Dodaj do ulubionych

Burdel na granicach, SYF w szpitalach....

20.03.20, 09:37
...cala prawda o szpitalach.
www.newsweek.pl/polska/koronawirus-i-szpital-zakazny-w-lomzy-poslanka-krynicka-mowila-prawde-o-szpitalu/fjtvvcz?fbclid=IwAR0oyNWGOuOhUB_oRs9lJfHXkf9zSoX5JqiK9Je2NnsMtOorJHvvf4f3Bvc

--
A takie sobie cusik....big_grin
www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 20.03.20, 09:40
      ..a podobno w Polsce tylko 360 chorych....smirk
      360 ??? To skad ta panika???
      gazetawroclawska.pl/dyrektor-szpitala-brakuje-nam-wszystkiego-to-jest-katastrofa/ar/c14-14848929?fbclid=IwAR1d1UNVpMi6I4fxFJDP0nlLf44VKwT_wkx5gBiEF0qwZVrqJ4O9Udknazs
      --
      A takie sobie cusik....big_grin
      www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
            • 1zorro-bis Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 20.03.20, 15:32
              to paranoja. Ja bylem w poniedzialek u lekarza na oobraniu krwi. Przy okazji sie mnie spytano, czy bylem gdzies za granica i czy chce zeby mi zrobiono test. Mowie, ze nic mi nie jest bo nie mam zadnych objawow - to mi pielegniarka powiedziala, ze tajk samo tydzien temu pacjent mowil, ktory akurat z nart z Wloch wrocil. Zrobili mu test i......POZYTYWNY. 14 dni kwarantanny w domu i obserwacja.

              --
              A takie sobie cusik....big_grin
              www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
            • 1agfa Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 21.03.20, 14:10
              WU napisał:
              Bo chorych jest wielokrotnie więcej, tylko nie mają testów bo rudobrode bucę orzekło, że nie ma po co wykonywać testów osobom bezobjawowym. Chyba, że to członkowie mafii.

              Wbrew zaleceniom WHO, która nakazała: TESTY, TESTY, TESTY, nie robi się ich. Nieprzebrane tłumy powracających zebrane na lotnisku, kilka dziesiątek kilometrów samochodów stojących na granicy, dwie-trzy doby, przez idiotyczne bo nagłe, niekontrolowane zamknięcie granicy, co wykonał ułaskawiony. Aż musiała pomagać Bundeswehra i okoliczna ludność, o czym wspominasz - WU - gdzie indziej.
              Nie wykonując testów - nie ma jasnej liczby zakażonych, chorych.
              Nie informując o tej liczbie, cenzurując informację - przekraczają obecnie rządzący swoje uprawnienia (to nie pierwszyzna).
              Jeśli spora liczba spośród rządu jest zakażona to oczywistym jest, że wśród ludności proporcje są podobne a raczej wyższe ("rząd się sam wyżywi"). Ale nie ma danych! Ludzie chorują i umierają na rozmaite choroby, lecz niby nie jest to powiązane z koronawirusem. Oczywista lipa do kwadratu.
              Do władzy po kłamstwie i po trumnach - też nie pierwszyzna.

              https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/90480888_2968999613229676_844357159843004416_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_sid=110474&_nc_ohc=eELJvzNNxDAAX-unEcm&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=14eca01d2536105f672daa07f204e765&oe=5E9CDB60

              --
              Róbmy tylko to, co moralnie słuszne, wtedy nigdy nie popełnimy błędu. Ronald Reagan
              Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy niczego nie mieli. Jarosław Kaczyński.
              • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 21.03.20, 14:55
                1agfa napisał:

                > WU napisał:
                > Nie wykonując testów - nie ma jasnej liczby zakażonych, chorych.
                > Nie informując o tej liczbie, cenzurując informację - przekraczają obecnie rząd
                > zący swoje uprawnienia (to nie pierwszyzna).
                > Jeśli spora liczba spośród rządu jest zakażona to oczywistym jest, że wśród lud
                > ności proporcje są podobne a raczej wyższe ("rząd się sam wyżywi"). Ale nie ma
                > danych! Ludzie chorują i umierają na rozmaite choroby, lecz niby nie jest to po
                > wiązane z koronawirusem. Oczywista lipa do kwadratu.
                > Do władzy po kłamstwie i po trumnach - też nie pierwszyzna.
                >
                Otóż Agfo najbardziej tragiczne jest to, iż nie da się wykluczyć przesyłania FAŁSZYWYCH DANYCH odnośnie stanu epidemicznego do WHO. Na innym wątku przytoczyłem wypowiedź jednej z osób, która podkreśliła, iż szereg niejasnych zgonów w czasach epidemii (zwłaszcza u osób starszych) kwalifikuje się jako następstwa zaostrzenia niedomogi krążenia lub kwalifikuje do przypadków powikłań chorób przewlekłych. A przecież analizy epidemiologiczne dowodzą, iż znaczna większość zmarłych ma współistniejące - często poważne choroby - zwiększające ryzyko powikłań. Zmarły w warunkach domowych - jeśli wykluczy się udział osób trzecich - to w większości przypadek niejasny, a istniejące przepisy nakazują pójście po najmniejszej linii oporu - wypisuje się w karcie zgonu coś co "pasuje" do chwilowej i powierzchownej oceny. Stwierdza się brak oddechu i tętna bez wgłębiania się w istotę zdarzenia. Wprowadzenie instytucji koronera miało rozwiązać ten problem - tyle, że instytucja ta powstanie pewnie za sto lat.
                Oczywiście nie każdy taki przypadek to powikłanie koronawirusa.
                Pozostaje jednak problem uczciwego raportowania. Gdyż pisonie bydło jest gotowe dopuścić się każdej podłości i łgarstwa byle tylko doprowadzić do wyboru pieska na stolec.
                • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 21.03.20, 14:58
                  wscieklyuklad napisał: > Oczywiście nie każdy taki przypadek to powikłanie koronawirusa.
                  > Pozostaje jednak problem uczciwego raportowania. Gdyż pisonie bydło jest gotowe
                  > dopuścić się każdej podłości i łgarstwa byle tylko doprowadzić do wyboru piesk
                  > a na stolec.

                  A dowód na to? W szpitalu w Łańcucie zmarła 27 latka przesłana tam w kilka dni po cesarskim cięciu i innej operacji o niepodanej przyczynie. U zmarłej stwierdzono zapalenie płuc na tle koronawirusa. Raportowano do WHO jako następstwo SEPSY nie związane z koronawirusem (mimo takiej opinii rzecznika szpitala w Łańcucie) Po to tylko, by o jeden przypadek zaniżyć liczbę ofiar wirusa.
                    • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 21.03.20, 17:58
                      SOR zgora:
                      Ten oto skromny człowiek @Łukasz Więcek w ciągu jednego dnia zaopatrzył Szpital w Zielonej Górze oraz WSPR Zielona Góra w niesamowicie istotny w ochronie osobistej sprzęt. Przyłbice ochronne drukuje na swojej farmie drukarek 3D! Ma ambitny plan wydrukowania ogromnej ilości tych cacuszek ok 1200 sztuk. Myślę, że starczy dla całego regionu... Jest to niesamowita technologia - w ciągu jednego dnia mamy więcej sprzętu tego typu niż do tej pory mogliśmy nawet marzyć! Jeden dzień! Produkcja ma trwać podobno dłużej. Nie sposób opisać radości. Dziękuję @Łukasz Więcek i ludzie z Widzialna Ręka - Zielona Góra oraz wszystki którzy są zaangażowani w pomóc przy tym projekcie! 💓💪😉🤗 🛡️👾☣️

                      Z netu
                      • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 21.03.20, 18:02
                        W szpitalu w Tarnobrzegu przebywa kobieta przyjęta z powodu zapalenia płuc. mafijny Sanepid odmówił wykonania testu w kierunku koronawirusa gdyż chora... nie zgłaszała kontaktu z kimś zarażonym. Po kilku dniach gdy stan pogotszył się na tyle, iż trzeba było zastosować respirator na OIOMie okazało się, iż to korona.
                        Tak skurwysyny traktują społeczeństwo. Strach pomyśleć z iloma innymi chorymi oraz członkami personelu niewłaściwie zabezpieczonego miała kontakt nim wykonano test.
                        To bydło trzeba będzie gremialnie wsadzać do paki.
                            • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 21.03.20, 18:59
                              W Głogowie na osiedlu Kopernika zmarł mężczyzna, który przebywał w kwarantannie domowej związanej z epidemią koronawirusa. Nie wiadomo jeszcze, jaka była przyczyna jego śmierci.

                              Starosta głogowski stwierdził, że nie wiadomo czy to koronawirus.
                              I kolejny zgon nie zgłoszony do WHO.
                              • 1agfa Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 21.03.20, 21:18
                                Ten człowiek w Głogowie, podczas kwarantanny, bezskutecznie czekał na wykonanie testów, upłynęło kilka dni kwarantanny!

                                glogow.naszemiasto.pl/glogow-zmarl-mezczyzna-przebywajacy-w-kwarantannie-domowej/ar/c1-7612141

                                "...Apeluję do władz o wykonywanie jak największej ilości testów. Nie może być tak, że osoby, które nie mogą jechać do szpitala zakaźnego, czekają kilka dni na wykonanie badania. To dla nich też dodatkowy stres
                                (...) Najsmutniejsze jest to, że ta osoba czekała na testy. Wzywam ministra, aby te testy były, aby nie okłamywać społeczeństwa. Osoby w kwarantannach mają problem z wykonaniem testów ..."
                                (Starosta głogowski)

                                I zmarły człowiek będzie poza statystyką koronowirusa. Tak rządzi Pis. Jest świetnie. Jest wzorcowo.



                                --
                                "Zrobili sobie z patriotyzmu zwyczajne przedsiębiorstwo, w którym piórem i językiem reklamują i powiększają większe i mniejsze czyny przez siebie dokonane, a nawet- co gorsza - dokonane przez innych". Wincenty Witos
                                  • 1agfa Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 22.03.20, 02:18
                                    "Nasz najdroższy" rząd nawet nie umiał/nie pofatygował się/nie chciał(?) uruchomić mechanizmu unijnego obrony cywilnej?! W podobnej sytuacji Unia pokrywa przewoźnikowi 75% kosztu przelotu pasażera, podróżny nic nie płaci. Czyli, jak wynika z tekstu powyżej, firma państwowa LOT nieźle zarobiła na powracających z zagranicy Polakach. "Lot do domu" - tak zachęcająco i ciepło brzmi (gratulacje dla autora hasła)...; ) Ciekawe czy ktokolwiek z powracających podróżnych, tak brutalnie uderzonych po kieszeni, upomni się o stratę poniesioną z przyczyny zaniedbania ze strony rządu polskiego. Kolejnego zaniedbania wynikającego z trwałej nieudolności...a może w tym przypadku celowego działania dla zysku. W końcu LOT firma państwowa, o nieszczególnych perspektywach, Condor okazał się nielotem....; ) Może powinniśmy się, jako ogół, jako suweren, cieszyć z zysku firmy państwowej, czyli naszej, wspólnej, ludu pracującego?
                                    Upominający się o zwrot wydanych na bilety (horrendalnych) kwot postąpiliby egoistycznie : D

                                    --
                                    "Akt ustawowy, grożący uniemożliwieniem kontroli konstytucyjności, sam musi być poddany takiej kontroli, zanim zostanie zastosowany przez sąd" (Komisja Wenecka)
                                    • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 22.03.20, 12:00
                                      Tak się dba o monopol Orlenu.

                                      " Mamy krytyczną sytuację. Jeżeli nie zapadną konkretne decyzje urzędników, za kilka dni zamknę zakład i polskie szpitale pozostaną bez środków dezynfekujących - alarmuje Waldemar Ferschke, wiceprezes zarządu firmy Medisept spod Lublina, największego krajowego dostawcy środków antywirusowych dla szpitali. Przedsiębiorca bije na alarm, bo nie ma z czego produkować środków dezynfekujących. "

                                      www.polsatnews.pl/…/szpitale-zostana-bez-srodkow-d…/

                                      https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/90235462_148745026621069_4643248307156549632_o.jpg?_nc_cat=104&_nc_sid=ca434c&_nc_ohc=0MAtPpdE318AX-eRq7w&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&_nc_tp=7&oh=6c18990ff05f458984151749cd321ab2&oe=5E9D65C5
                                                • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 22.03.20, 14:14
                                                  Zrobili TO !!!j jakaś prymitywna kanaliza z PiS to zrobiła ,teraz gdy Solidarność potrzebna jak nigdy !!!!
                                                  To Obrzydliwe. ..wstrętne, słów brakuje !!!!

                                                  -" To coś poważnego i absurdalnego, że na odprawie celnej w Polsce zatrzymano 23 tysiące maseczek typu FFP2, kupionych przez region Lacjum. To niespotykanie poważny fakt, o którym natychmiast poinformowaliśmy krajową Obronę Cywilną" - oświadczył szef wydziału do spraw służby zdrowia we władzach regionalnych Alessio D'Amato, cytowany przez włoską agencję. "
                                                  Tam ludzie umierają .... ograniczony ,podły jako człowiek pisowski aparatczyk dziś pewnie w kościele ???!!!!!
                                                  Miałem się wyciszyć ,..ale jak???? Tacy ludzie dorwali się do władzy w Polsce, Moralne dno !!!!!
                                                  • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 22.03.20, 14:19
                                                    Marcin Andryszczak

                                                    O tym nie wiedzieliście...
                                                    MAM WYJE...NE.

                                                    Zrozumiałem.
                                                    Uświadomiłem sobie pewną rzecz.
                                                    Od ponad 200 lat walczymy.
                                                    Z czym?
                                                    Z chorobami zakaźnymi.

                                                    I właśnie zrozumiałem.
                                                    Dlaczego.
                                                    Mając dostęp do tak wielkich zasobów ludzkiej wiedzy.
                                                    Ta walka nadal idzie nam opornie?

                                                    My jesteśmy tym powodem.

                                                    Nikt z nas.
                                                    Tak naprawdę nie pamięta i nie wie.
                                                    Jak wygląda epidemia choroby zakaźnej.
                                                    Po prostu.
                                                    Nikt z nas.
                                                    Ne żył w czasach w których zapomniane już dziś choroby, budziły prawdziwą grozę.
                                                    Do dziś...

                                                    Stoję na pierwszej linii.
                                                    Codziennie.
                                                    Dziesięć godzin.
                                                    Często dwanaście.
                                                    Dziesiątki pacjentów.
                                                    Kaszlących.
                                                    Wkurzonych.
                                                    Ale zaraz.
                                                    Powinno być niewielu pacjentów.
                                                    Wszyscy powinni siedzieć w domu.
                                                    Powinni...

                                                    Wyjść?
                                                    Tylko w absolutnej konieczności.

                                                    Wszyscy mają absolutną konieczność.
                                                    Pacjentów jest więcej niż normalnie.
                                                    Wielu lekarzy nie pracuje.
                                                    Przychodzą więc do mnie.
                                                    Do apteki.
                                                    Błagać o leki.
                                                    Skończyły się.
                                                    Abstrakcja.
                                                    Ale jestem w stanie to jeszcze zrozumieć.

                                                    Dziewczyna.
                                                    W 4 miesiącu ciąży.
                                                    Pan da jakieś witaminki...

                                                    Pracuję przez śluzę.
                                                    Przez okienko podawcze.
                                                    Normalnie prawie Level między 2 a 3 CDC.

                                                    Jednak nie jestem w stanie zapewnić w niej 100% czystości mikrobiologicznej.
                                                    Nie wyrobiłem.
                                                    Powiedziałem, że to co robi to totalna głupota.
                                                    Wkurzyła się.
                                                    Niewiele brakowało.
                                                    A zdzieliłbym ją w ten pusty łeb.

                                                    Kto przychodzi najczęściej?
                                                    Ci którzy powinni siedzieć na tyłku.
                                                    Seniorzy...

                                                    Pani.
                                                    Laska.
                                                    Pochylona.
                                                    Ona w zasadzie przechodziła i nie wie właściwie co chce.
                                                    -A jest nowy numer "Świat Zdrowia"?
                                                    Otwieram oczy coraz szerzej.
                                                    Otwartych ust zza maski nie widać.

                                                    Pan z balkonikiem.
                                                    Stoi w grupie przed wejściem.
                                                    Wszyscy odstępy.
                                                    Pan się grupuje.
                                                    Jakiego leku ratującego życie mu potrzeba?
                                                    Stopery do uszu...

                                                    Facet po przeszczepie.
                                                    Systemowa immunosupresja.
                                                    Skończył mu się Elludril do płukania japsztyla.
                                                    Zamarłem.
                                                    -Wie pan, ja to mam w zasadzie wyje...ne.

                                                    Ta 100 nanometrowa kuleczka.
                                                    Z białkowymi kolcami na wirionie.
                                                    Zawinie go w tydzień.
                                                    Zdezintegruje kolejno jego pęcherzyki płucne.
                                                    Umrze.
                                                    Ale będzie miał piękne ząbki w trumnie.

                                                    -A ma pan testy?
                                                    (Jedna z pań polityk chciała robić testy wszystkim).
                                                    Oj tak testy.
                                                    Takie wykrywające obecność przeciwciał we krwi.
                                                    Jasne.
                                                    Zakażenie.
                                                    Inkubacja.
                                                    Wirus się replikuje.
                                                    I rusza dalej.
                                                    Mniej więcej 18-20 dni.
                                                    Pierwsze objawy.
                                                    Kolejne 7-8 dni.
                                                    I mamy "dodatnią" serokonwersję.
                                                    Pojawiają się przeciwciała.
                                                    Immunoglobuliny IgM i IgG.
                                                    Dopiero wtedy.
                                                    Od zakażenia minął prawie miesiąc...

                                                    Dopiero wtedy taki test "do kupienia" wykryje SARS-CoV-2.
                                                    Będziemy wtedy w szpitalu.
                                                    Walcząc o każdy oddech z respiratora.

                                                    Bzdury.
                                                    Mnóstwo bzdur.

                                                    Ibuprofen.
                                                    W końcu Europejska Agencja Leków zajęła się tematem.
                                                    WHO wreszcie sprostowało tą głupotę.
                                                    Ale do tego czasu ... Paracetamol jak diamenty.
                                                    Nie, nie chcę APAPu, chcę paracetamol.

                                                    Arechin.
                                                    Nie leczy.
                                                    Nie chroni.
                                                    Wspomagająco w leczeniu.
                                                    Wspomagająco.
                                                    Będziesz brał sam.
                                                    Bo w Fakcie czytałeś.
                                                    Rozwalisz wątrobę.

                                                    I hit dni ostatnich.
                                                    Chlorchinaldin.
                                                    Łykamy każdą bzdurę.

                                                    Odporność.
                                                    5 dni pobierzesz witaminę C i już?
                                                    Zbudowałeś odporność?
                                                    Zaproś mnie na Galę Noblistów.
                                                    Zobaczę jak odbierasz nagrodę.

                                                    Antyszczepionkowcy się gdzieś pochowali.
                                                    Są w Lombardii jak sądzę.
                                                    Jako wolontariusze.
                                                    Ale Zięba jest.
                                                    Według tego wielokrotnego noblisty.
                                                    Wirus właśnie stracił patent.
                                                    Dlatego produkują go teraz inni i postanowili go wypuścić.
                                                    Dobry Boże, wyjrzyj zza chmury i przypier... granatem.

                                                    Za 10 dni zaczniemy wychodzić.
                                                    Zabawa w izolację się znudzi.
                                                    Zrobimy sobie escape room.
                                                    Prosto do wojskowych ciężarówek jak w Bergamo.
                                                    Bo mam wyje..ne.

                                                    Skończyły się niebieskie rękawiczki.
                                                    Mam limonkowe...
                                                  • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 23.03.20, 15:59
                                                    Szok! Wywiad ostrzegał polityków PiS już w styczniu, że będzie epidemia!

                                                    Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości co do tego, jak działa polskie państwo, to powinien je stracić po tej informacji: Agencja Wywiadu miała ostrzegać rząd już w styczniu o tym, że koronawirus to poważna sprawa. Media ujawniły dzisiaj zawartość notatki w tej sprawie. , która trafiła do najważniejszych osób w państwie.

                                                    Czym zajmowali się w styczniu Morawiecki, Duda i Kaczyński? Kampanią wyborczą. Zajmowali się nią jeszcze w lutym i zajmują się nią nawet dzisiaj, może tylko w nieco mniejszym stopniu.

                                                    To wyraz najwyższej niefrasobliwości. Jeśli wywiad – jak piszą dzisiaj media – rzeczywiście ostrzegał a politycy to ostrzeżenie zlekceważyli, możemy mieć do czynienia z odpowiedzialnością karną za poważnie zaniedbania w zakresie przygotowania państwa i ochronie obywateli.

                                                    Niefrasobliwość i brak profesjonalizmu potwierdził wprost Michał Dworczyk z KPRM: „Nie doceniliśmy skali zagrożenia. Nikt nie docenił” – powiedział w dzisiejszym wywiadzie.

                                                    źródło: Gazeta Wyborcza / WP.pl

                                                    Niejakie bielan zapytane o to przez redaktor Wielowiejską odpowiedziało, że nic temu o tym nie wiadomo, bo ono nie ma dostępu do informacji suźb.
                                                  • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 23.03.20, 16:00
                                                    Samorządowcy ujawniają skandaliczne praktyki państwowego Sanepidu! „Czy są w naszym najbliższym otoczeniu chorzy na koronawirusa? Mogą być i zarażać innych, nic o tym nie wiedząc. Wydaje mi się, że najsłabszym ogniwem walki z rozprzestrzenianiem koronawirusa w Polsce jest symboliczna ilość wykonywanych testów. Po zwiększeniu „mocy przerobowych” laboratoriów w Polsce testów tych wykonuje się ponoć obecnie w całym kraju 1500 na dobę.

                                                    Od początku epidemii- aż do dziś w całym kraju testów tych wykonano zaledwie 15-16 tys., a więc 10 razy mniej niż wykonuje się ich w Niemczech w ciągu tygodnia- Onet podał wczoraj, że takich testów wykonuje się u naszych sąsiadów 160 tys. tygodniowo dla wszystkich chętnych. W Korei Płd. takie testy robione są w laboratoriach znajdujących się namiotach rozstawionych na ulicach. Jeśli w budżecie naszego państwa nie na pieniędzy na stworzenie możliwości radykalnego zwiększenia ilości testów na koronawirusa, to może poprośmy Jurka Owsiaka o zorganizowanie specjalnej zbiórki?

                                                    Piszę o tym dlatego, że znana mi jest sytuacja kilku osób, które wróciły ponad 10 dni temu z wypadu na narty do Austrii. Czują się b. dobrze. Podobnie czuł się ich znajomy z Niemiec, który był razem z nimi na nartach. Niemiec z tej racji, że ma małe dziecko w rodzinie postanowił zrobić sobie test. Test wykazał, że ma koronawirusa! Powiadomił o tym swoich polskich znajomych, a zarazem mieszkańców naszego miasteczka. Ci natychmiast zgłosili się do sanepidu we Włocławku.
                                                    Zalecono im kwarantannę domową. Testów im odmówiono, bo nie mają objawów choroby. A przecież- zgodnie z tym, co mówią wirusolodzy- u 80% chorych wirus przebiega bezobjawowo! Wiedząc o tym, wystąpiłem do znanych mi osobiście b. ważnych osób ze szczebla powiatu, województwa i kraju. Jedyna odpowiedź, jaką usłyszałem, tylko kwarantanna, bo testy robione są tylko tym, którzy mają objawy choroby. Mnie te odpowiedzi głęboko nie satysfakcjonują, więc lajkujcie i udostępniajcie ten tekst. Może to przyniesie dobry efekt” ujawnił Eugeniusz Gołembiewski burmistrz Kowala

                                                    Jak widać rząd PiS nadal prowadzi antyludzką politykę odmawiania testów. Czy robi to po to, by ukrywać prawdziwe informacje o epidemii i by utrzymać się u władzy?

                                                    źródło: Facebook
                                                  • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 23.03.20, 20:28
                                                    Koronawirus w samolocie LOT. Wirusa przywieźli polscy turyści z Dominikany
                                                    Mimo rozszerzonych kontroli sanitarnych na polskich lotniskach do kraju przyleciała osoba zakażona koronawirusem. Ponad 200 współpasażerów podróży z Dominikany zostało już poinformowanych, że podczas kwarantanny domowej muszą szczególnie uważać.

                                                    Dziś 114 nowych przypadków.

                                                    WYBORY! WYBORY! WYBORY!
                                                  • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 23.03.20, 20:32
                                                    Jest pierwsza ofiara koronawirusa na Mazowszu. Sanepid wycofuje informację o zgonie na terenie Warszawy i odmawia komentarza

                                                    Ojtamojtam! Każdy może się pomylić. Spytali go czy chorował z powodu koronawirusa. A on nie odpowiedział bo już nie żył. No to uznali, że nie z powodu koronawirusa.
                                                  • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 23.03.20, 20:54
                                                    Koronawirus. Chińczycy wyślą do Polski 100 tys. testów. Zapłaci za nie prywatna firma

                                                    next.gazeta.pl/next/7,173953,25812959,koronawirus-chinczycy-wysla-do-polski-100-tys-testow-zaplaci.html?fbclid=IwAR1z6SP-w4C1zLyuWV3HOdwDpD_MQGYYW6DJrIeAamG1YX4oK6w9IR6vPes

                                                    Bo rzond zmotywowane naturalnie przez ratlerka sypnie teraz kasiorą chłopstwu popańszczyźnianemu.
                                                  • wscieklyuklad Re: Burdel na granicach, SYF w szpitalach.... 24.03.20, 14:04
                                                    G. Rzeczkowski (POLITYKA): Pora powiedzieć wprost: rząd oszukuje społeczeństwo ws. koronawirusa Rząd z podkopaną wiarygodnością to najgorsze, co może nam się przytrafić w sytuacji, gdy solidarność staje się kluczowa w tej bezprecedensowej walce. Zamiast zaufanie odbudowywać, władza brnie dalej.

                                                    Trudno dobrać słowa, by oddać to, co czuje i czuć powinien każdy rozsądny człowiek wobec skali zaniechań rządu, którą dziś próbuje się zamieść pod dywan bezdusznej propagandy, manipulacji i prób odwracania uwagi opinii publicznej od meritum sprawy.

                                                    Czytaj też: Koronawirus, czyli ostry test dla polskiej służby zdrowia
                                                    Mamy problemy czy nie mamy?

                                                    Każdy dzień dostarcza argumentów za tym, że gdyby rząd z premierem na czele oraz zaangażowany w kampanię prezydent wcześniej zaczęli działać, moglibyśmy dziś przynajmniej z większym optymizmem patrzeć w przyszłość. A na pewno mieć przekonanie, że wspólnie zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Oczywiście można mówić, jak minister Michał Dworczyk u Konrada Piaseckiego w TVN24, że „cała Europa i świat” nie doceniły zagrożenia, i liczyć na to, że ludzie nie pamiętają słów jego kolegi z rządu, ministra zdrowia, który 24 lutego zapewniał, że Polska jest przygotowana na koronawirusa. Podobne słowa padały z ust samego premiera. Dziś Dworczyk, prawa ręka Mateusza Morawieckiego, mówi: „mamy bardzo poważne problemy, jeśli chodzi o medyczny sprzęt ochronny”. Skoro polski wywiad ostrzegał rząd już w styczniu…

                                                    Można kombinować, że w szumie przekazów dnia nikt nie zauważy, że Polska w przeciwieństwie do innych krajów, takich jak Hiszpania, Francja, nie mówiąc o Włoszech, miała więcej czasu, by zagrożenie potraktować bardzo poważnie i odpowiednio się przygotować. Tym bardziej że – jak informuje „Gazeta Wyborcza” – już w styczniu polski wywiad na podstawie informacji z Chin alarmował, że koronawirus to poważne zagrożenie, na które trzeba się przygotować. Tymczasem jeszcze 24 lutego premier Morawiecki mówił po naradzie z wojewodami: „Chcemy być przygotowani, nawet nadmiarowo można powiedzieć, na wypadek, gdyby wirus pojawił się w Polsce i gdyby pojawił się u większej liczby osób”. Ile znaczą dziś te słowa, każdy może ocenić bez większego trudu.…to dlaczego w marcu w szpitalach brakuje nawet mydła?

                                                    Polska firma odzieżowa mogła już pod koniec stycznia kupić dla swoich pracowników w Szanghaju pół miliona masek. Tymczasem miesiąc później w Polsacie minister zdrowia zapewniał: „Agencja Rezerw Materiałowych (ARM) jest wyposażona we wszystkie środki ochrony osobistej i leki na wypadek jakiejkolwiek epidemii”. Ile znaczą te słowa, wie dziś każdy. Szpitale błagają o pomoc, brakuje nie tylko tych środków, słyszymy, że brakuje nawet mydła.

                                                    Dyrektorka szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą, który pojechał „ratować” wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski, opublikowała błagalny wpis na Facebooku: „Pomóżcie nam. Nie mamy rękawiczek, maseczek, kombinezonów, płynów odkażających oraz pieniędzy, aby te środki kupić”. Z pomocą ruszają prywatne firmy, które produkują niezbędny do ochrony lekarzy sprzęt drukarkami 3D oraz tak znienawidzona przez obecną władzę i bliskie jej środowiska Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która zakupiła 50 tys. pakietów ochronnych. Tak właśnie wygląda „nadmiarowe” przygotowanie rządu na epidemię. Ktoś się nie zgadza, że jest dobrze? Musi się liczyć z konsekwencjami – jak położna z Nowego Targu, która na prywatnym profilu na FB napisała o braku maseczek ochronnych i dostała wypowiedzenie. Za „sianie paniki”.Rzeczywistość aż wyje. Brakuje ludzi i urządzeń Z całej Polski płyną też apele o zwiększenie liczby testów i dramatyczne relacje, jak wygląda w rzeczywistości to, co Michał Dworczyk nazywa „zbliżoną liczbą testów” do zachodnioeuropejskiej. Tymczasem rzeczywistość aż wyje. Mamy za mało urządzeń i ludzi, którzy mogą je obsługiwać, bo za późno rozpoczęliśmy przygotowania – mimo ostrzeżeń. Jeszcze dziś Dworczyk próbuje przekonywać, że testy przesiewowe nie są wiarygodne i dlatego „nie ma przesłanek” do ich stosowania. Nie przeszkadza to innym krajom – Korei Południowej, USA czy Niemcom – testować na masową skalę. Nawet w systemie „drive thru”, bez wychodzenia z samochodu.

                                                    Efekt jest taki, że na wynik testu trzeba czekać nawet kilka dni, które mogą decydować o życiu i śmierci. W Głogowie podczas kwarantanny zmarł mężczyzna, który czekał właśnie na test. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną jego śmierci, ale jak przyznał starosta głogowski, testów brakuje, a okoliczne sanepidy mają problem z ich dostępnością. Wojewoda dolnośląski oczywiście natychmiast zapewnił, że to nieprawda – testy są i są wykonywane systematycznie. Mimo coraz bardziej kryzysowej sytuacji, mimo że fala zakażeń wciąż jest przed nami – obecna władza, a właściwie jej najważniejsza osoba w postaci prezesa PiS, każe nam 10 maja pójść do urn wyborczych. I to gdy z całego świata, z wyjątkiem Rosji, gdzie głosowanie odbędzie się pod koniec kwietnia, docierają informacje o odwoływanych wyborach i referendach.
                                                    Państwo jako wspólnota przestaje istnieć

                                                    Jeśli prawdziwa jest ta trudna do odparcia myśl, że właśnie o ten 10 maja w tym wszystkim chodzi, to polskie państwo rozumiane jako wspólnota rządzonych i rządzących właśnie przestaje istnieć. Z winy konkretnych ludzi, którzy zamiast konstytucyjnych powinności noszą w teczkach partyjne przekazy dnia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka