WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj.

10.11.18, 16:23
wawalove.wp.pl/tak-wygladala-warszawa-100-lat-temu-porownalismy-te-same-miejsca-6315038635943553a
Na stulecie odzyskania Niepodległości : )
Porównanie charakterystycznych miejsc i znanych budynków z dawnych lat i ich wyglądu obecnego, pokazane w ciekawy sposób. Oczywiście, jak zwykle, eksponowane są budynki efektowne, jakie dawniej umieszczano na pocztówkach lub okazjonalnych fotografiach. Nie ma dzielnic ubogich, skromnych - a takie również były w dawnej Warszawie, jak wszędzie.
Fotografie opatrzone krótkimi objaśnieniami, opisem burzliwych losów poszczególnych obiektów.
Podniesiona z morza popowstańczych ruin pracowitymi rękami nielicznych pozostałych warszawiaków i przybyszów zewsząd, którzy tutaj zapuścili korzenie i związali się z Warszawą, często na zawsze.
Wygodne suwaczki do porównywania: wtedy i dzisiaj : )
    • sorel.lina Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 10.11.18, 17:02
      Wspaniałe, Agfo!
      • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 24.11.18, 18:00
        weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24203057,jego-rodzina-stworzyla-w-polsce-kefirowe-imperium-a-on-odbudowal.html#s=BoxWeSl_1_2
        Cokolwiek i jakkolwiek można myśleć bądź mówić o Sigalinie, to dla Warszawy, dla jej odbudowy zrobił wiele. A przyszło mu działać w czasach niezwykłych, trudnych. Nie do ogarnięcia i zrozumienia przez czarno-biało myślących ludzi (niestety, są tacy).
        Historia, koleje dziejów, miotały rodziną bohatera powyższego artykułu w sposób dla młodych nie do pojęcia: bo jego bliscy ginęli w obozach brunatnych i czerwonych dyspozytorów życia ludzkiego jednaką śmiercią: śmiercią człowieka.
        Wg mnie budowniczy - pasjonat. Zostawił w mieście swoje ślady na stałe. Lepsze lub gorsze, ale trwałe.
        Na tyle ważne, że z czasem okryły się patyną symbolu Miasta.
        • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 24.11.18, 18:10
          Cenne jako pendant do artykułu komentarze nautów, uzupełniające temat:

          "...Opowieść o tym, jakobyśmy mieli do wyboru metro, osiedle akademickie, i PKiN, i wybrali Pałac, to legenda miejska, tym bardziej że metro głębokie na rozkaz Moskwy już zaczęliśmy wtedy budować z myślą o transporcie wojska tunelem pod Wisłą na przyszły front. Zresztą sam Sigalin o tym pisze w swoich wspomnieniach „Z teki warszawskiego architekta”, wydanych w rok po jego śmierci w 1984 roku.

          Według tej relacji Sigalina, około 1950 roku wziął go Bierut i zakomunikował, że z wizytą do Warszawy przyjeżdża Molotow, towarzysze radzieccy będą chcieli dać Warszawie ‚prezent’, i z zapowiedzi wynika ze pewnie będzie to wieżowiec na wzór jednego z tych, które u siebie stawiają w Moskwie i z których są bardzo dumni. Wobec tego Bierut nakazał przygotowanie propozycji lokalizacji tego wieżowca.

          Następnie Sigalin opisuje, że jego zespół przygotował bodaj 7 lokalizacji, które akurat były planowane do zabudowy w ramach planu 6-letniego - Muranów w miejscu obecnego kina przy Nowotki, dziś Andersa, drugi Muranów na wprost sądów, rejon dzisiejszego MDM, Jelonki gdzie następnie zbudowano domki fińskie dla budowniczych pałacu, teren dzisiejszej Pragi II, Ochotę w rejonie Dworca Zachodniego, i Gocław na terenie lotniska. Jednak te lokalizacje towarzyszom radzieckim do gustu nie przypadły, i wybrali oni obecną lokalizacje dla której BOŚ miał inne plany.

          Następnie Sigalin pisze, że sam PKiN miał pierwotnie mieć połowę obecnej wysokości, ale dla oceny jak wieżowiec się wpisze w sylwetę miasta, nad miejscem w którym miał powstać latał Kukurużnik z podwieszoną duża kulą markującą wysokość budynku, a architekci stali nad Wisłą gdzieś w okolicach dzisiejszego mostu Siekierkowskiego, skąd nad rzeką jest dobry widok na ścisłe centrum missta (zresztą dziś to ładnie właśnie z tego mostu wodać), i krzyczeli -wyżej, wyżej. No i stanęło na obecnej wysokości.

          I potem Sigalin we wspomnieniach kończy z sarkazmem, że najpierw polscy architekci, w tym i on sam, chcieli mieć PKiN jak najwyższy, dla prestiżu, a potem przez kolejne 25 lat ci sami architekci, w tym on sam, wymyślali co się da żeby ten paskudny PKiN zasłonić, projektując jak najwyższe budynki w jego otoczeniu - ścianę wschodnią, zachodni rejoncentrum koło dworca centralnego, itp.. wink ..."

          oraz drugi komentarz:
          "...<<< Opowieść o tym, jakobyśmy mieli do wyboru metro, osiedle akademickie, i PKiN, i wybrali Pałac, to legenda miejska >>>

          Zgadza się; dodam jeszcze, że na pewno z taką sprawą wyboru nie kierowanoby się akurat do Sigalina, który był jakoś tam wpływowym, ale jednak tylko wykonawcą decyzji osób dużo ważniejszych od niego.

          Z drugiej strony, do legend należy też raczej zaliczyć tę słynną i powtarzaną często opowieść o kukuruźniku z balonem i krzyczeniu doń: "Wyżej!" Pewnym dość istotnym problemem w tym przypadku byłby choćby fakt, że samoloty Po-2 nie miały radiostacji wink Ale przede wszystkim taka akcja nie miałaby sensu dlatego, że samoloty wszak latają po pewnym kursie z pewną prędkością, więc wyznaczanie przy ich pomocy wysokości wieżowca stojącego w jednym miejscu raczej byłoby niewykonalne... Natomiast często spotykaną praktyką w tamtych czasach było po prostu wypuszczanie (przy słabym wietrze) małego balonu na uwięzi, który symulował wysokość budynku lub linii zabudowy; tak m.in. postępowano w tym samym czasie przy budowie osiedla przy ul. Nowotki (ob. Andersa) żeby sprawdzić, czy nie będzie wystawało ponad widzianą z prawego brzegu linię dachów Starówki. Zapewne w przypadku PKiN było podobnie, a samolot i krzyczenie do niego przez radiostację dorobiła dopiero 35 lat później fantazja Sigalina (nie jedyna zresztą w jego pamiętnikach, ale to już temat rzeka wink ..."

          Więcej: weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24203057,jego-rodzina-stworzyla-w-polsce-kefirowe-imperium-a-on-odbudowal.html#s=BoxWeSl_1_2

          Jakby nie było - wiadoma rzecz, Stolica...i warto o jej historii wiedzieć więcej. Inaczej wtedy patrzy się na powstałą z ruin Warszawę, inaczej...
    • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 19.11.18, 02:23
      Już od kilku dni Warszawa dusi się od smogu. Nawet bez wychodzenia z domu daje się to dotkliwie odczuć, panuje silny zaduch, brudna (dosłownie brudna) stojąca zawiesina za oknami.
      - Albo zabudowanie wokół miasta przedmieść, w postaci licznych nowopowstałych osiedli willowych (każdy dom - własny piec opalany własnym sposobem).
      - Albo niezwykły "przyrost" ilości samochodów często - za często!- byle jakich (Parkingi Parkuj i Jedź są czynne i używane, ale to tylko część ruchu) na ulicach Warszawy.
      - Albo pozamykano nowymi wysokościowcami tzw. korytarze powietrzne, nawiewające powietrze znad Wisły, powodujące ruch powietrza, ożywcze wiry.
      - Albo wszystko po trosze.

      metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24181218,smog-w-warszawie-tak-zle-nie-bylo-juz-dawno-znowu-ogrzewaja.html#s=BoxLoCpMT
      Ciekawe, jak to było przed wojną. Bez plastików, z małą ilością samochodów.
      • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 19.11.18, 02:29
        PS. Polska w ścisłej europejskiej czołówce.

        "...Smog na Mazowszu. Czyste powietrze za 62 lata

        Przypomnijmy, że według raportu "Ochrona powietrza przed zanieczyszczeniami" Najwyższej Izby Kontroli, Polska nadal jest jednym z krajów unijnych z najgorszą jakością powietrza, a redukcja szkodliwych pyłów potrwa na Mazowszu nawet do 2080 roku. Z danych NIK wynika, że główną przyczyną zanieczyszczeń jest emisja pyłów z domowych i lokalnych kotłowni węglowych. Do tego dochodzi jeszcze duża liczba aut na drogach, szczególnie w dużych miastach.

        Według danych Światowej Organizacji Zdrowia i Europejskiej Agencji Środowiska w całej Europie liczba przedwczesnych zgonów - z uwagi na oddziaływanie zanieczyszczeń w powietrzu - przekracza 400 tysięcy osób rocznie. Jak czytamy w raporcie NIK, w Polsce smog przyczynia się do śmierci 46 tysięcy osób rocznie. ..."

        (pogrubienie moje)
        • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 02.12.18, 13:39
          https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/p296x100/47396584_2294503037450090_2770437185059422208_n.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=371c58b56e3734c43c2af2e272a338d4&oe=5C715C26

          Warszawa się dusi!! Jest tuż przed wdrożeniem alarmu! Liczne powstałe wokół miasta osiedla willowe (chyba przez cały okres PRL nie wybudowano tylu wypasionych willi jak po roku '89) produkują niesamowite ilości brudnego dymu. Powyższa mapa pokazuje, skąd do leżącej w kotlinie Warszawy napływa zabójczy smog - to fioletowe punkty wokół miasta. Pomiary były robione nocą. Ruch samochodowy w mieście mierny.

          https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/p526x296/47170915_495869747570110_7637431809206124544_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=52f98db8144fdd0d80a75b32c37f66b4&oe=5CB0EC0D

          Farmy wiatrakowe "kochany, mądry, stale uczący się" rząd likwiduje stawiając na węgiel, a taka np. Norwegia, od której kupujemy prąd w wielkiej ilości, farmy wiatrakowe ciągle rozbudowuje. Od Norwegów uczyć się nie warto, a co!
          Nie można okien otworzyć - zabójcza smrodliwa duchota.
    • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 21.11.18, 01:36
      metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24191803,radiowoz-przy-pomniku-lecha-kaczynskiego-policja-jak-ktos.html#s=BoxOpCzol5
      Najcenniejszy warszawski pomnik jest pilnie strzeżony, nie ma obawy!
      Prawdopodobnie przewalają się tam tłumy turystów tak liczne, tak nieopanowane w swojej ciekawości i zapale, że jako jedyny w Warszawie musi być strzeżony, tak jak strzeżony jest już cały Plac Piłsudskiego. Plac ten jest przecież Placem Specjalnego Znaczenia Dla Bezpieczeństwa Państwa, co postanowiono rozkazem wojewody.
      Tym samym poprzednio zbudowany Pomnik w kształcie schodów również jest strzeżony 24h/dobę.

      "...Jak ktoś tego nie rozumie to jego problem..." jak stwierdził komendant z Komendy Stołecznej Policji.
      Faktem jest, ze mam problem...: (

      https://bi.im-g.pl/im/9b/12/17/z24191899IH,Pomnik-Lecha-Kaczynskiego-i-policyjny-radiowoz.jpg
      (Fot. Jakub Rudnicki)
    • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 07.12.18, 03:29
      Warszawa gości (niestety) zwiększoną ilość MENDrców z rządzącej w Polsce organizacji partyjnej.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24251214,kalecie-nie-spodobal-sie-swiateczny-plakat-radny-pis-dostrzegl.html#a=66&c=154&s=BoxNewsLink
      Wyrazy współczucia dla nękanego (najpewniej) niespokojnymi snami osobnika (link).
      I nie ma co się śmiać z nieszczęścia! Np. najwyraźniej wcale nie wie, jak wiele księżyców jest w starych herbach - należy człowieka wyedukować, dokształcić - widać że jest krzycząca potrzeba.
    • 1agfa Re: WARSZAWA. Dawniej i dzisiaj. 15.12.18, 23:25
      Stanowczo dawniej, dlatego tutaj, na "starym" wątku.
      Lata siedemdziesiąte, aż się nie chce wierzyć. Praga Północ, znajoma oczywiście, ale tylko z doraźnych wędrówek, jeszcze dawniejszych. Fotoreporter specjalnie wybierał fragmenty miasta ponure, rozdrapane, dla niego interesujące, jak również typy ludzkie, fizycznie charakterystyczne; typy nieomal jak z obrazów Goi, z caprichos. Oczywiście niektóre. Ćwiczył się w zawodzie, szukał mniej polerowanych, mniej gładkich dla oka tematów.
      Mówił że niebezpiecznie; nigdy nic mi się tam nie przytrafiło, a noce też zdarzało się spędzić : ).
      Teraz jest zupełnie inaczej, Praga staje się modna dla artystów, malarzy, twórców.
      Niezwykły kawałek miasta; kiedy w czasie okupacji Niemcy usunęli stamtąd Żydów do gett, a mieszkali tam raczej biedniejsi Żydzi, przenosili niektórych warszawiaków wysiedlonych z lewobrzeżnej części Warszawy (Niemcy zajmowali ich mieszkania) ; dla nich było to nieszczęściem. Dlatego tak wielu warszawiaków rozpierzchło się dalej, do rodzin w Krakowie, w innych miastach lub miasteczkach. Do opuszczonych mieszkań wtargnęło mnóstwo osobników z podwarszawskich wsi i miejscowości, często byli to wysiedleni karnie jeszcze przed wojną (karani sądownie) ludzie z dawnego, podwarszawskiego wówczas Annopola.
      Ludzie całkowicie z zewnątrz.
      Szemrana, ale ciekawa Praga...a przecież ma tak starą historię.

      metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/56,141636,18270621,_Nie_trzeba_wyjezdzac_na_Amazonke__zeby_dostac_po.html#s=BoxOpCzol10
Pełna wersja