Dodaj do ulubionych

Marszałek miał rację!

31.03.20, 19:56
https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/91921952_2991812314281739_6107054061637337088_n.jpg?_nc_cat=104&_nc_sid=110474&_nc_ohc=d2U9GVRNnFUAX8cwpf7&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=c1b4fbdb36969168fc1e48efa9d23c73&oe=5EAA56A9
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Marszałek miał rację! 04.04.20, 12:51
      Łzy w oczach mieli wszyscy. Po prostu nikt nie widział co powiedzieć tak byliśmy wzruszeni – mówi Tomasz Kazimierczak, dyrektor chełmskiej Stacji Ratownictwa Medycznego. – Od początku epidemii spotykamy się z wieloma formami pomocy i wsparcia, ale tego dnia, po prostu popłakaliśmy się wszyscy.

      A wszystko dlatego, że do obiadu wysłanego z chełmskiej jadłodajni „U mamy” dołączony był list 10 latka – Piotrusia Magdziarza, który napisał - „Przekazuję pieniądze z mojej skarbonki na dwie zupy dla Was z jadłodajni mojej babci”.

      – Pomysł wysłania ugotowanych tego dnia obiadów podsunęła właścicielka jadłodajni Marta Zasuwa a padło na Stację Ratownictwa Medycznego w Chełmie za sprawą jej wnuków Piotrka i Janka. Chłopcy znali ratowników medycznych z ich wizyt w przedszkolu, poza tym, część z nich to tatusiowie kolegów z przedszkola – mówi Iwona Magdziarz, mama Piotrka.

      A potem było już z górki. Wysłano zapytanie do sztabu #wzywamyposilki w Lublinie, a także wypytano Jakuba Ciebierę, ratowni-ka, jak bezpiecznie możemy dostarczyć posiłki do stacji.

      Jedzenia było w bród, bo po wprowadzeniu stanu zagrożenia, jadłodajnia „U mamy” - po sprawdzeniu, czy może świadczyć bez-pieczne usługi z uwagi na pakowanie posiłków w hermetycznie zgrzewane opakowania nadające się do pełnej dezynfekcji wznowiła przyjmowanie zamówień.

      – Tak to wyjechały pierwsze obiady, początkowo spontanicznie a później znowu za sprawą dzieci - już regularnie - co drugi dzień. Pierwszy był Piotruś Magdziarz, ale zaraz po nim pomysł podchwyciły inne dzieciaki – do każdego obiadu dla ratowników dołączane były listy – opowiada Iwona Magdziarz. – Od najmłodszej, 4-letniej Gabrysi, Lilli i Nataszki Matczuk, i Nikosia Wróblewskich, do 11 letniej Mai Sidorczak, były też datki od rodziców Anielki, Gabrysi, Emi, Jasia.

      Tak w Chełmie ruszyła lawina, bo po dzieciach, do jadłodajni zaczęli zgłaszać się dorośli - osoby prywatne i firmy chcące wykupić obiad dla ratownika. Cała operacja była na bieżąco opisywana na Facebooku, więc radość fundatorów była wielka, gdy ratownicy sfotografowali się z listami i umieści w sieci zdjęcie. – Dziecinnych komentarzy było najwięcej – mówi mama Piotrka. – Dzieci były zachwycone odpowiedzią SRM na naszego fb – zobaczyły swoich Bohaterów!!!


      Centrum Wolontariatu w Lublinie dostarcza żywność osobom, które w związku z epidemią straciły źródła dochodu

      „Dzban mąki nie wyczerpie się…” to część inicjatywy „Jestem-Rozumiem-Wspieram” pomagającej społeczności lokalnej w czasie walki z epidemią koronawirusa. Jej działania obejmują m.in. wsparcie seniorów i osób niepełnosprawnych w załatwieniu codziennych spraw oraz szycie maseczek i fartuchów ochronnych dla placówek medycznych oraz służb, a od niedawna także pomoc żywnościową.


      A tymczasem pisonie bydło zwolniło dyrektora Teatru Jaracza w Łodzi.
      Bydło musi przejąć wszystko do babci klozetowej włącznie.
      A co tam kultura. Teraz będzie Narodowa Kóltóra! Ze Specyalistami na czele!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka