wscieklyuklad
05.10.18, 20:43
Prasa bryfyjska - naturalnie brukowce popuszczając ze szczynścia w związku z bredziksem, po salzburskim laniu spuszczonym uczennicy naszego manekina gdy o taniec chodzi ( scenki z nigeryjskich wygibasów wspomnianej prezentowane w tv rozbawiły mnie do łez) zaatakowały Szanownego Pana Prezydenta Wielkiej Europy w brutalny sposób.
Nazwały go plonkerem co wedle niedouczonych tłumaczy z TVP. Info i równie niekumających języka -a zwłaszcza idiomów - wolskich emigrantów na Wyspach ma oznaczać PALANTA ( a co znaczy to słowo zaraz wyjaśnię).
Plonk w języku brytanów znaczy BĘC, wobec czego plonker to nie PALANT lecz BĘCWAŁ, ale skąd nasi tłumacze w tym emigracja, która też nader słabieńko opanowała język obecnej oyczyzny mają o tym wiedzieć?
Najbardziej jednak pocieszne są komentarze w odniesieniu do memu, na którym SzPPWE Donald T. stoi z danserką przy cieście z rodzynkami sugerując, by ta ich nie wyjadała.
Publikatorżnictwo anglo-wolskie uznało to za zniewagę premier Wube, gdyż jako diabetyczka ciast spożywać nie winna - Donek jest więc nie tylko bucem ale wręcz chamem ( bęcwałem) na bakier z podstawami dietetyki.
No to objaśnienie dla Ciemnej Masy.
Ciasto to UE. Rodzynki, to te jej składowe, które premier Wube usiłuje wyciągnąć ze wspólnego torcika, pozostawiając Wielkiej Europie pustą buchtę/zakalec.
Trzeba minimum oleju we łbie, by skumać przekaz obrazka. Nie ma on żadnych odniesień do choroby Prajmy. No chyba, że za chorobę uznamy cwaniactwo widoczne w negocjacjach, których celem jest maksymalne zrobienie Unii w kucyka czyli zagrabienie dla siebie tego co najlepsze.
Ciemna Masa nigdy by na to nie wpadła!
Same to bowiem plonkery - i to nie tylko w tłumaczeniu BĘCWAŁY!