Dodaj do ulubionych

Gdy bezmuzgowy debil bełkocze

12.03.20, 20:32
a równe mu bezmózgiem debilę cytuje.

Na jednym z najbardziej niszowych forów GW możemy zapoznać się z wypierdem matkiicośtamcośtam - potomka chłopstwa popańszyźnianego (ugory około Biskupina).
Uwielbiam czytać taki bełkot nawet gdy autor nosi obuwie 44 a nie jakieś tak dziecinne buciki (wedle sennika egipskiego taki sen z takimi bucikami oznacza tęsknotę za penisem-gigantem).

Głupota to ma to do siebie, że najbardziej uwidacznia się, gdy "medrek" próbuje psychologizować na temat, o którym pojęcia nie ma.
Bidula pieprzy więc (a pieprz to łyka) o epidemii zawleczonej przez Europejczyków do Nowego Świata i próbuje - oczywiście bez logicznego sensu - tworzyć analogię do pandemii ukoronowanej.
Zapomniało toto, iż konkwistadorzy zawlekli na nowo odkryty kontynent choroby TYPOWE DLA GATUNKU LUDZKIEGO, zatem szansa zapadnięcia na chorobę zakaźną była praktycznie pewna! A ponieważ wśród tubylców taka choroba nie występowała uprzednio, więc nie istniały przypadki odporności a ryzyko powikłań - w tym śmierci - było wielokroć wyższe, niż w populacji, w której choroby te istniały od wieków.
Bidulka z grzedy zastanawia się jak to jest, że jedni chorują a inni nie. Tokuje (jak na narcyza przystało, iż "czarna śmierć" czyli dżuma miała swoje źródło w Chinach i nieudolnie stara się tworzyć przypadkowe analogie.
Otóż trudno wieść epidemiologiczne rozważania odnośnie genezy chorób dziesiątkujących populacje w czasach, gdy identyfikacja czynnika wywołującego była z przyczyn oczywistych niemożliwa. Możemy jedyniie dywagować nad etiologią choroby z zapisków historiografów. Ale spróbujmy się pochylic nad - wedle jedynie kurzego mniemania - zjawiska dżumy.
W dokumentacji "medycznej" znamy opisy schorzenia pasującego do dżumy. Najstarsze nie pochodzą jednak ze źródeł chińskich! Juz w VI wieku opisano "epidemię" zwaną "dżumą Justyniana" (a więc jak najbardziej "włoską"), ta największa miała miejsce w wieku XIV i o KILKA LAT poprzedziła pierwszą opisaną w Kitaju!
Zatem - na kurzej, narcystycznej ślepoty nieszczęście - także i ta epidemia miała swój początek na Półwyspie Apenińskim!
Oczywiście to jedynie spekulacje. Znajdujemy przecież szczątki osób żyjących na przestrzeni wieków - jesteśmy w stanie określić nie tylko okres , w którym żyli, ale i stan zdrowia w chwili śmierci, zatem i chorób, które do niej doprowadziły. I tu naukowcy otwierają ust ze zdziwienia - okazuje się, iż przyczyną powikłań mogły być zupełnie inne drobnoustroje, niż wyjściowo uznawano!
Dlaczego nie chorowali Germanie i Polanie!
Ano bidulko - dlatego, ze wtedy nie było ranajerów i eskajów, nie było wiecznie strajkującej Hansy do Luftu, ani inszego LOT-u. Nie było wreszcie kolei TGV i polskiej Itaki (o italskiej genezie) Zatem kontakty międzyludzkie były wielce ograniczone.
Obecna szerząca się pandemia dowidzi, iż nie ma barier granicznych, rasowych i genetycznych.
A czemu?
ano dlatego, że kurnikowe idiocię zapomniało, iż koronawirus (jeden z licznych w grupie korona) akurat... zmutował.
Jego źródłem jest niezidentyfikowany organizm - biolodzy spierają się, czy COVID-19 pochodzi od węża, małpy, czy nietoperza.
Ta, czy inaczej jest wirusem ODZWIERZĘCYM, który pokonał barierę gatunkową i zaatakował Homo co Sapie.
Na chińskich targach handluje się wieloma gatunkami zwierząt. Są to najczęściej małe zwierzęta, które zabija się na targu przed sprzedażą "na świeżo". Nie ma sporu, iżz warunki higieniczne w jakich się to odbywa są dalekie od doskonałości - nic też dziwnego, że w powietrzu unoszą się miliardy drobnoustrojów. Jeśli zaatakują organizm o zmniejszonej odporności, doprowadzą do choroby. Zakażony jest siewcą epidemii.
Ponieważ to nowy przypadek schorzenia, brak powszechnej odporności na skutki "ataku". Słabsze organizmy zapadają na nowy rodzaj choroby (nowy pod względem etiologi, lecz już nie objawów - stąd na początku uznawano, iż mamy do czynienia z nawrotem SARS) a najsłabsze niestety giną.
Bariera wieku nie jest przeszkodą dla COVID-19 zatem bełkot kokoszy można od razu wyrzucić do szamba (z resztą artykułu włącznie).
CHORUJĄ WSZYSCY BEZ WZGLĘDU NA WIEK! Tyle, że ten ostatni decyduje o rokowaniu! Kilka niemowląt przeszło infekcję bez żadnych konsekwencji (czyżby jakieś p/ciała w mleku matki?), Niemowlęta też nie umeirają (czynnik obronny wessany z mlekiem matki?).
Osoby młode przechodzą infekcję bez groźnych konsekwencji! Uznaje się, że 80% chorych przechodzi zakażenie BEZOBJAWOWO! To najgroźniejsza grupa chorych, bowiem nie wykazując objawów ZARAŻA (WHO ocenia, iż każdy bezobjawowiec zakaża do 3 kolejnych osób - i stąd tak wielkie tempo przyrostu) To jednocześnie odpowiedź na wypierdy ględziarza narcystycznie tokującego nad brakiem Chińczyków w populacji zakażonych "apenińców". MŁODZI SĄ NOSICIELAMI A RZADKO DOTKNIĘTYMI JAWNYM SCHORZENIEM!
Do Chin polecieli głównie ludzie młodzi. Wrócili do Włoch i tak się zaczęło. Ale dodatkowo zaskoczę bezmuzgofca. WHO uważa, iż epidemia wcale nie ma źródła...w Chinach. Nie da się wykluczyć, iz kierunek transmisji był ODWROTNY.
Populacja "Wuhan" pojechała do rodzinnego miasta i tam zawlekła epidemię!
Pewnie nigdy nie dowiemy się jak to było.
Największym zmartwieniem grzędziarza winien być jednak kosmiczny przyrost zachorowań w "jednorodnej" genetycznie i zapewne narodowościowo grupie Wolaków. Gdyby badania w kierunku koronawirusa prowadzono na skalę porównywalną z Niemcami, Chinami, Korea i innymi krajami nie trzeciego Swiata, kura przestałaby pierdolić w ogóle.
Z pewnością okazałoby się, że przypadków nosicielstwa/choroby jest wielokrotnie więcej a teza o geograficznym zróżnicowaniu jest tak prawdopodobna jak IQ kurki powyżej 15.
Mondre pisonie, mafijne łby zaczynąją to już wyjściowo kumać.
Rudobrody buc już dziś ogłosiło, iż w przyszłym tygodniu liczba zachorowań przekroczy setkę, a jeszcze przed końcem marca dobiegnie tałzena.
kurka jeszcze o tym nie wie, a jak się dowie, to zdumione otworzy dziób. I w ten dziób wpadnie pierwsza wiosenna mucha z wirusem Zika na odwłoku. Nie jedyny czynnik małogłowia bidnej kurki.
I bezmuzgowości bezkrytycznych przeklejaczy bełkotu nosiciela obuwia numer 44.
Mam nadzieję, iż w czasie, gdy tworzyłem post - kolejne kuleszanki doznały olśnienia i sfajadały się ze szczynścia jakiż to koko stworzyło genialną anal lizę.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka