I po co im to było...?

21.11.18, 11:53
Młyny sprawiedliwości mielą powoli, ale mielą!
Lepiej późno niż wcale. Oczywiście, nowelizacja ustawy nie jest potrzebna (postanowienia Europejskiego trybunału Sprawiedliwości trzeba wykonywać bez żadnych dodatkowych zmian w prawie wewnętrznym). Nowelizacja ustawy o SN ma po prostu pozwolić rządzącym choć częściowo zachować twarz. Ale niech tam! Liczą się fakty, reszta to otoczka przeznaczona dla twardego elektoratu, żeby łatwiej mu było przełknąć tę porażkę.

Polityka i społeczeństwo
Wielka kapitulacja PiS staje się faktem. Prof. Gersdorf triumfuje


http://i63.tinypic.com/2d0fgi1.jpg

Partia rządząca od wielu miesięcy przekonywało swoich wyborców, że w sprawie skoku na Sąd Najwyższy nie cofnie się ani o krok, że racja leży po ich stronie, a Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przekroczył swoje kompetencje podejmując decyzję w sprawie wydania postanowienia o zabezpieczeniu i zobowiązaniu Polski do powrotu sytuacji w tej instytucji do stanu sprzed wejścia w życie kontrowersyjnej ustawy. Takie było też stanowisko rządu w przekazanym do TSUE stanowisku w sprawie działań podjętych przez państwo w celu wdrożenia zarządzonych postanowień. Dziś jednak okazało się, że znów narracja na użytek wewnętrzny a faktyczne działania diametralnie się różnią. Do Sejmu wpłynął bowiem poselski projekt nowelizacji ustawy o SN, który w zasadzie przywraca z mocy prawa, bez dodatkowych warunków 22 sędziów Sądu Najwyższego, do których quasi postanowienia o przejściu w stan spoczynku wysłał kilka miesięcy temu prezydent Andrzej Duda. On sam musi dziś budzić się z wielkim politycznym kacem.

Wszystko wskazuje na to, że projekt błyskawicznie przejdzie przez Sejm i Senat, a następnie trafi na biurko prezydenta. Numer druku sejmowego został nadany z marszu, a sama nowelizacja od razu trafiła do pierwszego czytania w Sejmie. Polskie Radio podaje z kolei, że Ryszard Terlecki, szef klubu PiS, zwrócił się do marszałka Sejmu o rozszerzenie porządku obrad o procedowanie tej ustawy.

Niewątpliwie triumfuje także prof. Gersdorf, której sytuację opisuje jeden z przepisów nowelizacji. Mówi on o tym, że “Jeżeli sędzia, który powrócił do stanu czynnego, zajmował w dniu wejścia w życieustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym stanowisko pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, jego kadencję uważać się będzie za nieprzerwaną”.

Kapitulacja PiS jest więc totalna, choć warto zwrócić uwagę, że sama reforma SN nie może przez nich zostać uznana za kompletną porażkę. Mimo wszystko udało się skutecznie wprowadzić do SN blisko 40 nowych sędziów oraz utrzymać istnienie dwóch nowych izb, Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz przede wszystkim Izbę Dyscyplinarną, z jej uprzywilejowaną, bardzo mocno odrębną pozycją przy pomocy której może stać się skutecznym batem na niepokornych sędziów. Zapewne te aspekty będą dziś przez PiS najmocniej akcentowane, by elektorat “dobrej zmiany” udobruchać i przekonać, że obóz Prawa i Sprawiedliwości odniósł moralne zwycięstwo.

W uzasadnieniu czytamy, że są trzy powody, dla których PiS złożył nowelizację ustawy. Pierwszym z nich są “zastrzeżeniami, także natury konstytucyjnej”, podnoszone przez różne środowiska. PiS przytacza tu postanowienie Sądu Najwyższego z 2 sierpnia 2018 r. SN zdecydował się wówczas na skierowanie pięciu pytań do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie czystki w Sądzie Najwyższym. Sięgnął także po tzw. opcję atomową, czyli zawiesił stosowanie przepisów ustawy o SN. PiS twierdzi również, że jedną z przyczyn jest krytyka przyjętych wcześniej przepisów przez instytucje unijne. A także konieczność wykonania postanowienia TSUE o środkach tymczasowych.


/źródło: crowdmedia/
    • wscieklyuklad Re: I po co im to było...? 21.11.18, 12:27
      Powoli. Nie chwalmy dnia przed ustapieniem sniezyc. Trzeba dokladnie przeczytac bydleca ustawke. Nie ma watpliwosci, ze zawiera jakis haczyk. A swoja droga ratlerek, ktore parafowalo poprzednia ustawke lamiaca konstytucje i prawo europejskie winno ustapic ze stolca
      • 1agfa Re: I po co im to było...? 21.11.18, 12:44
        Tak jest. Wycofują się z oczywistych i krzyczących nieprawości, jakie wywołały oburzenie wśród prawników z prawdziwego zdarzenia w cywilizowanym świecie, ale na pewno zostawią jakieś paragrafy, punkty i podpunkty w procedowanej ustawie, będące po ich myśli.
        Jak nie kijem to pałką, ale nie porzucą planów o partyjnym, centralnym zarządzaniu państwem.
        Nie wolno na chwilę spuścić pisich z oka, bo nieustannie broją. To apel do wolnych jeszcze mediów i organizacji społecznych, pozarządowych, oraz do posłów opozycyjnych.

        wscieklyuklad napisał:

        > Powoli. Nie chwalmy dnia przed ustapieniem sniezyc. Trzeba dokladnie przeczytac
        > bydleca ustawke. Nie ma watpliwosci, ze zawiera jakis haczyk. A swoja droga ra
        > tlerek, ktore parafowalo poprzednia ustawke lamiaca konstytucje i prawo europej
        > skie winno ustapic ze stolca


        To wykonawca poleceń.
        • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 13:23
          No, tak... przed przyjęciem " nowelizacji" jeszcze cała ścieżka proceduralna: drugie czytanie w sejmie, potem w senacie i oczywiście długopis PAD-a... prawdopodobnie będą próbowali mieszać, wykręcać, kompinować, przeciągać... tak, jak mają w zwyczaju
          • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 13:32
            Musieli się jednak ugiąć, choć bardzo im to nie w smak, bo jak przyznał dziś w sejmie poseł Schreiber z PiS (!) : 87 procent Polaków chce pozostać w Unii Europejskiej.
            Jednym słowem - nie chcom, ale muszom. 😄
          • 1agfa Re: I po co im to było...? 21.11.18, 13:39
            Popatrz, jaką jałową, beztreściową papką karmią "ciemny lud" w jednej ze swoich propagandowych tub w czasie procedowania ustawy, tak niesłychanie ważnej wcale nie tylko dla sądownictwa jako grupy społecznej. Ważnej dla wszystkich; ustawy prawne są podbudową, fundamentem państwa, na nim państwo stoi, czego "lud ciemny" zdaje się nie rozumieć. I to rządzący wykorzystują...: (

            O KNF i pochodnych oczywiście bagatelizowanie i przekręcanie faktów.

            https://pbs.twimg.com/media/DshmkXiWoAA0yMk.jpg

            sorel.lina napisała:

            > No, tak... przed przyjęciem " nowelizacji" jeszcze cała ścieżka proceduralna: d
            > rugie czytanie w sejmie, potem w senacie i oczywiście długopis PAD-a... prawdop
            > odobnie będą próbowali mieszać, wykręcać, kompinować, przeciągać... tak, jak ma
            > ją w zwyczaju


            Aż dziw, że w ogóle, tym razem, wysłuchują głosów opozycji; czasem wygląda jakby Sejm wcale nie był potrzebny, poza bezmyślnie głosującymi posłami rządzącej partii+koalicjanci, zgodnie ze wskazaniami i dyrygującym liderem.
            • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 14:51
              I wszystko jasne!

              http://i68.tinypic.com/9tpmv6.jpg
              • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 14:56
                http://i67.tinypic.com/2luv3m9.jpg

                Zamiast komentarza smile

                http://i65.tinypic.com/2n6yrm8.jpg
                • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 15:06
                  http://i66.tinypic.com/30vg7i9.jpg

                  Milczący, czarny protest sędziów. Tak bojkotują spotkania z zastępcą Ziobry

                  Sędziowie z Gdyni i Słupska zbojkotowali spotkania z wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem. Spotkania trwały zaledwie po kilka minut, bo ubrani na czarno sędziowie siedzieli w ciszy i nie odzywali się do zastępcy Zbigniewa Ziobry

                  To nowa forma protestu sędziów, którzy nie zgadzają się z niszczeniem wymiaru sprawiedliwości przez obecną władzę.

                  W poniedziałek, 19 listopada 2018, wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak miał spotkanie z sędziami z Sądu Rejonowego w Gdyni. To jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry w resorcie. Choć kiedyś jako sędzia miał dyscypilnarkę, to we wrześniu 2018 roku Ziobro powołał go na szefa specjalnego zespołu w ministerstwie, który ma się zajmować dyscyplinarkami sędziów. Uchodzi też za głównego kadrowego, decydującego o obsadzie najważniejszych stanowisk w sądach.

                  W Gdyni – jak napisał „Dziennik Bałtycki” – Piebiak chciał przedstawić prezes tamtejszego sądu rejonowego, którą ministerstwo powołało na stanowisko w lutym 2018 roku.
                  Na spotkanie z nim przyszło 40 sędziów. Z tej grupy około 30 wzięło udział w milczącym proteście. Byli oni ubrani na czarno, niektórzy w koszulki z napisem „Konstytucja”. Część miała przypinki z takim samym napisem.

                  Z relacji „Dziennika Bałtyckiego” wynika, że Piebiak chciał porozmawiać z sędziami, ale nikt się do niego nie odzywał. Spotkanie trwało więc tylko kilka minut.

                  Swoim milczeniem gdyńscy sędziowie protestowali przeciwko polityce ministerstwa, którą odbierają jako największe zagrożenie dla niezależnych sądów. Zbigniew Ziobro i jego współpracownicy nie reformują bowiem wymiaru sprawiedliwości – jak to niegdyś zapowiadali – lecz podporządkowują sobie sądy i obsadzają je swoimi zaufanymi.

                  Na Piebiaka w gdyńskim sądzie czekali też aktywiści z transparentami: „władza minie, wstyd zostanie” i „wolne sądy”.

                  Łukaszowi Piebiakowi nie udało się też nawiązać rozmowy z sędziami z Sądu Okręgowego w Słupsku. Pojawił się tam na zgromadzeniu sędziów.

                  Spotkanie z nim opisano na profilu Wolne Radio Europa, na Facebooku.

                  „Zaszczyt był tak ogromny, że ci [sędziowie-red.] zwyczajnie zaniemówili z wrażenia. Minister Piebiak mógł zatem sobie w krępującej ciszy popatrzeć na kolory. Czerń ubiorów i fiolet znaczków »z brzydkim słowem na K« i z opornikiem.

                  Uroczyste Zgromadzenie Sędziów Sądu Okręgowego w Słupsku trwało podobno kilka długich minut… Zakończyło się oczywiście pełnym sukcesem strony rządowej. Wręcz niewypowiedzianym” – relacjonuje WRE.


                  big_grinbig_grinbig_grin

                  I dalej:

                  W gdyńskim i słupskim sądzie, podobnie jak w wielu innych sądach w Polsce, sędziowie bronią swojej niezależności od wielu miesięcy. W Gdyni np. sędzia Piotr Jędrzejewski doniósł na siebie do rzecznika dyscyplinarnego, za udział w symulowanym procesie dla dzieci. Był to proces Wilka za próbę zjedzenia Czerwonego Kapturka. W ten sposób sędzia solidaryzował się z sędziami ściganymi przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika, któremu nie spodobał się ich udział w symulacji procesu dla młodzieży na festiwalu Jerzego Owsiaka.

                  big_grinbig_grinbig_grin

                  Zaś w Słupsku sędziowie przyjmują uchwały w obronie niezależnych sądów. Ostatnio cztery takie uchwały Zgromadzenie Ogólne Sędziów Okręgu Słupskiego przyjęło 24 października tego roku.
                  • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 15:12
                    I co na to "prawdziwi patrioci"?

                    http://i64.tinypic.com/2nhlsuv.jpg
                    http://i63.tinypic.com/34j7h4o.jpg
                    • 1agfa Re: I po co im to było...? 21.11.18, 15:34
                      Kałuża kiedyś też będzie pytany: "po co ci to było". JAKI WSTYD!

                      dziennikzachodni.pl/wojciech-kaluza-wicemarszalkiem-slaskim-kulisy-dojscia-pis-do-wladzy-na-slasku/ar/13682314
                      "...Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że „nagrodą" dla Kałuży będzie nie tylko stanowisko w zarządzie województwa, ale też awans dla jego żony w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Być może nawet na wiceprezesa. Podczas obrad sejmiku blady i ze spuszczonymi oczami siedział Kałuża wśród nowych kolegów. Był otoczony też przez młodych działaczy PiS, by nikt nie miał do niego dostępu. - Ciekawe, za ile się sprzedał - to pytanie cały czas powtarzano w kuluarach, bo nikt nie wierzy, że jak sam Kałuża powiedział, zrobił to dla „dobra Śląska". ..."

                      Albo hak. Bo że handelek, widać jak wyżej. Korupcja polityczna nigdy jeszcze nie rozkwitała tak bujnym kwieciem, jak obecnie.
                    • 1agfa Re: I po co im to było...? 21.11.18, 15:41
                      https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46489499_1912787598769044_6787634845649469440_n.png?_nc_cat=111&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=8f1fc95d92bae3af22a06fd75170eb9c&oe=5C72E2D8

                      Śpieszą się w sposób wręcz nieprzyzwoity, wszystko przez kilka godzin, w bezrozumnej zadyszce, zakrawa na obrazę Sejmu! Może dlatego, aby nie zauważono tego, czego Pis nie ma zamiaru naprawić?!
                    • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 15:47
                      Tak zdenerwowanego, wrzeszczącego i wymachującego rękami Ziobry jeszcze nigdy nie widziałam! Zamiast rzeczowych argumentów - argument krzyku. Nie do obrony.
                      Ministrowi pis-sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu w jednej osobie najwyraźniej puściły nerwy i strach w oczy zajrzał.

                      http://i63.tinypic.com/2rcx3io.jpg
                      http://i67.tinypic.com/vpg8br.jpg
                      • 1agfa Re: I po co im to było...? 21.11.18, 16:12
                        Oczywiście że strach, tyle "starań" poszło w czortu, jak niegdyś mawiano i kompromitacja ; )); złość dziecka przyłapanego na kłamstwie, na oszustwie, na złym postępku. Ciekawe jakie będą skutki tego nastroju, biorąc pod uwagę skomplikowaną osobowość rzeczonego : ). Pod ostatnią wypowiedzią ze screenu podpisuję się oburącz!! To naprawdę "wina Tuska", Platformy, szkodliwe nad wyraz zaniechanie, zaniedbanie, które odbija się męczącą czkawką jak widać do dzisiaj - i z wielką szkodą dla wizerunku Polski!!

                        sorel.lina napisała:

                        > Tak zdenerwowanego, wrzeszczącego i wymachującego rękami Ziobry jeszcze nigdy n
                        > ie widziałam! Zamiast rzeczowych argumentów - argument krzyku. Nie do obrony.
                        > Ministrowi pis-sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu w jednej osobie najw
                        > yraźniej puściły nerwy i strach w oczy zajrzał.

                        >
                        > http://i63.tinypic.com/2rcx3io.jpg
                        > http://i67.tinypic.com/vpg8br.jpg
                        • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 20:10
                          http://i66.tinypic.com/o69t00.jpg
                          • sorel.lina Re: I po co im to było...? 21.11.18, 20:23
                            Najnowszy sondaż Kantar MB (zdecydowani wyborcy)

                            PiS - 38%
                            PO-N - 34%
                            KUKIZ'15 - 8%
                            SLD - 8%
                            PSL - 5%

                            Reszta pod progiem
                          • 1zorro-bis Re: I po co im to było...? 21.11.18, 20:26
                            Sorell.....bezmozgowe PISdzielstwo nie moze tego zrozumiec ani czuc....Mozgi maja w innych miejscach....big_grinbig_grinbig_grin
                            sorel.lina napisała:

                            > http://i66.tinypic.com/o69t00.jpg
                            • wscieklyuklad Re: I po co im to było...? 21.11.18, 20:51
                              W dalszym ciągu twierdzę, iż ustawka ma drugie dno i znajdą się w niej zapisy, które i tak naruszą demokratyczne prawo europejskie.
                              Wyrzuconych sędziów w wieku powyżej 65 lat PRZYWRACAJĄ łaskawie do pracy uznając za PONOWNIE ZATRUDNIONYCH PO OKRESIE WYGAŚNIĘCIA MANDATU SĘDZIEGO.
                              Najprawdopodobniej tu jest to drugie dno.
                              Nie wiem na jakich zasadach dokonywano "wygaszania" - czy osoby te przeszły na emeryture, czy dostały jakieś "odprawne"?
                              Być może bydło chce, by te pieniądze zostały zwrócone.
                              Być może bydło chce, by sędziowie ci zwrócili "nienależnie" (hahahaha) pobierane renty do ZUSi, a także zwrócili ewentualne odprawy - to mogą być spore sumy.
                              Część może wtedy nie posiadać odpowiednich środków finansowych i rozpęta się nagonka dyskredytująca "przywracanych".
                              Ale nie wykluczam, iż ta taktyka ma na celu uniknięcie regulacji finansowych za okres wywałki - emerytury są z pewnością niższe, niż płaca za pracę - bydło musiałoby pokryć tę różnicę Z ODSETKAMI!
                              • 1zorro-bis Re: I po co im to było...? 21.11.18, 22:06
                                moi drodzy, tej PISdzielczej MAFII wierzyc nie wolno! Oni tylko przycupneli...na chwile. Nie myslicie chyba ze odpuscili i sie poddali?smirk
                                • sorel.lina Re: I po co im to było...? 22.11.18, 01:00
                                  Na razie to tylko wygrana bitwa, ale napawa nadzieją smile

                                  http://i68.tinypic.com/2s7bdhw.jpg
                                  http://i63.tinypic.com/fk4fu9.jpg
                                  • 1agfa Re: I po co im to było...? 22.11.18, 01:12
                                    Tak jest! : ) Ale z oka nie można spuścić ani na chwilę.

                                    sorel.lina napisała:

                                    > Na razie to tylko wygrana bitwa, ale napawa nadzieją smile
                                    >
                                    > http://i68.tinypic.com/2s7bdhw.jpg
                                    > http://i63.tinypic.com/fk4fu9.jpg
                                    • 1agfa Re: I po co im to było...? 22.11.18, 01:17
                                      PS. Dopiero następne dno pokażą, co tak naprawdę uchwalono w szalonym pośpiechu, i jakie zasadzki i bariery podstępnie zastawiono. Tylko głupiec uwierzy w ich dobrą wolę; to sprawa TSUE - nie oni z własnej woli i poczucia przyzwoitości!

                                      Dobrej i spokojnej nocy : )
                                  • sorel.lina Re: I po co im to było...? 22.11.18, 01:24
                                    Próba przejęcia niezależnych mediów też się nie uda!
                                    Unię Europejską "dobra zmiana" lekceważąco próbuje wyprowadzić w pole, ale przed USA czuje respekt smile

                                    http://i63.tinypic.com/wqzzaw.jpg

                                    Ambasador USA Georgette Mosbacher uczestniczyła dziś w Sejmie w obradach zespołu parlamentarnego Polska – Stany Zjednoczone.
                                    „W Kongresie wielka sympatia dla Polski, ale jest jedna rzecz, która może zepsuć te stosunki to zamach na wolne media. Ostrzegam, bo jestem szczera", powiedziała.
                                    W posiedzeniu zespołu uczestniczył także senator PO Tomasz Grodzki, który tak na Twitterze opisywał spotkanie z Mosbacher:
                                    „Ambasador USA ostrzegła z całą stanowczością, że każdy zamach na wolne media w Polsce spotka się z ostrą reakcją Kongresu, który w tej materii jest zjednoczony. To tak ku przestrodze dla rządzących”. – „Ambasador na spotkaniu zespołu parlamentarnego PL-USA ostrzega, że w jednej sprawie nie będzie mogła Polsce pomóc, bo jest pełna zgoda co do tego w Kongresie. To atak na wolność mediów. I pyta, czy w sejmie jest przygotowywana jakaś ustawa w tej sprawie”

                                    Przypomnijmy, że partia rządząca od dłuższego już czasu zapowiada tzw. „repolonizację” czy też „dekoncentrację” wolnych mediów. Pisaliśmy o tym wielokrotnie m.in. w artykule „PiS obiecuje, że w odpowiednim czasie weźmie się za niezależne media”.

                                    http://i66.tinypic.com/1zx854z.jpg
                                    • ulisses-achaj Re: I po co im to było...? 22.11.18, 01:52
                                      Biedacy ! smile smile W coraz ciemniejszej pogrążają się d... smile Nieomylny "wuc" i jego szajka czego się nie tknie to ponosi sromotne zwycięstwa. Tak to jest, kiedy na czele kraju stoi niedorobiony watazka, tchórz i paranoik wysługujący się nieudacznymi, sprzedajnymi kanaliami. Tak trzymać, pisi ludzie! Tak trzymać smile
                                      • sorel.lina Re: I po co im to było...? 22.11.18, 14:19
                                        http://i66.tinypic.com/2vsj6n5.jpg

                                        Według informacji OKO.press dziś w południe NSA opublikuje wiadomość, która wprowadzi nowy element do walki środowisk sędziowskich o praworządność w Polsce.
                                        NSA przyjdzie z pomocą Sądowi Najwyższemu. Zaledwie dzień po tym, jak nowa ustawa PiS podważyła pytania SN, NSA postanowił także zapytać unijny Trybunał o nową KRS - obsadzoną przez polityków partii rządzącej i Kukiz'15. To ważna odsłona walki o polską praworządność - polityczna KRS jest kluczową instytucją dla kontroli nad sądami.

                                        AKTUALIZACJA: Są już pytania NSA. Sąd ma m.in. wątpliwość, czy sposób wyboru KRS (przez władzę ustawodawczą) nie zakłóca trójpodziału władzy w Polsce. NSA prosi TSUE o rozpatrzenie pytań w trybie przyspieszonym
Pełna wersja