1zorro-bis 21.12.18, 08:36 ...po BREXICIE. wyborcza.pl/7,75399,24294812,londyn-oglosil-co-z-imigracja-po-brexicie-polacy-moga-skonczyc.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dunajec1 Re: Nastana ciezkie czasy dla Polakow w UK.... 21.12.18, 11:14 Miska ryzu czeka.... Odpowiedz Link
1agfa Re: Nastana ciezkie czasy dla Polakow w UK.... 21.12.18, 15:00 Już widzę te tłumy kłębiące się na granicach "wyspy szczęścia", powracających do raju stworzonego przez Najdroższego Posła Wszech Czasów. A tak naprawdę to niewielu chce wracać, dlaczego? ; ) Pamiętać należy że UK pierwsze otworzyło swoje granice i swój rynek pracy, zaraz po wejściu Polski do UE. Wtedy Brytyjczycy bliżej poznali Polaków, z osłupieniem przypatrywali się łowieniu karpi w publicznych stawach (to nie pojęcia w UK), polowaniu na łabędzie w okresie Świąt... Rzecz w tym że obok normalnych, posiadających zawód, znających w miarę dobrze język i zdolnych do przystosowania się w obcej kulturze (bo jest inna), wyjechało mnóstwo nieudaczników, bez żadnych kwalifikacji. Pamiętam że byli tacy, którzy wręcz twierdzili że bardziej opłaca się tam (w UK) żyć z zasiłków, niż tu (w Polsce) pracować. Skutek: nastąpi uważne przyglądanie się emigrantom. Przy czym bliżej jest Brytyjczykom do narodów z czasów istnienia Imperium (wspólny język, tradycja), niż do Polaków. Niestety, coraz częściej trafiają się incydenty o tym świadczące. Oprócz wtapiających się w świat UK, powstaje sporo polskich gett, gdzie nawet nikt nie zna języka. Dziwne w okresie masowego dostępu choćby do anglojęzycznych filmów - ale tak jest. Jak np. w Jackowie. dunajec1 napisał: > Miska ryzu czeka.... Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Nastana ciezkie czasy dla Polakow w UK.... 21.12.18, 17:17 ...."Jak np. w Jackowie."... Oj tak Agfo, oj tak! Bylem w oslawionym Jackowie w Chicago bedac na trzytygodnowej wycieczce w USA.... Odwiedzilem oczywiscie "oslawiona" w Polsce knajpe bylego meza Violetty Villas....Byla to podroz i w czasie i w przestrzeni - bo znajdujac sie w "Jackowie" w Chicago przenioslem sie nagle w czasie do epoki siermieznego Gomulki gdzies do "Kopytkowa Dolnego"....Te same geby pijaczkow blakajacych sie juz o godzinie 10.00 po ulicach, kelnerka na "lekkiej fali" serwujaca nam przedziwne dania z falszywym alkoholem w dodatku....STRASZNE! Odpowiedz Link
1agfa Re: Nastana ciezkie czasy dla Polakow w UK.... 21.12.18, 18:46 Tak jest. Mam identyczne relacje. Ale co przeżyłeś, to przeżyłeś, sam oglądając ten światek (może być malarską inspiracją). W każdym mieście, w każdym kraju są podobne grajdoły; przykre że niektórzy Polacy wpisują się w schemat nieudacznictwa i izolacji; byłby bardziej zrozumiały dla przybyszów z najdalszych, niecywilizowanych krańców świata, takich gdzie diabeł mówi dobranoc, a przecież oni są z Europy! Oczywiście nie wszyscy izolują się w gettach. "Moi" i ich znajomi zasymilowali się (w różnych krajach) fantastycznie, nic przy tym nie tracąc z polskości. Zdumiewa, jak wspaniale przechowali, niektórzy po dziesięcioleciach, polszczyznę nie kaleczoną - brzmi tylko lekki nalot akcentu : ). Zobaczymy co będzie w trzecim pokoleniu. Bardziej rozumiem twoje obrazy, po widokach z Jackowa, nieodległych od wrażeń z polskiej prowincji i przedmieść sprzed lat... 1zorro-bis napisał: > ...."Jak np. w Jackowie."... > Oj tak Agfo, oj tak! Bylem w oslawionym Jackowie w Chicago bedac na trzytygodno > wej wycieczce w USA.... Odwiedzilem oczywiscie "oslawiona" w Polsce knajpe byle > go meza Violetty Villas....Byla to podroz i w czasie i w przestrzeni - bo znajd > ujac sie w "Jackowie" w Chicago przenioslem sie nagle w czasie do epoki siermie > znego Gomulki gdzies do "Kopytkowa Dolnego"....Te same geby pijaczkow blakajacy > ch sie juz o godzinie 10.00 po ulicach, kelnerka na "lekkiej fali" serwujaca na > m przedziwne dania z falszywym alkoholem w dodatku....STRASZNE! Odpowiedz Link