Moja ulica. Zima. Prawie nocna włóczęga. I Chet.

    • ulisses-achaj Re: Moja ulica. Zima. Prawie nocna włóczęga. I Ch 17.12.18, 01:48
      https://t-eska.cdn.smcloud.net/regionalna/t/2/t/image/9df759c216c0b3545d7982b7a3c145efDSKq4FBU-1611.jpg/ru-0-r-1920,1278-q-80-n-9df759c216c0b3545d7982b7a3c145efDSKq4FBU1611.jpg
      • 1agfa Re: Moja ulica. Zima. Prawie nocna włóczęga. I Ch 17.12.18, 21:06
        Twoja wędrówka ze spojrzeniem w przeszłość; tak wyglądałaby sceneria, gdyby nie dziewczyna z plecaczkiem w centrum zdjęcia, idąca w przyszłość. O czym myśli, otoczona prószącym śniegiem, okryta drobnymi płatkami opadającymi na powieki, zmieniającymi widok - zniecierpliwiona, oczekująca, senna?
        Do krajobrazu ulicznego, rozmytego i zarazem rozświetlonego - leniwa, powolnym krokiem odmierzana muzyka. Nadające rytm i sens. Tęskne solo. Idąc i patrząc, i myśląc. Masz ciemną, na wpół-nocną ulicę iskrzącą się jak we śnie.
        Kiedyś śpiewała to także Ella, to co gra Chet, towarzyszący w drodze.
        Proszę: Ella.
        : )
        www.youtube.com/watch?time_continue=39&v=Cgy9v9wee3Q
Pełna wersja