Dodaj do ulubionych

Na wybory ludu chory!

03.06.20, 05:49
Ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości kto wygrał i dlaczego ratlerek?

https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/82250183_3041260125965263_4384524996278484992_n.jpg?_nc_cat=103&_nc_sid=110474&_nc_ohc=Clq_ICrriIsAX8rZ6Du&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=1843430e4c5c1d5b0907774ea0104a56&oe=5EFC649A
Obserwuj wątek
      • sorel.lina Re: Na wybory ludu chory! 03.06.20, 09:28
        Sondaż Ipsos dla OKO.press: alternatywę "bezpieczeństwa" i "wolności" jako fałszywą zdecydowanie odrzucają ludzie młodzi. Ograniczenia wolności byliby skłonni zaakceptować starsi ankietowani i wyborcy Andrzeja Dudy.

        W sondażu przeprowadzonym przez renomowaną pracownię IPSOS OKO.press zapytało Polki i Polaków o stosunek do działań władzy. Do wyboru były dwie odpowiedzi:

        - „Władze państwowe powinny lepiej zadbać o bezpieczeństwo i mieć większą kontrolę, nawet za cenę niektórych praw”;
        - „Boję się, że władze państwowe wprowadzą większe środki kontroli i ograniczą na stałe prawa i wolności obywateli”.

        Dając do wyboru takie dwie deklaracje, chcieliśmy się dowiedzieć, czy obóz władzy może uzyskać poparcie społeczne, gdyby pod pozorem walki z epidemią koronawirusa chciał przedłużyć tymczasowe ograniczenia praw obywatelskich i uczynić z nich jedną z norm w czasie – jak to często określa premier Mateusz Morawiecki – „nowej normalności”. Większość respondentów (52 procent) obawia się takiego scenariusza.

        Młodzi za wolnością

        Alternatywę „bezpieczeństwa” i „wolności” jako fałszywą zdecydowanie odrzucali ludzie młodzi. Przekonanie, że dalsze ograniczenia praw i wolności są niewłaściwe, najbardziej rozpowszechnione było wśród mężczyzn od 18 do 39 roku życia. W tej grupie uważało tak aż 70 procent osób. Tego samego zdania było 58 procent kobiet w tej grupie wiekowej.

        Jedynie wśród osób, który ukończyły 60 lat i więcej – czyli w grupie narażonej na zagrożenie COVID-19 – przeważał pogląd, że władza może wprowadzić dalsze ograniczenia praw i wolności w zamian za większą kontrolę nad zagrożeniem epidemiologicznym. Uważała tak połowa kobiet i 49 procent mężczyzn w tym przedziale wiekowym.

        Większość wyborców Dudy godzi się na ograniczenia

        Na poglądy ankietowanych zdecydowanie wpływały preferencje polityczne wobec kandydatów na prezydenta. Jedynie wśród deklarowanych wyborców Andrzeja Dudy (czyli również zwolenników PiS) dominowało przekonanie, że władza powinna wprowadzać dalsze ograniczenia. Uważało tak aż 63 procent wyborców Dudy.

        Najczęściej (80 proc. wskazań) przeciwko dalszym ograniczeniom praw i wolności obywateli sprzeciwiali się wyborcy Krzysztofa Bosaka, kandydata skrajnie prawicowej, ale deklaratywnie pro-wolnościowej Konfederacji.

        Niechętni dalszym restrykcjom wprowadzanym przez rząd Zjednoczonej Prawicy byli też wyborcy bezpartyjnego Szymona Hołowni i KO.

        Prawie jedna trzecia wyborców Władysława Kosiniaka-Kamysza, kandydata PSL i Roberta Biedronia, kandydata Lewicy, popierała dalsze ograniczenia praw i wolności.

        O odrzucaniu przejawów autorytaryzmu władzy przez Polaków i Polki wcześniej w OKO.press pisała socjolożka prof. Krystyna Skarżyńska. Z jej badań wynika, że używanie siły wobec opozycji, naruszanie trójpodziału władzy, uchwalanie ustaw w sposób nie spełniający podstawowych standardów dobrej legislacji – w tym bez konsultacji społecznych – jest dla większości Polek i Polaków nie do zaakceptowania.
            • sorel.lina Re: Na wybory ludu chory! 03.06.20, 09:44
              Jesteśmy na prostej drodze do tego, że możemy stracić naszego prezydenta, a w otoczeniu Dudy panuje jakieś niezrozumiałe uśpienie! – podkreśla w rozmowie z "Super Expressem" niewymieniony z nazwiska ważny polityk Prawa i Sprawiedliwości.

              Jak zauważa dzisiejszy "Super Express", ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda wciąż prowadzi w sondażach, jednak zdaje się że druga tura wyborów jest już pewna. Na poważnego rywala Dudy w bardzo krótkim czasie wyrósł prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. W partii rządzącej mają żałować, że wybory nie odbyły się 10 maja. Zdaniem polityków PiS, wówczas wygrana Andrzeja Dudy byłaby pewna.

              "Wybory niemal dwa miesiące później w dobie rosnącego kryzysu gospodarczego to wielka niewiadoma i coraz większy strach, że przegramy z Rafałem Trzaskowskim" – mówi osoba określona jako "ważny polityk PiS". Z tego właśnie powodu w formacji Jarosława Kaczyńskiego miał pojawić się pomysł zagrania twarzą Beaty Szydło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka