Niesiolowski o Jasiu Fasoli i jego "first lady"...

05.10.18, 20:53
pieeeeekne!big_grinbig_grinbig_grin



​​​​Pani Dudzina tańczy. Pani Dudzina po raz kolejny zabłysnęła klasą, wdziękiem, kulturą i inteligencją. Było to w Nowym Yorku, gdy wysiadała z samochodu i zatańczyła na znak protestu, kpiny i pogardy wobec protestujących przeciwko łamaniu konstytucji i wprowadzaniu w Polsce dyktatury przedstawicieli amerykańskiej polonii. Te dziwaczne pląsy będące przejawem znerwicowania i irytacji wyżej wymienionej damy świadczą także o tym, że nie tylko nie nadaje się do funkcji, którą na skutek fatalnego zbiegu okoliczności pełni, ale że jest absolutnie najgorszą najbardziej żałosną, najbardziej antypatyczną (pomijam kwestie wyglądu i ubioru – rzecz gustu) pod względem zachowania i behawioru prezydentową. Każda z pierwszych dam po 1989 roku miała plusy i minusy, ale ta ma wyłącznie minusy. Jest palącym wstydem, nieporozumieniem i żenadą, a nowojorskie pląsy tylko potwierdzają powyższą diagnozę. Było to widać podczas pamiętnych słów na jednym z wyborczych wieców p. Dudy, kiedy wschodząca gwiazda polskiej polityki była uprzejme powiedzieć do Kaczyńskiego – ja się pana, panie prezesie zupełnie nie boję, wywołując entuzjastyczny rechot pisowskiej tłuszczy. To rzeczywiście w tamtym momencie i w tamtym miejscu był akt heroicznej odwagi. Dla mnie coś tak niewyobrażalnie antypatycznego, że niczego już więcej po tej pani nie oczekiwałem i muszę powiedzieć, że absolutnie się nie rozczarowałem. ​Jest jakieś koszmarne podobieństwo p. Dudziny do p. Szydło (męża naszej kochanej Beci). Nawiasem mówiąc dobrze wiedzącej, po której stronie chleb jest posmarowany, doskonale dbającej niczym Sancho Pansa o kuferek i przyległości, dobrze urządzonej materialnie, mającej wszelkie atrybuty i korzyści jakie daje władza, a nie przemęczająca się najwyraźniej pracą, ani ciężarem odpowiedzialności. Podobieństwo p. Dudziny do p. Szydło o wyglądzie i manierach księcia Walii lub Petroniusza (arbitra elegantiarum), mającego też w rysach coś z Byrona, (ona z kolei ma w sobie odwagę i majestat Joanny d’Arc, połączony z pobożnością żony Mieszka I księżniczki Dobrawy), polega na absolutnej nijakości, maskującej w moim najgłębszym przekonaniu brak wiedzy, płytkość intelektualną, schlebianie politycznej władzy, pogardę dla demokracji. Symbolem tych rządów i stylem sprawowanej władzy jest to, że najbardziej znaną drogową inwestycją pisowskiego rządu jest lokalna droga prowadząca do domu pp. Szydłów. W przypadku p. Dudy będzie to zatrudnienie członka rodziny z pensją ok. 6000 (informacje z Internetu) na etacie kosztującego wina z p. Dudzinowej piwniczki, sądzę, że dobrze zaopatrzonej i przystosowanej do długiego leżakowania. – rozpoczął.

​Pisowski taniec to nie tylko pląsy p. Dudziny. Trwa tournee p. Morawieckiego, które nazwane już zostało festiwalem kłamstw, lub setką kłamstw na 100-lecie niepodległości. Tu nie chodzi o drobne w sumie chociaż z oczywistych względów najbardziej znane kłamstwo o braku dróg i mostów, ale o to, że ten człowiek po prostu nie umie nie kłamać. Nie wykonał wyroku sądu dając obrzydliwy pokaz krętactwa, bo zamiast odczytać wyrok sądu, zrobił to głosem jakiejś kobiety, czytającej jak maszyna szybko i niewyraźnie. Premier demokratycznego państwa po czymś takim przestałby być premierem. Co potwierdza banalną prawdę, że Polska przestała być państwem demokratycznym. Mają miejsce jakieś dziwaczne zaklęcia ze strony pisowskiego betonu jak m. in. Kaczyński czy Terlecki, którzy udają, że w kwestii sądów nic się nie dzieje, ale już widać, że będą musieli się cofnąć. Ma miejsce obok festiwalu kłamstw o dobrobycie, kwitnącej demokracji, uznaniu dla Polski, naszej potęgi, roli i znaczeniu w świecie, pisowskich inwestycjach wstawaniu z kolan właściwie każdego z wyjątkiem zdrajców i przestępców, także pokaz kandydatów w wyborach samorządowych, ludzi na ogół kompromitująco nieudolnych, galerii miernot. Na listach PiS-u, co było łatwe do przewidzenia, znaleźli się antysemici, nacjonaliści, ONR-owcy (jeden taki co strzelałby do Żydów), polityczni chuligani. To są listy wstydu. Nigdy w swojej historii chyba Polska nie znajdowała się w rękach ludzi tak koszmarnych. I nigdy chyba ich upadek nie wywoła takiej radości jak odejście i ukaranie winnych tego co uczynili z Polską. Kiedyś Churchill mający odwagę samotnie przeciwstawić się Hitlerowi i dzięki czemu ocalił świat przed nazistami; o Mussolinim mówił – szakal, a na widok Bieruta i Osóbki-Morawskiego powiedział – szczur i łasica. Zastanawiam się jako zoolog co powiedziałby na widok Kaczyńskiego, Morawieckiego, Dudy?
​​​​​Stefan Niesiołowski – zakończył
    • 1agfa Re: Niesiolowski o Jasiu Fasoli i jego "first lad 07.10.18, 00:05
      Tak jest, piękne.
      Przy czym ani jednego słowa obelżywego, wulgarnego, z niskiej półki. Noblesse oblige.
      Chapeau bas.
      • 1agfa Re: Niesiolowski o Jasiu Fasoli i jego "first lad 07.10.18, 00:09
        PS. Należy zwrócić uwagę na prawdziwie polską, w dobrym starym stylu, odmianę nazwiska: Dudzina. Rzadko spotykane, a tyle wdzięku!
        • dunajec1 Re: Niesiolowski o Jasiu Fasoli i jego "first lad 07.10.18, 04:19
          Zgoda agfo, nic obelzywego, ale ja jako gleboki patriota i katolik ,etc. jak ja mam myslec jak tam zadnych k.... nie bylo i ja nie rozumiem tego ze bez tego mozna sie obejsc, co to za jezyk ? Ooooo , jak juz k......y leca i napasc na kogos to wtedy tak, to rozumiem i sie ciesze,dopier...... bo to wazne .

          No!
          • 1zorro-bis Re: Niesiolowski o Jasiu Fasoli i jego "first 09.10.18, 07:39
            ...i znowu Niesiolowski.
            Tym razem o PINOKIO!big_grin
            SUPER!big_grinbig_grinbig_grin
            8 października 2018
            Stefan Niesiołowski:

            Taśmy Morawieckiego ukazują bezmiar głupoty, cynizmu i prostactwa.
            Tamte taśmy pisowcy i ich lokaje nazywali taśmami prawdy, zachłystywali się tą prawdą każdego dnia i odmieniali to słowo przez wszystkie przypadki.

            Ogłosili, że każdy kto został nagrany powinien na zawsze odejść z polskiej polityki i tworzyli piętrowe skomplikowane i jednocześnie bardzo proste (dialektyka jak u Marksa) teorie o sieci powiązań ośmiornicy, mafii i przestępczym układzie.

            Język na tamtych taśmach był dowodem degeneracji i zdemoralizowania, niskiego intelektualnego i moralnego poziomu obozu tamtej władzy. Teraz twierdzą, że to odgrzewany kotlet, stara sprawa nie warta uwagi, że każdemu zdarza się wypowiedzieć jakieś męskie grubsze słowo, a w ogóle to nie ma o czym mówić. PiS jest wspaniałe, a p. Morawiecki to wybitny polityk bohater narodowy, opozycjonista, który był katowany w PRL-u (miał 13 lat) i który jest nadzieją naszego umęczonego i gnębionego przez Unię i rodzimych zdrajców narodu.

            ​W rzeczywistości taśmy p. Morawieckiego ukazują bezmiar głupoty, cynizmu i prostactwa tego człowieka. Jest mało prawdopodobne by udało mu się przetrwać kolejne nagrania, a te, które się ukazały zrujnowały fałszywy mit dżentelmena, wybitnego ekonomisty, cywilizowanego pisowca.
            Wypowiadane językiem lumpa prostackie banały, przerywane przekleństwami, bez żadnego związku, jak przerywniki charakterystyczne dla języka grypserów, lumpów i generalnie żulii nieodwracalnie rujnują sztuczny i fałszywy wizerunek twarzy „cywilizowanego pisowca”, którym z resztą p. Morawiecki nieustannie kłamiący i wypowiadający żenujące brednie, nigdy nie był.

            Jego opinia o harowaniu za miskę ryżu jako recepta na gospodarczy rozwój, godna azjatyckich bandziorów i krwawych tyranów jak Mao tse-tung czy Pol pot, prędzej czy później wyeliminują tego pana z polskiej polityki.
            Wykorzystywanie tzw. słupów jest chyba powodem do porozmawiania z prokuratorem.

            Wzruszające jest też załatwianie pracy p. Przemysławowi Czarneckiemu, dziś jednemu z bardziej antypatycznych i odrażających posłów PiS-u, który okazuje się chciałby mało pracować, a dużo zarabiać. Panie Morawiecki ile kosztuje załatwianie takiej pracy u szanownego pana?

            Pisowcy staną na głowie, co próbował już zrobić w swoim wywiadzie w lizusowskiej telewizji geniusz żoliborski usiłując przekonać, chyba tylko swój elektorat, że nic się nie stało.

            Od przyzwoitości dziennikarzy i inteligencji polityków opozycji zależy czy uda się pisowcom po raz kolejny jak to się mówi zamieść sprawę pod dywan. Mam nadzieję, że tym razem nie. Zwłaszcza, że wiele wskazuje, że to uderzenie wyszło z szeregów samego PiS-u i jest efektem zajadłej walki o władzę po słabnącym i coraz bardziej schorowanym i nieudolnym Kaczyńskim.
            Podobnym przykładem walki wewnątrz PiS-u było głosowanie przeciwko własnemu kandydatowi na rzecznika praw dziecka. Głosowała głównie grupa związana z Rydzykiem, który ma żal do Kaczyńskiego o to co zawsze, pieniądze jak to u biznesmenów bywa, z pewnością także jakieś zaległe krzywdy.

            Być może podjęta zostanie jakaś próba przykrycia jak prymitywna i fałszująca historię uchwała o tzw. kapłanach wyklętych (mamy kolejne kategorie „wyklętych” po żołnierzach kapłani, po kapłanach może zakonnicy np. redemptoryści, na końcu wyklęci hydraulicy?), mająca przykryć film „kler” i podlizać się p. Rydzykowi przed wyborami.

            Tak przy okazji muszę kolejny raz pogratulować p. Schetynie politycznego wyczucia i odwagi razem ze swoją partią (na szczęście nie całą) głosował zdaje się za tą uchwałą (tak było napisane na instrukcji dla PO) wpisując się podobnie jak w głosowaniu w sprawie ustawy o IPN i w sprawie aborcji w sojusz z PiS-em. Jeżeli ten człowiek ma obronić Polskę przed Kaczyńskim to ja przestrzegam przed takim obrońcą będącym w moim przekonaniu gwarantem dalszej władzy Kaczyńskiego nad Polską.

            Może jakaś uchwała o kolejnym akcie patriotyzmu i dalekosiężnej mądrości twórcy „Solidarności” Lecha Kaczyńskiego order dla Bolesława Chrobrego lub spektakularne aresztowanie?

            Tak przy okazji panom Rydzykowi, Jędraszewskiemu, Hozerowi, Głodziowi itd. oraz ich wspólnikom z ONR i innych takich „narodowych” organizacji nie uda się zastraszyć Polaków. Film obejrzało ok. 2 mln widzów.

            Mam już bilet na „Kler”, a w przeciwieństwie do wyżej wymienionych wypowiem się o filmie po jego obejrzeniu.

            ​​​​​​Stefan Niesiołowski
            • wscieklyuklad Re: Niesiolowski o Jasiu Fasoli i jego "first 09.10.18, 14:39
              Film obejrzało do tej pory 2,5 elema wiernych.
              Pobił tym samym rekord wszech czasów "Kobiet mafii" Patryka Vegi!
              Serce rośnie, gdyż to z pewnością nie dowożone autobusem do komisji wyborczych propisonie bydło.
              • sorel.lina Re: Niesiolowski o Jasiu Fasoli i jego "first 09.10.18, 20:07
                big_grin

                http://i66.tinypic.com/2eusz15.jpg
Pełna wersja