udaję uczuć.
Tak czuję, tak myślę. I tak piszę.
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Podwórkowo przedrocznicowo 06.11.14, 22:36
      smirk
      • sorel.lina Re: Podwórkowo przedrocznicowo 06.11.14, 22:44
        Zorro, chyba nie rozumiem...
    • k.karen Re: Podwórkowo przedrocznicowo 06.11.14, 22:55
      Będą następne, Sorellino. Jak tylko znajdę czas i znowu pomyślne wiatry poniosą mnie w Wasze strony, lub Wy przyjedziecie do mnie.
      Nie powiedziałabym, że jesteś ckliwa, ale na pewno jesteś wrażliwa. I masz wspaniałe poczucie humoru, zresztą tak samo jak WU i Ulisses. Jedynie co mnie zaskoczyło, to właśnie Ulisses, bo wyobrażałam Go sobie jako małomównego, bardzo spokojnego, a tu taka fajna niespodzianka big_grin Zawsze będę z sentymentem wspominać nasze rozmowy, żarty i ten kilkugodzinny nieprzerwany śmiech. Absolutnie musimy to powtórzyć, w takim właśnie gronie a najlepiej jeszcze większym smile
      A wygląd, profesje, wykształcenie, czy majątek? To bez znaczenia, bo najważniejsze jest JAKI ktoś jest, a nie KIM smile Jesteście z WU już trzy lata na P. i co? Skaczemy sobie do gardeł? Można lubić ze sobą rozmawiać nie tylko na forum, ale i w realu? Można, jak widać. I więcej nic nie trzeba dodawać smile
      • sorel.lina Re: Podwórkowo przedrocznicowo 06.11.14, 23:08
        k.karen napisała:

        > Będą następne, Sorellino. Jak tylko znajdę czas i znowu pomyślne wiatry poniosą
        > mnie w Wasze strony, lub Wy przyjedziecie do mnie.


        Tak będzie. Prędzej czy później, ale będzie.

        >Jedynie co mnie zasko
        > czyło, to właśnie Ulisses, bo wyobrażałam Go sobie jako małomównego, bardzo sp
        > okojnego, a tu taka fajna niespodzianka big_grin


        Noo! Ja też nabożnie do niego podchodziłam, boć to najbliższy krewny mojaj profesorki-wychowawczyni, której cześć wciąż oddaję! smile

        > Zawsze będę z sentymentem wspominać
        > nasze rozmowy, żarty i ten kilkugodzinny nieprzerwany śmiech. Absolutnie musimy
        > to powtórzyć, w takim właśnie gronie a najlepiej jeszcze większym smile


        Jasne! Nie ma co wspominać, trzeba powtarzać!

        > Jesteście z WU już trzy lata na P. i co?
        > Skaczemy sobie do gardeł? Można lubić ze sobą rozmawiać nie tylko na forum, a
        > le i w realu? Można, jak widać. I więcej nic nie trzeba dodawać smile


        Czekam z utęsknieniem na te rozmowy "gardłowe". I oby były wielogłosowe! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka