Analiza

16.01.19, 09:25
Jestem bardzo daleka od teorii spiskowych (vide zamach smoleński i podobne), ale z tą spójną logicznie analizą trudno się nie zgodzić. Sami oceńcie. Tekst krąży od wczoraj w necie. Niestety nie udało mi się ustalić autora.

"Pracowałem w wojsku i później policji .Aby ugodzić kogoś jednocześnie narządy, przeponę , i w serce zadając pchnięcie trzeba być wyszkolonym albo mieć niebywałe szczęście . To jest półmetrowy odcinek do pokonania pod bardzo konkretnym i precyzyjnym kątem . 2 razy dłuższy niż typowe ostrze noża bojowego.3 razy niż typowego kuchennego .Atakując w inny sposób pod żebro około 20 cm u praworęcznego atakującego . Broń użyta w ataku to nóż desantowy, używany przez komandosów. Jest to informacja podana przez policję. Ostrze miało około 15 cm długości .Trzeba ćwiczyć tygodniami żeby takim nożem zadać takie ciosy .
Większość uderzeń w afekcie w jamę brzuszną zadaje się na wprost w okolice żołądka i lądują najdalej na krzyżu i miednicy. Nożownicy amatorzy często próbują zaatakować w serce przez żebra czy mostek.Człowiek się rusza, ofiara też. Są emocje, adrenalina. Spięcie mięśni. Brak doświadczenia.
Zobaczcie jak wygląda corrida. Wprawieni matadorzy nie potrafią szpadą trafić tak byka który ma 2.5 krotnie większe organy przez czasem kilkadziesiąt minut
Duża ilość osób przeżywa nawet 4-5 pchnięć. To zdarzenie było bardzo nietypowe. W taki sposób został ugodzony Jezus włócznią przez setnika z 10 letnią praktyką. Będąc nieruchomym. W mojej opinii wymaga to ponadprzeciętnej wiedzy z anatomii i technik walki.
Duża ilość osób przeżywa nawet 4-5 pchnięć. To zdarzenie było bardzo nietypowe. W taki sposób został ugodzony Jezus włócznią przez setnika z 10 letnią praktyką. Będąc nieruchomym. W mojej opinii wymaga to ponadprzeciętnej wiedzy z anatomii i technik walki.
Ciosy w Gdańsku były 2. Jeden na wysokości pasa. Drugi już śmiertelny. Dokładnie w takiej kolejności jak uczą się komandosi. Jeden nisko a gdy człowiek spina przeponę i się pochyla z bólu skraca pewne odcinki wewnątrz ciała. Możliwe jest zadanie wtedy ciosu w serce nawet tak krótkim ostrzem.
Po tak silnym ataku facet jednak miał czas zdążyć wygłosić swój manifest . Znał procedury , harmonogram z wyprzedzeniem i był precyzyjny (miał plakietkę media , były fajerwerki zagłuszające i odciągające uwagę , ochrona nie stała na tyle blisko więc wiedział ile ma czasu na działania ) To też nietypowe. Jak na kogoś kto ponoć wchodził do banków ze straszakiem to wygląda zbyt profesjonalnie.
Zmarły Prezydent nie miał wiele wspólnego z więziennictwem czy wymiarem sprawiedliwości . Stefan winił PO za tortury w więzieniu po czym tak chętnie tam wraca. I ze wszystkich polityków tej partii wybrał jego.W czasie gdy każdy może wygooglowąć że Donald Tusk biega w pewnym miejscu z jednym ochroniarzem. Wszystko się kupy nie trzyma.
Nie zachowało się też żadne wyraźne nagranie ze zdarzenia z widokiem na jego twarz twarzy.To dziwne że podczas finału ,podczas odliczania i światełka nie było zbliżeń . Oglądaliśmy różne konkursy , mam talenty itd. Przecież zadanie operatora w takiej chwili to maksymalne uchwycenie ze wszystkich kamer.To był finał a jedyne konkretne nagranie było z komórki kogoś z tłumu. Reszta została upubliczniona dzisiaj i pocięta na urywki w wielu przypadkach. Na każdym, powtarzam na każdym jego twarz jest zasłonięta przez dym z zimnych ogni albo nierozpoznawalna przez czerwoną poświatę z innych fajerwerków.
Możliwe nawet że prawdziwy Stefan cały czas siedzi i będzie siedział dalej za tego cudaka tutaj . Skoro w scenariuszu Kilera Piotr Wereśniak wpadł na to 20 lat temu to czemu nie tutaj. Jak wiadomo dzieją sie rzeczy które sie pisarzom jeszcze nie śniły.
Stefan to zrobił w taki sposób ,takimi środkami że mam niemal 100% pewność że jest osobą doświadczona i dobrze przeszkoloną jak również miał dostęp do informacji do których zwykły kowalski by nie miał. Użył noża o sztychu sztyletowym a nie typowym. Takie są typowe głownie dla zwiadu i rozpoznania.
Jego motywy są wewnętrznie sprzeczne ale pozornie spójne a manifest wygłosił bez potknięć przejęzyczeń czy pośpiechu . . Znam statystyki jako były protokolant .
Frustraci zaburzeni atakują wielokrotnie. Dają sobie upust. Odreagowują. Oni marzą o zemście latami. Bywa i nawet 30-50 pchnięć. Obsesja stoi na przeciwnym biegunie co narcyzm. Nie tłumaczą się. Oni po prostu działają.Ich celem jest ofiara, nie opinia ludzi , nie widownia. Nie przekonywanie kogoś że ofiara była zła .
Taki Brejwik który zabijał aby swoje manifesty rozpowszechnić był wielokrotnie badany i jest osobą całkowicie poczytalną.
Posiada pewne zaburzenia emocjonalne i empatii ale nie posiada żadnych chorób psychicznych w znaczeniu klinicznym . Jak wielu mu podobnych. W tym i Stefan moim zdaniem .
Oceniajmy po owocach. A efektem jest że nie żyje Pan Adamowicz i odchodzi Jurek. Komu miało by na tym zależeć. Rabusiowi bankowemu?"
    • k.karen Re: Analiza/ Mowa Nienawiści 16.01.19, 09:55
      Zaczęło się od Kaczyńskich, którzy spalili kukłę urzędującego Prezydenta - Lecha Wałęsy, a dalej poszło już gładko...

      Tylko fragment. Całość pod linkiem:
      www.facebook.com/notes/anna-izabela-nowak/mowa-nienawi%C5%9Bci/1921079021279176/
      Joachim Brudziński apeluje "do wszystkich podgrzewających emocje o rozsądek, rozwagę i odpowiedzialność". Przypomnę zatem KTO i JAK podgrzewał atmosferę przez lata, aż doprowadził do mordu:
      rowerzyści, wegetarianie, absolutny establishment, łże-elity, ciemny lud, lemingi, element animalny, ukryta opcja niemiecka, element antypatriotyczny, nie-naród polski, mający krępującą przeszłość, ci, którzy utracili władzę, przywileje i wpływy, ludzie finansowani przez żydowską finansjerę, odspawani od stołków, ludzie którzy mają niesprawne głowy, ludzie posiadający gen zdrady, nie naród polski, popiskujący, nie mający nic wspólnego z tradycyjnymi, polskimi wartościami, ludzie oderwani od koryta, ci którzy w ostatnim czasie wiele stracili, uprawiający politykę wstydu, gestapowcy, obrońcy korupcji, gardzący polskością, dzicz, faszyści, komuniści i złodzieje, oszuści, kolaboranci, konfidenci, targowiczanie, zdrajcy, oprawcy z UB, gorszy sort, ubeckie wdowy, lewackie świnie, esbeki, hołota, zwyrodnialcy, koderaści, kodomici, lewaccy ekoterroryści, element animalny, Targowica, łotry, lumpy polityczne, awanturnicy, bojówki KOD, mordy zdradzieckie, kanalie, kawiorowe protesty, establishment, wymuskane twarzyczki, lewaki, zdrajcy, ubeki, esbecy, UBywatele ubeckie wdowy, mainstream, bolszewicy, grupa ludzi w Polsce, którzy nie cieszą się z tego, że Polska jest niepodległa, broniący „układu”, donosiciele, szmalcownicy, bydło, swołocz, konfidenci, ścierwo ubeckie, folksdojcze, warchoły, hałastra, chuligani, ludzie pragnący by Polska stała jak najniżej, ci którzy się dali uwieść propagandzie, otumanieni, depczący wszystko co dla Polaków święte, ci, którzy utracili władzę, przywileje i wpływy, ludzie finansowani przez żydowską finansjerę, świnie, łajdaki, mendy, kreatury, ci którzy stoją tam, gdzie stało ZOMO, ubeckie szmaty, resortowe dzieci. lewactwo, raz sierpem.raz młotem KOD-owską hołotę.
      10 listopada 2017
      Marszałek Joachim B. prosił o przykłady kiedy posłowie PiS zachowywali się niegrzecznie.
      Proszę bardzo. Tak na szybko. Łącznie z jego własnymi.
      - Ty głupku, zjeżdżaj stąd. - Ryszard Terlecki, PiS
      - Ty pajacu! - Ryszard Terlecki, PiS
      - Gościu, chcesz się doigrać? - Iwona Arent, PiS
      - Dzieckiem się zajmij, kobieto! - Beata Mazurek, PiS
      - Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi...- Beata Mazurek, PiS o sędziach Trybunału Konstytucyjnego
      - Dyktatura kobiet! - Marek Suski, PiS
      - Sejmowi chuligani, Schleswig-Holstein typu Deutschland. - Krystyna Pawłowicz, PiS
      - Nie drzyj się! - Krystyna Pawłowicz, PiS
      - Zjeżdżaj stamtąd, Rysiek! Won! Zjeżdżaj już! - Krystyna Pawłowicz, PiS
      - Zamknijcie mordy, tak jak prezes powiedział, zdradzieckie mordy. - Krystyna Pawłowicz, PiS
      - Spierdalaj. - Krystyna Pawłowicz, PiS
      - Zapraszam Cię na solo bydlaku! - Dominik Tarczyński, PiS (do Lecha Wałęsy)
      - Zamknąć gęby! - Dominik Tarczyński, PiS
      - Won! - Dominik Tarczyński, PiS
      - Komuniści i złodzieje. - Joachim Brudziński, PiS
      - Ten lubelski błazen... - Joachim Brudziński, PiS
      - Od jednego śmiesznego posła usłyszałem... - Joachim Brudziński, PiS
      - Jeżeli to jest naród, to rozumiem, że to jest ten naród, który miał krępującą przeszłość w SB i UB. Ale to nie jest naród polski. - Jacek Żalek

      ...........................................................................................
      • k.karen Re: Analiza/ Mowa Nienawiści 16.01.19, 10:09


        J. Tuwim napisał kiedyś o G. Narutowiczu
        "Pogrzeb Prezydenta Narutowicza":
        ,,Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni.
        Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie,
        Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni,
        Chodźcie, głupcy, do okien - i patrzcie! i patrzcie!
        Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy:
        Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.
        Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
        ...
        Nie odwracając oczu! Stać i patrzeć, zbiry!
        Tak! Za karki was trzeba trzymać przy tym oknie!
        Przez serce swe na wylot pogrzebem przeszyta,
        ...
        Twarze wasze, zbrodniarze - i niech was przywita
        Strasznym krzykiem milczenia żałobna ulica''.



        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/49898617_2417290008505013_3031424759746265088_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=d41e5dc37c505a16327673ed9d979468&oe=5CB6BBC3
    • sorel.lina Re: Analiza 16.01.19, 10:14
      Karen, analiza naprawdę dająca do myślenia. Coraz bardziej nabieram przekonania, że
      tak doskonale, w każdym szczególe obmyślony mord i perfekcyjne jego wykonanie nie może być dziełem jednego - i to psychicznie chorego - człowieka. Wprawdzie wielu geniuszy było schizofrenikami, jednak umysł Stefana W. trudno uznać za genialny. Musiał być przez kogoś (kogo?) inspirowany, psychologicznie "prowadzony" ku zbrodni, po prostu wykorzystany. Chyba że... schizofrenię tylko udaje.

      Zwycięstwo Krystyny P. ( Tekst z dnia 15 stycznia 2019 roku, fragmenty)

      Tak, zgadzam się z Jurkiem Owsiakiem! Żyjecie w dzikim kraju, którego także ja jestem obywatelką. W dzikim kraju, w którym facet dokonuje mordu w świetle fleszy, na oczach tysięcy ludzi, a za pół godziny nie przyznaje się do winy, bo ktoś go uczy, jak być schizofrenikiem i może jeszcze mieć rozdwojenie jaźni. Jak się usprawiedliwić, że tępy łeb nie pamięta, co zrobiły ręce pomimo, że na oczach tylu ludzi ten sam łeb w logiczny sposób czyn okrutny uzasadniał! Wszystko tylko po to, by w żadnym wypadku nikomu nie przyszło do głowy czynu haniebnego powiązać z machiną nienawiści nakręcaną przez władzę. Jest to dziki kraj, w którym się mówi, że to człowiek strzela ( wyciąga nóż), ale pan bóg kule nosi. I jakimś cholernym trafem ta sprawiedliwość boska trafia na oślep w dzieci, bawiącą się młodzież lub w dobrych ludzi.
      (...)
      I nie spodziewajcie się, że najbliższe miesiące będą miłe i łatwe. PIS, który się schował do nory na Nowogrodzkiej, rozpaczliwie szuka winnego, próbuje kolejnego kota odwrócić ogonem, zwalić wszystko na Tuska, opozycję i na Owsiaka. Bo to jest cudowne zrządzenie losu dla PISu, ten morderca wyświadczył tej partii prawdziwą przysługę. Wszystkie modły Krystyny Pawłowicz zostały wysłuchane. Bo niech teraz ktoś powie, że na przystanku Woodstock jest bezpiecznie po takiej tragedii, niech udowodni, że to nie jest impreza podwyższonego ryzyka. Niech ktoś nazywa finał WOŚP świętem jedności, miłości i wolności, po czymś takim... Powiedzą: No tak, całe życie głosił „ Róbta co chceta” i wreszcie przyszedł jeden i zrobił co chciał, wyciągnął nóż i zabił człowieka. To Jurka wina, to on do tego nawoływał...A barany będą gęby otwierać i klaskać.
      Zobaczycie, PISze to wykorzystają do swojej propagandy, będą dręczyć nas wszystkim ze szczególnym uwzględnienie Jerzego Owsiaka. Zniszczą go, będą mu rozdrapywać rany i posypywać solą.
      Dziś jest jeszcze spokój, dziś milczą, jest żałoba narodowa. Ale poczekajcie do pogrzebu, godzinę po, wszystko się zacznie od nowa i ze zdwojoną siłą.
      Jedynym, który może nie do końca się cieszy, jest Jarosław Kaczyński, bo...prezydent Gdańska bezczelnie skradł show jego bratu. Nikt już nie będzie mówił o wątpliwym zamachu na Lecha. Nikt nie będzie latał z parówkami, by go udowodnić. Paweł Adamowicz naprawdę został zabity przez zamachowca, naprawdę poległ na służbie i naprawdę zasługuje na pomnik. Nawet żadna komisja nie będzie potrzebna by to udowodnić. To dla Kaczyńskiego prawdziwy niefart.

      (...)
      Pytacie się, co musi się stać, by PIS się opamiętał...A co musi się stać, by w WAS obudzić zwyczajną złość? Nie, nie namawiam tu do odwetu, ani nie nawołuje do nienawiści. Nienawiść nas niszczy od środka. Chodzi mi o zwykłą ludzką złość, o granice wytrzymałości społeczeństwa, o coś, co będzie w stanie WAS popchnąć do działania. Macie przecież świadomość, że te marsze, choćby najbardziej liczne, najbardziej milczące i złowrogie, nikogo nie przestraszą. Oni się nie opamiętają, a rzeź się dopiero zaczęła. Jeśli czegoś nie zrobicie, będziecie żyć od mordu do mordu, od tragedii do tragedii, od morza łez do morza łez, od marszu do marszu...jak takie błędne owce zagubione we mgle. Przestańcie wreszcie tworzyć wydarzenia, podpisywać petycje, stawać za kimś murem. Zorganizujcie się w prawdziwą obywatelską siłę, która będzie potrafiła coś zmienić. Bo na razie podzieliliście się na grupki, które bardziej się skupiają na wzajemnym zwalczaniu jednych przez drugich i na udowadnianiu, czyje ma być na wierzchu. Nie ma żadnego konstruktywnego planu, żadnych skoordynowanych działań, każdy sobie rzepkę skrobie i każdy ciągnie w swoją stronę, a połowa z działaczy patrzy, jakby tu wypłynąć, zaistnieć i po cichu czmychnąć do polityki.
      (...)
      jesteśmy winni, bo pozwalamy, by takie osobniki podlegały manipulacji przez polityków, by politycy stymulowali ich nienawiść. Jesteśmy winni, że telewizja publiczna manipuluje naszymi rodzinami, naszymi sąsiadami. Jeszcze się cieszymy, że oni są baranami, a my mądrzejsi, bo oglądamy normalniejszą telewizję. Wcale się nie staramy, by dotrzeć to nich z prawdziwą informacją. Jesteśmy winni szantażowi politycznemu i mentalnemu, który odbywa się w kościele, jesteśmy winni manipulacji naszymi dziećmi w debilnych szkołach. Na co my liczymy?
      • sorel.lina Re: Analiza 16.01.19, 10:37
        Jeszcze jedna warta uwagi analiza ( z netu)

        Wszystko zaczęło się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. W dniu inauguracji kampanii wyborczej Lecha Kaczyńskiego doszło do katastrofy lotniczej, w której zginął prezydent Polski i 95 innych osób. W umyśle pogrążonego w żałobie brata zaczęła się rodzić patologiczna idea polityczna, według której to Donald Tusk i cała Platforma Obywatelska są odpowiedzialni za tę śmierć, choć wszyscy doskonale wiedzieli, że wynikała ona przede wszystkim z bardzo wielu błędów pilotów i m.in. braku przestrzegania minimalnych warunków podchodzenia do lądowania. Ta idea zaczęła mutować i przyciągać do siebie największych psychotycznych fanów teorii spiskowych, którzy zobaczyli w niej szansę na wybicie się w strukturach partii po trupach smoleńskich.

        Przez 5 lat (2010-2015) PiS nie miało praktycznie żadnego wpływu na przebieg śledztwa i wyniki badań Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. W związku z tym, przez 5 lat PiS nie mogło się mścić na wyimaginowanych sprawcach tej katastrofy. Ale mogło rzucać niczym niepoparte oskarżenia. PiS i ich ludzie mogli więcej, bo Platforma nie reagowała na emocjonalne i często kłamliwe oskarżenia tylko dlatego, żeby nie urazić uczuć rodzin i przyjaciół osób, które zginęły. Po zdobyciu niepodzielnej władzy w 2015 r. (prezydent, Sejm i Senat) PiS przystąpiło oficjalnie i za pomocą zawłaszczonych instytucji państwa – z telewizją publiczną włącznie – do kolportowania kłamliwego przekazu na temat opozycji.

        Pierwszym znaczącym akordem był słynny audyt, od którego odliczam dni na Twitterze (kilkaset zawiadomień do prokuratury Ziobry i ani jednego oficjalnie oskarżonego członka rządu PO-PSL od 3 lat). Kolejnych kłamliwych przekazów przybywało w postępie geometrycznym: że PO kłamie, że PO to złodzieje, że sprzyjali mafii VAT-owskiej, że byli wspólnikami Amber Gold, że celowo niszczyli Polskę bo nie są patriotami, że wszystkie możliwe plagi egipskie, które spadły na Polskę po 1989 roku to wina PO, że za każde twoje życiowe niepowodzenie Polaku odpowiada złodziejska PO i wilcze oczy Donalda Tuska. Po dorwaniu się do władzy w 2015 r. było to oficjalne stanowisko państwa polskiego, a ludzie związani z PiS otwartym tekstem kłamali na temat posłów opozycji, ale nie udawało się ich pociągnąć do odpowiedzialności, ponieważ Sejm zdominowany przez PiS nie zgadzał się na uchylenie immunitetów tym kłamcom (np. Jaki i Tarczyński). 8 lat tępej indoktrynacji, kłamliwego przekazu i fałszywych oskarżeń musiało zaprocentować. I zaprocentowało.

        Kanalie, ubeckie wdowy, gorszy sort, komuniści i złodzieje, gen zdrady, konfidencji, KOD-omici, KOD-eraści, mordy zdradzieckie, targowica, gestapowcy, element animalny, hołota, obrońcy korupcji, szmalcownicy, donosiciele, ścierwo UB-eckie, swołocz, łajdaki, zdrajcy, resortowe dzieci, oszuści, lumpy polityczne, uprawiający politykę wstydu, polityczna dzicz, głupie lewactwo, zwyrodnialcy – to tylko niektóre inwektywy, które padały z ust prominentnych członków i sympatyków PiS po 2015 roku.

        Czy tego typu język nie miał wpływu na ludzi niestabilnych emocjonalnie i intelektualnie? Czy posłowie (w szczególności panna Pawłowiczówna) nie zachęcali swoimi wpisami na portalach społecznościowych do gnojenia i fizycznego niszczenia opozycji? Czy tego typu inwektywy nie mogły pchnąć ludzi do morderstwa? Mogły. I pchnęły, bo PiS wmówiło wielu ludziom intelektualnie dyskusyjnym, że za ich wszystkie życiowe niepowodzenia odpowiadają nie oni sami. Że jest inny czynny szatan dbający o to, żeby im się w tym życiu nie powiodło. I taka jedna z drugą tępa dzida ochoczo przyjęła do wiadomości papkę medialną serwowaną im przez Kurwizję, że winę za ich całe mizerne, marne i nic nie warte życie ponosi wyłącznie Platforma Obywatelska.

        Bo skoro w paranoicznym umyśle prezesa odpowiadają oni za Smoleńsk, to w sumie można im przyklepać też koklusz i gradobicie. Najbardziej obrzydliwą rolę w tępym kształtowaniu opinii publicznej odegrały oczywiście media „narodowe” pod światłym przewodnictwem pierwszego bulteriera PiS – Jacka Kurskiego. W tej dusznej i gęstej od nacjonalizmu atmosferze było tylko kwestią czasu, aż ktoś weźmie nóż i wbije go w serce bogu ducha winnego człowieka, co mogliśmy obserwować 13 stycznia br. w Gdańsku. To nie był przypadek. TVPiS w całym ubiegłym roku bezpardonowo, po chamsku i wielokrotnie bez związku z faktami atakowała Pawła Adamowicza, a dziś skur*&#yny wylewają krokodyle łzy. Nawet słynna ostatnio pani Piela (od plastusiów) dała pokaz hejtu i nienawiści w stosunku do Pawła Adamowicza. Czy po takim zmasowanym ataku polityczno-medialnym jesteśmy się w stanie bronić? Dziś, kiedy PiS umarza śledztwa w sprawie łamiących prawo nacjonalistów, umarza sprawę antysemickiego hejtu Międlara, kontynuuje oskarżenia dotyczące ludzi opozycji i ma w rządzie skrajnego nacjonalistę Andruszkiewicza nie wierzę, że ci ludzie są skłonni do jakiejkolwiek refleksji.

        Muszę tu jeszcze wspomnieć o reakcji (ale bardziej adekwatnie będzie mówienie o jej braku) Kościoła Katolickiego w Polsce. Nie jest tajemnicą, że kler w Polsce sprzyja PiS. Od zawsze. Wie to każde dziecko w przedszkolu, bo od przedszkola indoktrynuje się w tym zakresie w Polsce dzieci. Kościół Katolicki w Polsce przestał być wyrocznią, moralnym drogowskazem i ostoją polskości, od kiedy zamilkł w sprawie języka nienawiści serwowanego nam przez PiS.

        OSKARŻAM PO

        Wszystko zaczęło się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. W tym dniu skapitulowaliście przez obrzydliwą i chamską propagandą dotyczącą katastrofy lotniczej w Smoleńsku. W tym dniu i każdym kolejnym nie przewidzieliście skutków kłamstw i kalumnii rzucanych przez PiS. Jestem na Twitterze od 2013 roku i od zawsze powtarzałem politykom PO, że należy walczyć z retoryką PiS, bo często powtarzana przebije się do świadomości Polaków i nikt już tego nie będzie w stanie odkręcić. Stało się. Czasu nie cofniemy, ale możemy wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji, czego sobie, Państwu i opozycji serdecznie życzę.

        Bezczelny Lewak

        • 1agfa Re: Analiza 17.01.19, 03:30
          Jasne, przejrzyste i zrozumiałe. Obydwie analizy. Nie mające NIC wspólnego ze spiskowymi, wydumanymi teoriami w tym przypadku (w przeciwieństwie do smoleńskich, nader licznych i zmiennych); to rzeczywiście rzetelne analizy, obrazy stanu rzeczywistego. Z tym że nie zaczęło się (jak twierdzi "Bezczelny Lewak"), 10.kwietnia 2010 roku. Wtedy nastąpiła nasilona eskalacja!
          Początek brutalizacji życia politycznego, w już wolnej Polsce, miał miejsce na Placu Zamkowym, pod kolumną Zygmunta. Palenie kukły Wałęsy, ówczesnego prezydenta, czyli uosobienia jego postaci ludzkiej - czyn zatykający dech! Było to na owe czasy zdarzenie szokujące, groźne, mało zrozumiałe i niespotykane (czas i obyczaje odległe), a jakże konsekwentnie później rozwijane i wzbogacane o rozmaite odcienie nienawiści, wrogości i ich coraz większe eksponowanie w miarę rosnących (niestety) możliwości), również finansowych.
          Od dawna, od bardzo dawna, jeszcze w innym miejscu uporczywie niczym nosiciel złej wieści (słoniowa pamięć) wspominałem o tym zdarzeniu. To był zaledwie początek - jakże bogato rozwinął się, wzbogacił w naśladowców, wiernych i ślepo zapatrzonych, lub oportunistów korzystających z przylepienia się tam gdzie rozdają frukta.
          Atmosfera nieskończonych, w sumie niczym konkretnym nie popartych pomówień i szkalowań, jest niczym trucizna unosząca się w powietrzu i wszystko zatruwająca.
          Tym bardziej zatruwająca umysły chwiejne, podatne na wpływy, nieprzystosowane.

          W więzieniach bodajże dostępna jest tylko TVPis, może jeszcze radyjo toruńskie, jak i prasa wyłącznie reżimowa. To by wiele tłumaczyło; treści stamtąd płynące są zaiste budujące i nauczające i nadające sUszny kierunek.

          Pierwsze słowa analizy (link poniżej) napisał człowiek znający prawdziwy początek...Tak było!

          forum.gazeta.pl/forum/w,92813,167485354,167485354,Analiza.html?p=167485491
          • sorel.lina Re: Analiza 19.01.19, 10:54
            http://i66.tinypic.com/2drcrbk.jpg

            Oskarżony o morderstwo Pawła Adamowicza Stefan W. nie przyznaje się do winy. Jednak zdaniem kryminologa Pawła Moczydłowskiego, działanie napastnika było dokładnie zaplanowane. W programie "Interwencja Extra" w Polsat News były dyrektor Centralnego Zarządu Zakładów Karnych w Ministerstwie Sprawiedliwości powiedział, że Stefan W. zachowuje się tak, jakby został nauczony pozorowania niepoczytalności.

            - Proszę pamiętać, że on w pewnym momencie na tej scenie powiada, iż przestępstw, za które został skazany (chodzi napady na placówki bankowe i SKOK - red.) nie popełnił - zwrócił uwagę Paweł Moczydłowski.
            - Jest prawie złapany w ostatnim swoim napadzie na bank na gorącym uczynku. Istnieje materiał, przynajmniej częściowo, z monitoringu tych miejsc, w których dokonał tych przestępstw i widać tam jego obecność i działalność. Więc można powiedzieć materiał dowodowy jest dość przekonujący - podkreślił Moczydłowski.

            - Jeżeli on przeczy rzeczywistości, a następnie mamy sytuację, że jak dzikie zwierzę, jak puma, co jest typowe dla pewnego profesjonalnego sposobu załatwiania spraw, porusza się na tej scenie i w żaden sposób nie daje szans prezydentowi ocalić się, (a potem - red.) nie wypowiada się, odmawia zeznań, to jest jak gdyby przygotowanie do tego, że przeczy, że wykonał tę zbrodnię, więc idzie w kierunku niepoczytalności. Czyli po prostu zaprzeczania rzeczywistości, czyli zakomunikowania nam, że "mnie tam nie było" - wytłumaczył kryminolog.

            Jak zaznaczył, "to jest wtedy ktoś, o kim byśmy powiedzieli - jeśli by wziąć, że to jest prawda - że jest niepoczytalny".
            - W związku z tym (z ewentualną niepoczytalnością - red.) nie ma winy, a jak nie ma winy, to nie ma przestępstwa, czyli to można by powiedzieć znaczy, że go ktoś nauczył - dodał Moczydłowski.

            prz/hlk/ Polsat News
    • sorel.lina Re: Analiza 16.01.19, 10:49
      I już jest ciąg dalszy...

      Anonimowy mężczyzna dwukrotnie dzwonił na numer alarmowy, by grozić zamordowaniem szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska - podaje "Dziennik Bałtycki".

      "Zginął Adamowicz, zginie Tusk, do widzenia", a potem ponownie: "dostanie kulką w łeb" - tak brzmiały "zgłoszenia" od mężczyzny.

      • sorel.lina Re: Analiza 16.01.19, 10:52
        http://i65.tinypic.com/14sl7pl.jpg
        • 1zorro-bis Re: Analiza 16.01.19, 11:37
          a ja jestem ciekaw jak teraz dziala la zaraz po zamachu Policja....Normalnie to pierwsza czynnosc jaka powinni po jego aresztowani zrobic to: 1). zrobic szczegolowa rewizje w jego mieszkaniu, 2). zabazpieczyc jego komputer, 3) zabezpieczyc jego telefon komorkowy, 4). przeanalizowac co najmniej rok do tylu kto i kiedy go odwiedzal w wizieniu....
          Pewnie tego tak dokladnie nie zrobia. A jak facet nie bedzie sie trzymal ustalonej wersji, ze jest chory to.....popelni "samobojstwo".
          • sorel.lina Re: Analiza 16.01.19, 12:32
            Prof. Michael J. Sandel, filozof polityczny z Uniwersytetu Harvarda komentuje dla Faktu sprawę zabójstwa Pawła Adamowicza:

            – Atak na prezydenta Adamowicza szokuje, ale nie zaskakuje. To skutek polityki, która oponentów z mediów, wymiaru sprawiedliwości czy partii opozycyjnych traktuje jak wrogów.

            Łatwo jest potępiać i tłumaczyć takie akty przemocy jako czyny samotnego szaleńca. Tacy szaleńcy nie wybierają celów swoich ataków przypadkowo. Kierują się sugestiami i aluzjami, które ukrytymi w szeroko rozumianej przestrzeni publicznej. A jako, że ta w demokratycznych społeczeństwach nabiera coraz bardziej autokratycznego i nietolerancyjnego charakteru, stwarza to grunt pod czyny, takie jak ten w Gdańsku. Widzieliśmy to zresztą także w USA – w Charlottesville w stanie Virginia, kiedy biały rasista zaatakował pokojową manifestację w obronie praw obywatelskich i zabił jedną osobę – kontynuuje profesor Sandel.

            – Gdańsk, kiedyś symbol Solidarności i nadziei, dzisiaj jest ostrzeżeniem nakazującym się wycofać z ostrej i nienawistnej retoryki, która szkaluje obcych i tych, z naszych współobywateli, z którymi się nie zgadzamy – dodaje Michael J. Sandel.
            • sorel.lina Re: Analiza 16.01.19, 13:43
              Powtórzę opinię lekarza:

              Zamach – kilka prostych pytań prostego lekarza
              Stefan Karczmarewicz


              Z medycznego punktu widzenia co najmniej trzy elementy tego zamachu wymagają szczególnej analizy. Bez wysuwania wstępnych założeń, ale z najwyższą starannością.

              Po pierwsze – moment zamachu. Dyskutanci w studiu TVN24 byli zgodni, że przy takich motywach zbrodni mogła ona nastąpić w każdym innym momencie i miejscu. Teoretycznie tak, ale czas i miejsce determinują ryzyko, że otoczenie udaremni zamiar mordercy (w chwili kiedy to piszę, nieznane są losy Pana Prezydenta, ale zamiar nożownika pozostaje bezdyskusyjny). Z tego punktu widzenia moment został wybrany perfekcyjnie – z co najmniej dwóch względów. Tuż przed światełkiem do nieba wszyscy byli skupieni na ceremonii odliczania. To oczywiste. Ważniejsze jest jednak co innego: było mnóstwo jasno świecących, sztucznych ogni. Wiele osób podlegało zjawisku olśnienia, które – najprościej rzecz ujmując – polega na tym, że jeżeli czyjś wzrok zostanie poddany działaniu intensywnego światła, to osoba ta poza tym widzi bardzo niewiele lub nic. Znacie Państwo zjawisko olśnienia z prowadzenia samochodu w nocy, poza miastem. Przekładając na język ludzki – ryzyko adekwatnie szybkiej reakcji otoczenia zostało zminimalizowane. Może ktoś powiedział przedtem zwyrodnialcowi z nożem: „zrób to właśnie wtedy”?

              Po drugie – to, co mówił morderca po zamachu. Być może rzeczywiście tak myślał, że winna jest nie policja, nie prokurator, nie sędzia, ale Platforma Obywatelska. Być może ktoś – jak mawia moja młoda znajoma – „wyprał mu beret”. Czyli zindoktrynował. Czasami w ten właśnie sposób przemawiają ludzie, których poddano „praniu mózgów”. Kto mógł być indoktrynującym? Chociażby któreś z kibolsko-neofaszystowskich ugrupowań, jak te, które rozsyłały „akty zgonu” prezydentom miast pochodzącym spoza PiS.

              Za możliwością indoktrynacji przemawia również tzw. mowa ciała nożownika po dokonaniu zbrodni, a przed obezwładnieniem. Jeżeli przypomnicie sobie Państwo obrazki z kibolskich zadym albo z Marszu Niepodległości, to uświadomicie sobie, że widzieliście klona tamtych bandziorów. Komentatorzy mówili, że to gest triumfu. Dobrze, ale do kogo skierowany? Do zdezorientowanej widowni? Do siebie? A może do swoich, żeby ogłosić: „Patrzcie, jaki jestem kozak! Rządzę!”? W stresowych chwilach ludzie w swych zachowaniach łatwo wchodzą w wyuczone schematy. Warto o tym pamiętać. Warto również pamiętać, że w tych środowiskach głód akceptacji, a nawet bycia podziwianym jest szczególnie duży. Stąd skłonność do zbrodniczych niekiedy popisów. Na przykład na drodze, chociaż nie tylko. Może więc była (i jest) jakaś „grupa wsparcia”?

              Celowo pomijam inne kwestie, jak np. identyfikator pracownika mediów. To już problem nie dla lekarza, ale dla śledczych i prokuratury.

              Podsumowując: wiele wskazuje na to, że nożownik z Gdańska mógł mieć jakieś wsparcie i że mógł zostać do swojej akcji przygotowany. Przez kogo? Nie mam pojęcia, oczywiście. Jednak zamach i wydarzenia wokół niego ułożyły się zbyt finezyjnie, żeby można było wszystko przypisać niezbyt wybujałemu mentalnie, wprawionemu w operowaniu nożem bandziorowi.

              Ponieważ ojcem współczesnej, potocznie rozumianej kryminalistyki był lekarz dr Artur Conan Doyle, to pozwolę sobie zadać bezczelne dla amatora pytanie: cui bono? Nie wiem, jak Państwa myśli w tej sprawie, ale moje kierują się na wschód. A potem – ku bardziej lub mniej jawnym agentom wpływu tegoż Wschodu w naszym kraj
              • wscieklyuklad Re: Analiza 16.01.19, 18:01
                Matka Stefana W. ostrzegała, że syn może być niebezpieczny. Odpowiedź: "nic złego się nie dzieje".

                natemat.pl/261043,matka-stefana-w-ostrzegala-policje-z-gdanska-ze-moze-byc-niebezpieczny?fbclid=IwAR2Vm9f4bdBHduaOYxbhZxMXxN5VkCECY5xezRv4dAqrydGJQx6segFvWB8
    • man_sapiens Re: Analiza 17.01.19, 01:44
      Morderca wyszedł z więzienia na początku grudnia 2018. W ciągu ~1 miesiąca przygotował się perfekcyjnie do tego morderstwa a przy tym żył na przyzwoitym poziomie materialnym - porządnie ubrany itd.
      Albo geniusz, albo ???
Pełna wersja