Dodaj do ulubionych

"Zamknij mordę, chamie!"

24.01.20, 19:26
Władza PiS w pigułce. Bez komentarza.

tvn24.pl/wideo/z-anteny/won-stad-zamknij-morde-chamie-kaczynskiemu-puscily-nerwy,1643667.html?playlist_id=31421

Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: "Zamknij mordę, chamie!" 24.01.20, 19:30
      Pisowski "skruszony".

      Agent Tomek, czyli były funkcjonariusz CBA i poseł PiS Tomasz Kaczmarek ujawnił kulisy działań Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Kaczmarek zeznał, że kazano mu składać fałszywe zeznania i fabrykować dowody.

      twitter.com/i/status/1220677063574769669
        • sorel.lina Re: "Zamknij mordę, chamie!" 24.01.20, 19:47
          Kaczyński spotkał się z Przyłębską w jej mieszkaniu

          Sąd Najwyższy w czwartek podjął uchwałę ws. sędziów wybranych przez nową KRS.

          Jarosław Kaczyński tego dnia pojawił się w gabinecie Elżbiety Witek. Jak ustalił Andrzej Stankiewicz, prezes PiS spotkał się także z Julią Przyłębską. Do rozmowy doszło w jej mieszkaniu.
          — PiS używa tych wszystkich instrumentów, które przejmował od 2015 r., żeby ewidentnie ukrywać coś śmierdzącego
          — mówi dziennikarz Onetu, nawiązując do niejawnych list poparcia do KRS.

          Skąd tak radykalny kurs PiS ws. sądów, których bronić chce Bruksela?

          — Granie wątkiem "obcych języków", zagrożenia suwerenności jest zakwestionowaniem pewnego fundamentalnego kierunku polskiej polityki zagranicznej. Potem się dziwimy, że Putin spotyka się z Netanjahu i przyjeżdża do nich pół świata — stwierdza Stankiewicz. — Tryumfuje doraźny "interesik", bo trzeba zawalczyć o głosy wyborców, które mogą uciec — dodaje Burzyńska.
            • sorel.lina Re: "Zamknij mordę, chamie!" 24.01.20, 20:02

              https://bi.im-g.pl/im/00/71/18/z25629696V,Janusz-Kowalski.jpg

              "Ja mam w nosie tych 60 profesorów, bo ja jestem za Polakami. To nie są dla mnie autorytety." - oświadczył w Polsacie News Janusz Kowalski, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Był jednym z gości programu „Na Ostro”.

              Maska praworządności opadła. Wszystko jasne : "Prawo i Sprawiedliwość". Tfu!!
                  • wscieklyuklad Re: "Zamknij mordę, chamie!" 24.01.20, 20:21
                    kacza szmata to typowy przykład paranoi pieniaczej.

                    Pieniactwo to skłonność do wszczynania licznych spraw sądowych, w których chory dochodzi rzeczywistych lub urojonych krzywd. Obłęd wynika zazwyczaj z zaburzeń psychicznych, lecz w niektórych przypadkach stanowi cechę charakteru.
                    Pieniactwo rozumiane jest jako częste wytaczanie spraw sądowych w dużej mierze z błahego powodu. Przez specjalistów określane jest jako chorobliwa skłonność do dochodzenia krzywd. Wraz z zaawansowaniem choroby drastycznie rośnie liczba postępowań wszczętych przez pieniacza albo toczących się przeciwko niemu. Chorych na paranoję pieniaczą poddaje się obserwacji sądowo-psychiatrycznej.

                    Co to jest pieniactwo?

                    Pieniactwo definiowane jest jako chorobliwe poczucie niesprawiedliwości, które wyraża się ogromną determinacją w przekonywaniu do własnej racji coraz liczniejszej grupy adresatów, zazwyczaj w formie mocno roszczeniowej korespondencji. Ponadto pieniactwo rozumiane jest, jako:

                    zamiłowanie do procesowania się z błahego powodu,
                    skłonność do wszczynania licznych spraw sądowych, dochodzenia rzeczywistych lub urojonych krzywd.
                    Dlatego też w literaturze przedmiotu zamiennie stosuje się sformułowania pieniactwo sądowe, pieniactwo procesowe i kwerulant sądowy. Paranoja pieniacza określana bywa mianem paranoia querulatoria, czyli obłędem pieniaczym. Pieniactwo ma wiele synonimów. Bywa określane, jako: awanturniczość, zajadłość, samowolność, swarliwość, konfliktowość, zażartość lub warcholstwo.

                    Przyczyny pieniactwa

                    Pierwsze informacje na temat pieniactwa dotyczą już starożytności. Osoby przejawiające owe skłonności określano mianem litigiosi, a prezentowana przez nich postawa wynikała z przyzwolenia społecznego i sposobu życia. Obłęd pieniaczy w niektórych przypadkach stanowi cechę charakteru. Określany jest wówczas jako warcholstwo i wynika z wyższościowej i nastawionej roszczeniowo osobowości, narcystyczności, nachalności oraz ambicji, by zaistnieć w świadomości innych ludzi. Jednakże w większości przypadków ma podłoże chorobowe. Pieniactwo rozwija się najczęściej u osób o usposobieniu psychopatycznym. Może wynikać z chorób psychicznych, jak stany maniakalne, schizofrenia czy reakcje psychonerwicowe, a zwłaszcza nerwica roszczeniowa. W Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 pieniactwo określono jako osobowość paranoiczną.

                    Znane są przypadki, gdy z paranoi pieniaczej zrodziła się paranoja indukowana, czyli w obłęd pieniacza zostali wciągnięci najbliżsi mu ludzie, którzy zaczynają postrzegać rozumowanie chorego bez zarzutu.

                    Kim są pieniacze?

                    Pieniacze całkowicie i bezwzględnie wierzą w prawdziwość swoich przekonań. To zagorzali egocentrycy, co przejawia się u nich postawą roszczeniową, poczuciem niezrozumienia, pretensjami do otoczenia i postrzeganiem siebie jako najważniejszego. Wykazują chorobliwe poczucie niesprawiedliwości, ogromną determinację w przekonywaniu o słuszności swych sądów, nieustępliwość, brak podatności na argumenty i dowody spoza kręgu subiektywnego, zawężenie rozumowania do wybranych tylko przesłanek, poczucie krzywdy i głębokie przywiązanie do swoich przekonań.

                    Cdn.

                    Ojej jak widać to nie tylko charakterystyka tej szmaty, ale ogółu innych szmat.




                    • wscieklyuklad Re: "Zamknij mordę, chamie!" 24.01.20, 20:38
                      Na czym polega paranoja pieniacza?

                      Paranoja pieniacza zaczyna się przeważnie od słusznego dochodzenia krzywdy wyrządzonej choremu, która nie została mu zadośćuczyniona. Sytuacja ta stanowi czynnik zapalny dla pieniacza, który popada w paranoję, wystosowując nieustannie odwołania w sprawie i wszczynając nowe procesy z coraz większą zawziętością. Działania początkowo podyktowane są nadwartościowymi ideami. Charakterystyczne dla pieniacza jest przekonanie, iż wszelkie działania podejmowane wobec niego są celowe, wrogie i świadome. Zachowanie to przybiera cechy typowe dla urojeń prześladowczych. Kwerulant sądowy często ma poczucie misji.

                      Procesowanie zaczyna od organów niższych instancji. Z czasem, kiedy obłęd przybiera na sile, chory odwołuje się coraz częściej do wyższych instancji. W początkowej fazie choroby trzyma się dość rozsądnej linii postępowania. Następnie przejawia coraz większą aktywność dochodzenia krzywd i jest w tym bardzo skrupulatny. Swoje racje stara się udowadniać, gromadząc różne dowody i dokumenty, w co inwestuje mnóstwo czasu i pieniędzy. Jego odwołania, zażalenia, skargi i doniesienia przybierają agresywny wydźwięk. Rozdrażnienie pieniacza powoduje, że zaczyna on obrażać sędziów, prokuratorów, adwokatów i innych przedstawicieli władz administracyjnych. W ich działaniach dostrzega stronniczość i niesprawiedliwość. Uważa, że zostali przekupieni, wyrażają złą wolę, knują intrygi. Wszystkie te działania i zachowania wynikają zdaniem pieniacza z prób złamania go i jego pragnień wygrania sprawy. Niejednokrotnie z tego powodu zostają na niego nałożone kary. Osoby psychopatyczne wykazują brak zdolności do tolerowania frustracji, przy równoczesnym bardzo nikłym poczuciu lęku, przez co kara nie działa jako czynnik hamujący ich zachowanie.

                      Chory jest całkowicie owładnięty pragnieniem pognębienia wrogów, odzyskania dóbr materialnych czy honoru. Cel przyświecający pieniaczom to udowodnienie swojej wyższości. Bardzo często podkreślają, że działają z pobudek wyższych, w imię dobra ogółu. Wykorzystując prawo do odwołań, przedłużają postępowanie maksymalnie długo, nawet jeśli nie przynosi to oczekiwanego skutku.

                      I teraz już wiemy skąd to won i skąd to zamknij mordę chamie.

                      I wiemy skąd to zamiłowanie do eskalacji procesów sądowych w poczuciu Krzywdy.

                      PARANOJA PIENIACZA
                    • wscieklyuklad Re: "Zamknij mordę, chamie!" 25.01.20, 07:08
                      Wiele osób zastanawia się dlaczego PIS atakuje sądy. Po co konflikt ze spokojnym środowiskiem, które w żaden sposób dotychczas nie przeszkadzało im rządzić. Po co im konflikt z UE, RE, uniwersytetami, korporacjami. Dlaczego dla szefa PiS jest tak ważne, aby sądy były mu podległe?

                      Odpowiedź jest prosta. Pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a władzą dyktatorską stoją wyłącznie sądy. Żadna UE (z której JK nie zawaha się wyjść, jak będzie mu to wygodne), żadna opozycja, żaden Senat (chociaż mają swoje znaczenie). Pomiędzy spełnieniem marzeń tego człowieka o władzy absolutnej, a obecną rzeczywistością są jedynie sędziowie.

                      Już słyszę głosy symetrystów (i Krzysztofa Suwarta) jak wołają, że przesadzam z tą dyktaturą. Od roku 2007, czyli od czasu gdy rozstałem się z Kaczyńskim w obronie zasady, że CBA nie może prowokować bezprawnie (za co później Mariusz Kamiński został skazany) powtarzałem w dziesiątkach wywiadów, wystąpień i przestróg, że według mojej wiedzy Jarosław Kaczyński chce władzy absolutnej. Jak to się ma do sądów?

                      Aby sprawować władzę absolutną trzeba mieć możliwość aresztować przeciwników i ułaskawiać od wszelkich zbrodni współpracowników. To drugie jest potrzebne szczególnie dlatego, że dyktatura zawsze łączy się z grabieżą, co widzimy każdego dnia. Do tych dwóch możliwości władzy potrzebne są sądy. PiS potrzebuje sądów, aby zastraszyć opozycję i nigdy nie oddać władzy jak sanacja po zamachu Piłsudskiego oraz po to, aby obdarzać swych zwolenników prawem do kradzieży majątku państwowego, a później prywatnego.

                      Walka idzie o to czy będziemy wolnym krajem, czy prymitywną dyktaturą z prymitywnym liderem i jeszcze prymitywniejszymi jego akolitami. Wszyscy, którzy dzisiaj wspierają PiS zdradzają wolną Polskę i pracują na rzecz chorej wizji dyktatury jednego człowieka. Nikt nie może mieć wątpliwości po tym, gdy rząd PiS odrzuca stosowanie uchwały SN, że doszło do zdrady Konstytucji i zdrady naszego kraju ze strony tych, którzy tę Konstytucję przysięgali stosować i bronić. Odmowa posłuszeństwa wobec uchwały Sądu Najwyższego jest czystym aktem zdrady stanu. I te osoby, które się tej zdrady dopuszczą nie mają już wyboru. Albo zapewnią sobie dożywotnią dyktaturę, albo za tę zdradę odpowiedzą.

                      Niech się nikt nie łudzi. Niech się nie łudzi przedsiębiorca, rolnik, nauczyciel, sklepikarz, pracownik korporacji, student itd. że ta dyktatura go nie dotyczy. Dotyczy każdego.

                      Jeżeli pozwolimy na obalenie sądów. Jeżeli pozwolimy na kolejną kadencję Dudy, jeżeli nie ukrócimy tego bezprawia w tym roku, to przyjdą po nasze domy, mieszkania, firmy, oszczędności.

                      Przyjdą po naszą wolność wyrażania poglądów, po wolność poruszania się po świecie.

                      Przyjdą po nasze paszporty.

                      Przyjdą po nasze dzieci, aby je indoktrynować w kulcie Lecha i Jarosława.

                      Przyjdą po niepokornych wobec nich biskupów i księży oraz po wspierających ich dzisiaj z naiwności działaczy LGBT.

                      Przyjdą po wszystkich, którzy nie będą w stanie uczestniczyć z nabożną czcią na twarzy w uroczystościach kolejnych rocznic śmierci matki braci Kaczyńskich. I tych którzy nie złożą kwiatów pod pomnikiem Lecha. I tych którzy będą czytać nieprawomyślne media. I tych którzy napiszą niekorzystny komentarz.

                      W kraju autorytarnym obywatele stają się sługami, a ministrowie, którzy w demokracji powinni służyć obywatelom, stają się tyranami.

                      Byłem wiceprezesem Rady Ministrów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Wielu mi to wypomina, ale dlatego że byłem wówczas wicepremierem to wszystko to wiem. A gdybym chciał w roku 2007 pomóc zniszczyć Leppera, to do dziś mogłem być Kaczyńskiego Gowinem i wprowadzać z nim tę dyktaturę (być może już od 2007). Wybrałem inaczej. I dlatego proszę wszystkich, którzy dzisiaj z taką obojętnością przyglądają się jak zwykli urzędnicy kpią z wyroków najważniejszych sądów. Obudźcie się, póki nie będzie za późno.

                      Roman Giertych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka