Wizerunek z Ziemi Świętej

03.12.18, 18:23
dla Sorelliny i Wu. Nowe odkrycie w niezmiernie starej osadzie w okolicach Beer Szewy. Pierwsze wieki nowej ery. Może jeszcze coś Państwo napiszą o swojej podróży, może byli Państwo w tamtych stronach? : )
Kiedyś w gazecie pokazano (opracowany na podstawie badań archeologicznych) wizerunek Izraelity sprzed dwóch tysięcy lat. Odtworzone zarysy twarzy (link) wydają się bardziej zbliżone do tamtego konterfektu, niż spojrzenie europejskich Artystów (tak jest, wielka literą), że nie wspomnę o odpustowych, najpowszechniej widywanych wizerunkach prokurowanych obecnie. Może działo się i dzieje tak dlatego, że każdy, czy to Artysta czy malator, schwytać chce własną wewnętrzną wizję, skrojoną siłą rzeczy na miarę własnego rozumienia? Wizję koniecznie ucieleśnioną, bo innej nie jest w stanie - niepojętej - uchwycić?
Ot, tak tylko rozważam, stukając literami.
I pozdrawiam : )

wyborcza.pl/7,75400,24236807,mlody-jezus-z-fryzura-afro-wyjatkowe-odkrycie-w-ziemi-swietej.html
    • wscieklyuklad Re: Wizerunek z Ziemi Świętej 03.12.18, 21:05
      Agfo, z pewnością dokończymy opowieść o Ziemi Świętej ale teraz koniec roku, nowy system elektroniczny w poradni i przygotowania do kolejnego, tym razem BAAARDZO dalekiego wyjazdu - musimy ( zwłaszcza ja) przygotować się do niego, co wymaga sięgnięcia do literatury.

      Pozdrawiamy
      • dunajec1 Re: Wizerunek z Ziemi Świętej 03.12.18, 21:53
        A nie bedziesz czasem gdzies kolo mnie?
        • sorel.lina Re: Wizerunek z Ziemi Świętej 03.12.18, 22:00
          dunajec1 napisał:

          > A nie bedziesz czasem gdzies kolo mnie?


          No, niestety, nie, Dunajcu! Może następnym razem. smile
          Pozdrówka.
      • 1agfa Re: Wizerunek z Ziemi Świętej 04.12.18, 02:28
        Toć wiem już, WU, wiem i rozumiem; i zazdroszcząc tego wyjazdu w strony bardziej niż odległe, zarazem współczuję ogromu pracy przygotowawczej.
        Obyśmy wszyscy zdrowi byli! ; )

        wscieklyuklad napisał:

        > Agfo, z pewnością dokończymy opowieść o Ziemi Świętej ale teraz koniec roku, no
        > wy system elektroniczny w poradni i przygotowania do kolejnego, tym razem BAAAR
        > DZO dalekiego wyjazdu - musimy ( zwłaszcza ja) przygotować się do niego, co wym
        > aga sięgnięcia do literatury.
        >
        > Pozdrawiamy
    • sorel.lina Re: Wizerunek z Ziemi Świętej 03.12.18, 21:58
      1agfa napisał:

      > dla Sorelliny i Wu. Nowe odkrycie w niezmiernie starej osadzie w okolicach Beer
      > Szewy. Pierwsze wieki nowej ery. Może jeszcze coś Państwo napiszą o swojej pod
      > róży, może byli Państwo w tamtych stronach? :
      )

      Niestety, Agfo, do Beer Szewy nie dotarliśmy, to dalekie południe Izraela i pustynia Negew. Może kiedyś...

      > Kiedyś w gazecie pokazano (opracowany na podstawie badań archeologicznych) wize
      > runek Izraelity sprzed dwóch tysięcy lat. Odtworzone zarysy twarzy (link) wydaj
      > ą się bardziej zbliżone do tamtego konterfektu, niż spojrzenie europejskich Art
      > ystów (tak jest, wielka literą), że nie wspomnę o odpustowych, najpowszechniej
      > widywanych wizerunkach prokurowanych obecnie. Może działo się i dzieje tak dlat
      > ego, że każdy, czy to Artysta czy malator, schwytać chce własną wewnętrzną wizj
      > ę, skrojoną siłą rzeczy na miarę własnego rozumienia? Wizję koniecznie ucieleśn
      > ioną, bo innej nie jest w stanie - niepojętej - uchwycić?

      Nauka odkrywa coraz więcej tajemnic historii. Wczoraj na przykład oglądając dwugodzinny program na kanale Discovery Historia dowiedziałam się, że dzięki pracy genetyków, którzy na podstawie DNA pobranego z mumii Tutenchamona i porównania z materiałem genetycznym pobranym z mumii o nieznanej tożsamości, stwierdzili, że jest to mumia jego ojca, czyli faraona Echnatona. Podobne badania przeprowadzone na mumiach dwóch kobiet pozwoliły zidentyfikować jedną z nich jako babkę Tutenchamona, królową Teje, a drugą jako jego matkę - czyli, być może, sławną Nefertiti lub Kię, która była drugą żoną Echnatona.
      Zawiła genealogia "złotej" XVIII dynastii została w ten sposób rozwikłana. smile

      Za pomocą specjalnej, skomplikowanej techniki udało się również z dużą dozą prawdopodobieństwa odtworzyć wygląd tych dwóch faraonów i ich najbliższych. I można teraz śmiało powiedzieć, że starożytne wizerunki nie kłamały. smile
      Podobnie więc - być może - ma się rzecz z wizerunkiem Nauczyciela z Nazaretu.

      Z własnych obserwacji poczynionych w Egipcie powiedziałabym, że i u współczesnych Egipcjan, zwłaszcza w rysach chrześcijańskich Koptów, którzy są bezpośrednimi potomkami starożytnych ( zachowali nawet - oczywiście z pewnymi zmianami - staroegipski język, zupełnie inny od arabskiego) można zauważyć duże podobieństwo do typu urody, jaki widujemy na starożytnych przedstawieniach.

      Jak wyglądali dawni Hebrajczycy możemy się raczej tylko domyślać, nie wolno im przecież było przedstawiać podobizn ludzi w sztuce. Ale może współcześni Izraelczycy - przynajmniej niektórzy - także zachowali podobieństwo do swoich starożytnych przodków?

      Np. nasz izraelski znajomy, Dawid, założywszy odpowiedni dla epoki strój, chyba mógłby wmieszać się w tłum sprzed dwóch tysięcy lat i być uznany za "swojego" ? smile

      http://i64.tinypic.com/j5837a.jpg

      Pozdrawiam ciepło, Agfo.





      • 1agfa Re: Wizerunek z Ziemi Świętej 04.12.18, 02:22
        Sorellino : ) Pisząc o odtworzeniu wyglądu Izraelity sprzed dwóch tysięcy lat, miałem na myśli realną pracę wykonaną nie tylko przez archeologów, ale także przez biegłych pracowników kryminalistyki. Dysponując czaszką, są w stanie odtworzyć twarz człowieka. Technika ta od pewnego czasu jest już szeroko stosowana, ograniczona jedynie przez koszty; choć oczywiście zawsze pozostaje pewien margines wątpliwości, niepewności. I na pewno nie będzie w odtworzonej twarzy "tego czegoś", co stanowi o wyjątkowości, niepowtarzalności każdej osoby - iskry, która się w każdym pali, a w każdym inaczej. Jednak podobieństwo jest dość wiernie odtworzone. O takiej właśnie prezentowanej osobie pisałem, a nuż uda mi się odnaleźć : )
        (...)
        > Za pomocą specjalnej, skomplikowanej techniki udało się również z dużą dozą pra
        > wdopodobieństwa odtworzyć wygląd tych dwóch faraonów i ich najbliższych. I możn
        > a teraz śmiało powiedzieć, że starożytne wizerunki nie kłamały. smile
        > Podobnie więc - być może - ma się rzecz z wizerunkiem Nauczyciela z Nazaretu.

        (...)
        Wspaniale opisałaś oglądany program "egipski"; niezwykłe że rodzina faraonów, XVIII dynastia, osoby powszechnie znane choćby z literatury (fachowej ale i popularnej - niezapomniany Egipcjanin Sinuhe ; )), zostały rzeczywiście zidentyfikowane i to już bez żadnych wątpliwości! Możliwości badania DNA otwierają niezwykłe pola dociekań i odkryć.
        Chciałbym trafić kiedyś-gdzieś na powtórkę audycji, na pewno.
        Dziękuję i dobrej, spokojnej nocy : )
        • wscieklyuklad Re: Wizerunek z Ziemi Świętej 04.12.18, 16:57
          Mieliśmy w planach zwiedzenie tych regionów - tam bowiem znajduje się jeden z najnowocześniejszych szpitali w Izraelu. Wizytowanie takich miejsc nie jest jednak priorytetem, gdyż istotne są problemy jednostek borykających się z finansowymi i technicznymi kłopotami - w chwili konfliktu to one mogą stanowić podstawowe jednostki leczące.

          Tak już jest, iż każde archeologiczne odkrycie budzi emocje i chęć na dokładną analizę kto/co, gdzie, kiedy i dlaczego.
          To trochę tak jak z... relikwiami. Na te ostatnie natrafiamy często w trakcie naszych eskapad (będzie o nich także i przy opisie ostatniej z wypraw) - ktoś zliczył, iż fragmentów Prawdziwego Krzyża jest w Europie blisko 1200. Oczywiście pojawiły się wątpliwości natury czysto "technicznej" - spekulowano, iż złożenie ich w całość dałoby krzyż o szerokości kilku metrów!
          Tymczasem ktoś pokusił się o pomiar i okazało się wówczas, że krzyż byłby "wymiarowy"!
          Co oczywiście nie uprawnia do uznania prawdziwości każdego z tych fragmentów.

          "Obalono" również mit "upłynniającej" się raz w roku "krwi Jezusa" - taka relikwia znajduje się we Włoszech. Oczywiście nikt nie analizował charakteru zawartości ampuły, ale biegli chemicy odtworzyli "cudowną krew" - to mieszanka związków chemicznych ulegająca zestaleniu w spoczynku i upłynniająca się w chwili wstrząśnięcia naczynia.

          Beer Szewa (czyli Studnia przysięgi - dlaczego o tym poniżej), to siedlisko ludzkie już od epoki miedzi (pustynia pełna jest jaskiń z metalowymi i glinianymi artefaktami). Osadnictwo datują na ok. 4 tys. lat p.n.e, tak czy inaczej to miejsce wspominane jest w Biblii. To tu Abraham miał wykopać studnię (istnieje do dziś!) wokół której posadził tamaryszki. To tu tenże zawarł przymierze z królem Abimelekiem. Są tu pozostałości i innych studni co wskazuje, iż kiedyś to miejsce było bogate w wodę. Był tu i Izaak i Jakub. Tu schronił się sam Eliasz przed oprawcami królowej Izebel. To tu sprawowali sądy synowie proroka Samuela.
          Babilończycy wzięli mieszkańców miasta do niewoli (Rivers of Babilon!)...
          Naskalny wizerunek.
          Młody Jezus?
          Młody Izaak w przededniu "złożenia na ołtarzu ofiarnym"?
          Młody ktokolwiek?
          Wszystko musimy przyporządkować i zaksięgować.
          A przecież wartość artefaktu tkwi w jego tajemniczej i nierozwiązywalnej wieloznaczności.
Pełna wersja