Wiwlafrans

08.12.18, 20:45
72 proc. Francuzów popiera Żółte Kamizelki, i to pomimo dewastacji i aktów przemocy. Co więcej, ruch popierają najmłodsi: w poniedziałek w całym kraju licealiści zablokowali lub nawet podpalili 200 szkół..

A potem bidactwa policja obaliła na kolanka ( by mogli z nich w przyszłości powstać ) i kazała im rączęta nad pustymi czerepami trzymać w górze. Faktycznie - tylko dla debila to kryzys demokracji.
    • sorel.lina Re: Wiwlafrans 08.12.18, 22:03
      wscieklyuklad napisał:

      > 72 proc. Francuzów popiera Żółte Kamizelki, i to pomimo dewastacji i aktów prze
      > mocy. Co więcej, ruch popierają najmłodsi: w poniedziałek w całym kraju lice
      > aliści zablokowali lub nawet podpalili 200 szkół.
      .


      No tak... polskie demonstracje przy tych francuskich wypadają blado!
      Polscy protestujący niczego nie podpalają, nie dewastują, nie obrzucają kamieniami... maszerują spokojnie, niosą transparenty, nie wrzeszczą, czasem śpiewają, albo tylko stoją w milczeniu, za "oręż" mając białe róże... i - ku irytacji władzy - nie dają policji pretekstu do pałowania, ani użycia gazów łzawiących.

      • sorel.lina Re: Wiwlafrans 08.12.18, 22:19
        Nic nie jest tak proste, ani tak jednoznaczne, jak by się wydawało!

        To zdjęcie udowadnia, że wśród protestujących we Francji "żółtych kamizelek" są nie tylko zwykli obywatele, którzy wkurzyli się na system. Na ulice Paryża wyszli również... Rosjanie z tzw. "Donieckiej Republiki Ludowej", czyli okupowanych terytoriów Ukrainy.

        http://i64.tinypic.com/11l0kk4.jpg

        Francję wciąż paraliżują protesty tych, którzy powiedzieli stanowcze "nie" podwyższeniu akcyzy na benzynę. "Żółtych kamizelek" nie uspokoiło zapewnienie rządu, że z tych planów rezygnuje.

        Jednak to zdjęcie może być dla "żółtych kamizelek" strzałem w stopę. Sieć obiega bowiem fotografia dwóch demonstrantów, którzy z uśmiechem pozują z flagą "Donieckiej Republiki Ludowej", czyli tworu proklamowanego przez Rosję na okupowanych terenach Ukrainy.

        Jeden z użytkowników Twittera, który na swoim profilu informuje o sytuacji w okupowanej przez Rosję części Ukrainy, wyłapał, że tych dwóch mężczyzn to Sorlin Fabrice i Moreau Xavier. Obaj są zwolennikami działań Kremla u naszego wschodniego sąsiada i odwiedzali Donbas. Jeden z nich mieszka w Moskwie.

        http://i68.tinypic.com/2w24uqa.jpg

        Warto dodać, że wśród "żółtych kamizelek" są też inni radykałowie. To między innymi zwolennicy Zjednoczenia Narodowego (wcześniej Frontu Narodowego). Czyli nacjonalistycznej partii, na której czele stoi Marine Le Pen, rywalka Emmanuela Macrona w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2017 r. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że partię tę finansował Kreml.

        Na ulicach Francji protestują również ludzie którzy popierają Jean-Luca Mélenchona, również kandydata na prezydenta Francji w ostatnich wyborach, a obecnie parlamentarzysty. Ten polityk jest z kolei przedstawicielem skrajnej i... prorosyjskiej lewicy


        /źródło: na:Temat/
        • wscieklyuklad Re: Wiwlafrans 08.12.18, 22:30
          Krótko mówiąc: komuchy atakują!
          • sorel.lina Re: Wiwlafrans 10.12.18, 11:49
            Polskie ciężarówki zaatakowane przez "żółte kamizelki"

            http://i67.tinypic.com/16h99o1.jpg

            33 niskotonażowe ciężarówki kierowane przez Polaków, Węgrów, Słowaków i Rumunów zostały zatrzymane przez uczestników protestu "żółtych kamizelek" w pobliżu miasta Narbonne na południu. Demonstranci spuścili powietrze z kół pojazdów.

            Jak tłumaczyli protestujący, zablokowali przejazd ponad 30 pojazdom dostawczym, aby "spowolnić francuską gospodarkę". Jeden z polskich kierowców próbował wytłumaczyć demonstrantom, że jedzie do Hiszpanii, więc zablokowanie ciężarówki nie wpłynie na francuską gospodarkę, jednak to nie pomagało.

            Aby upewnić się, że pojazdy prędko nie ruszą, protestujący spuszczali powietrze z jednej opony w każdym pojeździe i wyrzucali wentyle do krzaków. Nie wszyscy kierowcy chcieli zgodzić się na przymusowy postój - jeden z Węgrów próbował przebić się przez tłum i przejechać dalej. Członkowie ruchu "żółtych kamizelek" obrzucili ciężarówkę deskami z wystającymi gwoździami.

            Gdy kierowcy wezwali na miejsce policję i zaczęli nagrywać całe zajście, blokujący drogę uciekli. Co najmniej 18 kierowców wymieniło już w ciężarówkach opony i pojechało dalej.
Pełna wersja