z Ziemi Obiecanej do Ziemi Obiecanej cz.4

04.08.18, 10:34
Miasto pracy...

Jako pierwszy wspomina o tym mieście Talmud w III wieku n.e.
Trwają spory odnośnie źródeł nazwy miasta - większość opowiada się za hebrajskim "Hof yafe" tzn. piękne wybrzeże. Faktycznie to tu można poopalać się na jednej z najpiękniejszych (o ile nie najpiękniejszej) z izraelskich plaż. Tak jest gdy ocenimy piach (choć ten w Cezarei stopy pamiętały jeszcze wiele godzin po "plażowaniu". Zapach natomiast jest nieszczególny, gdyż tu położony jest także największy port, który obsługuje tankowce - ropa leje się tu strumieniami, więc jej zapaszek unosi się dyskretnie nad plażą.
Mimo mikrej wielkości wzbudziła pożądanie Bizancjum - przez 250 lat (IV-VII wiek ne.), które przyczyniło się do szybkiego rozwoju wówczas jeszcze wioski. Nie mogło jednak konkurować z pobliską Akką. Kolejne wieki - to tradycyjne przechodzenie z rąk do rąk - najpierw Persowie, potem arabscy najeźdźcy, wreszcie uczestnicy wyprawy krzyżowej sprawują tu rządy.
Ci ostatni nadają miastu nazwę Caife (inne wersje to Cayfe i...Caiphas - i oto jesteśmy znów na stronach Biblii!
Tak, tak, to stąd właśnie pochodził Kajfasz - morderca! (???)

Ewangelia św. Jana tak go jednak opisuje:

"Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, (wskrzeszenie Łazarza - przyp.moje) uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: «Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić.".

Hmmm. Kat, czy patriota zatem? Morderca Zbawiciela, czy obrońca ludu? Oddany państwowości, czy rzezimieszek?

Krzyżowcy rozbudowują miasto i port.
W XII wieku przybywają tu Karmelici i osiedlają się na górze nazwanej ich imieniem. Wzgórze pokrywa się kolejnymi budynkami. Powstaje też szpital zakonny!
Kajfasz nie jest jedynym biblijnym akcentem.
Opodal klasztornego budynku Karmelitów mieści się jaskinia uznana za miejsce pobytu proroka Eliasza. To ten, który przeciwstawił się oddawaniu czci Baalowi. Karą za pogańskie praktyki miała być susza. Proroctwo spełniło się, a wówczas Eliasz wznosi na wzgórzu Karmel (IX w. p.n.e) ołtarz. Dochodzi do masakry wyznawców Baala - Eliasz jednak musi brać nogi za pas.

Fortyfikacje przetrwały do roku 1265 gdy - podobnie jak większość budowli - równa je z ziemią armia Mameluków. W ten sposób próbowano zapobiec powrotowi chrześcijan w te strony. armia mameluków zdobyła Hajfę, zniszczone zostały fortyfikacje obronne i większość domów. Miasto znika z kart historii na kilka wieków - dominuje znów Akka. W 1761 roku beduiński władca tejże zdobywa miasto i znów je rujnuje. Mieszkańcy jednak odbudowują je w inny miejscu. Imperium Osmańskie sprawuje jednak nad nim kontrolę przez kolejne 150 lat.
Z dwoma wszakże wyjątkami. W 1799 roku Napoleon w trakcie kampanii syryjsko-palestyńskiej zdobywa miasto (przybliżymy pamiątki po tym wydarzeniu), jednak musi wycofać się do Egiptu.
W latach 1831-1840 panował tu wicekról Egiptu. Imperium Osmańskie odbiło miasto. Stopniowo rozwija się tak, iż po latach zaczyna odgrywać większą role niż jej odwieczna rywalka-sąsiadka Akka.

Najważniejsze znaczenie dla miasta miało jednak przybycie tu... osadników niemieckich. W drugiej połowie XIX wieku przybywają chrześcijanie "zrzeszeni" w ruchu Tempelgesellschaft.
Powód?
Tu właśnie spodziewają się końca świata więc chcą być jak najbliżej miejsca pośmiertnego zmartwychwstania i Sądu Ostatecznego (oczywiście to nie jedyne w Izraelu miejscu oczekiwanego kresu ludzkości - będzie o tym przy innej okazji).
Nim koniec świata nastąpi trzeba jednak żyć. Obok domów z białego kamienia wznoszą tu więc elektrownię, liczne fabryki a nowa linia kolejowa łączy miasto z Akką, Nazaretem i Tyberiadą.
Historycy podkreślają jednak rolę Theodora Herzla - teoretyka syjonizmu - w rozwoju miasta.
Warto wspomnieć o nim parę słów.
Nigdy nie opanował w pełni hebrajskiego.
Nie pozwolił obrzezać swego syna.
Porzucił szkołę, gdy na jednej z lekcji nauczyciel stwierdził, iż Żydzi są poganami.
Poglądy odnośnie pozycji Żydów w Europie ulegały ewolucji.
Antyżydowska w wymowie książka Eugena Dühringa "Kwestia żydowska jako problem rasy, moralności i kultury" zmienia jego poglądy odnośnie roli Żydów w Europie.
Czarę goryczy przelewa dęta sprawa Dreyfusa - francuskiego oficera żydowskiego pochodzenia.
Herzl uzmysławia sobie, iż asymilacja Żydów jest w Europie niemożliwa i nawet w krajach, w których cieszą się oni pełnią swobód obywatelskich, niewielka iskra wystarczy do eskalacji nastrojów antyżydowskich. Optuje zatem za utworzeniem żydowskiego państwa na terenie Palestyny .
„Kwestia żydowska istnieje wszędzie tam, gdzie Żydzi żyją w znacznej ilości. Gdziekolwiek nie istnieje, zostanie przyniesiona wraz z żydowskimi imigrantami. My naturalnie ciągniemy do takich miejsc, gdzie nie jesteśmy prześladowani, a nasz wygląd nie pobudza do prześladowań. Jest to przypadek, i nieuchronnie tak będzie wszędzie, nawet w wysoko cywilizowanych krajach - zobacz na przykład Francję - tak długo, jak kwestia żydowska nie zostanie rozwiązana na szczeblu politycznym. Nieszczęśni Żydzi niosą teraz ziarno antysemityzmu do Anglii; oni sprowadzili je już także do Ameryki (...) Dajcie nam tylko suwerenną władzę nad skrawkiem ziemi wystarczającym dla słusznych potrzeb naszego ludu, a z resztą poradzimy sobie sami”

cdn
    • wscieklyuklad Re: z Ziemi Obiecanej do Ziemi Obiecanej cz.4 04.08.18, 10:45
      Myliłby się ktoś, kto uznałby, iż tylko te powyższe fakty zdecydowały o rozwoju miasta.
      Oto w sąsiedniej Akce (a jakże!) osiedla się przywódca ruchu bahaistów Ali Muhammed. Wznosi grobowiec na górze Karmel. Odtąd miasto staje się celem pielgrzymek tego ruchu.
      O bahaistach będzie jeszcze sporo, by jednak zakończyć wątek historii miasta trzeba wspomnieć o znów tradycyjnym rozwoju wydarzeń - mandat brytyjski, brak zdolności Brytyjczyków do zarządzania powierzonymi im terenami, wreszcie wojna lokalna, która doprowadziła do przyznania tych ziem Żydom - niemałą rolę odegrała w tym... Hagana. Niespodziewany atak przyniósł sukces - miasto odzyskano a ludność arabską wysiedlono burząc ich domy. Stanowi dziś ledwie 18% mieszkańców (w tym 14% to arabscy chrześcijanie).
      Do dziś Arabowie wspominają masakrę w rafinerii z grudnia 1947r, gdy izraelscy terroryści rzucili dwie bomby w tłum Arabów oczekujących na zatrudnienie zabijając kilka osób.

      Witajcie w Hajfie!

      • wscieklyuklad Re: z Ziemi Obiecanej do Ziemi Obiecanej cz.4 11.08.18, 10:11
        Pewnie trudno w to uwierzyć, ale lewactwo ma swe mocne korzenie nie gdzie indziej, jak w Izraelu właśnie! I bez decyzji lewackiej partii Pracy Hajfa byłaby pewnie mało atrakcyjnym miastem.
        To właśnie lewacka Partia Pracy zezwoliła na utworzenie w Hajfie centrum bahaizmu.
        Warunek? Wyznawcy tej monoteistycznej religii nie będą prowadzić na terenie Ziemi Świętej działalności misyjnej. Kiedy dziś spojrzymy na panoszenie się czarnuchów w naszym kraju, dochodzimy do wniosku, iż trzeba zaiste lewackiej stanowczości, by ukrócić religijną ortodoksję. Komuniści nie mieli zatem nic z lewactwem wspólnego - gdyby byli równie nieustępliwi jak izraelska lewacka Partia Pracy, dziś znajdowalibyśmy się w zupełnie innym miejscu - katabasy budowałyby swoje full wypasione świątynie trzymając się z dla od polityki.

        Warto poświęcić kilka słów wspomnianej religii - mimo neutralności misyjnej zaszła nam nieco za skórę, gdyż w Powszechnym Domu Sprawiedliwości wznoszącym się na wzgórzu Karmel odbywały się właśnie wybory 9 członków Wspólnoty Baha'i - gremium stojącego na czele wyznawców - z tego też względu nie było nam dane wejść na teren fantastycznych ogrodów położonych na 9 górnych i 9 dolnych tarasach Karmelu (zauważcie, iż liczba 9 pojawia się tu nader często i nieprzypadkowo). Zamknięty wstęp nie dał nam możliwości obejrzenia z bliska cudu, który niektórzy porównują do wiszących ogrodów Babilonu! Wznoszą się na terenie prywatnym, jednak są bezpłatnie udostępniane zwiedzającym - założenie i dbałość o kompleks umożliwiły datki zbierane na całym świecie (wyznawców bahaizmu jest mniej więcej 6 mln. a rozsiani są w blisko... 200 krajach!) - właściciele nie wymagają od turystów ŻADNYCH datków (porównajcie to z kompleksami katolickimi!). Ogrodnicy (łącznie ok. 700 osób) rekrutują się spośród wolontariuszy.

        Zamieścimy oczywiście kilka słitfoci z górnej platformy, lecz by uzmysłowić piękno tego obiektu - zdjęcie z netu:
        https://www.eioba.org/files/user13393/ss_090625_wld_heritage_11ss_full.jpg
        • wscieklyuklad Re: z Ziemi Obiecanej do Ziemi Obiecanej cz.4 11.08.18, 10:17
          A tu zdjęcie uwidaczniające rozkład tarasów - górne ponad mauzoleum i dolne - ponizej niego.

          http://www.eioba.org/files/user13393/haifa.jpg

          Po lewej widoczne miejsce obrad. Budynek w kształcie starożytnej "kolumnady" to archiwum.
          My wykonywaliśmy focie i podziwialiśmy wszystko z platformy pośrodku górnego brzegu zdjęcia)

          Również z netu Hajfa w skrócie:

          • wscieklyuklad Re: z Ziemi Obiecanej do Ziemi Obiecanej cz.4 11.08.18, 10:33
            Wróćmy zatem do bahaizmu.

            "Bahaistyczny" rok składa się z 19 miesięcy. Każdy z nich liczy 19 dni. Jednak sumarycznie kalendarz ich nie liczy mniej dni niż nasz. A dlaczego? Gdyż brakujące 4 dni (w roku przestępnym naturalnie dni 5) są "wklejone" pomiędzy 18 i 19 miesiąc i są zwane Dniami Radości. To w bahaizmie odpowiednik naszego karnawału - wyznawcy jednak nie tylko obdarowują się nawzajem prezentami, ale też aktywnie włączają się w akcje charytatywne.

            Bahaici obchodzą w ciągu roku zaledwie... 9 świąt (ach ta nieszczęsna dziewiątka - mogliby ich mieć np. 99!) Nowy Rok przypada w... pierwszy dzień wiosny! Pozostałe święta są związane z wydarzeniami z życia Baby (twórca pierwocin bahaizmu - religii baba) i Baha'u''llaha - twórcy już samego bahaizmu. Największe święto to festiwal Ridvan - upamiętnia ogłoszenie przez Baha jego misji. Myliłby się ten, kto uznałby, iż to pora świętowania na maksa. Festiwal trwa dni 12 - święto jedynie trzy! W 19 miesiącu przypada pora 19 dniowego postu od wschodu do zachodu słońca (wyjątki od tej reguły są identyczne jak u nas).
            Jaka jest idea postu? To symbol powstrzymania się od uciech cielesnych. Przypomina, iż człowiek winien umieć powstrzymać się od pokus fizycznych ale i pragnień osobistych.
            • wscieklyuklad Re: z Ziemi Obiecanej do Ziemi Obiecanej cz.4 11.08.18, 10:56
              Jest wiek XIX. Persja targana jest religijnymi prześladowaniami. Tam w 1819 roku przychodzi na świat Bab (w j.arabskim=Brama). W wieku 25 lat ogłasza się powołanym przez Boga zwiastunem kolejnego Objawiciela". Tworzy tym samym podwaliny nowej religii - babizmu. Ma ona swe własne prawa, zasady i doktryny.
              Nawiedzony oszołom?
              Za nic w świecie! Optuje za poprawą statusu kobiet (w tym zniesieniem obowiązku zasłaniania przez nie twarzy oraz dostępem do edukacji). Nalega by niesiono pomoc biedakom.
              Wszystko to ma być przygotowaniem do przyjścia potężniejszego niż Bab posłańca bożego. Ten ma przynieść na Ziemię wieki pokoju i sprawiedliwości - uniwersalne przesłanie jakże wielu innych religii. Posłańcem miał być Baha'u'llah!
              Lokalni duchowni nie mogli pozostać bierni na te nauki. Przekonują władze świeckie by rozprawiły się z ruchem. Dochodzi do okrutnych prześladowań, w trakcie których zamordowano tysiące wyznawców Baba. Wśród tortur szczególnie "popularne" batożenie stóp. Sam twórca religii ginie od kul oprawców w wieku 31 lat...
              Posłańcem Bożym okazuje się Baha (tak będę go zwał w skrócie).
              O dwa lata starszy od Baba szybko akceptuje jego nauki - co więcej jest jednym z najbardziej żarliwych i nieustraszonych krzewicieli doktryny. Wielokrotnie więziony i poddawany bastonadzie (batożenie stóp) a po zamordowaniu Baba kilka lat spędza w zamienionym na celę teherańskim zbiorniku wodnym. Bóg najwidoczniej czuwał nad Bahem - uwolniony z więzienia musi udać się na banicję do Bagdadu gdzie ogłasza się Posłańcem Bożym. Wspólnota uznaje jego posłannictwo.
              40 lat (cóż za biblijna zbieżność tułaczki izraelitów) tuła się między Bagdadem a Konstantynopolem, Adrianopolem i... Akką, gdzie Turcy osmańscy utworzyli kolonię karną.
              Umiera tam w wieku 75lat.
              Prześladowania bahaitów trwają w Iranie do dziś. Nie zezwala się im na edukację, pozbawia majątku, więzi a nawet morduje.

              Co budzi taki stanowczy i okrutny sprzeciw?
              O tym w kolejnym poście!
              • wscieklyuklad Znów filozofia spleciona z religią 11.08.18, 11:12
                Jedność Boga, religii i ludzkości, to główne przesłanie bahaizmu. Religia jest zjawiskiem odwiecznym i nieśmiertelnym. Istnieje wyłącznie jedna religia - wszystkie pozostałe są jej "mutacją". Bóg od stworzenia świata troszczy się o ludzkość i w trudnych chwilach zsyła na Ziemię swego "nauczyciela-proroka".
                Kolejni z nich to: Abraham - twórca idei silnej rodziny i ten, dzięki któremu pojawiła się świadomość istnienia - w efekcie dzięki obydwu tym składowym powstała idea narodowości/państwowości, Kriszna, Mojżesz, Zaratustra, Budda, Chrystus, który nauczał miłości bliźniego niekoniecznie wyłącznie osób bliskich, Mahomet dla którego najważniyjszy był naród, Báb i Bahá'u'lláh - oni wyszli poza ramy własnego kraju/narodu. Ludzkość odpowiedzialna jest za całą Ziemię.

                Według bahaistów najważniejsze jest harmonijne współistnienie religii i nauki.
                Powołują się przy tym na słowa Alego - zięcia Mahometa, który stwierdził, iż "to, co zgodne jest z nauką, zgodne jest również z religią (hmmm. te czasy Świętej Inkwizycji).
                Bahaiści dodali: "Czego rozum ludzki nie może pojąć, religia nie powinna przyjmować. Religia i nauka idą ręka w rękę i żadna religia przeciwna nauce nie jest prawdziwa".
                Religia bez nauki popada w przesąd. Nauka bez religii popada w materializm. Religia musi iść w parze z nauką w oparciu o dialog.
                • wscieklyuklad Re: Znów filozofia spleciona z religią 11.08.18, 11:28
                  Wyznawcy bahaizmu nie ograniczają się do "mowy-trawy. Podstawową wartością jest edukacja dzieci. Nie jest to jednak nauka religii (Wolska!) lecz krzewienie wartości duchowych, moralnych i etycznych.
                  Nie ma żadnego katechizmu. Dzieci uczą się o roli sprawiedliwości, uprzejmości, odpowiedzialności, współczuciu i miłosierdziu poprzez... sztukę. Rolę edukacyjną spełniają rysunki, opowiadania i piosenki.
                  Żadna tam Nowa Polityka Historyczna w wolskim wydaniu!
                  Cele edukacji ulegają zmianie w wieku 11-15 lat. Przekazywane są wartości sprzyjające rozwojowi zainteresowań indywidualnych. Podkreśla się role potencjału tak własnego jak i wynikającego z otaczającego świata.
                  To nauczanie aktywne zachęcające ucznia do poszukiwania w otaczającym świecie elementów wymagających poprawy oraz metod takiej "reformy" - uczy się tym samym pełnienia roli służebnej w miejsce konsumpcyjnej!

                  Rola dorosłych jest poznawanie nauk zawartych w pismach dotyczących wiary. Dopiero na tym etapie religia ma wagę.
                  A msze?
                  Nic z tego! Zastąpiły je spotkania modlitewne. OTWARTE DLA WSZYSTKICH WYZNAŃ!
                  Każdy może modlić się o pomyślność świata!

                  Jedność rodzin jest podstawą jedności świata. Zatem związek małżeński może być zawarty jedynie przy pełnej akceptacji rodzin obu stron. I żadne tam welony, koperty, pokropki i "aż do śmierci" - w obecności świadków para młoda wypowiada jedynie "Wszyscy, zaprawdę, będziemy posłuszni Woli Bożej".
                  I można pić do białego rana!

                  Czym jest świat wedle bahaitów?
                  Świat to ptak dwuskrzydły. Jedno z nich to kobieta, drugie mężczyzna. Jeśli oba skrzydła nie będą równie silne - ptak nie wzniesie się do lotu! Równouprawnienie to naczelna zasada w małżeństwie. Para winna być dla siebie serdecznym wsparciem duchowym i fizycznym, a spory winno się rozwiązywać wyłącznie na drodze... konsultacji.
                  • wscieklyuklad rydzyk ante portas 11.08.18, 11:58
                    Nic nie może trwać bez funduszy.
                    Ten bahaicki wspierany jest wyłącznie przez wyznawców a datki nie są traktowane za obowiązek lub obciążenie - wręcz przeciwnie dla bahaisty to przywilej i zaszczyt.
                    Odmawia się natomiast datków wszelkich filantropów (w tym na budowę świątyni!).
                    Powód? Idea pozostania niezależnym oraz uniknięcia zewnętrznych nacisków na elementy religii. NIKT nie naciska na wyznawców, by przekazywali datki na cele religijne!
                    Tyle, że dają sami. Uznając, iż im więcej się ofiaruje, tym więcej otrzyma się zwrotnie.

                    W Wolsce to czysta abstrakcja - im większa kasa od rzondu /ale i rządu/ - tym lepiej.

                    Niech zapomni ten, kto chciałby napotkać na ulicy bahaickiego "duchownego".
                    Bahaici nie mają duchownych. Nie mają sakramentów (poza małżeństwem naturalnie).
                    Obowiązuje odmówienie jednej z... trzech istniejących modlitw dziennie.
                    Indywidualnie a nie pod amboną z politycznym antylewackim przesłaniem lub połajankami pod adresem wiernych. Istnieją oczywiście świątynie zwane Domami Skupienia. Każdy ma 9 wejść (a jakże!). umieszczonych na okręgu. Całość symbolizuje otwartość na wszystkich.
                    Wszędzie tam gdzie mieszka więcej niż dziewięcioro bahaitów wybiera się 9-osobowe Lokalne Zgromadzenie Duchowe decydujące w kwestiach lokalnych. Narodowe Zgromadzenie Duchowe, decyduje o sprawach wiary!
                    My pechowo trafiliśmy na wybór się członków Powszechnego Domu Sprawiedliwości. Wówczas delegaci ze wszystkich krajów świata (ok. 200 "ekip" x 9 czlonków) wybierają dziewięciu członków.

                    Co po śmierci?
                    Nieśmiertelna dusza powstała w chwili zapłodnienia jest wiecznym podróżnikiem (przeczą jednak reinkarnacji). Bóg stworzył wiele światów. Celem życia jest nieustanny rozwój i... zachowanie pamięci o obecnym życiu. Dzięki temu rozpoznamy bliskich i utrzymamy z nimi więź. Jesteśmy niczym dziecko w łonie matki. Płód uznaje łono matki za najlepszy ze światów i nie ma ochoty na inny. Rosnąc wykształca jednak zupełnie nieprzydatne w tym świecie narządy (ręce, nogi, oczy). Zbędne przecież jedynie do czasu narodzin.
                    Ziemskie życie ma nas nauczyć sprawiedliwości, zdolności przebaczania i miłosierdzia.
                    To "duchowe" kończyny niezbędne do istnienia po śmierci...

                    Bahaizm...
                    Jakże w tym świetle inaczej odczytujemy lewacką zgodę Partii Pracy na oddanie Hajfy tejże religii...
                    • wscieklyuklad Hajfa ante portas 11.08.18, 12:08
                      http://i64.tinypic.com/33mo4z6.jpg

                      http://i66.tinypic.com/2w7p9ab.jpg

                      http://i63.tinypic.com/e9800y.jpg

                      http://i63.tinypic.com/dvqzgo.jpg
                      • wscieklyuklad Re: Hajfa ante portas 11.08.18, 12:11
                        http://i68.tinypic.com/amv7kg.jpg

                        http://i66.tinypic.com/mrehza.jpg

                        http://i64.tinypic.com/2ezle1s.jpg

                        a tu przykład Hajfy w ruinie!

                        http://i66.tinypic.com/smdpom.jpg

                        http://i67.tinypic.com/v40wwl.jpg
                        • wscieklyuklad Re: Hajfa ante portas 11.08.18, 12:18
                          Ale generalnie nie jest tak źle!

                          http://i67.tinypic.com/s5l3ci.jpg

                          http://i65.tinypic.com/ajw3e8.jpg

                          Tu fragment Dzielnicy Niemieckiej - współcześni Templariusze w takich wypasionych willach oczekują na Armagedon. wielu przybyszów to imigranci... ze Śląska (stąd zapewne ukryta opcja niemiecka w interpretacji zbafcy)

                          http://i64.tinypic.com/24b5eed.jpg

                          http://i64.tinypic.com/2eyw13s.jpg

                          http://i66.tinypic.com/rgyvtj.jpg

                          http://i64.tinypic.com/2lk8qvl.jpg

                          http://i63.tinypic.com/2uzs7ih.jpg
                          • wscieklyuklad Re: Hajfa ante portas 11.08.18, 12:21
                            Za to wierzchołek wzgórza Karmel, to dzielnica miejscowych bogaczy

                            [img]http://i63.tinypic.com/23k8zh5.jpg [/img]

                            Jeden z najsłynniejszych obiektów budowlanych nie tylko w Hajfie - dom w kształcie żaglówki.

                            http://i68.tinypic.com/rbm811.jpg
                            • wscieklyuklad Hajfa od góry 11.08.18, 12:33
                              http://i65.tinypic.com/24ctx7b.jpg

                              Ten olbrzymi budynek nad brzegiem morza to największy obiekt przemysłowy Izraela - elewator zbożowy. Widać sporą ilość tankowców i okrętów wpływających do portu-rafinerii.

                              http://i66.tinypic.com/29xdgeh.jpg

                              Widok w kierunku rafinerii. Fragment schodów prowadzi do wnętrza ogrodów bahaidów.

                              http://i64.tinypic.com/z1hrd.jpg

                              Elewator w całej okazałości

                              http://i65.tinypic.com/2n8v98w.jpg
                              • wscieklyuklad Namiastka piękna - ogrody 11.08.18, 12:35
                                http://i63.tinypic.com/27yqvqp.jpg

                                http://i67.tinypic.com/qnw876.jpg

                                http://i66.tinypic.com/28ssgtx.jpg

                                http://i65.tinypic.com/2q2i7g0.jpg
                                • wscieklyuklad Re: Namiastka piękna - ogrody 11.08.18, 12:38
                                  http://i65.tinypic.com/4lfznl.jpg

                                  http://i68.tinypic.com/2a7tt95.jpg

                                  http://i65.tinypic.com/307rzhz.jpg
                                  • wscieklyuklad Re: Namiastka piękna - ogrody 11.08.18, 12:43
                                    Wyraźnie widać mauzoleum bahaistów.

                                    http://i66.tinypic.com/avq91l.jpg

                                    Zamknięta brama wejściowa na teren ogrodów

                                    http://i65.tinypic.com/avhcvt.jpg

                                    Parking z wolnymi miejscami tuż przed promenadą Louisa

                                    http://i64.tinypic.com/30w7b0x.jpg

                                    http://i65.tinypic.com/51r53p.jpg

                                    • wscieklyuklad Re: Namiastka piękna - ogrody 11.08.18, 12:50
                                      http://i63.tinypic.com/5trkf4.jpg

                                      http://i66.tinypic.com/4qfped.jpg

                                      http://i68.tinypic.com/2itl9c8.jpg

                                      http://i68.tinypic.com/2crrac9.jpg

                                      Dla szpanu focia na tle miejscowej karlicy w tle (by udokumentować wzrost ponad pigmejski)

                                      http://i67.tinypic.com/raucsl.jpg
                                      • wscieklyuklad Re: Namiastka piękna - ogrody 11.08.18, 13:00
                                        Pamiątka zwycięstwa Wilhelma II nad flotą francuską

                                        http://i65.tinypic.com/55le6d.jpg

                                        Trudno się dziwić skoro miał takie działa

                                        http://i66.tinypic.com/2m5gz0g.jpg
                                        • wscieklyuklad Re: Namiastka piękna - ogrody 12.08.18, 09:11
                                          Spyta ktoś pewnie: skąd to umiłowanie cyfry 9 przez bahaistów?
                                          Przyczyn jest... wiele! Głównym powodem jest uznanie dziewiątki za cyfrę doskonałą. Kolejnym fakt, iż jest to właśnie wartość cyfrowa słowa BAHA. Jak wspomniałem, bahaiści nie uznają swej religii za wyjątkowa i nie tylko nie dążą do narzucania jej komukolwiek, lecz chętnie modlą się w obecności innych. A że jest tych religii... dziewięć? (obok bahaizmu wymieniają chrześcijaństwo, islam, judaizm, shintoizm, sikhizm - z którego niejako się wywodzą, hinduizm, buddyzm i babizm).
                                          Nic tedy dziwnego, iż ich religijnym symbolem jest dziewięcioramienna gwiazda - symbol całkowitego spełnienia.
                                          Nie może obyć się bez akcentu polskiego!
                                          Jedną z pierwszych bahaistek została w naszym kraju... córka Ludwika Zamenhofa - Lidia!
                                          Efekt?
                                          Bahaiści dążą do unifikacji języka światowego!
                                          Ktoś zgadnie co proponują?
                                          Ciepło, ciepło, gorąco, parzy!
                                          Ma nim być esperanto!
                                          • wscieklyuklad Karmel znaczy ogród... 12.08.18, 10:47
                                            To prorok najczęściej wymieniany w Biblii. Ten, który niósł słowo boże izraelskiemu królowi Achabowi. Nie przyjęto go tam kwiatami - Jezabel, żona Achaba, stawia na oddawanie czci Baalowi. Eliasz uchodzi tedy z miasta znajdując schronienie nad potokiem Kerit (okolice Jordanu). Bóg nie zapomina o swym posłańcu - kruki dostarczają mu pożywienie. Bóg zapomina o swym posłańcu. Potok wysycha - Eliasz przybywa tedy do Sarepty i tam wskrzesza zmarłego syna wdowy, która chroni go przez kolejne dwa lata.
                                            Susza dotyka jednak nie tylko Eliasza, lecz cały kraj. Obadiasz - zarządca pałacu Achabu udaje się na poszukiwanie pastwisk dla bydła. Donosi królowi o miejscu pobytu Eliasza - król obarcza proroka winą za klęskę suszy!la bydła. Stawia na ostrzu noża rozstrzygnięcie sporu między Baalem a Jahwe. W tym celu na Górze Karmel mają być złożone ofiary całopalne. Jahwe sprzyja wysłannikowi. 450 proroków Baala zostało zabitych. Susza i klęska głodu zostają oddalone...
                                            Ale pokonana kobieta nie wybacza! Jezabel grozi Eliaszowi śmiercią.
                                            Eliasz chroni się w znajdującej się tam grocie, jednak namierzony przez szpiegów opuszcza górę Karmel. Oddala się od niej o dzień drogi. "Nie stałem się lepszy, pozwól mi umrzeć o Jahwe" - szepcze. A wówczas dobiega doń głos anioła: wstań i jedz, bo długa droga przed tobą.
                                            Posiliwszy się udaje się w dalszą drogę. Po czterdziestu dniach i czterdziestu nocach dociera do góry Horeb...(pamiętacie bahaistyczną 9-kę? Pamiętacie 40 lat tułaczki Izraelitów po pustyni? A tu kolejna 40-tka! A przecież nie wolno zapomnieć o przekroczeniu rozstąpionego uderzeniem płaszcza nurtu Jordanu!).
                                            Wróci do nas w dniu Sadu Ostatecznego. Zginie wraz z Henochem pokonany wstępnie przez siły zła. Po trzech dniach... zmartwychwstaną i pokonają Antychrysta.

                                            Witajcie na Górze Karmel!
                                            Witajcie w Bazylice Karmelitów!
                                            • wscieklyuklad Re: Karmel znaczy ogród... 12.08.18, 11:22
                                              To tu właśnie powstała pierwsza wspólnota Zakonu Karmelitów. To tu wznieśli oni kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Gwiazdy Morza. A spośród kogo się rekrutowali?
                                              Jak wiele innych miejsc w Ziemi Świętej, także i to - właśnie ze względu na postać Eliasza - przyciągało chrześcijan. W XII i XIII wieku docierają tu zatem krzyżowcy. Po zdobyciu Jerozolimy napływają tu pielgrzymi europejscy - wielu w ramach pokuty. Przyłączają się do tutejszych pustelników. I to właśnie oni zakładają zakon. Zwracają się do Alberta (później błogosławionego) - patriarchy Jerozolimy, by ten zezwolił na wprowadzenie reguły zakonnej. Papież Honoriusz III zatwierdza ją w kilkanaście lat potem. Kolejny papież Innocenty IV daje zgodę na powstawanie ośrodków karmelitańskich na terenie Europy.
                                              Dobrze pamiętamy dzieje Ziemi Świętej - Góra Karmel nie była wolna od "zakrętów historycznych". Odbita przez Saracenów po kolejnym półwieczu zostaje krwawo zapisana na kartach historii. Ci z karmelitów, którzy nie zbiegli wymordowano a klasztor spalono. Wrócili tam dopiero po kolejnych 350 latach! Była to nader skromna grupeczka - ledwie 3 kapłanów i jeden konwertyta. Zbierają datki na budowę nowego kościoła, jednak szejk Omar nakazuje zrównanie Hajfy z glebą. Karmelici zostają ograbieni i znów muszą uciekać. Miejsce to próbują wówczas przejąć wyznawcy prawosławia, jednak zabiegi dyplomatyczne Watykanu i europejskich władców wymuszają na Turkach zgodę na budowę klasztoru. Warunkiem było wyburzenie starego i zatrudnienie przy budowie kolejnego klasztoru podwładnych sułtana! Ten sprytnie nakazuje części z nich przenieść się do Stambułu, by tam pomagali w rozbudowie pałacu.
                                              Karmelici ponownie zostają na lodzie. Szczęśliwie po roku zwłoki prace ruszają na nowo - brak funduszy oraz zawirowania polityczne to źródło wolnego postępu budowy.
                                              Tymczasem wybucha Rewolucja Francuska. Stosunek rewolucjonistów do Kościoła jest dobrze znany. Nie tylko ustaje wsparcie dyplomatyczne Francji - czołowego orędownika budowy klasztoru na Górze Karmel, ale sam Napoleon w 1799 roku (w drodze do Egiptu) zajmuje Hajfę.
                                              Budynki klasztorne zostają zamienione na szpital polowy.
                                              Francuzi kroczą dalej. Turcy napadają na klasztor. Mordują wszystkich napotkanych tam chorych oraz opiekujących się nimi karmelitów.
                                              W 25 lat potem kolejni karmelici zabiegają u sułtana o zgodę na budowę klasztoru. Trwa jednak wojna grecko-turecka. Sułtan nie tylko nie wyraża zgody, ale pod pretekstem możliwości wykorzystania klasztoru przez wojska greckie - każe wysadzić go w powietrze.
                                              Non omnis moriar - kamienie nadające się do ponownego wykorzystania posłużyły do rozbudowy pałacu sułtana wznoszącego się tuż obok.
                                              Francja obala Napoleona. I postanawia spłacić dług wobec Góry Karmel. Zebrane datki - po uzyskaniu kolejnej zgody sułtana - umożliwiają ponowne podjęcie prac budowlanych.
                                              Warunek? Ma to być nie tylko miejsce modlitewne (sanktuarium i klasztor), ale też forteca i - w nawiązaniu do tradycji tego miejsca - hospicjum dla pielgrzymów i podróżnych oraz szpital.
                                              Obok klasztoru wzniesiono latarnię morską - wtedy to nadano mu nazwę Stella Maris.
                                              Dziś latarnia nie służy już przepływającym w oddali statkom. To jedna ze... strażnic izraelskiej armii!
                                              • wscieklyuklad Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 11:26
                                                Warto zacząć od filmu nakręconego przez nas we wnętrzu Bazyliki Stella Maris.

                                                Ileż kilometrów przebyli pielgrzymi filipińscy, by uraczyć zgromadzonych wspaniałym wykonaniem pieśni.

                                                • wscieklyuklad Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 11:33
                                                  http://i63.tinypic.com/2wohfr8.jpg

                                                  http://i66.tinypic.com/2ewmpfb.jpg

                                                  http://i68.tinypic.com/fz50lc.jpg

                                                  http://i67.tinypic.com/2zs37rn.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 11:37
                                                    Gościu z Dojczland, siędźże pod mym pifkiem a wlej w dziób sobie (kibelka nie zesfociłem - to chyba jedyny kibelek na świecie, gdzie ze ścian płynie muzyka... Chopina! Hmm...

                                                    http://i67.tinypic.com/hw9tnt.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/24mi5jm.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/30lnq09.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 11:40
                                                    Oto jeden z powodów pielgrzymek z Dojczland

                                                    http://i67.tinypic.com/16biij7.jpg

                                                    http://i67.tinypic.com/rbctgw.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/919qhs.jpg

                                                    http://i66.tinypic.com/2vj3k93.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 11:43
                                                    http://i64.tinypic.com/2q32047.jpg

                                                    http://i65.tinypic.com/2zpkz5w.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/30svzmv.jpg

                                                    I to, co w Bazylice najważniejsze - to tu Eliasz przemyśliwał jak pokonać wyznawców Baala...

                                                    http://i64.tinypic.com/21azuxj.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 11:47
                                                    Równie piękne jest otoczenie Bazyliki...

                                                    http://i65.tinypic.com/10ye2k4.jpg

                                                    http://i66.tinypic.com/2w69hk2.jpg

                                                    Pomnik upamiętniający żołnierzy Napoleona pomordowanych przez wojska otomańskie...

                                                    http://i63.tinypic.com/21mf0bl.jpg

                                                    http://i65.tinypic.com/dbgz0i.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 11:53
                                                    http://i67.tinypic.com/2nkt2zp.jpg

                                                    Pora żegnać to miasto...
                                                    Jeszcze rzut oka z oddali - focia z okien autobusu...

                                                    "Chcę umrzeć, gdyż nie stałem się lepszy" - cóż za zbieg okoliczności.
                                                    Dziś w kościele czytają ten właśnie fragment z życia Eliasza.
                                                    Unosimy pieśń Filipińczyków - jakże uniwersalnie piękną.
                                                    Wykonaną tam, gdzie scaleniu uległo dziewięć religii świata.
                                                    Ujętych w dziewięcioramiennej gwieździe - poddanej ewolucji sześcioramiennej gwieździe Izraela...
                                                  • wscieklyuklad Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 12:02
                                                    Focia powyżej jest wykonana tuż po umyciu dłoni w kibelku z muzyką Chopina.
                                                    Focia jest - jak zwykle - od przodu.
                                                    Nie zdradzę, co mówiła moja babcia o tych co robią se focie wyłącznie od d... strony.
                                                    Miała zdecydowanie rację!
                                                  • sorel.lina Re: Pielgrzymka, pielgrzymka, pielgrzymka 12.08.18, 12:17
                                                    wscieklyuklad napisał:

                                                    > Nie zdradzę, co mówiła moja babcia o tych co robią se focie wyłącznie od d...
                                                    > strony.


                                                    "Honi soit qui mal y pense!" big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wscieklyuklad Wzgórze wiosny... 13.08.18, 19:14
                                                    To tutaj Izraelczycy się bawią. Drugie pod względem miasto kraju. Siedziba ambasad - z wyjątkiem tej, którą (tuż przed naszymi odwiedzinami - właśnie z tego powodu i w przewidywaniu rozlewu krwi) do Jerozolimy przeniósł zaoceaniczny watażka.
                                                    Historia spleciona - o czym już wspominałem z Jaffą. Ta ostatnia miała znaczenie dominujące do czasu, gdy postanowiono wznieść osiedla opodal tego miasta. Początkowo były to piętrowe budynki. Plan urbanistyczny zakładał, iż miasto to będzie oazą zieleni - kusząca perspektywa gdy uwzględni się pustynny charakter tych okolic. Udało się - dzięki wykorzystaniu wody - aż 80% zasobów wodnych jest odzyskiwana i używana ponownie. To światowy rekord (druga pod tym względem Hiszpania odzyskuje... 10%).
                                                    To właśnie gospodarka wodna uczyniła z Izraela kraj rolniczy, to ona też umożliwia eksport wielu produktów (pamiętacie opowieść o pomarańczach?)
                                                    Wzgórze Wiosny bo tak w tłumaczeniu brzmi nazwa Tel Awiwu.
                                                    Ma ciekawy herb, w którym widnieje siedem gwiazd.
                                                    Pewnie pierwsze skojarzenie pokieruje Was ku starożytności lub pierwiastkom biblijnym.
                                                    Nic błędniejszego.
                                                    Herb ma lewackie korzenie!
                                                    Owe siedem gwiazd to ukłon w stronę syjonisty Herzla.
                                                    A powód? To właśnie Herzl postulował wprowadzenie... siedmiogodzinnego dnia pracy!
                                                    Niestety- na nasze nieszczęście ów lewacki projekt nie znalazł uznania rządzących.
                                                    Tak, czy inaczej - opierając się także na planach nawiązujących do zasad organizacji ogrodów angielskich (Patrick Geddes) - miasto liczy niewyobrażalną ilość parków i zieleńców. I jak przystało na kraj gloryfikujących Holocaust są wśród nich Ogród Pamięci Poległych Żołnierzy, czy też Ogród Pamięci Ofiar Terroru, ale też największy na świecie Ogród Skalny!
                                                    Wiek miasta uniemożliwia odwołanie do czasów dawnych.
                                                    Ale ma swe atuty:
                                                    To tu podobno na jednego mieszkańca przypada najwięcej... psów na świecie!
                                                    To tu jest istny "raj" dla tych, których nasz kretyn określił mianem sodomitów.
                                                    Wiele budynków - zwłaszcza kafejek i dyskotek (miasto zabawy!) dekorują flagi o barwie tęczy.
                                                    W Tel Awiwie odbywa się największa na świecie parada zwolenników LGBT. Maszeruje na niej nawet... 100 tysięcy ludzi!
                                                    Tutejsza - długa na 5 kilometrów piaszczysta plaża jest zaliczana do jednej z najpiękniejszych na świecie.
                                                    Wędkarze nie zaspokoją tu hobby. Miejscowy Jarkon (szerokość zbliżona do Jordanu) jest tak brudny, iż nie wolno nie tylko pić z niego wody, lecz nawet się kąpać.
                                                    Mojżesz, czy Eliasz mieliby szkopuł - no tak, jeden miał czarodziejską laskę a ten ostatni równie czarodziejski płaszcz - dziś można by też przepłynąć łódką.

                                                    cdn.
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 19:22
                                                    Myliłby się ów, kto sprowadziłby rolę miasta do jego stołeczności (właściwie teraz już trudno orzec czy miano to nie powinno przynależeć do Jerozolimy)

                                                    Okolice zachodniego wybrzeża - z Hajfą i Tel Awiwem włącznie - noszą nazwę Bliskowschodniej Doliny Krzemowej. Faktycznie - jadąc autostradą mijamy nowoczesne i potężne budynki, w których mieszczą się fabryki i przedstawicielstwa ważnych firm - w tym wiele związanych z techniką medialną.

                                                    Jest jeszcze jedna ciekawostka wyróżniająca Tel Awiw. To tu zbudowano najwięcej na świecie budynków w stylu modernistycznym zlokalizowanych w jednym miejscu. Dzielnica, w której się wznoszą nosi miano Białej - od koloru kamieni. A budynków modernistycznych jest blisko...5tys.
                                                    Niemniej ciekawa jest geneza tych budynków, wpisanych na listę dziedzictwa UNESCO.
                                                    Pamiętamy dzieje Żydów w hitlerowskich Niemczech. W słusznej jak się okazało obawie przed zagładą, wielu Żydów uciekło wówczas właśnie do Izraela. W tej grupie znaleźli się absolwenci wydziału architektury. Taki trust mózgów musiał zaowocować określonym projektem architektonicznym. Padło na modernizm.
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 19:28
                                                    To tu rozpoczęła

                                                    http://i64.tinypic.com/2z4z23s.jpg

                                                    i tu skończyła się nasza piękna przygoda - wieża kontrolna na lotnisku w Tel Awiwie

                                                    http://i65.tinypic.com/2zey0iu.jpg

                                                    Niestety to nie zgniła Europa - trzeba było odstać swoje w kolejce do kontroli paszportów. Sam ten dokument nie wystarczył - w automacie u wejścia trzeba było jeszcze strzelić sobie słitfocię- na "bilecie" drukowano nie tylko fotografię, ale datę i godzinę odprawy.

                                                    http://i65.tinypic.com/nbr7ur.jpg

                                                    Kilkanaście minut i już czujemy się złelkomenizowani

                                                    http://i68.tinypic.com/14dkb2v.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 19:34
                                                    To już z okien autobusu

                                                    http://i63.tinypic.com/2dqir9g.jpg

                                                    Trud podróży wynagradza relaks na żółciutkiej od piasku plaży

                                                    http://i65.tinypic.com/dqit1d.jpg

                                                    To co warto przybliżyć, to architektura Białej Dzielnicy

                                                    http://i63.tinypic.com/2dc7i3s.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/iv91fl.jpg

                                                    Ramię dźwigu dowodzi, że miasto wciąż się rozbudowuje.

                                                    http://i66.tinypic.com/wmmnpc.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 19:39
                                                    http://i63.tinypic.com/2d6wah4.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/2i6opwi.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/mbmgis.jpg

                                                    http://i64.tinypic.com/oqhn5i.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 19:42
                                                    Gaudi ante portas!

                                                    http://i68.tinypic.com/11al4p3.jpg

                                                    http://i67.tinypic.com/33xewbn.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/sb1yxl.jpg

                                                    Dziwi Was niewielka liczba ludzi na ulicach?
                                                    Wizyta w Tel Awiwie wypadła nam akurat w szabat!
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 19:59
                                                    Trochę nowych "mieszkaniówek"

                                                    http://i68.tinypic.com/2ijjga9.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/mwbq1h.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/2wp8nib.jpg
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 20:16
                                                    Witajcie w Elektronicznej bliskowschodniej Dolinie Krzemowej

                                                    http://i63.tinypic.com/2ur85sg.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/muwe3l.jpg

                                                    http://i68.tinypic.com/muwe3l.jpg

                                                    http://i64.tinypic.com/30u7exf.jpg

                                                    http://i67.tinypic.com/i6j960.jpg

                                                    I jeszcze jedna ciekawostka. Nigdzie indziej nie widziałem tylu "stukniętych" samochodów osobowych. Dodatkową ciekawostką jest to, iż z reguły uszkodzenia dotyczą tej części aut!

                                                    http://i66.tinypic.com/nnuo49.jpg

                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 20:23
                                                    Z tymi autami do naturalnie była podpuszka!
                                                    Faktycznie ilość uszkodzonych pojazdów przewyższa tę bez uszczerbku.
                                                    Ale powód jest zupełnie inny, niż brak umiejętności tutejszych kierowców. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie by wyklepywać/zamalowywać te uszkodzenia.
                                                    Jaki jest zatem powód?
                                                    Auta są tu cholerycznie drogie. Cło jest prawie równoważne cenie nówki!
                                                    Ale jest jedno odstępstwo od tej reguły. Uszkodzone auta nie są już traktowane jak nówki. I cło jest do przełknięcia!
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 20:36
                                                    Pora się żegnać ze wzgórzem wiosny...

                                                    http://i68.tinypic.com/syths4.jpg

                                                    http://i63.tinypic.com/sza4k2.jpg

                                                    http://i67.tinypic.com/14462s3.jpg

                                                    Tu fragment płynącego "ścieku"

                                                    http://i64.tinypic.com/2rpe4v4.jpg

                                                    Zatem ku nowym miejscom i nowym doznaniom. Tym razem nie będzie to przygoda, lecz jedno z najbardziej przerażających miejsc w tym kraju... Ktoś zaryzykuje rozwiązanie tej zagadki?
                                                  • dunajec1 Re: Wzgórze wiosny... 13.08.18, 23:24
                                                    Ha,moze Golgota? To tak religijnie powiem.
                                                    A te klepane autka to skad przywozone?
                                                  • wscieklyuklad Re: Wzgórze wiosny... 15.08.18, 06:48
                                                    W pewnym sensie masz rację Dunajcu. Lecz kolejna opowieść będzie dotyczyła innego miejsca i innej historii. Nie tak odległej jak ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa. Ale równie straszliwej.
                                                    Tak barbarzyńskiej, iż nie pasuje umieszczać jej w wątku ogólnym.
                                                    Zatem pora na nowy...
Pełna wersja