Co z tym Brexitem?

09.12.18, 17:50
Brytyjskie media podają, że Theresa May chce jechać do Brukseli i prosić o zmianę umowy brexitowej. Efektem mogłoby być przesunięcie kluczowego głosowania. Media na Wyspach donoszą, że nie gaśnie parlamentarny bunt przeciw umowie, którą premier wynegocjowała z Unią.

Dziennik "Sunday Times" pisze, że część ministrów przekonała innych, że porażka w parlamencie jest niemal pewna, a jej rozmiary mogą sprawić, że pozycja
premier będzie zagrożona. Według gazety Theresa May chce więc wrócić do Brukseli i zaapelować o zmianę warunków. W efekcie wtorkowe głosowanie nad przyjęciem lub odrzuceniem umowy regulującej warunki rozstania UE i Londynu, zostałoby odłożone. "Sunday Times" pisze, że premier dała się też przekonać argumentom, że wyjazd do Brukseli jest niezbędny, bo wyborcom i opozycji wewnętrznej trzeba pokazać determinację wobec Unii.

Brexit do odwołania?

Rząd zareagował komunikatem, że głosowanie odbędzie się zgodnie z planem, choć główny reporter polityczny "Sunday Times" Tim Shipman przekonuje na Twitterze, że to tylko oficjalne dementi, a w poniedziałek ton sie zmieni. Niedzielny Sun pisze, że jutro premier podejmie ostateczną decyzję co do głosowania. Doradcy premier złożą jej bowiem raport na temat skali sprzeciwu wobec jej umowy.
W wywiadzie dla "Sunday Telegraph" były minister ds. brexitu Dominic Raab ostrzega, że porozumienie w wersji forsowanej przez premier "ugodzi w kraj na długo". Tymczasem premier w rozmowie z "Mail on Sunday" mówi, że brak zgody na jej plan może sprawić, ze brexit zostanie odwołany, a odrzucając umowę posłowie ryzykują, że kraj pogrąży się "w wielkiej niepewności".

Według BBC z kolei Theresa May ostrzega, że brak poparcia dla jej planu może doprowadzić do wyborów powszechnych w tej sprawie i stworzyć "poważne ryzyko" wycofania się z brexitu.

Tymczasem parlamentarna komisja ds. brexitu opublikowała dokument, z którego wynika, że kraj czeka niepewność również w przypadku zaakceptowania przez Izbę Gmin umowy. Posłowie wzięli pod lupę polityczną deklarację co do przyszłych stosunków, które mają jeszcze zostać wynegocjowane. Deklaracja dołączona jest do umowy o rozstaniu Unii i Londynu. A zdaniem komisji jest "pozbawiona szczegółów i nierzeczowa". Według analizy efektem przyjęcia umowy Theresy May będzie "powazna niepewność" dla mieszkańców kraju.
    • 1zorro-bis Re: Co z tym Brexitem? 10.12.18, 08:35
      dzisiaj bedzie wiadomo....Wiekszosc Anglikow wytrzezwiala i do nich powoli dociera co BREXIT znaczy. Nasze dzieci tez.....big_grinbig_grinbig_grin
      A my mamy glupia satysfakcje. Dochodzi w UK nawet do takiej paranoi ze ludzie zaczynaja jedzenie chomikowac....big_grin
      • 1agfa Re: Co z tym Brexitem? 10.12.18, 23:53
        1zorro-bis napisał:

        > dzisiaj bedzie wiadomo....Wiekszosc Anglikow wytrzezwiala i do nich powoli doci
        > era co BREXIT znaczy. Nasze dzieci tez.....big_grinbig_grinbig_grin
        > A my mamy glupia satysfakcje. Dochodzi w UK nawet do takiej paranoi ze ludzie z
        > aczynaja jedzenie chomikowac....big_grin


        Nie bardzo wiedzieli czym jest ta Unia i na co głosują, zwiedzenie fałszywą propagandą; gdzie podział się ten największy agitator, z pomarańczową głową? Jakoś go nie widać ; )
        Byli to głównie ludzie starsi, tęskniący za Imperium-gdzie-słońce-nigdy-nie-zachodzi (a kiedyś było takie).
        Pamiętają Państwo, jakie oblężenie przeżywała wyszukiwarka czyli wujek Google (tak dowiedziono), kiedy Brytyjczycy pytali o Unię, ale pytali już po referendum? Teraz przyszła refleksja, rychło wczas! : D
        Pani May wzięta w kleszcze.
        Ale że Twoi Zorro, młodzi przecież, też chcieli Brexitu, to trudno pojąć.
        Również słyszałem o niepokoju, chaosie, niepewności.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24263534,donald-tusk-twardo-na-twitterze-o-brexicie-nie-bedziemy-renegocjowac.html#a=66&c=154&s=BoxNewsLink
Pełna wersja