Nie dziwota, ze chciał zginąć,

04.10.18, 19:01
Dziesięciolatek - według grzecznika ratlerka - zaatakował niezwykle brutalnie konwój psinki, która jak zwykle gnała uliczkami Oświęcimia bo się bardzoooo,, bardzooooo, ale to baaaaaardzzzzzoooo spieszyła choć śniegu ni DuDu.
Akt wandalizmu młodziaka doprowadził do wgniecenia błotnika radiowozu ZOMOPiS, która chroniła Bezcenne Życie.
Rodzice zapewne pokryją koszty naprawy zdewastowanego przez lewackiego niedorostka pojazdu a sam winowajca winien odbyć reedukację w poprawczaku.
Z kół zbliżonych płynie wieść, iż młodziak chciał nawiązać do tradycji powstańczych ale zle wyliczył odległość i nie trafi pod rozpędzone koła.
    • wscieklyuklad Re: Nie dziwota, ze chciał zginąć, 04.10.18, 19:45
      Brykingnjuz!

      Dzieciak nie rzucił się na błotnik jak twierdziło rzecznik ratlerka.
      Dzieciak przejeżdżał przez pasy dla pieszych na hulajnodze!
      I dopiero wtedy można pojąć skąd to wgniecenie błotnika
      Wstrętny lewak powinien dostać dozgonny zakaz prowadzenia hulajnogi!
      • wscieklyuklad Re: Nie dziwota, ze chciał zginąć, 05.10.18, 15:38
        Kutwa ratlerek poskąpiło na chłopczyka, który brutalnie zaatakował Kolumnę Rzondową i hulajnogą wgniótł zderzak ZOMOPiSoniego radiowozu.
        Zamiast kupić terroryście kolejkę PIKO ratlerek wręczyło bandycie pluszowego misia.
        Chłopcu lat 10 pluszowego misia.
        Hmmmm. Ymphanthylissmus totalis acutus.

        https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/43192176_2238272816456759_7850799659848040448_n.jpg?_nc_cat=108&oh=10fd57ebe4a7f5423c22157a6d6bf75a&oe=5C50FB91
Pełna wersja