Lojalność nade wszystko!

04.09.18, 15:17
...Nawet jeśli widzi się ogromne wady, działania niezgodne ze zdrowym rozumem i zwykłą uczciwością. Nieprzystojny pośpiech. Rozpatrywanie spraw pod dyktatem ministra magistra.

wyborcza.pl/7,75398,23860347,wiceszef-krs-bije-sie-w-piersi-mowi-o-bledzie-i-wpadce.html
"...wychodzą pewne - powiedziałbym to bardzo, bardzo oględnie - niedoskonałości..."

Pewne! : D

Wśród "kandydatów" jest m.in. osoba, która wykonywała swoje obowiązki, jak stwierdził właściwy zawodowo sąd dyscyplinarny:
„niezgodnie z prawem, nierzetelnie, z pominięciem należytej staranności i uczciwości”

bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,23832315,politycy-rozdaja-karty-w-sadzie-najwyzszym-bialostoccy-kandydaci.html
Ile więcej jest takich "kwiatków"?
Tylko czas pokaże.
"Wybieranie" na tempo, gra na czas, bez dołożenia należytej staranności. "Kandydaci" wskazywani w otoczce tajemnicy, wbrew zapewnieniom o transparentności.
Mimo to ten (niegdyś) zasłużony człowiek stara się mówić "oględnie"!
Plama zostanie.
    • 1agfa Re: Lojalność nade wszystko! 04.09.18, 15:31
      wyborcza.pl/7,75398,23820318,krs-wybrala-juz-13-przyszlych-sedziow-sn-promotor-dudy-ostrzega.html
      "... Promotor Dudy ostrzega: Prezydent złamie prawo, jeśli teraz podpisze nominacje ..."
      • wscieklyuklad Re: Lojalność nade wszystko! 04.09.18, 15:50
        Chyba nikt nie wątpi, że psinka skrobńie pazurkiem pod nominacjami po uprzednim utarciu noska zbysiowiZero Z..
        Mając wszystko pod kontrolą to bydło stanie się ńieusuwalne do końca naszej egzystencji, więc ratlerek ma w dupie wizję TS.
        Dopiero zamach na portale internetowe ( z wyłączeniem jedynego już opiniotwórczego forum jakim jest Podwórko) może uaktywnić nijaką młodzież, która zapędzi to bydło do corallu gdzie jego miejsce.
        • 1agfa Re: Lojalność nade wszystko! 04.09.18, 16:22
          Trybunał Stanu przewiduje kary niewielkie w szerokim rozumieniu i mało dolegliwe. Ewentualny skazujący werdykt TS jest ograniczeniem w uprawnieniach politycznych dla skazanego. Apelowaniem do poczucia przyzwoitości, ostrzeżeniem na przyszłość dla chętnego do kontynuowania ról w polityce. Sprawdza się to wśród społeczeństw z dawna demokratycznych, z dawna oswojonych i przyzwyczajonych do przestrzegania prawa. Na pewno takim nie jest społeczeństwo wolskie i jego czołowy przedstawiciel, toteż lekce sobie waży ewentualność TS.
          Ewentualność zarzutu sprawstwa kierowniczego (czyli zarzutów karnych) także mało liczy się dla władcy marionetek, który tym wszystkim dyryguje i który uważa, że po nim może być choćby potop.
          Masz rację, WU.
          Młodym do rozumu może przemówić dopiero odcięcie internetu, czyli cenzura. Delikatne próby (w dziedzinie medialnej, prasy, tv) już mają miejsce.

          wscieklyuklad napisał:

          > Chyba nikt nie wątpi, że psinka skrobńie pazurkiem pod nominacjami po uprzednim
          > utarciu noska zbysiowiZero Z..
          > Mając wszystko pod kontrolą to bydło stanie się ńieusuwalne do końca naszej egz
          > ystencji, więc ratlerek ma w dupie wizję TS.
          > Dopiero zamach na portale internetowe ( z wyłączeniem jedynego już opiniotwórcz
          > ego forum jakim jest Podwórko) może uaktywnić nijaką młodzież, która zapędzi to
          > bydło do corallu gdzie jego miejsce.
          • 1agfa Re: Lojalność nade wszystko! 04.09.18, 16:33

            PS. Trybunał Stanu może orzekać kary:
            - utraty czynnego i biernego prawa wyborczego,

            - utraty wszystkich lub niektórych orderów, odznaczeń i tytułów honorowych,

            - zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych i organizacjach społecznych,

            - pozbawienia mandatu poselskiego (na okres od 2 do 10 lat),

            - utraty zajmowanego stanowiska, z którego pełnieniem związana jest odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu,

            Ponadto:
            - za przestępstwa i przestępstwa skarbowe – kary przewidziane w ustawach.

            Przyznasz, że dla kogoś świadomie niszczącego porządek prawny na tyle, aby nie znaleźli się tacy którzy postawią niszczyciela przed TS, ewentualność wyroku skazującego nie wydaje się groźna.

            Nawet Sądy z ich oddziałami karnymi są przejmowane, uzależniane od ministra, prokuratora i posła trzy w jednym (trójpodział władzy już nie istnieje).
            Cała nadzieja że są jeszcze odważni i sprawiedliwi, niezależni sędziowie. Ale jak długo?!
            • wscieklyuklad Wolskie fascio iber a leż 05.09.18, 08:11
              IPN w poście na Facebooku uczcił rocznicę urodzin Wacława Kostka-Biernackiego, założyciela jednej z najbardziej haniebnych instytucji w dziejach II RP, w której dyktatura więziła i torturowała przeciwników politycznych bez sądu

              W oficjalnym poście na Facebooku Instytut Pamięci Narodowej 28 sierpnia uczcił 134. rocznicę urodzin Wacława Kostka-Biernackiego, założyciela — jak napisał eufemistycznie anonimowy autor — „obozu odosobnienia” w Berezie Kartuskiej.


              Historycy zajmujący się Dwudziestoleciem zgodnie uważają Berezę za instytucję, która okrywa hańbą rządy II RP, w tym samego marszałka Piłsudskiego — powstała bowiem za jego wiedzą i zgodą. Historię Berezy można przeczytać np. w obszernym artykule nieżyjącego już historyka prof. Andrzeja Garlickiego opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” w 2008 r. Prof. Garlicki pisał, że została zorganizowana na wzór obozu nazistowskiego w Dachau — założonego przez Hitlera wkrótce po przejęciu władzy w Niemczech.

              3 miesiące za „systematyczną krytykę rządu”
              Przypomnijmy krótko historię Berezy.

              * Obóz w Berezie Kartuskiej, 324 km na wschód od Warszawy, został założony w dawnych carskich koszarach w 1934 r. po udanym zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego;

              * Rozporządzeniem prezydenta RP do obozu miały być kierowane decyzją administracyjną — bez wyroku sądu! — osoby „zagrażające bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu” na trzy miesiące z możliwością przedłużenia do 6.; znany publicysta Stanisław Cat-Mackiewicz, aresztowany 23 marca 1939 r., trafił do „miejsca odosobnienia” za „systematyczną krytykę rządu, za pomocą sztucznie dobieranych argumentów, i podrywanie zaufania narodowego do Naczelnego Wodza”.

              * Z ok. 3 tys. uwięzionych w Berezie w latach 1934-1939 zmarło kilkanaście osób – źródła podają liczby od 13 do 17. Wielu opuściło ją ze złamanym zdrowiem i psychicznymi urazami.
              „Chorobliwy sadysta”
              W Berezie systematycznie torturowano przeciwników politycznych rządów sanacji, w tym zwłaszcza komunistów i skrajną prawicę narodową (jedni siedzieli razem z drugimi).
              Cat-Mackiewicz wspominał: „Główna tortura w Berezie polegała na odmawianiu człowiekowi prawa odbycia stolca.
              Tylko raz jeden w dzień o godzinie 4 minut 15 rano ustawiano więźniów w wychodku i komenderowano: «Raz, dwa, trzy, trzy i pół, cztery». W ciągu półtorej sekundy miało być wszystko skończone”.
              Podobno wymyślił tę torturę właśnie Wacław Kostek-Biernacki, komendant twierdzy w Brześciu i fanatyczny Piłsudczyk, któremu podlegała potem Bereza (był wojewodą poleskim). Cat Mackiewicz pisał, że był to „majstersztyk”, a Biernackiego nazwał „chorobliwym sadystą”: „Świat słyszał o torturze głodu, młody człowiek po wyjściu z więzienia mówił do ukochanej «głodzono mnie», podczas gdy ta tortura, o wiele fizycznie dotkliwsza, nie nadawała się do heroicznego powiastowania. Z jaką sadystyczną uciechą musiał o niej Kostek myśleć”.
              Drugim instrumentem tortur była „gimnastyka”. Uwięzionym kazano w pozycji głębokiego przysiadu chodzić, biegać, wchodzić i schodzić ze schodów. Czasami takie znęcanie się nad więźniami trwało kilka godzin. Jeżeli ktoś nie wytrzymywał – bito.
              Cat-Mackiewicz: „Bicie dzieliło się na oficjalne i oficjalno-prywatne. Kara chłosty istniała oficjalnie, widziałem delikwenta, który dostał 280 pałek w siedzenie, ośmiu policjantów znęcało się nad nim, był to mój sąsiad z pryczy, Żyd, właściciel domu publicznego z Łodzi. Świerzewski [działacz endecji, więzień Berezy – przyp OKO.press] mi opowiadał, że całą salę postawiono na kolanach na kamykach nasypanych na nawierzchni szosy, kamykach nieprzygniecionych niczym, ostrych, kazano im poruszać się naprzód, bito pałkami i co dwadzieścia metrów kazano pałki całować, i tak na przestrzeni dwóch kilometrów budowanej szosy”.
              Katorga i „ćwiczenia”
              Podobnie jak w Dachau, gdzie w prymitywnych warunkach zmuszano więźniów do osuszania bagien, instrumentem tortur była także praca. Więźniom kazano np. przez wiele godzin na głodowym wikcie (dzienna racja żywnościowa wynosiła 50 groszy na osadzonego) kopać rowy i ponownie je zasypywać, albo czyścić ustępy malutką szmatką (w praktyce gołymi rękami). Przed posiłkiem nie pozwalano potem umyć rąk ubrudzonych kałem. Kiedy jeden z więźniów o to poprosił, usłyszał „Ty kurwo inteligencka, możesz obiad z gównem jeść”. Warunki higieniczne były zresztą i tak niesłychanie prymitywne. Wielu więźniów nie myło się tygodniami.
              W obozie panował żelazny, wymyślony przez Kostka-Biernackiego regulamin:
              pobudka o 4 rano;
              śniadanie (niesłodzona kawa zbożowa lub żur i 400 gramów czarnego chleba na cały dzień);
              od 6.30 do 11 – praca lub „gimnastyka” (karne ćwiczenia wojskowe: wielogodzinne biegi, przysiady, ciągłe komendy „padnij” i „czołgaj się”)
              w południe podawano obiad – gorący płyn bez tłuszczu nazywany zupą i porcja kartofli;
              potem znów zajęcia do kolacji;
              kolację o 17: niesłodzona kawa zbożowa lub żur;
              o 18.30 więźniowie mieli iść spać.
              Nie wolno było dostawać paczek żywnościowych. Zakazywano rozmów i modlitw: jeżeli usłyszał je jeden ze strażników (w Berezie służyli policjanci, a nie straż więzienna), więźnia karano sześciodniowym pobytem w odosobnionej celi, z jeszcze mniejszym wyżywieniem, i pozbawiano snu.
              Wynalazcę i nadzorcę takiej instytucji — płk. Wacława Kostka-Biernackiego — IPN czci w ramach akcji #MojaNiepodległa! To obraza dla pamięci wszystkich więźniów obozu w Berezie.
              • wscieklyuklad Re: Wolskie fascio iber a leż 05.09.18, 08:13
                Komuniści nie zapomnieli
                Kostek-Biernacki zapłacił później drogo za znęcanie się nad więźniami: komuniści je dobrze zapamiętali. W 1945 r., po internowaniu w Rumunii, został wydany komunistycznym władzom i trafił do więzienia na Mokotowie. Wsadzono go do jednej celi z Erichem Kochem, komisarzem Rzeszy dla Ukrainy, skazanym w Polsce na karę śmierci za wojenne zbrodnie. UB przygotowywała pokazowy proces „za Berezę”. Czekał na niego prawie siedem lat. Ostatecznie nie znaleziono dowodów i świadków, aby go skazać publicznie. Skazano go na śmierć na tajnym posiedzeniu sądu w 1953 r. i zamieniono wyrok na 10 lat więzienia. Z więzienia wyszedł na fali stalinowskiej odwilży, w 1955 r., jako stary, bardzo schorowany człowiek – orzeczenie komisji lekarskiej dawało mu nie więcej niż rok życia.

                Zmarł w nędznym pokoiku w Warszawie w 1957 r. Stalinowskie więzienie okazało się znacznie gorsze od Berezy — ale to tej drugiej nie rozgrzesza.

                PS: korzystałem m.in. z książki A. Garlickiego „Piękne lata trzydzieste” (Warszawa 2008) ( źródło OKO.press)
                • 1zorro-bis Re: Wolskie fascio iber a leż 05.09.18, 09:39
                  no....to PISdzielce maja z czego brac przyklad! Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby takie plany bylyby juz przygotowywane....
Pełna wersja