Dodaj do ulubionych

Oglądamy dziś o 20.00 SUPERWIZJER

24.01.20, 16:36
Pełna demaskacja działań mafijnego skurwysyna - cudownie ułaskawionego przez psiaka godnego kontynuatora wykonawców Wielkiej Czystki w ZSRR.

"Superwizjer" wstrząśnie polityczną sceną. "Agent Tomek" ujawnia metody ludzi PiS.

natemat.pl/297497,superwizjer-tvn-spowiedz-agenta-tomka-kaczmarek-ujawni-metody-pis?fbclid=IwAR0nvfMKIGhmPPWTi-65khvjCUeyT9fgBZhDYej-iwRtqFh-swBKlcMOXso
Niestety to wszystko zbyt wcześnie. Należało to ujawnić w połowie kwietnia tak żeby ratlerek nakryło się nogami przed zdjęciem ze stolca.
Opinia społeczna zdąży już o wszystkim zapomnieć i znów wybierze klauna.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Oglądamy dziś o 20.00 SUPERWIZJER 26.01.20, 09:11
      Mafia u władzy i mafijne zasady:
      - kłamstwa zawsze i wszędzie, nagminne łamanie prawa, fałszerstwa, fabrykowanie dowodów, bezkarność, trwonienie publicznych pieniędzy, oszczerstwa, podsłuchy, przekupstwo, niszczenie współobywateli, nagminne przekraczanie uprawnień, ochrona partyjnych interesów, ochrona kolesi i "swoich".
      Na końcu ułaskawianie skazanych przestępców przez jednego z członków tej grupy czyli prezydenta.
      A wszystko na rozkaz mafijnego bossa Kaczyńskiego.
      Czy w takim kraju chcemy dalej żyć ?

      Komentarz z netu
            • sorel.lina Re: Oglądamy dziś o 20.00 SUPERWIZJER 26.01.20, 09:26
              To już jest koniec mydlenia oczu. Pisowskie bezprawie i naga przemoc wyszły na światło dzienne, zrzuciły maskę i ujawniły się w swej pełnej krasie.

              To już nie jest polityka. To jest wojna domowa. Na szczęście zimna, choć Piotr Szczęsny, który już w 2017 r. wiedział, do czego to prowadzi, i by nas obudzić, dokonał samospalenia przed Pałacem Kultury w Warszawie, był jej ofiarą śmiertelną. Dziś widzimy jasno, że przeczucie go nie myliło, a jego dramatyczny gest nie był na wyrost. Starcie między pisowską władzą a sądami nie jest zwykłym w demokracjach parlamentarnych sporem pomiędzy rywalami, którzy trzymają się jakichś pisanych i niepisanych reguł. Tu już nie ma żadnych reguł. Wszystkie chwyty są dozwolone i wszystkie prawa, z Konstytucją włącznie, są podeptane.

              To już nie jest demokratyczna władza. To jest władza mafijna. I okupacyjna. Owszem, wybrana w demokratycznych wyborach, ale przecież i Putin, i Łukaszenka, i Erdogan też tak byli wybrani. Faszystowscy dyktatorzy XX wieku także doszli do władzy w demokratycznych wyborach. Nieważne, jak zaczęli – ważne, jak skończyli. Każdy dyktator i despota, dopóki się da, nosi maskę normalnego polityka, jednak w pewnym momencie nie może już dłużej udawać kogoś, kim nie jest. Musi odsłonić swe prawdziwe oblicze.

              Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i polski Sąd Najwyższy wspólnymi siłami, przy wsparciu setek i tysięcy odważnych sędziów, zmusili pisowską dyktaturę mafijną do coming outu. Ta runda jeszcze trwa, jej wynik nie jest do końca rozstrzygnięty, sędziowie stawiają opór i czekają na odsiecz z Europy, ale już teraz widać, że osiągnęli bardzo wiele. Niezależnie od tego, jak się potoczą dalej wypadki, nic już będzie takie jak wcześniej. Dziś już nieodwołalnie wiemy, z czym mamy w Polsce do czynienia i mamy pełną jasność, kto jest kim.

              Sprawy zaczęły być nazywane po imieniu. „To zamach stanu!” – otwartym tekstem powiedziała w Sejmie kandydatka na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.
              „Pierwszą rzeczą, którą robi każdy najeźdźca czy okupant, jest zmiana prawa. Tworzy swoje organy, które mają przestrzegać prawa okupanta”
              – były prezes Trybunału Konstytucyjnego Bohdan Zdziennicki, komentując poczynania PiS.

              To już jest ostateczny koniec mydlenia oczu. Nie będzie już bajek o „dobrej zmianie” i rzekomej „woli suwerena”. Pisowskie bezprawie i naga przemoc wyszły na światło dzienne, zrzuciły maskę i ujawniły się w swej pełnej krasie.

              „Mam w nosie 60 sędziów Sądu Najwyższego!” zadeklarował wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski, wyrażając stanowisko całego swego obozu. Te słowa powinny zostać wyryte w marmurze i zawieszone na gmachu ziobrowskiego urzędu, który nosi mylącą nazwę „ministerstwa sprawiedliwości”.

              Tak jest, to ich motto. Oni naprawdę mają w nosie Sąd Najwyższy, Konstytucję, prawa krajowe i europejskie. Dotąd wstydzili się do tego przyznać, ale dłużej już nie mogą się z tym kryć. Są jak smok opisany przez Ursulę Le Guin w opowiadaniu „Prawo imion”: nazwany swym prawdziwym imieniem musi porzucić przybraną postać, pod którą się ukrywa, i ujawnić światu prawdziwą naturę.

              Sędziowie właśnie zawołali na pisowskiego smoka po imieniu.

              Wojciech Maziarski
                • 1zorro-bis Re: Oglądamy dziś o 20.00 SUPERWIZJER 26.01.20, 11:20
                  znalezione na FB....

                  ",,Spowiedź Tomka Kaczmarka z CBA pokazuje, że CBA to polityczne ramie zbrojne sekty PiS. Nieoczekiwanie agent Tomek chce dzisiaj rozliczyć się z przeszłością. Sumienie? Kłopoty z byłymi kolegami? Wszystkiego po trochu. Ale najważniejsze jest to, że były agent CBA stał się celem ataków swoich dawnych mocodawców: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika więc agent Tomek udzielił wywiadu dziennikarzom z TVN-u. W oku kamer i telewizyjnych jupiterów były agent Tomek ujawnił kulisy słynnej akcji w Kazimierzu Dolnym gdzie stoi willa, która rzekomo należała do Państwa Kwaśniewskich. Sprawa willi w Kazimierzu Dolnym miała być, zdaniem polityków PiS, gwoździem do politycznej trumny całej lewicy. Tym żyła przed laty cała Polska. Tymczasem z dzisiejszego oświadczenia agenta Tomka wynika niezbicie, że to była jedna wielka mistyfikacja. Szyta grubymi nićmi intryga o charakterze politycznym, która nie miała żadnego umocowania w rzeczywistości. Fabrykowano dowody rzekomego prania brudnych pieniędzy. Agent Tomek pisał notatki pod dyktando Kamińskiego i Wąsika. Na wyssanych z palcach przypuszczeniach wyłudzano od sądu zgodę na podsłuchy podejrzewanych osób. Agent Tomek miał wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.
                  Mariusz Kamiński miał poświadczyć nieprawdę. Reasumując: Rozkazy Kamińskiego i Wąsika, naciski ze strony przełożonych. Najdroższa operacja służb specjalnych o nazwie „Silver”. Wąsik nakazuje tworzenie lipnych papierów. Lewe dokumenty przedkładane sądowi dla uzyskania zgody na akcję specjalną. Niszczenie ludziom życia. Deptanie ich godności. Zgoda na zakup willi od Ministerstwa Sprawiedliwości. Przez 15 lat Jarosław Kaczyński szukał układu, a ma go pod nosem: w swojej partii.
                  Mamy świadka koronnego".

                  --
                  A takie sobie cusik....big_grin
                  www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka