Dodaj do ulubionych

A to skurwysyn nad skurwysyny!

06.01.20, 13:45
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/82129643_2777704672294252_6570275845108137984_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_ohc=a-eEbKMvQbAAQm4t4EgkBYvT1c7b2TAZryJUSRfvwQ4xlxYK6KBjY1M_g&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=4fff409dde811686bfc5339be9404d7b&oe=5E6732C9
Obserwuj wątek
                      • wscieklyuklad Re: A to skurwysyn nad skurwysyny! 07.01.20, 19:49
                        Nawet Josef Goebels,Jerzy Urban mieli więcej empati niż pisowska władza to nie ludzie to zezwierzęcona hołota,Może pisowska propaganda napisze o J.K gdzie trzech przodków było czynnymi uczestnikami Targowicy?
                        Tata brał udział w Powstaniu Warszawskim, a potem został przymusowo wcielony do wojska. W Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Szczecinie pracował przez niecałe cztery lata na stanowisku referenta. Następnie sam się zwolnił i już do emerytury pracował w stoczni – mówi w rozmowie z Onetem córka Tadeusza Staszczyka – 90-latka, który twierdzi, że proponowano mu 5 tys. złotych za pomówienie Tomasza Grodzkiego.
                        MIJA ROK OD MORDERSTWA ADAMOWICZA ludzie opamiętajcie się bo znów będzie nieszczęście.
                        • wscieklyuklad Re: A to skurwysyn nad skurwysyny! 07.01.20, 19:51
                          Portal TVP Info poinformował dzisiaj, że Tadeusz Staszczyk - były pacjent Tomasza Grodzkiego – był funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa
                          W rozmowie z Onetem jego córka przyznała, że tata po wojnie pracował niecałe cztery lata w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego. Potem jednak się zwolnił i do emerytury pracował w stoczni w Szczecinie
                          - To co się dzieje jest dla mnie obrzydliwe. Tata na nikogo nie donosił i nic złego nie zrobił. Opluli go w TVP, a on nie ma się czego wstydzić – mówi córka Tadeusza Staszczyka
                          Tadeusz Staszczyk to były pacjent Tomasza Grodzkiego. W 2012 roku zachorował na raka przełyku. Stan był na tyle poważny, że żaden szpital w Szczecinie nie chciał się podjąć operacji. Jako jedyny zdecydował się na nią prof. Grodzki. Operacja zakończyła się sukcesem.

                          Staszczyk twierdzi, że 30 grudnia 2019 r. zgłosił się do niego człowiek, który powiedział, że zapłaci mu 5 tysięcy złotych, jeśli 90-latek napisze oświadczenie, w których oskarży Grodzkiego, że ten żądał od niego łapówki w 2012 roku, w zamian za przyjęcie do szpitala. Staszczyk się na to nie zgodził i o sytuacji poinformował marszałka Grodzkiego.

                          Całą sprawę opisaliśmy dzisiaj w Onecie.

                          Tymczasem TVP Info poinformowało, że Tadeusz Staszczyk jest byłym funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa. Na paskach telewizyjnych pojawiła się informacja, że „były ubek broni Grodzkiego”, a szef portalu TVP Info Samuel Pereira napisał na Twitterze, że obrona Grodzkiego" wygląda "na akcję byłych służb".

                          W rozmowie z Onetem do sprawy odniosła się córka Tadeusza Staszczyka. - Mój tata pochodzi z Warszawy i jako młody chłopiec brał udział w Powstaniu Warszawskim. On i jego brat byli w Szarych Szeregach i o Staszczykach można dzisiaj przeczytać nawet w muzeum. Po wojnie nie mieli do czego wracać bo ich dom został zrujnowany. Mój dziadek - a jego ojciec - wyjechał do Szczecina i zakładał tam fabrykę Junaka. Wtedy też ściągnął tam mojego tatę – opowiada córka.

                          Dalej relacjonuje, że po wojnie jej tata został najpierw przymusowo wcielony do wojska, a potem zatrudnił się Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Szczecinie - To był wtedy jeden z niewielu zakładów pracy. Najpierw był tam na stanowisku referenta, potem szkolił ludzi z obsługi broni, ale w końcu sam się zwolnił po niecałych czterech latach pracy. Następnie zatrudnił się w stoczni w Szczecinie i tam już pracował aż do emerytury – tłumaczy.

                          - Jestem dumna z mojego taty, że stawił temu czoła. Dla niego takie 5 tysięcy złotych to jest bardzo duża kwota, prawie dwie jego emerytury. Nie przyjął ich, a teraz chcą tatę zniszczyć. To jest dla mnie obrzydliwe. Tata na nikogo nie donosił i nic złego nie zrobił. Opluli go w TVP, a on nie ma się czego wstydzić – mówi córka Tadeusza Staszczyka.

                          - Natomiast prof. Grodzkiemu jestem do dziś bardzo wdzięczna. Gdy tata był w ciężkim stanie i potrzebował operacji, to przyjął nas bez kolejki, bez zapisów, praktycznie z ulicy. Gdyby nie on, to mój tata już by nie żył – dodaje.
    • wscieklyuklad Re: A to skurwysyn nad skurwysyny! 09.01.20, 14:11
      Skurwysyny poskąpiły szmalcu za donos. Bezkarność powsadzajta se w mafijne dupska.

      CBA straszy odpowiedzialnością karną, ale obiecuje jej uniknięcie osobom, które same się zgłoszą i powiedzą, że dały łapówkę w szpitalu w Szczecinie-Zdunowie. Wiadomo, że chodzi o obciążenie opozycyjnego marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka