Dodaj do ulubionych

Zaglądanie w zębiska

02.04.20, 18:56
Gabinety stomatologiczne zamarły. W telewizyjnej audycji jakaś zęborwaczka demonstrowała kolejne narzędzia tortur miazgi uzmysławiając odbiorcy, iż większość zabiegów jest związana z laniem wody.
Woda ta z jednej strony ma chłodzić wiertła a więc zmniejszać bóle związane z borowaniem, a z drugiej wypłukiwać kruszony drobno nazębny kamor. Wszystko to fruwa w powietrzu i choć dentysta winien być zabezpieczony maska i przyłbicą, to jednak kolejny pacjent narażony byłby na "aerozol" rozpylony uprzednio (dawniej też był, ale nikt się tym nie przejmował).

Mam njusa w kwestii gabinetów dentystycznych.

Po zapoznaniu się szybko uznacie, iż stara metoda "na nitkę" przywiązaną do klamki będzie znów w modzie, a najszybszą forma pozbycia się zębów "wyżej" numerowanych (z wyjątkiem zatrzymanej ósemki) będzie zaczepienie mięśniaka na ulicy z równoczesną rezygnacją z osłony szczęki/żuchwy (zależnie od miejsca dolegliwości).

Otóż po pierwsze primo:

1. Z powodu łajrusa, KAŻDY stomatolog będzie musiał zmieniać odzież PO KAŻDEJ INTERWENCJI!
2. Po zdjęciu odzieży będzie musiał natychmiast umieścić ją w PRALCE AUTOMATYCZNEJ w celu uprania na koniec przyjęć. (w przypadku kilkunastu zabiegów trzeba będzie pewnie kupić więcej, niż jedną pralkę)
3. Po zakończeniu zabiegu każdorazowo trzeba będzie wywietrzyć i ZDEZYNFEKOWAĆ pomieszczenie - często o sporej powierzchni.

Możecie więc liczyć się z dramatycznym wzrostem cen usług dentystycznych, bo koszty jak powyżej będą dotkliwe (płyny dezynfekujące, odzież wielokrotnie zmieniana, pralka(i) ) tym bardziej, iż czas strawiony na przygotowanie siebie i gabinetu na kolejne przyjęcie zmniejszy liczbę porad!

Szczęśliwi posiadacze protez!
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka