Dodaj do ulubionych

WU....jak to naprawde jest?

05.04.20, 08:04
W Niemczech mamy juz 100.000 zarazonych , ponad 1.200 osob umarlo a w Polsce kolejny "cud nad Wisla"? Tylko 3.600 zarazonych i 75 osob nie zyje? Cuda czy robienie ludzi w balona? Polska jest wyspa szczescia i super sluzby zdrowia w Europie? To dlaczego ta panika i takie drakonskie kary?


--
A takie sobie cusik....big_grin
www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 09:03
      Komentarz teź będzie.
      A tu masz wstęp do komentarza: (rudobrodym buc stwierdziło, że ten kto mówi,że nie boi się koronawirusa jest po prostu głupi.
      A to psina spieni. A to się zbbbbaaafffffcccccaaaajjjjeeew wnerwi, a to mafia oburzy.

      Statystyki ws. koronawirusa w Polsce stanęły. MZ nie wydało wieczornego komunikatu
      redakcja naTemat
      05 kwietnia 2020, 00:09

      Fakt ten sprawia, iż kolejną dobę walki z koronawirusem zamykamy wiedzą jedynie o tym, że między piątkiem a sobotą przybyło co najmniej 244 zakażonych i 8 ofiar śmiertelnych. To jednak stan wiedzy na godz. 17:00. Dotychczas Ministerstwo Zdrowia aktualizowało statystyki w godzinach wieczornych, ale 4 kwietnia tego nie uczyniło.

      Czujesz czaczę?
      • sorel.lina Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 09:20
        Zamiast komentarza. (z netu)

        Teraz już rozumiecie, dlaczego Polska przez tyle lat była pod zaborami?
        04/04/2020


        Zastanawialiście się, jak to było, że kraj, który był ogromny jak pół Europy, w sto lat się zwinął? Zastanawialiście się, jak to się stało, że gówniane mini państewko niemieckie, narodowy kocioł pod Habsburgami i zacofana, komicznie wręcz zacofana, barbarzyńska Rosja potrafiła Polaczków na ponad sto lat wziąć za pysk i na smyczy do budy przypiąć? Zastanawialiście, się dlaczego po 7 lat odzyskania niepodległości, Polaczki znowu miały autorytaryzm, obozy koncentracyjne? Zastanawialiście się, dlaczego kampania wrześniowa padła w dwa tygodnie, a większość elit, w tym generalicja, po prostu, za przeproszeniem, spierdoliła? Albo zrobili debilne powstanie, które skończyło się taką rzezią, że Stalinowi lata by zajęło takie wypatroszenie polskiej młodzieży? Zastanawialiście się?

        To teraz już wiecie. Teraz macie przedsmak tego, czym są polskie elity rządowe.

        cdn.
        • sorel.lina Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 09:21
          W momencie, gdy wszystko się wali, ludzie płaczą, błagają pomoc, gdy z dnia na dzień tracą pracę, maja kredyty, ci robią wszystko, wszystko, co robią, to knują. Nic innego ich nie obchodzi, tylko jak tu ograć, okraść, na czym się wzbogacić i kogo oszwindlić.

          W momencie, gdy lekarze błagają o maseczki, ci blokują kupno ich w Chinach, blokują samolot od Owsiaka. A po co? A po to, żeby narodowe czempiony, do których powsadzali pociotków i kuzynów, mogły se fotki w TV Pereiera robić. Jak bardzo trzeba być zdemoralizowanym, żeby ryzykować życie lekarzy i pielęgniarek, bo trzeba zrobić fotkę podejścia do lądowania?

          Co szósty zakażony to ktoś z personelu szpitalnego. Tak, tego personelu, na który szczuli jak naziści na Żydów, a teraz nawet odmówili im podwyżki na czas epidemii. Bo Senat śmiał to zgłosić. Co chwila pada cały oddział do kwarantanny. I co?

          I najpierw zastraszają, prześladują, zwalniają z pracy tak, że personel medyczny boi się już z dziennikarzami pod nazwiskiem mówić. A potem włazi wiceminister zdrowia i wyzywa lekarzy, że to ich wina, że nie przestrzegają procedur.

          Jakich, kurwa, procedur, jak wysyłacie po pinć na krzyż maseczek na szpital? Jakich procedur, jak fejs zalany jest błaganiami o pomoc?

          Sklepiki na 3 osoby zamknięte, ale markety budowalne przez tygodnie otwarte, kościoły otwarte, parki otwarte. A potem sobie order do pyska wsadzają i krzyczą, jacy są najlepsi z najlepszych.

          Jak zrobili akcję Lot do domu, to nawet po 6 tysi od ludzi ściągali, chociaż UE robi dofinansowanie na 75%. Jak robili kwarantannę to tak, że domownicy mogli bez przeszkód wychodzić, więc roznosili tego wirusa szybciej niż Kaczyński się moczy na myśl, że właaaadza właaaadza będzie ciągle w jego rękach.

          Na cholerę nam Twoja władza, jak zaraz wszystko może pójść z dymem?

          Patrzcie na Merkelową, patrzcie na premiera Włoch i Francji na polityków, którzy, jak to politycy, masę w życiu zrobili złego, czasami nawet bardzo złego. Ale patrzcie, jak działają w obliczu katastrofy, jak rozumieją, bo ktoś im do łba wbił, nie wiem, może społeczeństwo, że teraz nie czas jest na gierki. Teraz jest czas na służbę.
          • sorel.lina Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 09:22
            Na cholerę nam Twoja władza, jak zaraz wszystko może pójść z dymem?

            Patrzcie na Merkelową, patrzcie na premiera Włoch i Francji na polityków, którzy, jak to politycy, masę w życiu zrobili złego, czasami nawet bardzo złego. Ale patrzcie, jak działają w obliczu katastrofy, jak rozumieją, bo ktoś im do łba wbił, nie wiem, może społeczeństwo, że teraz nie czas jest na gierki. Teraz jest czas na służbę.

            A teraz patrzcie na Kaczyńskiego, który, gdy ludzie cali przestraszeni o własną przyszłość i ze łzami w oczach, wynurza się i mówi, ale o co Wam wszystkim chodzi, przecież można iść normalnie do sklepu, nie przesadzajcie. Wszystko działa. Robimy wybory. Facet, którego od 20 lat partia-matka wozi, karmi i przewija, w momencie tsunami gospodarczego, zamkniętych granic, walącego się biznesu i świata pracy, wojska na ulicach, bredzi coś o konstytucji, którą na oczach milionów podcierał się non stop przez ostatnie lata. I tylko knuje, knuje, jak kogo oszwindlić bez względu na cenę życia ludzkiego. Jak bardzo trzeba gardzić własnym narodem, jak bardzo trzeba mieć życie tych wszystkich listonoszy, seniorów kompletnie w rzyci. Odjedź, starcze, uwolnij ten kraj od siebie, bo zaraz przez Ciebie trupy będziemy tu liczyć w tysiącach.

            A za nim ciągnie, niczym muchy do gówna, cała ta zgraja politycznych przydupasów, dla których najważniejsze jest by ze stołu pańskiego coś spadło i by się mogli nażreć. Bo w życiu czymś pożytecznym się nie zajmowali.

            I żaden się nie sprzeciwi, żaden. Każdy kilo w majtkach i przestraszony. A teraz wyobraźcie sobie tych wszystkich przydupasów, jak przychodzi do nich Gestapo albo NKWD? Jak oni się jednemu Kaczyńskiemu boją w oczywistej sprawie postawić. Gdzie Wam to tych wszystkich powstańców, gdzie Wam do tych wszystkich wyklętych, zgrajo kundli z podwiniętym ogonem. Wszystko, co potraficie to tylko merdać i aportować.

            Mają przykład Czech z maseczkami. To biorą przykład wyborczy z Bawarii. Z tej Bawarii, która od 60 lat ma korespondencyjne wybory. Wcześniej z tej Bawarii podobno mieli ściągać jakieś reparacje, a skończyło się tak, że Saksonia robi testy Polakom z Dolnego Śląska. Tak, Niemcy oprócz siebie, testują także Polaków. Bo w Polsce testów przez tygodnie nie było, a połowę ich robi prywatna spółka na uniwersyteckim sprzęcie, gdyż tak Szumowski był przygotowany, gdy ze stoku cały uśmiechnięty zjeżdżał i śmiał się, że grypa jest groźniejsza.

            A teraz cały w strachu boi się nawet mruknąć, że szaleniec u władzy powinien se wybory odpuścić i wreszcie zająć się społeczeństwem, które przerażone o własnej jutro.

            Wiecie, co powiedział Pinkas – Główny Inspektor Sanitarny w kraju, na komisji senackiej, gdy go senatorka w LUTYM spytała o epidemie w Chinach: Żeby se pograła w Chińczyka. W Chińczyka, hehe, rozumiecie, w Chińczyka!

            Biorą przykład z Bawarii, ale oczywiście nie ten o tym, jak pieniądze obywatelom teraz dawać, bo jeśli lada moment kilka milionów ludzi nie będzie miało pieniędzy, to co do garnka włożą? Cała Europa robi wszystko, by przelać jak najwięcej kasy. Cała. Nawet USA neoliberała Trumpa to samo. Tylko Polska mówi, ojdobrze przesuniemy Wam ZUS. Albo może nawet zwiesimy, ale tylko jak udokumentujecie straty powyżej 50%. Jaki ZUS, jaki ZUS, jak z dnia nadzień idą zwolnienia po kilkaset osób na zakład.

            Pięć lat pierdolili, pięć lat o kraju mlekiem i miodem płynącym. Pięć lat, o najlepszych wynikach, o budżecie bez deficytu. I się, za przeproszeniem, zesrali już w pierwszym miesiącu tąpnięcia. Ile osób ma zemrzeć z braku kasy na leki, ile osób ma się zapożyczyć u mafii lichwiarskiej? Ile ma być samobójstw, żeby do Waszego pustego łba dotarło, że teraz jest czas na pomoc? Nie wiem, nazwijcie se je matkoboskowe, jarkowe, 1000+,ale teraz jest czas na bezpośrednią pomoc finansową dla każdego obywatela. Na duży deficyt i przelewanie kasy bezpośrednio na konto. Już nawet neoliberalny Financial Times o tym pisze.

            Nie ja, nie my, ale historia was oceni. Tak jak oceniła Smoleńsk, mimo setek pomników, jako jeden wielki polaczkowy rozpierdolnik, aż sami musieliście ze wstydu pochować te wszystkie dojne komisje. Bo ludzie już wiedzą, co tam się stało. Nawet Wasi wyborcy wiedzą, więc taktycznie milczą. Tak samo historia oceni to, jak się zachowaliście w trakcie narodowego dramatu. I Wy już to wiecie. Dlatego tak panicznie boicie się wyborów za rok. Bo wtedy wyjdzie, jak koszmarnie daliście dupy i żaden Kurski tego nie przykryje.

            Jesteście hańbą, największą hańbą rządów po 1989 roku. Jeszcze żaden rząd tak kompletnie nie odwrócił się od społeczeństwa w tak krytycznym momencie. I to tylko po to by się nażreć i nażreć władzy.
        • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 09:38
          MORAWIECKI OGŁOSIŁ, ŻE POLSKA BANKRUTUJE, A WINĘ ZA TO PONOSZĄ ON, KACZYŃSKI I PIS

          Wystąpienie premiera na ósmym posiedzeniu Senatu X kadencji rozwiewa wątpliwości: PiS doskonale wie, że zdemolowało finanse publiczne i nie ma jak bronić Polski przed zapaścią gospodarczą.
          Morawiecki ubierał przekaz w ładne słowa. Oto co powiedział.

          Polsce udało się wyskrobać 50 miliardów zł. Na więcej nie mamy szans. Te pieniądze wystarczą na sześć -siedem tygodni. Z tego wypłacimy emerytury, chorobowe, wynagrodzenia dla służby zdrowia, nauczycieli, na obsługę długu.

          Po siedmiu tygodniach kiedy, z powodu epidemii, budżet nie będzie otrzymywać pieniędzy z podatków, składek -państwo, żeby nie zbankrutować, bo sztywne wydatki: emerytury, zasiłki, renty, płace dla budżetówki trzeba wypłacać -będzie musiało zaciągać kredyty. Na nic innego państwa nie będzie stać. Tak jesteśmy zapożyczeni, że nikt przy zdrowych zmysłach więcej nam nie pożyczy. Przespaliśmy wejście do strefy euro. Nikt nami nie będzie się przejmować. Waluty dla nas drożeją a kredyty zaciągaliśmy właśnie w obcych walutach.

          Programy pomocowe Zachodu będą ratować własne gospodarki ale będą chciały wyjść z tego kryzysu na uprzywilejowanej pozycji. Takim tanim tortem będą firmy z Polski, która takich programów nie będzie miała. Tak oto wskutek działań rządu PiS -Polska zablokowała sobie wszystkie drogi do ratowania gospodarki.

          Skandalem jest więc tarcza antykryzysowa rządu PiS. To jest jedna wielka lipa i to w historycznym kryzysie, w jakim polska gospodarka jeszcze nie była.

          Z netu.

          To wstęp do komentarza
              • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 09:58
                Krew zalewa człowieka, gdy słyszy, że w lutym wyprzedawano 62 tysiące specjalistycznych masek ochronnych z rezerw Agencji Rezerw Materiałowych.
                Przed chwilą skierowałem w tej sprawie interwencję senatorską - chcę by nadzorujący ARM minister odpowiedział:
                ➡️dlaczego wyprzedawano maski po wystąpieniu przypadków #koronawirus w Europie (Francja, Niemcy, Włochy - wiadomo było, że epidemia dotrze do Polski)
                ➡️dlaczego wyprzedawano maski po styczniowej notatce Agencji Wywiadu (w styczniu wywiad ostrzegał rząd o epidemii, która dotrze do Polski)?
                ➡️kiedy MAP dowiedział się o wyprzedaży masek?
                ➡️czy wyprzedaż nastąpiła z rotowaniem?
                ➡️jeśli zbyto maski, to za ile i kto je nabył?
                I dodam - nie obchodzi mnie, czy maski wymagały okresowego przeglądu - ich termin ważności upływał pod koniec roku. W sytuacji, gdy wolontariusze zastępują rząd i wycinają przyłbice ze skoroszytów, a maski dostarczają markety sportowe - wyprzedaż specjalistycznych masek prze Agencję Rezerw wymaga wyjaśnienia.

                Nie wiem kogo pyta, bo chyba nie rudobrodego buca joannitę co tak mu łemigracyjne świry ufają
    • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 10:27
      Otóż Zorro, mafia przez kilka lat bezrządu i łamania wszelkich zasad państwa prawnego/demokratycznego, przy lada okazji wciskająca kit Ciemnemu (zwłaszcza łemigacyjnemu) Motlochowi, który nagle poczuł wiatr w żagle z daleka od ojczyzny wmawiając sobie, iż oto mogą czuć się równymi wśród równiejszych (typowe dla mierzw odreagowywanie kompleksów) wadza stanęła oko w oko w prawdziwymi wyzwaniami. W latach światowej gospodarczej prosperity i dzięki generowanemu przez sprawnych polskich przedsiębiorców dodatniemu PKB, łatwo było rozdawać na lewo i prawo pieniądze - wyłącznie w celu kupienia narodu jego własnymi pieniędzmi.
      teraz - gdy przedsiębiorstwa te padają jak muchy - to liczba idąca już w dziesiątki tysięcy, zabraknie nagle NASZEJ kasy na ICH sponsoring.
      Pół bidy, gdy trzeba będzie uszczuplić pińcset plus, gorzej, gdy pod znakiem zapytania stanie płynność wypłacania rent i emerytur. (te pierwsze to nie taki dopust - orzecznicy uzdrowią 99.9% rencistów).
      Dodrukowano już parę miliardów złotych, zapewne sprzedano sprowadzone z UK rezerwy w złocie, których nie naruszono od kilkudziesięciu lat, ale przecież nic nie dzieje się "za darmo". gdy bydło straci władze, spłacanie publicznego długu zajmie znacznie więcej dekad, niż likwidacja zobowiązań zaciągniętych za rządów Gierka.
      Zagraniczni inwestorzy wieją z rynków wschodzących - zwłaszcza naszego, gdyż każdy biznesmen wie dokładnie jaki jest stosunek zysku do bankructwa i zanalizowawszy politykę finansową mafii ratuje co jest do uratowania.
      Widzimy to codziennie przyglądając się kursowi walut. Złotówka leci na łeb, na szyję - waluty podrożały o kilkadziesiąt procent w stosunku do cen sprzed pandemii. Jedyną "korzyścią" jest niebywały spadek cen benzyny - dziś zbliża się ona do 4 zł/l.

      Sam blagier Kosmosu - matoł nad matoły, oznajmiło, iż zasoby skarbca wystarcza na kilka tygodni, a potem kiszka stolcowa z prolapsem po kolana.

      cdn.
      • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 11:27
        Skoro rzond nie potrafił myśleć (myślenie to pojęcie tej mafii obce) perspektywicznie i tak gospodarzyć, by - jak choćby Niemcy - zachować nadwyżkę budżetową właśnie na tak czarne godziny jak obecnie, to dziś musi kombinować niczym szkapa pod Mont Everets - to wysiłek bez szansy na powodzenie, a wszyscy są na tyle głęboko sfajdani (mimo wkładania lodu w gacie jak radziło szefostwo GIS w osobie skur...a pinkasa), iż przerzucili uwagę społeczeństwa na nadchodzące wybory, by oderwać uwagę od finansowej zapaści i CAŁKOWITEGO NIEPRZYGOTOWANIA DO PANDEMII, choćby nie wiem jak czesto i jak blisko kamery pokazywały rosnące wory pod oczami rudobrodego buca, które jeździło sobie na nartach z ratlerkiem, gdy wywiad ostrzegał przed zbliżającym się zdrowotnym kataklizmem (wtedy dopiero joannita zaczęło czytać czym jest COVID 19 gdyż wyjściowo uznawało, iż to mniej, niż grypa, a ryzyko zgonu to betka - a łemigracja toto wielbi!).

        Na wstępie muszę przyznać uczciwie, iż fałszowanie danych dotyczących koronawirusa tak pod kątem liczby chorych jak i zgonów to nie wyłącznie wolska przypadłość. Wspominałem już, iż Francuzi zaliczają wyłącznie zgony występujące w warunkach szpitalnych (nie zgłoszono kilkuset zgonów personelu pielęgniarskego i kwarantowanych w domach pielęgniarskich) toteż prawdziwa liczba przypadków - zwłaszcza śmiertelnych jest tam zaniżana. Wynika to oczywiście z manipulacji rządu, który doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak wiele ma pod paznokietkami, gdyż tragiczna sytuacja epidemiologiczna została wygenerowana identyczną do mafijnej bezwzględnością w chęci przeprowadzenia wyborów.
        W Stanach kilkukrotnie w ciągu doby weryfikuje się statystykę przesyłaną do WHO - i tu ilość chorych/zgonów jest weryfikowana "down". WHO wystosowała raport, w którym napiętnowała tę "metodykę" i odpowiedzialnością za chaos informacyjny obarczyła gubernatora NY - z tego też względu weryfikować trzeba graficzne obrazowanie skali epidemii, co wprowadza informacyjne zamieszanie.
        Być może jedną z przyczyn jest niejednoznaczność interpretacyjna - wspominałem już, iż dla celów statystycznych WHO dopiero w końcu marca określiła kod jednostki chorobowej - dotychczas COVID 19 nie był uwzględniony w międzynarodowej klasyfikacji jednostek chorobowych. Przeciw tej koncepcji przemawia jednak to, iż weryfikacja danych jest zjawiskiem dni ostatnich, zatem dotyczy okresu, gdy sprecyzowano charakterystykę i raportowanie choroby. Prawdopodobnie zaniżanie danych (nie mające wszak istotnego wpływu na ilość chorych in gremio, gdyż przekroczyła ona i tak 300.200 osób zatem tych kilka tysięcy nie ma znaczenia!) wynika m.in. z faktu, iż w USA w listopadzie też odbędą się (?) wybory, które mogą znieść ze stolca tego debila-narcystę (oby!) więc administracja stara się pokazać, jak "dobrze" radzi sobie z problemem. Tyle, ze Stany już sypnęły niewyobrażalną kasiorą
        Ciemnemu Motłochowi, który wyniósł na piedestał niewyobrażalnego schizoida, co może złagodzić ewentualny gniew społeczny (trzeba przecież przypomnieć, iż ten kretyn zlikwidował instytucję d/s pandemii - tak niezbędną tak dla analiz profilaktycznych, jak i działań bieżących).
        Pewnie w żadnym kraju raporty nie uwzględniają pełnej statystyki tak nowych przypadków jak i liczby powikłań, to przecież niemożliwe lecz tym bliższe faktów, im częściej wykonuje się stosowne testy i szybciej pozyskuje ich wyniki.

        Wolska stoi w obliczu paranoi gnoja z Żoliborza. Ten schizofrenik nie ma nic do stracenia. Nie ma konta w banku (więc mu forsy ten nie zabierze bez zwrotu wkładu). Nikt mu nie umrze, bo nie ma rodziny. Nikt mu nie zarekwiruje auta na potrzeby junty, bo takiegoż nie posiada.) Pracy nie straci, bo ten nierób przez całe życie doił nas z naszych podatków demolując nam otaczający świat. Zatem konsekwencje ten gnój ma w głębokiej okrężnicy, a o tym, że innych ma tamże dowodził, dowodzi i oby jak najkrócej dowodził.
        Teraz liczy się tylko osadzenie ponownie na stolcu ścigacza Miss Piggy na Tik-Toku, by ta marionetka klepnęło jeszcze kilkanaście kolejnych ustawek gruntujących rzondy terroru.

        Jednym z przejawów dążności do takiego scenariusza jest raportowanie danych.
        Bydło do dnia 03.04. raportowało dane do WHO dwukrotnie - rano i późniejszych godzinach wieczornych. Dane poranne (mniej więcej połowa faktycznej liczby ofiar) były prezentowane przez łżetvp, tak, by stworzyć w Motłochu wrażenie, ze jest zajebiście, epidemia spowalnia, liczba zgonów jest marginalna wobec czego nie ma potrzeby rezygnacji z wyborów -a wręcz przeciwnie, ma to być argument za Świętem Wolskiej Demokracji.

        Danych wieczornych nie było już komu przekazywać, więc Ciemnota zasypiała z błogim uśmiechem na ryju, szczynśliwa, że joannita (fakt szczególnie przemawiający za onym) skopał dupsko łajrusowi i być może już jutro będzie można spokojnie gnać do monopolu.

        Wczoraj nastąpił wyłom w "tradycji". Bydło nie podało (wbrew zaleceniom WHO, która wówczas dokonuje naniesień w tabelach pandemicznych) przypadków na koniec dnia. Ciemna Mierzwa rankiem dowiedziała się, że liczba zachorowań wciąż nie przekroczyła 4tys i można odetchnąć z ulgą (jak już przypominaliśmy - śmierć jednostki to tragedia, śmierć wielu(w tym przypadku) to wyłącznie statystyka, nikt przecież nie pamięta ile było chorych wczoraj i nie określi o ile faktycznie wzrosła ich liczba.

        Pytasz jaki jest mój stosunek do podawanych liczb?

        W Grójcu zamknięto na oddziale szpitalnym 100 osób z powodu wykrycia przypadku. Testy wykonano... u 30!
        Ich wyników wciąż nie ma, a czy pozostali są zakażeni rzond ma w dupsku. Takich przykładów są DZIESIĄTKI!
        O raportowaniu zgonów już pisałem.
        Podsumowując.
        Pandemia w Wolsce toczy się w aureoli typowego dla mafii łgarstwa. I nie ma tu znaczenia, czy choruje to 20.000, czy jak głosi junta 3.700 osób. Nie ma znaczenia (dla mafii) czy zmarło osiemdziesiąt, czy pięćset osiemdziesiąt osób.
        Dla Ciemnego Motłochu też nie ma to znaczenia, bo ten wierzy, że już sam fakt bycia joannitą jest równoznaczny z oceanem zaufania.
        Zakon Maltański dysponował niegdyś potężną flotą.
        Dziś dysponuje flotą łgarzy, manipulantów i nieudaczników bez wiedzy, nie wahających się oszukiwać bez mrugnięcia obwisłą powieką.
        Banda łgarzy -ot co Zorro.
        Skala oszustw traci znaczenie, gdy wszyscy decydenci mają je wyłącznie na celu.
        Czyni to manipulację naszą codziennością. Zatem czymś w czym nauczyliśmy się już niestety żyć niezależnie od naszej tego faktu oceny,
              • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 12:01
                Ale mnie zakonnik maltański zdemaskowało!
                FAKT BUCU! ZAJUMAŁEM RESPIRATOR Z POZ-TU DO DOMCIU!

                Łukasz Szumowski o walce z koronawirusem: my dostarczamy sprzęt, a on gdzieś znika!

                Gdybyśmy nic nie zrobili, to dzisiaj byśmy mieli 8,5 tys. pacjentów zdiagnozowanych na COVID-19 – powiedział w wywiadzie dla Magazynu TVN24 Łukasz Szumowski. Minister zdrowia wyraził opinię, że "powoli powinniśmy iść w kierunku obowiązkowych maseczek na ulicach, w sklepach, w pracy".

                Do tej pory minister konsekwentnie nie zalecał noszenia maseczek. Teraz mówi o wejściu w "nowy, kolejny etap zakażeń". Rośnie prawdopodobieństwo spotkania osoby zakażonej
                – Jak ktoś nie czuje strachu, to jest głupi – uważa Szumowski. Podkreślił, że nie zaleca wyjazdów na święta, ale nie jest rozważany "oficjalny zakaz przemieszczania się"
                – Naprawdę uważam, że te wybory korespondencyjne są dobre – oznajmił. Jednocześnie dodał, że "to jest zupełnie coś innego niż to, kiedy te wybory mają się odbyć"

                Szumowski zapytany w Magazynie TVN24 o to, czy ma jakąś dobrą wiadomość, odpowiedział: "jest sprzęt, to jest wiadomość fantastyczna". - Od kilku tygodni trzeba zębami i pazurami walczyć o wszystko w różnych miejscach na świecie, a to w Chinach, a to w Indiach, a to w Stanach. A to wyrywamy coś w Turcji i przywozimy do Polski, bo inaczej byśmy tego nie mieli. To jest notoryczna walka – stwierdził minister.
                "Jak ktoś nie czuje strachu, to jest głupi"

                Szumowski zaznaczył, że w Polsce udało się osiągnąć około 25 proc. redukcji: "gdybyśmy nic nie zrobili, to dzisiaj byśmy mieli 8,5 tys. zdiagnozowanych pacjentów zamiast obecnych 3,5 tys. Im dalej będziemy przesuwać się w czasie, tym ta różnica będzie większa, czyli w szczycie, zamiast 50 tys. możemy mówić o 10 tys. zakażonych. Musimy mieć jednak tę redukcję większą" – wskazał. Zapytany, czy się boi, odparł, że "jak ktoś nie czuje strachu, to jest głupi".

                Minister podkreślił również, że nie zaleca wyjazdów na Święta Wielkanocne i spotkań rodzinnych. - Naprawdę, to jest ogromne ryzyko. Mówię to z ogromnym żalem, ale i z dużą odpowiedzialnością: tak, święta w samotności lub tylko z tymi, z którymi mieszkamy na co dzień – mówił. Dodał, że przed świętami nie jest rozważany "oficjalny zakaz przemieszczania się".wyraził opinię, że "powoli powinniśmy iść w kierunku obowiązkowych maseczek na ulicach, w sklepach, w pracy". - Mamy coraz więcej ludzi bezobjawowo zakażonych. I wtedy ta maseczka ma sens. Ona oczywiście jest dla chorych, ale są też chorzy bezobjawowo. Do tej pory mieliśmy jeszcze bardzo mało takich chorych w Polsce, w związku z tym prawdopodobieństwo, że ktoś na ulicy czy na spotkaniu spotka się z osobą zakażoną, było relatywnie nieduże. Teraz jest coraz większe. Weszliśmy w nowy, kolejny etap zakażeń – stwierdził.
                Minister został zapytany, co najbardziej denerwuje go w pracy podczas epidemii. - Choćby ostatnio. Gdy dyrekcja zamknęła na fałszywej kwarantannie cały zespół i to jeszcze bez środków ochrony osobistej, co jest skandaliczne. Albo inna sytuacja. My dostarczamy sprzęt, a on gdzieś znika. Nie wiadomo, gdzie jest - powiedział.

                Jak stwierdził Szumowski, "każdy popełnia błędy". - I nasze błędy też się zdarzają, na przykład transport poszedł nie tam, gdzie trzeba, albo nie tyle, co trzeba. Są też błędy takie, że ktoś po prostu nasze instrukcje ma w głębokim poważaniu. Przychodzi instrukcja postępowania i ląduje w śmietniku. Proszę mi uwierzyć, każda taka historia kosztuje mnie wiele nerwów. Zdaję sobie też sprawę, że nie wszystkie decyzje, które podejmujemy, okażą się w pełni trafione - zapewnił Szumowski

                cdn
                • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 12:03
                  ALEŻ UFAM BUCOWI JOANNICIE!

                  Szumowski: powinniśmy mieć możliwość wyborów korespondencyjnych

                  W wywiadzie dla Magazynu TVN24 Szumowski był również pytany o nadchodzące wybory prezydenckie. – Naprawdę uważam, że te wybory korespondencyjne są dobre – powiedział.
                  Na pytanie, czy w maju, odpowiedział, że mówi ogólnie o wyborach korespondencyjnych. - To jest zupełnie coś innego niż to, kiedy te wybory mają się odbyć. To są dwa różne pytania. Co do moich rekomendacji dotyczących możliwości ich przeprowadzenia w określonym czasie, to słowa danego dotrzymam – powiem to w połowie kwietnia. Natomiast możliwość przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych dla wszystkich, w całej Polsce, powinniśmy mieć. Bo być może przez rok czy półtora nie będziemy w stanie ich przeprowadzić w formule, w jakiej znaliśmy je przed koronawirusem – ocenił.

                  Bossszzzzee z jakiego średniowiecza wydobyli tego psychopatę?
                  • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 12:12
                    https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/92695154_2812040482363295_4756222632989294592_o.jpg?_nc_cat=107&_nc_sid=110474&_nc_ohc=ChnO6w06z-gAX8hyvv1&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&_nc_tp=7&oh=3eb90c84c7f9397f95cbef81c4fcb8c1&oe=5EAF14A8

                    UWAGA!! Pomijając trzecią część raportu za sobotę i publikując ją dopiero w niedzielę rano, obniżono krzywą wzrostu.

                    Dzisiejsze 207 powinno się dodać do wczorajszych 244 co dałoby najwyższy pik 451. A tak, obniżono krzywą sugerując fikcyjny spadek.

                    I tyle Zorro w temacie!
                    • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 12:27
                      Marek Migalski
                      OPOZYCJA MOŻE WYGRAĆ WYBORY 10 MAJA
                      Wszyscy, łącznie z liderami opozycji, są przekonani, że Andrzej Duda jest skazany na wygraną 10 maja. Dokonania neurobiologii zdają się przeczyć tej tezie.
                      Tak, wszystkie obecne sondaże wskazują na łatwą wygraną obecnego prezydenta i to w pierwszej turze, ale to, co wiemy o myśleniu ludzi i reakcjach ich mózgów, podpowiada, że to opozycja może świętować sukces, jeśli rzeczywiście wybory odbyłyby się w ustawowym terminie. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że – jak wykazały badania neurobiologów – konserwatyści bardzie panicznie reagują na zagrożenie. Ich mózgi działają inaczej, niż mózgi liberałów na wszystko, co rozpoznają jako coś groźnego dla ich życia lub zdrowia.
                      Oto jak pisze o tym David Eagleman („Mózg. Opowieść o nas”, s. 131.): „Podczas skanowania mózgu mierzył (Read Montague – przyp. M.M.) reakcje na serie obrazów mających wywoływać obrzydzenie: widok kału, martwych ciał czy potraw pokrytych rojem much (…) Montague zauważył, że im silniejsze poczucie obrzydzenia, tym większe było u badanego prawdopodobieństwo poglądów konserwatywnych. Im mniejsze obrzydzenie, tym poglądy były bardziej liberalne.”
                      Mówiąc krótko – prawicowcy mają większe poczucie obrzydzenia: dlatego tak niechętnie akceptują coś, co określają jako obce, inne, zagrażające ich zdrowiu. Po prostu – bardziej się boją. Stąd wynika ich wrogość do imigrantów, homoseksualistów, obcych. Mają bardziej, niż liberałowie, wyostrzony paradygma
                      t „bezpieczny-niebezpieczny”. Jest dla nich najważniejszy. Dlatego głosują na partie gwarantujące im poczucie bezpieczeństwa, separują od innych, pozwalają na zakup broni, chronią przez zarazkami rozsiewanymi, rzekomo, przez uchodźców.

                      Niektórzy naukowcy wiążą te zmiany z innym poziomem dopaminy, który u liberałów jest -co oczywiste – wyższy, niż i konserwatystów, i musi wpływać na decyzje życiowe (w tym polityczne). Szerzej patrz: Daniel Z. Lieberman, Michael E. Long: „Mózg chce więcej. Dopamina – naturalny dopalacz”, s. 212-216). Różnice między obu grupami są tak poważne, że…skutkują (a może są powodowane?) inną budową mózgu! U konserwatystów obserwuje się na przykład powiększone prawe ciało migdałowate, a u liberałów można zaobserwować odrobinę większe tylne zakręty obręczy (Marco Magrini: „Mózg. Podręcznik użytkownika”, s. 170).
                      Podsumowując: wybory prawicowi….bardziej się boją, są mniej skłonni do ryzyka, bardziej panicznie reagują na coś, co może im zagrażać i być szkodliwym dla ich zdrowia. No to teraz warto się zastanowić, kto by poszedł, a kto nie poszedł do lokali wyborczych w czasach epidemii. Wniosek jest jasny: elektorat opozycji byłby mniej wystraszony, niż elektorat A. Dudy!

                      Zapytacie jednak Państwo dlaczego nie widać tego w sondażach, które – jak już wspomniałem - dają urzędującemu prezydentowi zwycięstwo w pierwsze turze? Powody są dwa: po pierwsze liderzy opozycji panikują i wzywają swoich wyborców do bojkotu. Najbardziej spektakularnie zrobiła to Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak zatem mogą reagować jej wyborcy, jak nie deklaracją, że nie pójdą na wybory i na nikogo, w takim wypadku, nie zagłosują? A co w tym czasie robią liderzy obozu władzy? Zapewniają swoich zwolenników, że wszystko jest ok i spokojnie można udać się do lokali wyborczych. Mając autorytet wśród swoich wyborców, przywódcy PiS oraz A. Duda mogą liczyć na ich poparcie i to jest tajemnica wysokich notowań tego ostatniego.

                      Drugi powód wysokich notowań prezydenta jest jeszcze bardziej oczywisty: zawsze jest tak, że ludzie na początku kryzysów politycznych, wojskowych czy klęsk żywiołowych garną się do władzy, szukając w niej ratunku dla siebie i swoich rodzin. Ale z czasem będą narastać inne nastroje, wywołane zamknięciem w domach, upadkiem firm, strachem, konfliktami domowymi, problemami zakupowymi i innymi mniej czy bardziej banalnymi rzeczami. Przed dwoma tygodniami ewolucję nastrojów społecznych w najbliższym czasie ująłem tak: pierwszy tydzień pandemii - mobilizacja; drugi - irytacja; trzeci – wkurz; czwarty – nienawiść; piąty – szukanie winnych. Dziś jesteśmy na przełomie drugiego i trzeciego tygodnia. A do wyborów jeszcze…ponad pięć tygodni!!! Jeśli ktoś myśli, że obecne wysokie notowania A. Dudy się utrzymają, to znaczy, że jest naiwny. Zwłaszcza, że wszystkie negatywne zjawiska zaczną się pogłębiać – będzie zwiększać się liczba zachorowań i – niestety – liczba zgonów, będą narastać problemy aprowizacyjne, zanotujemy pierwszą falę bezrobocia. 10 maja, a zwłaszcza 24 maja, nastroje będą wrogie obozowi władzy i A. Dudzie.

                      Z tych wszystkich wymienionych powodów uważam, że wybory są dla opozycji do wygrania. Nie twierdzę, że władza sama wpadnie jej w ręce, ale obecny prezydent jest do pokonania, bo to, co wiemy o naturze ludzkiej oraz o dynamice nastrojów społecznych, działa na niekorzyść rządzących dziś Polską konserwatystów. Mam jednak wrażenie, że nikt wśród liderów opozycji o tym nie wie lub w to nie wierzy. A bez wiary w swój sukces rzadko można liczyć na zwycięstwo. Neuropolityka jest po stronie opozycji. Czy jej przywódcy to wiedzą? Nie mam takiego wrażenia.
                        • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 12:54
                          Dolny lewy obrazek odzwierciedla mój osobisty ból głowy gdy słucham pierdolenia joannity.

                          Joannita nie wie, jak pogoda wpłynie na koronawirusa.
                          Zapewne ma nadzieję iż wysoka temperatura wytępi łajrusa w Suweren znów z Kolan Powstanie i Gospodarka pogalopuje niczym Bucefał (jeszcze większy niż joannita).
                          Joannita nie kuma naturalnie, iż słoneczko ma nijaki wpływ na koronawirusa. Promienie UV A i B nie tłuka drania. Wysoka temperatura ma o tyle znaczenie, iż na rozgrzanych promieniami przedmiotach (np. metal, plastik) wirus się nie utrzyma, gdyż zdycha w temp. >60 gradusów Celsjalnych.
                          W Tajlandii upały ponad 30 stopniowe. Dziś zgłoszono 130 przypadków.
                          W Kuala Lumpur 30 stopni. Zgłoszono 180 zachorowań.

                          Bosssszzzzeee, już lepiej gdyby toto skupiło się na obrzędach zakonnych. Bo z wiedzą epidemiologiczną cieniuuuuuuusio!

    • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 13:00
      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/92155138_3230658303650875_8676760345185878016_o.jpg?_nc_cat=105&_nc_sid=ca434c&_nc_ohc=sr-pFgfcckMAX-9quHA&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&_nc_tp=7&oh=2f5677af6cad6e6502024da9b46d279b&oe=5EB04F4A

      W oficjalnym komunikacie ministerstwa zdrowia wczoraj było 11 zakażonych w woj. łódzkim. Poniżej zdjęcie komunikatu burmistrza Drzewicy z woj. łódzkiego. Coś to nie gra. Co o tym sądzicie? I jeszcze ta ściema z brakiem wieczornego komunikatu ministerstwa zdrowia.

      Co za czepialstwo! Przecież to miejscowość w podkarpackim!
                • wscieklyuklad Re: WU....jak to naprawde jest? 05.04.20, 15:27
                  U dwóch ratowników z wrocławskiego pogotowia ratunkowego potwierdzono zakażenie koronawirusem. Informacja wyszła na jaw dopiero, gdy przekazali nam ją pracownicy podstacji pogotowia przy ulicy Inowrocławskiej, bojący się o swoje bezpieczeństwo.
                  Dyrekcja milczy, nie chcą nam zlecić szybkich testów , ani wysłać wszystkich na kwarantannę – napisał do portalu GazetaWroclawska.pl jeden z ratowników. - Zarażeni mogą być wszyscy z podstacji, a na kwarantannie w związku z tymi przypadkami są tylko 4 osoby.

                  Michał Nowakowski, rzecznik marszałka województwa dolnośląskiego (to jemu podlega wrocławskie pogotowie) przekonuje, że wszystkie procedury wykonywane są prawidłowo, a praca pogotowia nie jest zagrożona.

                  Pierwszy z ratowników poczuł się źle 22 marca i natychmiast został odesłany do domu i odizolowany od reszty załogi. Jego partner z zespołu – z którym razem jeździli karetką – trafił do izolacji kilka dni później.

                  U pierwszego mężczyzny koronawirusa ujawniono po testach 1 kwietnia, a u drugiego - dwa dni później, w piątek. - Kilkanaście osób z podstacji przy Inowrocławskiej jest pod nadzorem epidemiologicznym. Była tam wykonana dezynfekcja. O tym od kogo pobierać wymazy do testów na koronawirusa, decyduje sanepid - przekonuje Nowakowski.

                  PRZECZYTAJ RELACJĘ RATOWNIKA Z WROCŁAWSKIEGO POGOTOWIA

                  Ratownik z Wrocławia: Wytrzymamy jeszcze góra 4 tygodnie
                  Wrocławskie pogotowie to kolejna instytucja służby zdrowia we Wrocławiu z tym samym problemem. Po ujawnionych przypadkach zakażenia do naszej redakcji docierają skargi innych pracowników, zaniepokojonych całą sytuacją. Wszędzie powtarza się ten sam postulat – chcemy wszyscy być przebadani.

                  Decyzje o przebadaniu całego personelu podjęły już dyrekcje Dolnośląskiego Centrum Chorób Płuc z ul. Grabiszyńskiej i Dolnośląskiego Centrum Onkologii z pl. Hirszfelda. W szpitalu przy Grabiszyńskiej ujawniono zakażonych przeszło 50 osób. Wstrzymano przyjęcia i pracę kilku oddziałów. W szpitalu onkologicznym wiadomo dotąd o zakażeniu 19 osób.

                  Dziś podjęto decyzję że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie finansował testy pracowników służby zdrowia. Wcześniej przeprowadzenie 200 testów dziennie dla pracowników dolnośląskiej służby zdrowia zapowiedział marszałek Dolnego Śląska Cezary Przybylski. Testy mają być wykonywane w Niemczech.
                  - Lekarze powinni być hołubieni, nakarmieni, dobrze opłacani i powinni mieć dostęp do regularnych szybkich testów – mówi portalowi GazetaWroclawska.pl prof. Alicja Chybicka, kierująca kliniką onkologii i hematologii dziecięcej Przylądek Nadziei. W jej szpitalu również potwierdzono już obecność koronawirusa - mają go piętnastoletnia dziewczynka po przeszczepie szpiku oraz jeden z lekarzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka