WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM!

23.12.18, 08:42
WU i Sorellino......czytam od lat te bluzgi, ataki i obrazania fijolka wobec Was i mysle, ze powinniscie polozyc temu kres! W zadnym europejskim kraju NIE WOLNO nikogo bezkarnie nazywac publicznie oszustem, zlodziejem, nie wolno mu szkodzic zawodowo i prywatnie.
Fijolek smieje sie w dodatku z Was bo mysli, ze jest poza zasiegiem i jest bezkarny.
Cytuje:
"A do tej pory jeszcze cię adwokat nie poinformował, że oskarżenie przeciwko mnie musisz wnieść w Austrii, w miejscu mojego zamieszkania i przy pomocy adwokata austriackiego?
Hehehe big_grin...."

Zgadza sie! Takie jest prawo! ale z tym nie ma naprawde problemu bo ja sluze Wam pomoca. Fijolek robiac donos na mnie do prokuratury ( i gowno z tego fijolkowi wyszlo...big_grin), pewnie nie przypuszczal, ze ja dostane z prokuratury CALY material fijolka - tekst donosu ( o! To byl j. niemiecki na miare Goethego!big_grinbig_grinbig_grin) oraz WSZELKIE dane adresowe lacznie z telefonami. Tak wiec w Waszym przypadku macie dwie drogi - skarge w jezyku niemieckim lub angielskim bezposrednio do prokuratury w Salzburgu z powiadomieniem pracodawcy fijolka ( gdzie fijolek pelni taka "wazna" funkcje...big_grinbig_grinbig_grin) - mozecie to zrobic sami lub....poprzez polskojezycznego adwokata w Austrii. Dalej - macie do wyboru dwie drogi - sprawe karna (dowodow macie dosyc!), lub sprawe cywilna poprzez polskojezycznego adwokata. Poniewaz fijolek sie na forum wielokrotnie sam ujawnil, kim jest, gdzie mieszka, gdzie pracuje lacznie z wieloma fotkami - nie bedzie ZADNYCH problemow z identyfikacja fiolka z jego prawdziwymi danymi. A Salzburg jest nie na koncu swiata i wart jest chociaz kuilkudniowej wycieczki! Bylem tam kilkakrotnie, ba! - bralem tam nawet udzial w Targach Sztuki....
    • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 23.12.18, 08:45
      ...a tutaj macie namiary na polskojezycznych adwokatow w Austrii, ktorzy bez problemu Wam doradza, ktora droga jest najlepsza i najskutaczniejsza, bo mysle ze trzeba fijolka w koncu na ziemie spropwadzic....big_grin
      Adwokaci: Polskojęzyczni prawnicy - Austria
      austria.trade.gov.pl/pl/f/download/fobject_id:249762

      Diese Seite übersetzen
      Lista kancelarii prawniczych prowadzących obsługę prawną w języku polskim. Adwokat. Adres. Telefon/Fax e-mail/www. Sprawy z zakresu .... 5020 Salzburg,

      Prokuratura w Salzburgu:
      www.justiz.gv.at/web2013/sta-salzburg/staatsanwaltschaft-salzburg~2c9484853f386e94013f57e7ea55162f.de.html
      • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 23.12.18, 09:54
        no zobacz, zobacz!big_grin
        Fijolek sam sie prosi! Raz juz po uszach oberwal a chce wiecej.....big_grinbig_grinbig_grin
        "PLAGIATORKU!!! Oj tak, oj tak... skorzystaj z rady AŁTORYTETU , no skorzystaj w końcu!!! "big_grinbig_grin
        • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 23.12.18, 10:59
          fijolek orgazmu dostaje.....big_grinbig_grin
          No coz, w tym wieku to tylko juz taki jest mozliwy.....big_grinbig_grinbig_grin
          • sorel.lina Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 23.12.18, 14:16
            Wiesz, Zorro, ja bardzo lubię fiolki alpejskie - to śliczne kwiatki 😊 Przypominają mi slodkie lata dzieciństwa, dni, kiedy Mama ozdabiala nimi i gwiazdami betlejemskimi cały dom... i wtedy czuło się już, Boże Narodzenie, moje ukochane święta już blisko. I wiesz, wolę nie zawracać sobie głowy jakimiś innymi "fijolkami". Jutro Wigilia!🤗Cieszmy się rodziną, przyjaciółmi, dzielmy się opłatkiem, wzajemną życzliwością, a wszystkie zle, niszczace uczucia urazy, zake i kwasy - Precz! Kochane Podwórko, wspaniałych Świąt!❤
            • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 23.12.18, 15:15
              Swieta racja Soerll......big_grin
              Tak to jest jak sie w czterech pustych scianach siedzi, w glowie pusto, w domu pusto a za niedliugo i w kieszeni bedzie pusto. I wtedy taki fijolek swira dostaje....Bo to JEDYNA rozrywka samotmego fijolka na Swieta....big_grinbig_grinbig_grin
              • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 23.12.18, 23:51
                ...a u podstarzalego fijolka orgazm trwa....To tak z racji samotnych Swiat?big_grin Moze jakis chetny zapuka?big_grinbig_grinbig_grin
            • 1agfa Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 24.12.18, 00:18
              Pozdrawiam, Sorellino. kwiat I Twoich Bliskich. Tak jest, idą Świeta - idą Gody! A jutro Willia, dzień niezwykły i noc niezwykła, odwiecznie...kwiat
              Każdorazowo widząc wnuki podziwiam jak coraz wyżej sięgają ich główki. Radość odświętnego spotkania, tak innego niż codzienne - już jutro! Hej, to już dzisiaj! : )

              sorel.lina napisała:

              > Wiesz, Zorro, ja bardzo lubię fiolki alpejskie - to śliczne kwiatki 😊 Przyp
              > ominają mi slodkie lata dzieciństwa, dni, kiedy Mama ozdabiala nimi i gwiazd
              > ami betlejemskimi cały dom... i wtedy czuło się już, Boże Narodzenie, moje
              > ukochane święta już blisko. I wiesz, wolę nie zawracać sobie głowy jaki
              > miś innymi "fijolkami". Jutro Wigilia!🤗Cieszmy się rodziną, przyjaciółmi,
              > dzielmy się opłatkiem, wzajemną życzliwością, a wszystkie zle, niszczace ucz
              > ucia urazy, zake i kwasy - Precz!
              > Kochane Podwórko, wspaniałych Świąt!❤
              • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 24.12.18, 08:24
                Wszystkiego naj, naj Agfo! I teraz i Tobie sie "swiatecznie" od fijolka oberwalo.....smirk
                • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 25.12.18, 14:51
                  WU....fijolek wrocil ze swiatecznego dyzuru u klientow i orgazm ciagle trwa....big_grin
                  Nie dziwota. W domu pusto i glucho. I zaden zblakany i domagajacy sie uslug do drzwi juz nie opuka.....big_grinbig_grinbig_grin
                  • wscieklyuklad Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 25.12.18, 15:05
                    To niestety nie orgazm, ale odreagowywanie dramatu świątecznej samotności.
                    Przeczytałem pierwszy fragment rozmowy między panem, wójtem i plebanem. Z dalszymi dałem spokój, choć to zapewne materiał na DRUGĄ książkę (w tym pierwszą dla dorosłych) pisiarki.
                    Talent pisiarki ocenić można było już po wstępie do tej - miejmy nadzieję - powieści rzeki.
                    Jeśli chodzi o potencjalnych nabywców drugiej w dorobku pisiarskim książki wydanej własnym kosztem, to wróżę tej wybitnej pozycji podobny popyt jak w przypadku poprzedniego gniota.
                    Zaleganie półek i wielokrotne przeceny.
                    Poświęćmy się raczej świętowaniu i radości bycia Z BLISKIMI.
                    Samotnym świrom okażmy współczucie i życzmy uporania się dolegliwością niebytu.
                    Talentu pisiarskiego od tego nie przybędzie (absolutny brak weny), ale jest szansa na sanacyjny szloch.
                    • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 25.12.18, 15:55
                      ....."Talentu pisiarskiego od tego nie przybędzie (absolutny brak weny), ale jest szansa na sanacyjny szloch...."big_grinbig_grinbig_grin
                      Wieksza by kariere literacka fijolek moze zrobil, piszac surrealistyczne romanse erotyczne - na przyklad "Zboczeniec puka noca - do emerytki trzy razy"...lub "Polowanie na klienta...wsrod klientow"big_grinbig_grinbig_grin
                      Mysle, ze moze mialyby te "dziela" wieksze wziecie?
                      • wscieklyuklad Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 25.12.18, 16:37
                        www.facebook.com/olenka50/videos/10156695270998400/
                        • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 25.12.18, 18:15
                          ...bardzo dobry film . W sam raz dla lkajacego ciagle fijolka....
                          WU...ale oni sa przeciez sniadzi i skosnoocy!smirk A tego lkajacy fijolek przeciez nie toleruje....
                        • sorel.lina Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 25.12.18, 18:24
                          A dajciez wy kobietom spokój! Każdy może spędzać Święta tak jak lubi, czas poświęcać temu (komu), co go interesuje, zajmować się tym, co mu sprawia przyjemność. Może to być też całodobowe wirowanie wokol tej samej osoby i tluczenie tego samego tematu na komputerze, dlaczego nie? ☺
                          • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 25.12.18, 19:05
                            big_grinbig_grinbig_grin
                            • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 27.12.18, 08:59
                              WU.....orgazm fijolka trwa nadal!big_grinbig_grinbig_grin
                              Fijolek przezucil sie na pisanie sztuki "teatralnej"....big_grinbig_grinbig_grin
                              "adw: kotki, pieski, rączyny i nożyny... hmm, to takie niemęskie. Poza tym słyszałem, że siedem lat temu oskarżył pan al-szamankę o nie wiadomo co, ale jak do tej pory sprawa w sądzie nie ruszyła. Panie wu, siedem lat! Przecież wszyscy widzą, że pan kłamał, a już śmiechu warte jest pańskie twierdzenie, że zrezygnował pan ze skarżenia niejakiego J.L. bo się ukorzył i przeprosił
                              wu: bo to prawda, ukorzył się, skamlał o przebaczenie..."big_grinbig_grinbig_grin
                              Poziom jednak tak kiepski - mimo ze po polsku - jak w doniesieniu fijolka do prokuratury....big_grin
                              Ale przynajmniej w doniesieniu, w belkotliwym jezyku niemieckim byl watek erotyczno-pornograficzny! Tym fijolek mogl i Policje i prokuartora ( mimo ze kobieta! ) zaciekawic....big_grinbig_grinbig_grin
                              Bo czytajac jak to sie do fijolka po nocach rzadni uslug seksualnych , rozne pijaczki dobijaja - mogli przynajmniej swoja fantazje uruchomic - czekajac na dalszy ciag fijolka....big_grin I dalszy ciag byl! Ale juz po polsku, bo fijolkowi WENY nie starczylo.....big_grinbig_grinbig_grin
                              • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 27.12.18, 09:26
                                big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin....i poswiateczny orgazm trwa i trwa....Mimo ze w chacie pusto i glucho....big_grin
                                Pewnie jakies "pomoce naukowe" sa w robocie.....big_grinbig_grinbig_grin
                                Tak to bije czasem samotnym na mozg......big_grinbig_grinbig_grin
                                Juz nawet klienci nie pomagaja.....big_grinbig_grinbig_grin
                              • wscieklyuklad Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 27.12.18, 16:19
                                Cóż Zorro, każdy ma taki orgazm na jaki go stać. Gdy my spędzaliśmy cudowne chwile w gronie rodzinnym (dwumiesięczna wnusia!) bidulek siedziało przy kompie samusienkie jak na bezludnej wysepce no i - motywowane bez wątpienia niespełnioną miłością do mnie - usiłowało coś sklecić. Pisałem już, że poza pierwszym postem powieści-rzeki dalszego ciągu nie czytałem, jako, że pierwsze wersy ostatecznie mnie zniechęciły - to już nie tylko absolutny brak weny, ale ostateczny zanik umiejętności pisania. fijołeczek nie potrafi skupić się na niczym innym, nie czyta, nie ogląda telewizji, nie słucha radia a szczątkowe rozmowy toczy w miejscu, w którym pełni rolę zwykłej i bez znaczenia opiekunki niepełnosprawnych bo przecież nie psychologa- klinicznego terapeuty.
                                No ale skoro przywołałeś (czego raczej nie rób na Podwórku) jeden z fragmentów DRUGIEJ w dorobku pisiarki powieści, to wyjaśnię, iż odstąpiłem od oskarżenia z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że zdobyłeś się na przeprosiny, a w przypadku rozprawy musiałbyś być wezwany jako świadek - przeprosiny przyjąłem, więc byłby to akt bezsensowny.
                                Ale jest też drugi ZNACZNIE WAŻNIEJSZY powód rezygnacji z dochodzenia konsekwencji wobec bidulek.
                                OSOBY NIEPOCZYTALNE NIE PODLEGAJĄ ŻADNEJ KARZE. A JA NIE MAM OCHOTY TRWONIĆ NA PRÓŻNO CZASU.
                                Wniesienie o konsultację psychiatryczną opiekunki (bo przecież nie psychologa klinicznego mimo wielokrotnego, narcystycznego łgarstwa w tej kwestii), skutkowałoby co najwyżej podzieleniem się z internetem rezultatami badania.
                                Dla zawodowej - choć dalekiej od "szału" - kariery mogłoby to mieć skutki katastrofalne.
                                Nie jestem sadystą. Niech sobie już dopracuje ten kawalątek czasu.
                                Podopiecznym współczuje, choć na szczęście wśród personelu musi być przecież inny i prawdziwy fachowiec (winienem użyć liczby mnogiej, bo fijołek bezsprzecznie okupuje zawodowe "doły"), który niweluje mierniutkie umiejętności bidulki.
                                • 1zorro-bis Re: WU...procesik w Austrii? NO PROBLEM! 27.12.18, 19:38
                                  WU....FAKT! Czytam te "noblistyczne" wypociny fijolka i tak sobie mysle....Siedzi takie literackie NIC, samotne, w czterech socjalnych scianach, wokol pustka ze az dudni....smirk
                                  I tylko na starosc fijolkowi przypadkowi klienci pozostali.....big_grin
Pełna wersja