wscieklyuklad
04.08.18, 10:34
Miasto pracy...
Jako pierwszy wspomina o tym mieście Talmud w III wieku n.e.
Trwają spory odnośnie źródeł nazwy miasta - większość opowiada się za hebrajskim "Hof yafe" tzn. piękne wybrzeże. Faktycznie to tu można poopalać się na jednej z najpiękniejszych (o ile nie najpiękniejszej) z izraelskich plaż. Tak jest gdy ocenimy piach (choć ten w Cezarei stopy pamiętały jeszcze wiele godzin po "plażowaniu". Zapach natomiast jest nieszczególny, gdyż tu położony jest także największy port, który obsługuje tankowce - ropa leje się tu strumieniami, więc jej zapaszek unosi się dyskretnie nad plażą.
Mimo mikrej wielkości wzbudziła pożądanie Bizancjum - przez 250 lat (IV-VII wiek ne.), które przyczyniło się do szybkiego rozwoju wówczas jeszcze wioski. Nie mogło jednak konkurować z pobliską Akką. Kolejne wieki - to tradycyjne przechodzenie z rąk do rąk - najpierw Persowie, potem arabscy najeźdźcy, wreszcie uczestnicy wyprawy krzyżowej sprawują tu rządy.
Ci ostatni nadają miastu nazwę Caife (inne wersje to Cayfe i...Caiphas - i oto jesteśmy znów na stronach Biblii!
Tak, tak, to stąd właśnie pochodził Kajfasz - morderca! (???)
Ewangelia św. Jana tak go jednak opisuje:
"Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, (wskrzeszenie Łazarza - przyp.moje) uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: «Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić.".
Hmmm. Kat, czy patriota zatem? Morderca Zbawiciela, czy obrońca ludu? Oddany państwowości, czy rzezimieszek?
Krzyżowcy rozbudowują miasto i port.
W XII wieku przybywają tu Karmelici i osiedlają się na górze nazwanej ich imieniem. Wzgórze pokrywa się kolejnymi budynkami. Powstaje też szpital zakonny!
Kajfasz nie jest jedynym biblijnym akcentem.
Opodal klasztornego budynku Karmelitów mieści się jaskinia uznana za miejsce pobytu proroka Eliasza. To ten, który przeciwstawił się oddawaniu czci Baalowi. Karą za pogańskie praktyki miała być susza. Proroctwo spełniło się, a wówczas Eliasz wznosi na wzgórzu Karmel (IX w. p.n.e) ołtarz. Dochodzi do masakry wyznawców Baala - Eliasz jednak musi brać nogi za pas.
Fortyfikacje przetrwały do roku 1265 gdy - podobnie jak większość budowli - równa je z ziemią armia Mameluków. W ten sposób próbowano zapobiec powrotowi chrześcijan w te strony. armia mameluków zdobyła Hajfę, zniszczone zostały fortyfikacje obronne i większość domów. Miasto znika z kart historii na kilka wieków - dominuje znów Akka. W 1761 roku beduiński władca tejże zdobywa miasto i znów je rujnuje. Mieszkańcy jednak odbudowują je w inny miejscu. Imperium Osmańskie sprawuje jednak nad nim kontrolę przez kolejne 150 lat.
Z dwoma wszakże wyjątkami. W 1799 roku Napoleon w trakcie kampanii syryjsko-palestyńskiej zdobywa miasto (przybliżymy pamiątki po tym wydarzeniu), jednak musi wycofać się do Egiptu.
W latach 1831-1840 panował tu wicekról Egiptu. Imperium Osmańskie odbiło miasto. Stopniowo rozwija się tak, iż po latach zaczyna odgrywać większą role niż jej odwieczna rywalka-sąsiadka Akka.
Najważniejsze znaczenie dla miasta miało jednak przybycie tu... osadników niemieckich. W drugiej połowie XIX wieku przybywają chrześcijanie "zrzeszeni" w ruchu Tempelgesellschaft.
Powód?
Tu właśnie spodziewają się końca świata więc chcą być jak najbliżej miejsca pośmiertnego zmartwychwstania i Sądu Ostatecznego (oczywiście to nie jedyne w Izraelu miejscu oczekiwanego kresu ludzkości - będzie o tym przy innej okazji).
Nim koniec świata nastąpi trzeba jednak żyć. Obok domów z białego kamienia wznoszą tu więc elektrownię, liczne fabryki a nowa linia kolejowa łączy miasto z Akką, Nazaretem i Tyberiadą.
Historycy podkreślają jednak rolę Theodora Herzla - teoretyka syjonizmu - w rozwoju miasta.
Warto wspomnieć o nim parę słów.
Nigdy nie opanował w pełni hebrajskiego.
Nie pozwolił obrzezać swego syna.
Porzucił szkołę, gdy na jednej z lekcji nauczyciel stwierdził, iż Żydzi są poganami.
Poglądy odnośnie pozycji Żydów w Europie ulegały ewolucji.
Antyżydowska w wymowie książka Eugena Dühringa "Kwestia żydowska jako problem rasy, moralności i kultury" zmienia jego poglądy odnośnie roli Żydów w Europie.
Czarę goryczy przelewa dęta sprawa Dreyfusa - francuskiego oficera żydowskiego pochodzenia.
Herzl uzmysławia sobie, iż asymilacja Żydów jest w Europie niemożliwa i nawet w krajach, w których cieszą się oni pełnią swobód obywatelskich, niewielka iskra wystarczy do eskalacji nastrojów antyżydowskich. Optuje zatem za utworzeniem żydowskiego państwa na terenie Palestyny .
„Kwestia żydowska istnieje wszędzie tam, gdzie Żydzi żyją w znacznej ilości. Gdziekolwiek nie istnieje, zostanie przyniesiona wraz z żydowskimi imigrantami. My naturalnie ciągniemy do takich miejsc, gdzie nie jesteśmy prześladowani, a nasz wygląd nie pobudza do prześladowań. Jest to przypadek, i nieuchronnie tak będzie wszędzie, nawet w wysoko cywilizowanych krajach - zobacz na przykład Francję - tak długo, jak kwestia żydowska nie zostanie rozwiązana na szczeblu politycznym. Nieszczęśni Żydzi niosą teraz ziarno antysemityzmu do Anglii; oni sprowadzili je już także do Ameryki (...) Dajcie nam tylko suwerenną władzę nad skrawkiem ziemi wystarczającym dla słusznych potrzeb naszego ludu, a z resztą poradzimy sobie sami”
cdn