wscieklyuklad
10.11.18, 09:05
Ja, Lech Wałęsa, któremu Polacy, Historia i Opatrzność dały przywilej udziału w wydarzeniach, które zmieniły los naszej Ojczyzny, w setną rocznicę odzyskania Niepodległości chylę czoło przez Założycielami Drugiej Rzeczpospolitej: Józefem Piłsudskim, Romanem Dmowskim, Ignacym Daszyńskim, Ignacym Paderewskim, Wincentym Witosem, Wojciechem Korfantym.
Chylę czoło przed wszystkimi obywatelkami i obywatelami wielu narodowości i wyznań, którzy w czasie wielkiej próby, myśląc „mamy Polskę“, zjednoczyli się dla swojego państwa.
Przez te sto lat musieliśmy trzykrotnie odbudowywać polską państwowość. Przez połowę tych stu lat nie byliśmy państwem wolnym. Doświadczyliśmy też, jak łatwo utracić niepodległość. Wystarczą nieodpowiedzialni politycy w decydującym momencie.
Mojemu pokoleniu dane było znaleźć się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. Robiliśmy to, co należało robić. Wtedy solidarnie znaczyło: „pomóż człowieku, bo sami nie dźwigniemy, za duży ciężar“. Tym, co chcieliśmy dźwignąć była Ojczyzna.
I stanęło przy nas dziesięć milionów ludzi.
„Solidarność“ jest częścią historii powszechnej. Mocna wartościami, wspólnym celem i determinacją. To dzięki etosowi "Solidarności" bez przemocy doprowadziliśmy do odzyskania wolności i zmiany systemu politycznego. Zbudowaliśmy państwo prawa.
Idea bezkrwawej rewolucji podchwycona została w innych krajach i zmieniła porządek świata.
Choć nasza transformacja dokonała się bez ofiar, nie uniknęliśmy błędów. Mimo nadzwyczajnego wysiłku Jacka Kuronia nie wykorzystaliśmy społecznego i solidarnościowego potencjału tworzonego przez nas systemu.
Realizując marzenia wielu pokoleń o wolnej i bezpiecznej Ojczyźnie, wykorzystaliśmy dziejową szansę i wprowadziliśmy Polskę do NATO i Unii Europejskiej. Ludzie formatu Karola Wojtyły Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka, Zbigniewa Brzezińskiego, Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Władysława Bartoszewskiego, i ja także, byliśmy przekonani, że wstąpienie do najsilniejszego paktu wojskowego i najnowocześniejszej wspólnoty międzynarodowej, ostatecznie rozstrzyga o przynależności Polski do cywilizacji Zachodu.
Nie wyobrażaliśmy sobie wtedy, że żądza władzy plus kompleksy potrafią w tak destrukcyjny sposób wykorzystać aspiracje Polaków. Że demokratycznie wybrana władza może dla swoich krótkowzrocznych celów doprowadzić do osamotnienia, osłabienia i rozbrajania Polski. I to w czasie narastających napięć międzynarodowych.
Na wschodzie jest Wschód. Jest i czeka, co zrobimy z naszą wolnością.
Wzmacnianie państwa to budowa instytucji i procedur.
Rok po roku, kadencja po kadencji, pokolenie po pokoleniu.
Wzmacnianie państwa to budowa instytucji i procedur.
Rok po roku, kadencja po kadencji, pokolenie po pokoleniu.
Czekają nas fundamentalne zmiany. Trzeba wysiłku nas wszystkich, żeby dobrze je odczytać.
Razem mamy potencjał, by współtworzyć rozwiązania dla świata.
Naszą wspólnotę rozpoznamy w działaniu.
Lech Wałesa