wscieklyuklad 15.08.18, 06:49 Yad Vashem: Remembering the Past, Shaping the Future Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 07:24 Przyznam, iż bez szczególnego entuzjazmu przyjąłem wieść o odwiedzinach w tym miejscu. Jako Krakus w młodości kilkukrotnie odwiedzałem Muzeum w Oświęcimiu - a to szkolna wycieczka, a to pielgrzymka" w ramach nauki religii - wówczas jeszcze w katechetycznej salce, a to wreszcie gdy oprowadzałem wycieczkę włoskich związkowców - zaproszonych przez wtedy jeszcze prospołeczną i prodemokratyczną Solidarność. Zdać by się mogło, iż naoglądałem się już do woli miejsca kaźni, do znudzenia prześledziłem kadry emitowanego w sali projekcyjnej filmu dokumentującemu straszne czasy, napasłem wzrok na wpół już dziś zbutwiałym obuwiem, dziesiątkami tysięcy fotografii en face i z profilu, pasiakami, pryczami i ścianą śmierci. "Jad kwaszę" - tak nazywałem izraelskie muzeum. Wieczyste rozdrapywanie ran narodu, który przecież nie jako jedyny zginał z ręki zwyrodnialców. Może podświadoma zazdrość, iż my - pierwsza przecież ofiara ludobójstwa poza granicami Rzeszy - byliśmy w stanie jedynie "zabezpieczyć artefakty" i nic nadto? Może niechęć kolejnych pokoleń do nieustannego przypominania do czego prowadzi faszyzm? Brak strachu, iż przecież w każdej chwili może to znów zaistnieć? Nie na taką skalę - podpowiada rozum. Owszem - są kraje, gdzie terror panuje i dziś. Na wielką - jak w Korei Płn - skalę. Na mniejszą - jak tuż za granicami wschodnimi, gdzie morduje się niewygodnych dziennikarzy i liderów/działaczy opozycji. Albo zsyła się ich do karnych obozów pracy lub zmusza do emigracji. Dziś pisonia ma przecież dla "nieprawomyślnych" - tę samą propozycję - jeśli się nie podoba, to spadajcie wy wszyscy z Wolski. Takimi słowami raczono ułamkową procentowo ludność żydowską w przedwojennych Niemczech. Potem przestano wysiedlać, grabić i dewastować majątek. Potem tę "kwestię" rozwiązano poprzez unicestwienie. Dziś dla naszych debili wzorcem jest "ciepły człowiek, Łukaszenka" (wrażenia bezmózgowca i niestety zarazem marszałka Senatu), prześladowca setek tysięcy głównie intelektualistów, przedstawicieli prawa - erdogan, tutejsi narodowcy czekający jedynie na zielone światełko, by zrealizować niesione na sztandarach i wykrzykiwane spod zakrytych chustami ryjów hasełka "śmierć wrogom ojczyzny, raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę, a na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści" - już przecież wieszali portrety zdrajców na szubienicy w trakcie wrocławskiego, ochranianego przez gestapowców "happeningu". Dokumentalne filmy tak często prezentowane na kanałach poświęconych historii, jakże często przypominają wrzaski firerka. "Odrodzony naród niemiecki, znów dumny naród niemiecki, odrodzona Rzesza" - te same brednie głoszą dziś ci, których opisał nauta przywołany przez Agfę na innym wątku Podwórka. Kilka dni temu prasę obiegła informacja o izraelskim 17-latku, uczestniku "wycieczki" do obozu koncentracyjnego Majdanek. Miejsca, w którym zamordowano 80 tys ludzi - głównie jego rodaków. Chłopczyna ów nie wszedł do środka baraku. Pozostawszy na zewnątrz dwukrotnie się obnażył - wedle analizujących zapis monitoringu, także... pląsał. Przypomniałem pełen oburzenia komentarz z jednego z niszowych forów GW, gdzie lano łzy nad focią prezentującą "barbarzyństwo" zapewne naćpanego młodziana, który w pozycji horyzontalnej publicznie dokonał mikcji. Idiota zawsze znajdzie haka na przeciwnika. Idiota może być także Żydem. Kara grożąca temu z Majdanka zostanie dopiero wyznaczona - sam ów zaproponował (i zdeponował u stróżów naszego prawa) TYSIĄC złotych - mniej więcej 1000 szekli. 1/6 przeciętnego wynagrodzenia w Izraelu. Zatem jeśli oni nie szanują pamięci pomordowanych, czemu ja, czemu Sorell mielibyśmy umartwiać wzrok tak dobrze nam znanymi aktami ludobójstwa? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 07:58 Yad Vashem - Jad Waszem - Jerozolima - Jerusalem - Izrael - Israel Jerozolima - Yad Vashem, cmentarz polski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 08:03 Filmów poświęconych Yad Vashem jest na you tubie nie tak wiele. Chętnych ich obejrzenia - co dokumentuje licznik wejść - także. Ten na wstępie jak i dwa pozostałe pochodzą właśnie z you tube. Zasada jest rygorystyczna - we wnętrzu budynków jest zdecydowany zakaz filmowania i fotografowania. I nie chodzi tu o to, by zwiedzający był zmuszony nabyć album lub płytę CD z dokumentacją obiektów. Dźwięk i błyski migawek/lamp uniemożliwiają pełne skupienie. A przecież o skupienie w trakcie zwiedzania tu chodzi... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 08:41 "dam [im] miejsce w moim domu i w moich murach oraz imię lepsze od synów i córek, dam im imię wieczyste i niezniszczalne". To obietnica Izajasza. Proroka, który swemu pierworodnemu nadał imię Szear-Jaszub co znaczy „Reszta się nawróci” lub „Reszta powróci”. Profetyczna zapowiedź klęski narodu. Profetyczna nadzieja na przetrwanie choćby garstki. Pewnie niejeden dostrzeże w tym zapowiedź przyszłego Holocaustu... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 08:58 Przed wejściem do wnętrza obiektu, umyłem ręce Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 09:18 Zdobycie mapki obiektu nie było łatwe. Można ją było otrzymać bezpłatnie wyłącznie jeśli wykupiło się "elektronicznego przewodnika" - mapka była pomocna w poruszaniu się po obiekcie tak, by zwiedzający podążał za wskazówkami i omówieniami "głosu". No ale czymże byłby Polak narodowego sprytu? I oto trafiejnaja mapka! i równie trafiejny dodatek do mapki Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 09:21 Przygnębienie? Spójrzcie na stronę tytułową mapki. Z każdej śmierci zrodzonej przemocą, z każdej formy zniewolenia musi wyrosnąć nowe, piękne życie. jakiż to wspaniały przekaz dla naszej wolskiej rzeczywistości pod rzondami komucho-faszystów. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 10:07 W oczekiwaniu na wejście można obejrzeć makietę obiektu oraz obejrzeć film dotyczący Holocaustu. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 17:41 Tuż przy wejściu pierwsza niespodzianka... i pierwszy tu polski akcent Jak widać Żydzi to nie tylko krwiożercza nacja łasa na pieniądze - zwłaszcza w formie odszkodowań za krzywdy doznane z rąk Polaków... To drzewo posadzono u wejścia do Alei Imion. Tam posadzono kolejne i kolejne i kolejne. U stóp każdego tabliczka z nazwiskiem/nazwiskami tych, którzy - często narażając własne - ratowali życie Żydów. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 17:44 Jest i to upamiętniające najbardziej znanego Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 17:56 Szarańczyn strąkowy zwany też drzewem karobowym. Zimozielone drzewo - krewniak bobu. Jego straki zwane są chlebem świętojańskim. Dorasta 15 metrów. Sztywne, ciemnozielone (choć w słonecznym świetle zupełnie jasne) liście opadają w odstępach dwuletnich i nie wszystkie odrastają wiosną kolejnego. Mieliśmy okazję obserwować tę odnową - listki pojawiają się w kwietniu i maju - mapa, którą zamieściłem w jednym z poprzednich postów prezentuje ten właśnie listek. Owocuje w formie strąków sięgających 20x2 cm! Wewnątrz strąków skrywa się wiele drobniuteńkich nasion. To nie są zwykłe nasiona. Ze względu na stałą wielkość i masę stały się źródłem... jednostki masy jubilerskiej. Któż z nas nie słyszał o karacie? Nazwa ta pochodzi od greckiego słowa keration. A keration to nic innego, jak karob. Oto ów karat. A to drzewo, które przestało wypuszczać nowe listki i owocować. Jak widać nic tu nie ulega zapomnieniu. Pomalowany pień zdać by się mogło wart usunięcia, nadal sławi imię bohaterów. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 18:13 Słów jeszcze kilka o chlebie świętojańskim. Dziś szarańczyn uprawiany jest głównie jako roślina pastewna. W czasach gdy nie pozyskiwano cukru z innych roślin, strączyniec stanowił jego główne źródło - maleńkie ziarenko zawiera go aż 50%. Zastępowało jednak nie tylko cukier! W smaku przypomina... kawę, toteż stanowiła cenny (i w dodatku słodki) substytut tej używki - niestety bez śladu kofeiny. W niektórych cukiernach izraelskich można nabyć ciasto o ciemnej barwie - do jego wypieku używa się zmielonych nasion szarańczynu. Można też popróbować dodatku o nazwie... kaftan - czy to popijając sok owocowy, czy też niektóre... alkohole! Dla cierpliwych kolejna wskazówka - kupując produkty spożywcze poszukujcie substancji zagęszczającej oznaczonej symbolem E410 - to tzw. mączka chleba świętojańskiego lub inaczej guma karobowa. Sok i nasiona są wykorzystywane w perfumerii, przemyśle papierosowym a nawet w produkcji... papieru. Każdy z nas zna przypowieść o synu marnotrawnym. Niektórzy z "bibliologów" twierdzą, iż ten lekkoduch, gdy już został z pustymi kieszeniami opuszczony przez "przyjaciół", żywił się właśnie chlebem świętojańskim. Ale - jak każda teoria - i ta ma swych oponentów. Nietrudno zauważyć zbieżność nazwy drzewa z szarańczą. Tak ewangelia wg Mateusza jak i Łukasza wskazują, iż Jan Chrzciciel żywił się właśnie tymi owadami (brrr? - w tamtych czasach szarańczę uważano za... przysmak!). Zwolennicy pierwszej z teorii ripostują: Jan Chrzciciel wcale nie szamał szarańczy. Żywił się szarańczynem! Dowód ostateczny? Nazwa chleba! O szarańczynie wspomina i Talmud. Oto ukrywający się w jaskiniach przed Żydami rabin Bar-Yohai, żywił się chlebem świętojańskim przez lat... 12! Miał rację Melchior Wańkowicz twierdząc, iż cukier krzepi. Rabin musiał być nie lada chudzinką - chleb świętojański zawiera jedynie śladową ilość tłuszczu. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 19:00 Yad Vashem -Pomnik Imion... A przecież jest tu też - kilkanaście metrów od drzewka Ireny Sendlerowej - inny pomnik... Ma on swoją historię. W czasie wojny pewna Żydówka podróżowała pociągiem, gdy nagle do przedziału wpadła niemiecka kontrola. Hitlerowiec zażądał dokumentów identyfikacyjnych. Żydówka ociągała się, zaczęła udawać, iż szuka "dowodu osobistego". Hitlerowiec zaczął się niecierpliwić i poganiał podróżną. Wówczas zupełnie obcy jej pasażer wstał, podszedł do niej i uderzył mocno w twarz mówiąc: kazałem ci wziąć dokumenty więc gdzie je masz? Znowu zapomniałaś? Hitlerowiec roześmiał się, pokręcił głową i stwierdził: ja też mam takie same problemy z własną żoną. To rzekłszy, opuścił przedział. Kobieta przeżyła wojnę, ale za wszelką cenę pragnęła odnaleźć swego wybawiciela,by mu osobiście podziękować za uratowanie życia. Przez wiele lat bezskutecznie poszukiwała go na Ukrainie, opowiadając napotkanym osobom tę historię. Mimo to nigdy go nie spotkała. Po śmierci kobiety jej prawdziwy mąż ufundował ten właśnie pomnik. Nosi nazwę "Pomnik Bezimiennych". Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 19:23 Ten pomnik znacie już z filmu. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 19:28 W tle Jerozolima A po tej stronie fotografii obrazy od sielskości odległe... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 19:34 Chroniony przez "wojowniczki" - w ten upa nic, tylko współczuć. Służba to jednak daleka od rygoru dyscypliny. Żywo rozmawiały nie tylko ze sobą, ale i przez telefony komórkowe. Zresztą służba w armii izraelskiej to zupełnie inna bajka. Panują tam iście braterskie układy - scenki z musztry na filmach amerykańskich to film grozy na tle zasad panujących w Izraelu. To podobno jedyna armia, w której szeregowiec może bez obaw wyrazić wątpliwości wobec propozycji dowódcy (co oczywiście nie oznacza ustępstwa ze strony przełożonego). Po jakimś okresie szkolenie wspólne wyjścia na piwko ze zwierzchnikiem to nie dziwactwo. Czas na Sorell. Zaraz zobaczycie dlaczego... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 19:35 To wspomniane żołnierki. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 20:06 "Ławeczki pamięci" poświęcone pomordowanym przez nazistów Ta ławeczka była dla nas szczególna: "Dzieciom z ghetta w Krakowie, mojemu bratu Romanowi Abrahamowi Stromowi zamordowanemu w getcie w wieku lat 7, oraz naszym rodzicom Sarze Reifer i Noachowi Stromowi i naszemu dziadkowi Shimonowi Reiferowi deportowanym w 1942" Adele Landau, ocalona z listy Schindlera Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 20:09 Takich ławeczek jest kilkanaście. I wszystkie w języku francuskim. Ustawione by przysiąść na chwilę. Ustawione by pamiętać... Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 21:31 Kamienie pamięci... Tablice pamięci tych, co narażali własne życie, by inne życie ratować ... z Austriii, Włoch, Niemiec, Danii ... z Chin, Wietnamu, Grecji ... z Polski ... wśród nich moi krewni Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 15.08.18, 22:07 Najbardziej chyba wstrząsające w Yad Vashem miejsce, upamiętniające 1,5 miliona dzieci, ofiar faszystowskich bestii Jaskinia - czarna otchłań z miriadami małych migoczących niczym gwiazdy na czarnym niebie świateł - każde z nich to jedno zamordowane dziecko... Nie można tam robić zdjęć, ani filmować. To zrozumiałe. Zwiedzający postępują po szklanych pomostach w ciszy... niektórzy poruszają wargami w niemej modlitwie... błądzą wzrokiem po przesuwających się, wyświetlanych na ścianach imionach... pod stopami i nad głowami mając tylko czerń otchłani... a jednak drżące w niej płomyki nie pozwalają umrzeć nadziei... Wejście do otchłani Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 17:03 Plac Powstańców Getta. Po lewej na murze rzeźba upamiętniająca powstanie w warszawskim getcie. Jest niemal identyczna, jak jej warszawski pierwowzór. Po prawej stronie zaś... Tablica, a na niej Mojżesz z grupka uchodźców z egipskiej niewoli... Śmiech historii? Czy do takiej Ziemi Obiecanej wiódł swój lud pogromca faraona? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 17:05 Wspomniany pomnik Getta. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 17:26 W tej sali pamięci zdeponowano ziemię z głównych obozów zagłady Żydów - miejsca oznaczono nazwą katowni. Z okazji wizyty gości tak szczególnych, przygotowano dla nas specjalne jarmułki z datą - 03.05. Bo przecież nie codziennie bywa tu delegacja wojskowa wysokiego szczebla Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 17:34 Obok miejsca pamięci Polaków - sprawiedliwych wśród narodów świata (tablice przywołała Sorell) postawiono szpaler krzeseł a przed nimi umieszczono certyfikat i medal. Wszystko to z okazji wyróżnienia kolejnych Francuzów zaliczonych do grona Sprawiedliwych. Nazwiska są nieustannie uzupełniane - widnieją więc personalia tych, których zidentyfikowano jako ratujących życie Żydów wiele, wiele lat wstecz, jak i tych, których czyn potwierdzono w roku bieżącym. Ciekawostką niech będzie fakt, iż w kolumnach nazwisk polskich umieszczono też dwójkę... Chińczyków i obywatela Wietnamu! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 17:55 Pomniki w hołdzie pomordowanym dzieciom. Kolumny z piaskowca (zarówno na wzgórzu, jak i u wejścia do sali pamięci) są nierówno ucięte na różnych wysokościach. Były tu zupełne maluchy, jak i mrowie nastolatków. Korytarz przedsionka łamie się pod kątem prostym. Z zalanej słońcem przestrzeni wkraczasz w czeluście "piekieł". Na olbrzymiej tablicy dziesiątki dziecięcych portrecików. Kokardki w dziewczęcych włosach. Bujne czuprynki chłopców. Kobiecy lub męski głos wyczytuje imiona, wiek i miejsce pochodzenia pomordowanych maleństw... Jest tak ciemno, iż trzeba trzymać się poręczy ze sznura, by nie potknąć się i nie upaść. Wszędzie gdzie nie spojrzysz malutkie punkciki świetlne - ich dusze, które uleciały ku niebu... Ta właśnie sala szczególnie wstrząsnęła prezydentem Francji N. Sarkozy (vide wyjściowy film na you tube). Sorell przywołała tablicę przypominającą, iż sala ta to fundacja rodziców zamordowanego w obozie koncentracyjnym malucha - to jego rzeźba-portrecik wita przechodzących. Prosto z tej sali wychodzimy na aleję i plac Janusza Korczaka. Na murze rzeźba - grupka dzieci pod opieką tego, który ich nie opuścił aż do śmierci - twórcy Maciusia I, króla... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 18:03 Tory prowadzące na wiadukt... Na jego końcu oryginalny, bydlęcy wagon. Upchani po stu jechali ku śmierci... Niemiecka jakość - wyraźny do dziś napis. To wagon z Monachium... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 18:20 To właśnie na przęsłach tego wiaduktu przechodnie zostawiają swój ślad - typowy dla żydowskich cmentarzy "kamień pamięci". I my dołożyliśmy swój. Na murze tuż obok wiaduktu wyryto napis (łącznie ma ok. 15 metrów, więc w częściach) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 19:05 Bydlęcy wagon. Zaplombowany. A może opieczętowany? Apokaliptyczna wizja kończącego sie życia. Jedna ze 144.000 opieczętowanych. Kolejny z tych 144.000. Historia zatacza koło. Ewa - stłoczona w wagonie ze zmartwychwstałym Ablem, kreśli te słowa ołówkiem na deskach wagonu. Gdzieś tam jest Kain. Pora na całopalną ofiarę. Czas na Holocaust. Czyż może być bardzie zwięzłe wyjaśnienie tego słowa? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 19:08 Yad Vashem Po drugiej stronie pieczęci było tak... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 19:15 Oto co pozostało z rodziny... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 19:51 I wreszcie najważniejszy z pawilonów. Długi na 200 metrów, ma kształt arki. Absolutny zakaz fotografowania. Pozostają zatem jedynie wspomnienia obrazów łapczywie wchłanianych oczami. Wnętrze z salkami po obu stronach korytarza. Zwiedzanie odbywa się "serpentynowo" - wyjście z sali, przejście na druga stronę a tam wyjście na korytarz tyle, że salkę dalej. Kolejne dowody barbarzyństwa. Kolejne świadectwa ludobójstwa. Portrety bandytów, którzy - chcąc ulepszyć świat i stworzyć Nowego Niemieckiego Dumnego Człowieka zaproponowali "rozwiązanie kwestii żydowskiej". Eksponaty o charakterze naukowym w formie omówień historyków popartych dokumentami. Dla chętnych możliwość wysłuchania ich drogą wideo (słuchawki). Tyle, że czas nagli - gdyby uważnie obejrzeć każdy z eksponatów trzeba by spędzić tu dni parę. My mieliśmy ledwie trzy godziny. Mnóstwo polskich akcentów. Mnóstwo łódzkich akcentów. Oto autentyczny zeszyt, w którym Dawid starannie kaligrafując opisuje dzień, w którym Niemcy wkraczają do Łodzi. Sztab stacjonuje w Grand Hotelu. Relacja Dawida przypomina narrację "Nocy i dni" - tekst jest żywiołowy, spontaniczny - chłopiec roztacza w nim perspektywę tego, co ma się wydarzyć. W pamięci przechowuje zapewne metody walki znane z I wojny światowej. Sztab niemiecki zostanie zapewne w Łodzi, a "nasi" stawią im niewątpliwie skuteczny opór gdzieś poza granicami miasta... Jakże inną okazała się taktyka okupanta. Inny dokument. Podpis pod znalezionym w Oświęcimiu zeszycikiem informuje, iż należał on do znakomicie pod względem poetyckim rokującego chłopca. Strona otwarta na jednym ze sporej długości wierszy. Jeszcze nieporadny. Jeszcze naiwny. Wiersz biały o szarej codzienności. Autor miał lat jedenaście... Czy można się dziwić, iż polskich akcentów jest tu zdecydowanie najwięcej? To przecież u nas żyło największe zbiorowisko tej nacji. I "naszych" zginęło najwięcej... Wśród Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata tez jest najwięcej Polaków. „Panuje u nas pogląd, że antysemityzm znacznie się wzmógł w okresie wojny, że Polacy w swej większości są zadowoleni z nieszczęścia, które spotkało Żydów w miastach i miasteczkach Polski itp. Uważny czytelnik naszych materiałów znajdzie setki dokumentów świadczących o czymś wręcz przeciwnym. W niejednym sprawozdaniu z miasteczka przeczyta on, jak serdecznie odnosiła się ludność polska do żydowskich uchodźców. Dowiecie się o setkach wypadków, kiedy chłopi w ciągu długich miesięcy ukrywali i dobrze karmili żydowskich uchodźców z okolicznych miasteczek” - pisze w swych „Notatkach z getta” Emanuel Ringelblum. Nasi "histerycy" łkają nad określeniem "polskie obozy zagłady" czy "Polacy oprawcami Żydów" miast nagłaśniać takie akcenty. Wśród uhonorowanych tytułem Sprawiedliwego (łącznie blisko 6700 nazwisk polskich) jest nie tylko Irena Sendlerowa, ale tez Mieczysław Fogg, Czesław Miłosz, Zofia Kossak-Szczucka, Eryk Lipiński czy Igor Neverly, który ocalił także dzienniki Janusza Korczaka, ale i Henryk Sławik, który uratował ponad PIĘĆ TYSIĘCY polskich Żydów, którym w Budapeszcie wystawił fałszywe aryjskie papiery. Ocalił dwakroć więcej niż Irena Sendler i czterokrotnie tyle, ile Oskar Schindler! Polacy stanowią 25% wszystkich uhonorowanych tym wyróżnieniem. Niektórzy historycy (w tym niemieccy!!!) szacują, iż Żydom pomagało blisko... milion Polaków! Kolejni szacują, iż na miano Sprawiedliwego zasługuje co najmniej 100.000 Polaków. Dokonano analizy przesłanek leżących u źródeł pomocy. 49% pomagało ze względu na fakt wieloletniej znajomości. 43% jako powód podało opór wobec nieludzkiego traktowania Żydów. Motywy polityczne zgłosiło blisko 6% a religijne 2% (wśród nich 0.7% było zakonnikami - wystawiali oni głównie fałszywe metryki urodzenia, lub przechowywali dzieci w sierocińcach). 0,25% tych, którzy pomagali z narażeniem życia było... antysemitami. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 16.08.18, 20:01 Tutaj wszystko jest Polską... Drzewa pachną polskim chlebem a spadające z nich "karaty" to nasze perły... To tu sponad dziecięcych ramion wystaje głowa Janusza Korczaka. To tu - w setkach gablot - zdeponowano kulturę Polski. Jej intelektualny dorobek. Wytwory jej rzemiosła. Bohaterstwo powstańców getta, którzy woleli zginąć niż dać się ostatecznie upodlić. To tu Stary Testament - zbrodnia Kaina - zawisł w zaplombowanym, bydlęcym wagonie, który czas zatrzymał na krawędzi urwanego wiaduktu,. Po tej jego stronie jest wspomnienie beztroski życia. Po tamtej niechybne staczanie ku śmierci. W wagonie - dziś pustym - tlą się wciąż resztki rozpaczliwej nadziei... Świat przeklęty? Popatrzcie na zielony listek wyrastający z pordzewiałego, kolczastego drutu. To miejsce nie jest gloryfikacją Holocaustu. To miejsce nie jest pretekstem do rozdrapywania ran. Gdybyście kiedy spotkali Syna Człowieczego opowiedzcie Mu o tym... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 17.08.18, 19:07 Pora pożegnać Yad Vashem. Uniesiemy ze sobą ostatni muzealny obrazek z Sali Imion. Setki fotografii - widocznych na filmie inicjującym wątek - tych, których już nie ma... Pozyskane z dokumentów, które - w odróżnieniu od ich właścicieli - ocalały... Stajemy przy barierce otaczającej... przepaść (też widoczną na filmie). Życia strącone w otchłań. Masz wybór - chronić życie, by świat mógł trwać, lub strącić je w studnię bez dna, lej wiodący ku wiecznej ciemności... Memento... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 17.08.18, 19:15 Prosto z Muzeum wyprawa na jerozolimskie wzgórze Syjon. Cmentarz szczególny. Mijamy Centrum Edukacji o Holocauście I wreszcie tabliczka... Tuż za bramą cudowny zapach ukwieconych krzewów Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 17.08.18, 19:27 Groby położone są kilkanaście metrów niżej - to zejście ku nim. Grobów tu ledwie kilkadziesiąt. Ale jeden jedyny jest tu najważniejszy. Poznać go można na pierwszy rzut oka. "Lawina" kamieni pokrywa płytę z nazwiskiem... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 17.08.18, 19:34 Ale i tu wszystko jest... Polską. Nie zapomnieliśmy o ich uczczeniu Połączyliśmy polski sposób czczenia bohaterów z żydowską tradycją Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 17.08.18, 19:59 Na tyłach cmentarza krypty. Los Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata spleciony trwale z losami Polaków, którzy nie dotarli do Ojczyzny. A przecież Oskar Schindler ratował Żydów w Krakowie! Były nazista - członek NSDAP. Urzędnik Abwehry. Żądny zysków przedsiębiorca, który za "psie" pieniądze wykupił krakowską Fabrykę Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych... Dziś już nie ustalimy jak doszło do jego wewnętrznej przemiany. Jak bronił Żydów? Postraszył rząd niemiecki, iż w przypadku zgładzenia wykwalifikowanych robotników pochodzenia żydowskiego wystąpi o odszkodowanie z powodu strat jakie poniósł i strat samej Rzeszy. Po likwidacji getta krakowskiego (hekatomba w obozie płaszowskim) - pod pretekstem przeniesienia produkcji do okupowanej Czechosłowacji, organizuje przejazd pociągiem. Transport zostaje skierowany do Oświęcimia. Tu perswazje i szantaż na niewiele się zdały. Kolejnych ze słynnej Listy trzeba było wykupić... Krakowskie fotografie z netu. Dom, w którym mieszkał w Krakowie. I fabryka w Czechach (Brnenec). Przed pochówkiem ciało Oskara Schindlera niesiono w procesji przez jerozolimskie ulice. O cmentarz dba rodzina... muzułmańska. Strzeże go - sami zobaczcie! Nie radzę podchodzić - dziobie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 17.08.18, 20:21 Wielu woli dostrzegać wyłącznie roszczenia Żydów. Wielu uznaje Żydów za winnych całego światowego zła. My dostrzegliśmy niewyczerpalne pokłady wdzięczności i wieczna pamięć nie tylko o Holocauście, ale tych, którzy narażając własne życie walczyli "Za wolność Waszą i naszą"... Pozostała już tylko podróż do tego, co najważniejsze. Stolicy/nie stolicy Izraela. To temat rzeka - wymaga wielu, wielu dni przygotowań tak pod kątem fotograficznym (około 1400 fotografii), jak i treściowym. Sorell - zachęcona tym, co udało nam się obejrzeć i przeżyć, chłonie teraz grubaśną księgę "Jerozolima - biografia", autorstwa potomka Żyda, który odegrał wielką rolę zarówno w historii Izraela, jak i Hiszpanii... Simon Sebag Montefiore prowadzi nas przez czasy biblijne aż po czasy współczesne. A więc do napisania. Ciekawych kolejnych legend i nowych opowieści zachęcam do uzbrojenia się w cierpliwość - do Izraela powrócimy we wrześniowych wspomnieniach... Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 17.08.18, 22:01 Poczekamy, zn. ja bo nie wiem kto jeszcze . Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 18.08.18, 07:13 Przypomniałeś mi Dunajcu znaną biblijną historię. Targi Lota z Bogiem o ocalenie Sodomy i Gomory. Lot, by ocalić te miasta zmniejsza z pytania na pytanie liczbę prawych dla których miasta te winny być oszczędzone. A Bóg akceptuje tę liczbę za każdym razem. Lot ocalał. Jego żona stoi po dziś dzień w formie solnego słupa w oczekiwaniu Sądu Ostatecznego. Jeśli znajdzie się choć jeden chętny czytania naszych opowieści, to warto je kontynuować. Odpowiedz Link
1agfa Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 19.08.18, 01:04 Niejeden, niejeden : ) Czytam z największym zajęciem i zainteresowaniem, choć nie każdego dnia. Za to zachłannie. Misja zawodowa dała Ci, Wu (oraz Sorellinie ) możliwości niezwykłe; te, połączone z historyczną wiedzą i talentem opowiadania, ilustracją zdjęciami, pozwalają zobaczyć miejsca, poczuć smak i zapach powietrza, ból, smutek, radość i rozpacz...nieogarnioną ludzką rozpacz, kiedy piszesz o pamiątkowych kamieniach... Dunajcowi także dziękuję - za pilnowanie ; ) wscieklyuklad napisał: > Przypomniałeś mi Dunajcu znaną biblijną historię. > Targi Lota z Bogiem o ocalenie Sodomy i Gomory. > Lot, by ocalić te miasta zmniejsza z pytania na pytanie liczbę prawych dla któr > ych miasta te winny być oszczędzone. A Bóg akceptuje tę liczbę za każdym razem. > Lot ocalał. > Jego żona stoi po dziś dzień w formie solnego słupa w oczekiwaniu Sądu Ostatecz > nego. > > Jeśli znajdzie się choć jeden chętny czytania naszych opowieści, to warto je ko > ntynuować. Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 19.08.18, 04:19 Kiedys pytajac sie Was czy wracac do kraju (tak moze i zartem) odradzaliscie bo....nie wiadomo co sie bedzie dzialo, no, teraz widac ze cos sie dzieje. Co dalej? Oto jest pytanie.... Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 19.08.18, 04:23 Ups, to miala byc odpowiedz na wpis w watku slowo na dzis, cos sie mi pomieszalo,sorry! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 19.08.18, 08:55 Dla mnie Agfo, wizyta w Yad Vashem była czymś szczególnym. Spodziewałem się biadolenia, rozdrapywania ran, oskarżeń i potępienia. Oczekiwałem na wyłączne wzbudzenie wstydu w oprawcach mającego skutkować wiecznym ich potępieniem - nawet w obliczu skruchy. Tymczasem już od wejścia wchodzisz na aleję z drzewami szarańczynu i setkami tabliczek... wdzięczności. Hołd i pamięć pomordowanym ma t niejako znaczenie drugorzędne. Hołd i pamięć Sprawiedliwym jest znacznie ważniejsza. Bo to oni właśnie w znacznej mierze pozwoli przetrwać i odbudować tak państwo jak i samą nację. Pomnik Bezimiennym jest pierwszym, jaki postawiono - stoi raptem 30 metrów od wejścia. To pomnik-symbol. Dokument powszechności zjawiska niesienia pomocy obcym nieraz ludziom z narażeniem własnego życia. Dziś, gdy obserwujemy upadek naszego kraju, jego moralne staczanie się pod rządami cynicznych chamów bez krzty wiedzy i umiejętności, a których celem jest wyłącznie władza, dla władzy, upokarzanie inaczej myślących i ciche (dotychczas) wsparcie dla pączkującego faszyzmu, który lada miesiąc (11 listopada!) wybuchnie ze stokroć zwielokrotnioną siłą, która kiedyś obróci się przeciw rządzącym, uzmysławiamy sobie czym jest internacjonalizm. I czym jest szacunek wobec drugiego człowieka. Na tym świecie jest miejsce dla ludzi o różnych poglądach jeśli tylko szanują oni uniwersalne zasady praworządności i przestrzegają demokratycznych zasad. Wczoraj na spotkanie Biedronia wtargnęła banda nacjonalistów w koszulkach z symbolicznym "znakiem drogowym" "Zakaz pedałowania". Prowadzący uzmysłowił bydłu, iż w Polsce winno być miejsce dla inaczej myślących - buńczuczni Prawi miękli z minuty na minutę. Efekt? Wspólna słitfocia z Biedroniem. Przypominałem sobie w trakcie zwiedzania w Yad Vashem historię trzęsienia ziemi w Tokio w 1923 r. Francuski ambasador wspomina: nie usłyszałem tam z ust NIKOGO bodaj słowa skargi. O śmierci swych bliskich informowali z... uśmiechem. Nie chcieli epatować swą tragedią ani zarażać nią słuchacza. W tydzień potem prasa puściła "fejk", iż pożary w mieście wcale nie były konsekwencją kataklizmu, lecz zostały celowo wzniecone przez... Koreańczyków dybiących na majątki miejscowych. Doszło do rzezi tysięcy niewinnych ludzi. Spokój przywróciło dopiero wojsko. Jak widać są granice kultury i wytrzymałości ludzkiej, a rola mediów jest nie do przewartościowania - dziś jeszcze mamy u nas niezależne, lecz bydło już zapowiada urawniłowkę w praniu mózgów. Nie trzeba przypominać jaką role odegrała propaganda w pogromach żydowskich przed II WŚ - nie tylko w Niemczech (Tevje się kłania) Kamienie na nagrobkach... Martyrologia i rozdrapywanie ran... Bez zrozumienia źródeł tej - dla nas - "subkultury" będziemy patrzyć na pamięć o Holocauście wyłącznie na akt histeryczny i nienawistne potępianie zbrodni - tyczącej przecież nie tylko Żydów! Jednak judaizm uznaje tę formę dobroci, którą kierujemy ku zmarłym, za jej formę najwyższą. Bo nie istnieje żadna możliwość, by ten, komu ją okazujemy, mógł nam za nią odpłacić (choć pewnie niejeden może sugerować, iż zmarli jednak wspierają nas z tamtego świata). Czczenie zmarłych jest zatem formą całkowicie bezinteresownej dobroci. Jej symbolem jest właśnie ów kamyk na grobie zmarłego. Genealogia tego zwyczaju jest niejasna. Najbliższa prawdy wydaje się starodawna chęć chronienia zwłok przed dzikimi zwierzętami. W trakcie 40-letniej tułaczki po ucieczce z Egiptu zmarło całe pokolenie. Zwłok nie można było skutecznie pogrzebać w pustynnym piachu (zauważ, iż nawet w dzisiejszym potocznym języku "pójście do piachu" jest dość powszechne, choć grzebią nas przecież w glebie - zatem i tu żydowska spuścizna!). Chroniono je zatem obkładając zwłoki kamieniami. Muzeum "zbrodni" to ostatni element zwiedzany... Z Salą Imion będąca ostrzeżeniem, że historia może się przecież powtórzyć, a jej "owoce" mogą być jeszcze straszliwsze. Do usłyszenia zatem we wrześniu na wątku Jerozolima! Odpowiedz Link
1agfa Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 27.08.18, 16:01 wscieklyuklad napisał: > Takich ławeczek jest kilkanaście. I wszystkie w języku francuskim. > Ustawione by przysiąść na chwilę. > Ustawione by pamiętać... Pamięć, zawsze pamiętać, przez pokolenia, aby podobna zbrodnia nigdy więcej i NIGDZIE nie powtórzyła się wobec NIKOGO... Swoją drogą dlaczego po francusku? Wprawdzie była francuska organizacja "Oeuvres de secours aux enfant" (piszę z pamięci), dokonująca na sporą skalę przemytu żydowskich dzieci do Szwajcarii, trudną drogą przez wiele niebezpiecznych punktów etapowych, ale przyjęto że międzynarodowym językiem jest angielski. Francuski, ongiś wszechobecny język dyplomacji i ludzi wykształconych, ustąpił miejsca angielszczyźnie. (tylko ciekawość podyktowała mi to pytanie, zaburzając wątek, sorry). Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 27.08.18, 16:23 Uważamy, Agfo, oj uważamy! I nasi gospodarze też uważają. Tak uważają, źe nie wolno było dotychczas zrobić żadnej słitfoci. Ale obiecujemy nadrobić! I znów będzie obraz pełen legend, filozofii i religijnych odnośników. Z myślą o Tobie i Dunajcu! I oczywiście każdym z chętnych czytania naszych wspomnień przetykanych refleksją. Odpowiedz Link
dunajec1 Re: Z Ziemi obiecanej do Ziemi przeklętej... 27.08.18, 18:35 To swietnie, poczytam, i dzieki. Odpowiedz Link