1zorro-bis 09.11.18, 08:32 ....zamiast Policji???? Film z trasy: www.facebook.com/zdzislaw.wagner/videos/2369921939717195/UzpfSTEwMDAwMDk4MjM2OTE4MToyMzY5OTI2ODk5NzE2Njk5/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dunajec1 Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 12:01 Znowu jakis stan wojenny sie zaczal? Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 12:39 boja sie pewnie PISdzielce o swoje dupska! dunajec1 napisał: > Znowu jakis stan wojenny sie zaczal? Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 12:47 a holota sie na imprezke w Warszawie szykuje..... www.youtube.com/watch?v=BJwsJGTovK8&fbclid=IwAR3HqodA0WbmQBZbrzZE-oQh98XyFyJ-Vu7ccYFPtAofFKDIv0E5eqOAauA Odpowiedz Link
1agfa Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 14:00 Zgodnie z ustawą z 13 grudnia 2016 r., uroczystości państwowe nie mają pierwszeństwa (ani wyłączności) wobec innych uroczystości. Wbrew szumnym zapowiedziom rządzących. Zapomnieli, co ich przedstawiciele sami uchwalili w Sejmie?! Toteż jedynym sposobem aby zapobiec awanturnictwu naziolstwa będzie zaangażowanie wojska. Czyli coś w rodzaju lokalnego "rozwiązania siłowego". Ku czci. Albo będą częścią (wprawdzie wyodrębnioną lecz jednak) marszu swoich dotąd tolerowanych wychowanków, marszu wśród dymów płonących rac i pochodni. Ryków jak na filmiku. Nie mają innego wyjścia. Pięknie to by wyglądało: obchodzący Święto Niepodległości oficjalni przywódcy, tzw. głowa etc. fisze oraz osoby im towarzyszące, ew. ludność (ci którzy się wybiorą, jeśli się wybiorą (?) na ten marsz), zagrodzeni murami transporterów opancerzonych oraz żywym murem wojska i żandarmerii. Radośnie będzie, a jak! Warszawo ty moja, Warszawo... : ( 1zorro-bis napisał: > a holota sie na imprezke w Warszawie szykuje.....big_grinbig_grin www.youtube.com/watch?v=BJwsJGTovK8&fbclid=IwAR3HqodA0WbmQBZbrzZE-oQh98XyFyJ-Vu7ccYFPtAofFKDIv0E5eqOAauA Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 14:16 Obciach, który na własne zyczenie funduje sobie PiS doskonale odzwierciedla ich poziom jako ludzi i polityków. Świeto niepodległości, setna rocznica pod lufami transporterów opancerzonych, wojska i policji. A cały ten cyrk ma ponoć zapewnić bezpieczeństwo Najwiekszemu Tchórzowi III RP, który funduje nam jednodniowy (oby tylko jednodniowy) stan wojenny. "Bohater" 31 XII 1981 r., który spał do południa , obok niego Antoni, niegdyś pod specjalna opieka SB (patrz książka Piatka), długopis i reszta KC PiS szczelnie oddzielona od suwerena żołnierzami, policjantami, antyterrorystami, tajniakami i ciężkim sprzętem. Już widzę przekaz, który pójdzie w świat... Rządzą nami kretyni i szmondacy. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 14:21 "- Nie bez powodu organizatorem uroczystości jest Ministerstwo Obrony Narodowej. Do Warszawy zjadą sie rosomaki i inne pojazdy wojskowe. Wszystko to stanie na rondzie Dmowskiego, w asyście wojska, na kilka godzin przez godziną 15, na którą zaplanowany jest start państwowego marszu. Nie ma mowy, żeby ktoś z narodowców, czy osób postronnych, pojawił się w miejscu, gdzie będą zlokalizowani żołnierze. Jeśli uczestnicy Marszu Niepodległości będą chcieli maszerować, to tylko i wyłącznie w marszu z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy. Innej możliwości nie będzie. To jest uroczystość państwowa i wszyscy muszą się do rangi tego wydarzenia podporządkować - mówi nam jeden z kluczowych organizatorów niedzielnych rządowych uroczystości w centrum Warszawy. Dostępu do ronda Dmowskiego ma chronić szczelny kordon żołnierzy, a także policjantów. A co jeśli ktoś będzie chciał się dostać na rondo? - Takie osoby od razu będą legitywnowane i zatrzymywane. A ewentualni prowokatorzy mają być wyłapywani i przewożeni do aresztów. Nie może być takiej sytuacji, że najpierw idzie marsz narodowców, a godzinę później jedzie sprzęt wojskowy i maszerują władze państwowe. Sprawdzenia pirotechniczne będą robione pod kątem bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie. Przecież za marszem narodowców nie będzie szła ekipa pirotechniczna i na szybko sprawdzała każdy zaułek i każdy kosz na śmieci. Absurd! - dodaje nasze źródło". Odpowiedz Link
1agfa Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 14:42 Cały cywilizowany świat, Ulissesie, będzie to obserwował. Międzynarodowe towarzystwo faszystowskie zapewniło rozgłos również w innych krajach...Kanadyjczycy w ślad za USA ostrzegli swoich obywateli przed polskimi ewentualnymi (raczej pewnymi) awanturami tego dnia, w postaci atakowania mniejszości. (Nawiasem, Kanadyjczycy, w zeszłym roku świętujący swoje 150 lat niepodległości, szykowali się do tego święta przez półtora roku). Prawdziwie poważne podejście do poważnego Święta. Ale dla Polski, w tych dniach, najważniejsze miało być odsłonięcie pomnika (tego pomnika ; )) na Placu! Reszta to "radosna", choć nagła i wymuszona tFUrczość wokół Święta Niepodległości. Doświadczenia miesięcznic pokazały, że bez murów, płotów, tysięcy ochrony, ruszyć się nie może. Albowiem spontaniczna miłość rodaków mogłaby uszkodzić cenną postać Najdroższego Posła Wszech Czasów. Akcja "wojsko" zaczęła się, kiedy oświadczył, ze własną osobą podąży w marszu. Cieszy, że kolanko zdrowe. ulisses-achaj napisał: > Obciach, który na własne zyczenie funduje sobie PiS doskonale odzwierciedla ich > poziom jako ludzi i polityków. Świeto niepodległości, setna rocznica pod lufam > i transporterów opancerzonych, wojska i policji. A cały ten cyrk ma ponoć zapew > nić bezpieczeństwo Najwiekszemu Tchórzowi III RP, który funduje nam jednodniowy > (oby tylko jednodniowy) stan wojenny. "Bohater" 31 XII 1981 r., który spał do > południa , obok niego Antoni, niegdyś pod specjalna opieka SB (patrz książka > Piatka), długopis i reszta KC PiS szczelnie oddzielona od suwerena żołnierzam > i, policjantami, antyterrorystami, tajniakami i ciężkim sprzętem. Już widzę prz > ekaz, który pójdzie w świat... Rządzą nami kretyni i szmondacy. PS. w normalnym kraju książka Piątka usunęłaby opisany obiekt ze świata polityki, ze świata publicznego. W normalnym. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 09.11.18, 18:48 Ale ci u góry biją Murzynów! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Wojsko jedzie do Warszawy na 11 Listopada.... 11.11.18, 09:23 Ciemny Lud zachwycony spotem skleconym z okazji Święta Niepodległości wkleja go gdzie może. OKO.press podsumowało to Osiongniencie. Spot z okazji święta niepodległości jest sprawnie zrobiony i sympatyczny, ma jednak przynajmniej dwa felery: z krajobrazu Warszawy wymazano Pałac Kultury; do głównej roli wybrano Mela Gibsona. Radio Tok FM porównało panoramę Warszawy pokazaną w spocie z tą z Google Maps. Okazuje się, że tam, gdzie powinno być widać PKiN, jest powietrze. W oświadczeniu przysłanym do radia Fundacja wyjaśnia, że chodzi o prawa autorskie, które chronią wizerunek pałacu. Problematyczny jest też wybór lektora i twarzy promującej obchody polskiej niepodległości, czyli Mela Gibsona. Gibson z przyklejonym wąsem Wybór Gibsona nie jest przypadkowy. Politycy rządzącego obozu fantazjowali o tym aktorze od dawna: „Trzeba zatrudnić Cruise’a lub Gibsona, czy kogoś kto jest znany na całym świecie. Hollywoodzkiego aktora, który zagrałby Polaka podczas II wojny światowej i pokazał prawdziwą historię” — mówił Mariusz Błaszczak podczas spotkania z Polonią w Instytucie Piłsudskiego w Nowym Jorku we wrześniu 2016. Roztaczał wówczas wizję produkcji filmu o rotmistrzu Pileckim albo o Polakach biorących udział w Bitwie o Anglię, ale z udziałem aktorów z Hollywood. Idealny Jan III Sobieski Przyklasnął mu wtedy wiceminister kultury Jarosław Sellin: „Gibson byłby idealnym Janem III Sobieskim. Proszę go sobie wyobrazić z tym przyklejonym wąsem, ucharakteryzowanego na sarmatę” — mówił w RMF FM. Gibson to wielka gwiazda lat 90., najpierw role w „Mad Max”, a później w „Braveheart. Waleczne serce” (1995), który również wyreżyserował, przyniosły mu gigantyczną rozpoznawalność. Dla wielu stał się symbolem walki z silniejszym opresorem – grany przez niego William Wallace był przywódcą powstania Szkotów przeciwko angielskiej koronie w XIII wieku. Zapewne Błaszczak i Sellin oraz szefostwo Fundacji pamiętają, jak filmowy Wallace-Gibson z twarzą umalowaną na niebiesko przemawia przed rozstrzygającą bitwą pod Stirling: „Przyszliście walczyć jako wolni ludzie i zaiste jesteście wolni. Co zrobicie bez wolności? Będziecie walczyć? Owszem, możecie walczyć i zginąć – odejdźcie, a będziecie żyć. I odchodząc potem z tego świata, czy nie oddalibyście całego tego życia za tę jedną szansę, by zaszydzić z naszych wrogów, że mogą odebrać nam życie, ale nigdy nie odbiorą nam wolności!” Tyle że filmowa historia to jedno, a życie drugie. Gibson nie jest – najdelikatniej mówiąc – postacią kryształową i daleko mu do postaci, które zdarzało mu się grywać. Gibson realny: jest znany z antysemickich wystąpień. Przez 10 lat był z tego powodu persona non grata w Hollywood. W 2006 roku po tym, jak został zatrzymany z powodu prowadzenia po pijanemu, obrzucił policjantów antysemickimi obelgami, mówiąc „Fucking Jews… the Jews are responsible for all the wars in the world. Are you a Jew?” (Pieprzeni Żydzi. Żydzi odpowiadają za wszystkie wojny. Jesteście Żydami?). Został ukarany grzywną i na trzy miesiące odebrano mu prawo jazdy. Później za te słowa przeprosił, a jego rzecznik zapewnił, że Gibson przystąpił do programu zwalczania alkoholizmu. „Wiodącym hollywoodzkim antysemitą” nazwał go dziennikarz magazynu „The Atlantic” Jeffrey Goldberg, a także „najbardziej czarującym antysemickim świrem”, jakiego spotkał. Również jego film „Pasja” był uznawany za antysemicki. prowadzono przeciwko niemu śledztwo z urzędu z powodu przemocy domowej – znęcania się nad kochanką, dla której porzucił żonę i siedmioro dzieci. Według jej zeznań Gibson bił ją, gdy trzymała na ręku ich kilkumiesięczną córkę. Wybił kobiecie zęby. w 2010 roku ujawniono nagrania na których obrzuca swoją partnerkę wyzwiskami, w tym rasistowskimi. Mówi między innymi: „Zachowujesz się jak suka w rui i jeśli zostaniesz zgwałcona przez bandę czarnuchów [niggers], to będzie to tylko twoja wina„. wielokrotnie zarzucano mu homofobię. Jeszcze w 1991 roku w wywiadzie dla hiszpańskiego „El Pais” obraźliwie wyrażał się o gejowskim seksie, mówił też: „Z moim wyglądem nikt mnie nie weźmie za geja. Czy ja wyglądam na homoseksualistę? Czy ja mówię jak oni?” W filmie „Braveheart jest scena, w której król Edward wyrzuca kochanka swojego syna przez okno. Gibson tłumaczył, że nie dlatego, że jest gejem, ale dlatego, że król jest psychopatą. Z tych wszystkich powodów z pracy z Gibsonem zrezygnował m.in. Leonardo di Caprio, a najbardziej amerykańska telewizyjna gwiazda Barbara Walters, ogłosiła, że nie pójdzie już nigdy na żaden film z jego udziałem. Jednak po 10 latach ostracyzm słabnie, a Gibson powoli powraca do łask amerykańskiego środowiska filmowego, wziął m.in. udział w ceremonii rozdania Oskarów w 2017 roku (był nominowany za reżyserię filmu „Przełącz ocalonych”). Dlaczego polskie państwo wybiera do promocji naszej państwowości osobę tak obciążoną, tak skompromitowaną? Czy Polska powinna pomagać damskiemu bokserowi w powrocie na filmowe salony? Wydaje się, że Gibsonowi jest zaskakująco blisko wizji męskości promowanej przez polskie obecne władze. Przemoc, nieliczenie się z innymi kulturami, kobiety i geje pod butem. Taką samą męskość będzie można zobaczyć podczas wspólnego marszu premiera matołusza, ratlerka i narodowców 11 listopada. (Ostatnie zdanie zmodyfikowane stosownie do realiów) Odpowiedz Link