"Nie zgadzam się ... "

08.11.18, 01:32

"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć". Zdanie błędnie przypisywane Voltaire'owi.

Dopóki ONR et consortes nie zostali zdelegalizowani, korzystają z prawa do wolności zgromadzeń, gwarantowanego przez Konstytucję, którą PiS ustawicznie łamie.

Prezydent Warszawy korzysta z prawa do wydania zakazu demonstracji.

Narodowcy korzystają z prawa do odwołania sie od jej decyzji do SĄDU.

Muszą polegać na jego obiektywności i niezawisłości, które wspólnie z PiS-em zohydzają i starają się zniszczyć.

PiS wpadł w pułapkę własnej ustawy o zgromadzeniach, częściowo sprzecznej z Konstytucją.

Tak oto rzeczywistość wali po pysku pisiowskich i neofaszystowskich hipokrytów.

Nie mogę odmawiać oenerowcom praw, o ktorych przestrzeganie sam walczę. Uważam, że organizacje o jawnie neofaszystowskim rodowodzie trzeba delegalizować. PiS, nieudolny i jak zawsze zwyczajnie głupi, dostaje to, na co solennie sobie zasłuzył.

Patronat prezydenta i rządu to w tych okolicznościach czysta groteska. Pochylanie się nad ich "strategią" i sposobem "myślenia" uraga mojej inteligencji. Zatem się nie pochylam smile

Marsz 11 listopada w Warszawie będzie spektaklem pod każdym względem pouczającym, choć ze względu na format jego "aktorów" żałosnym i z gruntu obrzydliwym.

Mam jednak to do siebie, że z ludźmi niedysponującymi zdolnością elementarnej analizy rzeczywistości nie rozmawiam, ani nie dyskutuję, a głupota i idiotyzmy, które wspomniana głupota generuje, albo mnie smieszą, albo pozostawiają obojętnym. Zwłaszcza wówczas, kiedy skutkuje ona wydarzeniami, które wiodą ich prostą drogą do samozagłady, której szczerze życzę wszelkiej maści naziolom i partiom pokroju PiS-u.

11 XI będę na Igrzyskach Wolności i na uroczystościach zorganizowanych przez moje miasto.
    • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 14:19
      Ulisses napisał:
      (...)
      > Dopóki ONR et consortes nie zostali zdelegalizowani, korzystają z prawa do woln
      > ości zgromadzeń, gwarantowanego przez Konstytucję, którą PiS ustawicznie łamie.

      > Prezydent Warszawy korzysta z prawa do wydania zakazu demonstracji.
      >
      > Narodowcy korzystają z prawa do odwołania sie od jej decyzji do SĄDU.

      > Muszą polegać na jego obiektywności i niezawisłości, które wspólnie z PiS-em zo
      > hydzają i starają się zniszczyć.

      (...)
      Zatem niezgodne z prawem byłoby tylko zniesienie czyichś praw, bez możliwości odwołania się do odpowiednich gremiów. A takiej sytuacji nie ma.
      O ONR etc. należy mówić jak o Kartaginie, tak długo aż się stanie.

      > PiS wpadł w pułapkę własnej ustawy o zgromadzeniach, częściowo sprzecznej z Kon
      > stytucją.
      >
      > Tak oto rzeczywistość wali po pysku pisiowskich i neofaszystowskich hipokrytów.
      >
      > Nie mogę odmawiać oenerowcom praw, o ktorych przestrzeganie sam walczę. Uważam,
      > że organizacje o jawnie neofaszystowskim rodowodzie trzeba delegalizować. PiS,
      > nieudolny i jak zawsze zwyczajnie głupi, dostaje to, na co solennie sobie zasł
      > uzył.


      Trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości "w temacie" ich proweniencji, spoglądając na utrwalające ich na zawsze fotografie, filmy, hasła, transparenty i zachowania. Także - popatrując z osłupieniem na ich "gości". Co nadzwyczaj razi wszędzie w Polsce, ale szczególnie w Warszawie!

      > Patronat prezydenta i rządu to w tych okolicznościach czysta groteska. Pochylan
      > ie się nad ich "strategią" i sposobem "myślenia" uraga mojej inteligencji. Zate
      > m się nie pochylam smile
      >
      > Marsz 11 listopada w Warszawie będzie spektaklem pod każdym względem pouczający
      > m, choć ze względu na format jego "aktorów" żałosnym i z gruntu obrzydliwym.
      >
      > Mam jednak to do siebie, że z ludźmi niedysponującymi zdolnością elementarnej a
      > nalizy rzeczywistości nie rozmawiam, ani nie dyskutuję, a głupota i idiotyzmy,
      > które wspomniana głupota generuje, albo mnie smieszą, albo pozostawiają obojętn
      > ym. Zwłaszcza wówczas, kiedy skutkuje ona wydarzeniami, które wiodą ich prostą
      > drogą do samozagłady, której szczerze życzę wszelkiej maści naziolom i partiom
      > pokroju PiS-u.


      Cóż, musieli przyjąć gorący, brunatny i cuchnący kartofel, który sami wyhodowali, a który im zręcznie podrzucono.
      Dywagować nie ma nad czym. Przyłączam się do życzeń z całą siłą przekonania.
      Wcześniej lub później (oby wcześniej powiem egoistycznie) - ale fakt stanie się faktem, z przyczyny ich własnych "talentów".

      > 11 XI będę na Igrzyskach Wolności i na uroczystościach zorganizowanych przez mo
      > je miasto.


      Pozazdrościć. Jak widać - stolica ma wiele zalet, ale ma też wady: staje się obiektem, z samej przyczyny stołeczności, rozmaitych spędów i zjazdów nie zawsze zasługujących na miano szacownych, o cechach rozsławiających Miasto - a nie zniesławiających, jak dzieje się w przypadku marszu narodowców.
      (Materiałów wstyd dokumentujących - bez liku).
      • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 14:36
        "...Polaków spytano o to, czy jeśli mieliby taką możliwość, czy przyszliby na Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska narodowe w Warszawie. Aż 79 proc. z nich odpowiedziało, że nie. Tylko 2 proc. wyraziło taką chęć. Reszta, 19 proc., nie jest zdecydowana.

        Z sondażu IBRiS wynika, że zwolennikami Marszu Niepodległości były osoby mieszkające we wsiach, mające wykształcenie podstawowe lub zasadnicze i prawicowe poglądy.

        Wśród chętnych najwięcej było ludzi młodych w wieku od 18 do 25 lat (29 proc.). Drugą największą grupą (25 proc.) były osoby w wieku 50-59 lat. Prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego mówi "Rz", że taka zależność demograficzna ma zabarwienie subkulturowe. Tłumaczy, że wydarzenie polityczne stało się dla niektórych młodych ludzi tożsame z identyfikacją z daną grupą społeczną. Dodaje jednak, że "z subkultur się wyrasta", więc takie wydarzenia nie mają przyszłości. ..."

        (IBRiS przeprowadziło sondaż kiedy nie znano jeszcze odpowiednich decyzji Sądów)

        Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24141209,marsz-niepodleglosci-odwolany-ale-polacy-i-tak-nie-chcieli.html
        • sorel.lina Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 14:46
          Co o tym myślicie? Który wariant wydarzeń nas czeka?

          JAKA BĘDZIE POLSKA PO 11 LISTOPADA
          Pani Gronkiewicz-Waltz swoją decyzją nieźle namieszała partii władzy. Oj będzie się działo, bo przejmując inicjatywę sami wpuścili się w maliny.
          Możliwe są dwie skrajne oceny sytuacji. Nacjonaliści zamienią się w potulne baranki i z biało - czerwonymi sztandarami pomaszerują za prezydentem, albo wręcz przeciwnie, pokażą jak wygląda patriotyzm w wersji ONR-u przy wsparciu faszystów z całej Europy i tu dla władzy powstaje problem co z tym zrobić.
          Mogą udawać, że nic nie widzą i dogadywać się z "patriotami nowej generacji", wtedy w będziemy mogli się spodziewać bardzo niemiłych konsekwencji takiego stanu rzeczy, albo dojdzie do zamieszek i władza będzie musiała stanowczo odciąć się od skrajnej prawicy.
          W każdym razie po tym dniu Polska będzie trochę inna.
          (z netu)
          • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 15:30
            Tu, (link) pośród komentarzy, można z pewnością znaleźć odpowiedź...
            Jednakże na razie można tylko domniemywać.
            Uważam że najważniejszym, najmocniejszym akcentem Święta Niepodległości, ważnego ze względu na okrągłe stulecie (!), miały być w zamierzeniach rządzących nie tyle same obchody, ile bogate i liczne uroczystości związane z odsłonięciem pomnika na Placu Piłsudskiego, czyli Placu szczególnie ważnym dla obronności kraju, jak stwierdził reprezentant rządu, wojewoda.
            A tu - niespodzianka!
            Z chaosu specyficznego dla poczynań tego rządu na pewno coś się wyłoni...może to właśnie ta chwili, aby "wyglądać" lepiej niż ONR (o co nie trudno), zagarnąć elektorat z wahającego się centrum?
            Sam dzień 11. Listopada nie będzie wesoły i radosny jako całość krajowa; wszelka niespokojność, nieprzewidywalność, budzą tylko złe uczucia...

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24141106,decyzja-gronkiewicz-waltz-spozniona-o-8-lat-jesli-sad-ja-uchyli.html
            sorel.lina napisała:

            > Co o tym myślicie? Który wariant wydarzeń nas czeka?
            >
            > JAKA BĘDZIE POLSKA PO 11 LISTOPADA
            > Pani Gronkiewicz-Waltz swoją decyzją nieźle namieszała partii władzy. Oj będzie
            > się działo, bo przejmując inicjatywę sami wpuścili się w maliny.
            > Możliwe są dwie skrajne oceny sytuacji. Nacjonaliści zamienią się w potulne bar
            > anki i z biało - czerwonymi sztandarami pomaszerują za prezydentem, albo wręcz
            > przeciwnie, pokażą jak wygląda patriotyzm w wersji ONR-u przy wsparciu faszystó
            > w z całej Europy i tu dla władzy powstaje problem co z tym zrobić.
            > Mogą udawać, że nic nie widzą i dogadywać się z "patriotami nowej generacji", w
            > tedy w będziemy mogli się spodziewać bardzo niemiłych konsekwencji takiego stan
            > u rzeczy, albo dojdzie do zamieszek i władza będzie musiała stanowczo odciąć si
            > ę od skrajnej prawicy.
            > W każdym razie po tym dniu Polska będzie trochę inna.
            > (z netu)
            • 1zorro-bis Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 15:44
              jaki bedzie wariant! ano beda rozroby i.....winna wedlug PISdzielcow bedzie H. G-W....
              • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 16:08
                O! Także zawsze i nieustająco "wina Tuska" oczywiście, zapomniałeś! : D : D

                1zorro-bis napisał:

                > jaki bedzie wariant! ano beda rozroby i.....winna wedlug PISdzielcow bedzie H.
                > G-W....
          • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 18:20
            Sorellina napisała:
            (...)
            > JAKA BĘDZIE POLSKA PO 11 LISTOPADA
            > Pani Gronkiewicz-Waltz swoją decyzją nieźle namieszała partii władzy. Oj będzie
            > się działo, bo przejmując inicjatywę sami wpuścili się w maliny.
            > Możliwe są dwie skrajne oceny sytuacji. Nacjonaliści zamienią się w potulne bar
            > anki i z biało - czerwonymi sztandarami pomaszerują za prezydentem, albo wręcz
            > przeciwnie, pokażą jak wygląda patriotyzm w wersji ONR-u przy wsparciu faszystó
            > w z całej Europy i tu dla władzy powstaje problem co z tym zrobić.
            > Mogą udawać, że nic nie widzą i dogadywać się z "patriotami nowej generacji", w
            > tedy w będziemy mogli się spodziewać bardzo niemiłych konsekwencji takiego stan
            > u rzeczy, albo dojdzie do zamieszek i władza będzie musiała stanowczo odciąć si
            > ę od skrajnej prawicy.
            > W każdym razie po tym dniu Polska będzie trochę inna.
            > (z netu)

            (...)
            To pytanie: Jaka będzie Polska...
            Przypomina mimowolnie wczesne lata dziewięćdziesiąte, lata transformacji i "przełomu", kształtowania się od nowa państwowości, demokracji, struktur, praw, kiedy wypączkowało mnóstwo partii i partyjek. Niektóre z nich (właściwie jedyna - PC) zdołały pięknie uwłaszczyć się na dawniej państwowym (czyli własności wszystkich) stanie posiadania, "zoligarchizować się" lege artis...
            Wtedy tak samo pytano: jaka, czyja...
            Wygląda na to że znowu pada to pytanie, co oznacza, ze rzeczywiście zanosi się na zmiany. Jaka będzie Polska?
            Henryk Goryszewski powiedział w lutym 1993 roku ważkie słowa, które z pewnością określiły skomplikowaną przyszłość Polski w latach następnych:

            "...Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka...".

            Kiedy czytam oficjalne hasła narodowców, odwołujące się szeroko do Boga (przeciwnie do ich zachowań i haseł właściwych), odnoszę wrażenie jakby czas się cofnął.
            Tyle że zamiast Goryszewskiego jest niejakie Międlar.
            Zgodnie z prawem Greshama/Kopernika: gorsza moneta wypiera lepszą tak dalece, że tej lepszej w ogóle nie dostrzegamy i wyłączamy ją z obiegu.
            Właściwie wg ich ostatniego hasła marszowego "Bóg, Honor, Ojczyzna" (wszystko wielką literą), powinni obchody stulecia odłożyć do roku 2043, jako że dopiero wtedy "Bóg" zawitał na wojskowe sztandary rozkazem rządu londyńskiego. Poprzednio liczyły się "Honor i Ojczyzna".
            Honor i Ojczyzna.
    • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 16:27
      https://lh3.googleusercontent.com/-G-gZT2KY9Vk/W57CMi4ZbaI/AAAAAAAC-VY/nv8oZRa7WCs3ZhxFRqTmQ45Dx4UlCSSPwCJoC/w530-h663-n/tt_result%2B%25282%2529.jpg

      Tekst Kapuścińskiego z "Lapidariów, streszczający czym jest rasizm, tak pospolicie reprezentowany na (jakoby przypadkowych) transparentach nazioli, bodajże był już tutaj, na Podwórku, prezentowany. Uważam że nie zaszkodzi przypomnieć.
      • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 20:43
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24144991,departament-stanu-usa-ostrzega-przed-marszami-11-listopada-w.html#a=66&c=154&s=BoxNewsLink
        "...Departament Stanu, podobnie jak analogiczne ministerstwa innych państw (w tym polski MSZ) regularnie wydają ostrzeżenia dla swoich obywateli za granicą. Dotyczą one poważnych zagrożeń, jak katastrofy naturalne czy zamachy terrorystyczne, ale też potencjalnych utrudnień, jak manifestacje czy strajki.

        Amerykanie wydali np. alert w sprawie dużego protestu, który jest zapowiadany na 10 listopada w Rzymie. Jednak na Twitterze ten komunikat oznaczony jest jako "alert o demonstracji". Komunikat ws. Polski oznaczono jako "alert bezpieczeństwa", tak jak np. niedawny komunikat o alarmie bombowym w Barcelonie. ..."
        • wscieklyuklad Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 20:54
          To jedynie kolejny dowód, że hamerykańskie lewactwo szaleje. Wygrali wybory i wydaje im się, ze mogą wsadzać swe lewackie łapska w słój naszej demochracji!
          • wscieklyuklad Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 21:10
            https://gfx.wiadomosci.radiozet.pl/var/radiozet-wiadomosci/storage/images/media/images/tweet-pawlowicz/677374-1-pol-PL/tweet-pawlowicz_articleLG.png

            Za groźby karalne ten świr winien wylądować w pace na długie lata.
            I za kilkanaście miesięcy tak będzie!
            • wscieklyuklad Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 21:14
              https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/45552510_1935122343207773_2155634422185984000_n.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=d6088e36e7068e7bbc00eddb78006e2d&oe=5C706C47

              tak się winno traktować judaszowe srebrniki.
              • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 21:22
                Oni to nazywają "wyróżnienie" z okazji?!
                Zaiste, tFUrczy sOM jeNzykoznaFczo, jak zwykle.

                wscieklyuklad napisał:

                > https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/45552510_1935122343207773_
2155634422185984000_n.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=d6088e36e7
068e7bbc00eddb78006e2d&oe=5C706C47
                >
                > tak się winno traktować judaszowe srebrniki.
    • 1agfa Re: "Nie zgadzam się ... " 08.11.18, 21:46
      opinie.wp.pl/bierzynski-to-byla-sprytna-polityczna-pulapka-w-ktora-politycy-pis-wskoczyli-bez-wahania-6314785421744257a
      Interesująca, trafna opinia (zbliżona do tej którą Ulisses napisał na wstępię)

      "...Program obchodów pruje się w szwach. Z hucznych uroczystości została msza, festyn uliczny i koncert. Dwóch pełnomocników (jeden rządu, drugi Kancelarii Prezydenta) nie zrobiło praktycznie nic, a 240 milionów złotych budżetu rozpłynęło się w niebyt bez śladu. Zapowiadane otwarcie muzeum marszałka Piłsudskiego w Sulejówku nie odbędzie się. Muzeum nie powstało, choć decyzja o jego stworzeniu zapadła już 10 lat temu. Program obchodów wygląda żałośnie. Msza święta, wieńce, w południe odśpiewanie hymnu, wieczorem świeczki w domach.

      To nie tylko niewykorzystana okazja, ale symboliczna klęska prawicy. W oczy bije nieudolność władzy. Jej dobitnym symbolem jest historia marszu 11 listopada. Środowiska nacjonalistyczne wykorzystały Ustawę o Zgromadzeniach Cyklicznych, by zarejestrować swój coroczny Marsz Niepodległości. Prawo i Sprawiedliwość przyklasnęło temu pomysłowi, nie przewidując konsekwencji. A konsekwencje były takie, że dla oficjalnych obchodów zabrakło miejsca. Organizatorzy marszu z monopolistycznej pozycji rozdawali karty, korzystając z pierwszeństwa i wyłączności jakie dają im przepisy ustawy. Wystosowanie zaproszenia do premiera i prezydenta musiało być dla rządzących upokarzające. Upokarzające tym bardziej, że Andrzej Duda kompletnie się pogubił. Najpierw zaprosił wszystkich, opozycję w szczególności, na marsz, którego nie był organizatorem, by potem sam odmówić w nim udziału.

      Podobnie Prawo i Sprawiedliwość - ustami swojego rzecznika - odmówiło udziału w marszu narodowców. Rządząca partia odmówiła, bo nie miała innego wyjścia. Trudno premierowi i prezydentowi obchodzić symboliczną setną rocznicę polskiej państwowości, będąc gościem na cudzych uroczystościach. Nie tylko gościem, ale zakładnikiem. To oni, chcąc nie chcąc, firmują swoją obecnością nieuchronne akty przemocy symbolicznej w postaci rasistowskich haseł i transparentów. To oni stają się elementem "oprawy marszu" wśród rac i dymów, które choć nielegalne, do tej pory jakoś nie wadziły władzy, od teraz kłują w oczy i nos. Trudno wyobrazić sobie oficjalną delegację państwową idącą w tłumie neofaszystów przez most Poniatowskiego. Skoro w poprzednich latach policja odmawiała interwencji wobec ostentacyjnego łamania prawa (wszechobecna zakazana pirotechnika), jak teraz ma zamiar zapewnić bezpieczeństwo najwyższym urzędnikom państwa? ..."

      To tylko fragment tekstu, warto przeczytać cały. Zachęcam.

      Ale...nie mogę się śmiać z uciechą, kpić z ewentualności kompromitacji rządzących.
      Nie wiem co będzie w Warszawie, marsze narodowców wspominam wyłącznie źle, z oglądu szkód, strat, kosztownych zniszczeń, ich zachowania poniżej wszelkich norm, co publicznie było dokumentowane.
      Bo jest STULECIE! Symboliczne być może, może niedokładne co do dnia, ale jednak STULECIE NIEPODLEGŁOŚCI Państwa! Po (z grubsza licząc) STU DWUDZIESTU TRZECH LATACH zaborów, w których żyli dziadowie.
      STULECIE dnia, w którym zaczęły spajać się w jedno różne kodeksy prawne, różne programy nauczania, różne systemy wojskowe, języki, nawet tory kolejowe!

      Taka sytuacja, nie do powtórzenia, może zdarzyć się tylko jeden raz w życiu człowieka.
      A wygląda na to, że w Warszawie będzie spaprana, za ca 240 mln zł.
      Z powodu nieudolności.
      Chciałbym się pomylić, naprawdę...
Pełna wersja