Dodaj do ulubionych

Też szlochaliśmy

04.06.20, 19:38
Ze śmiechu!

https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/78419307_1172434706446903_6072105856915210240_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_sid=ca434c&_nc_ohc=g6xC6ZU9QjgAX_Xa2OE&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=2f5e8baa0a5da01801059d2187c3ded9&oe=5EFE6972

A ileż można było pokadzić psince zdołowanej wewnętrznymi wynikami sondaży.
Nie bój bidy psiaczku! Wygrywasz w cugielkach! Chłopaki już gromadzą karty wyborcze in blanco. Tym razem przypilnują by się nie walały po ulicy. A frekwencja będzie musiała dobić 70%, by uwiarygodnić fałszerstwo!
Ale dzięki dzisiejszej ustawce przynajmniej dowiedzieliśmy się co było przez pięć lat do zrobienia, a co spaprałeś jak nikt inny by nie potrafił.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Też szlochaliśmy 04.06.20, 19:41
      "listosci. to bedzie 2-3h samouwielbienia PMM, z ktorego nic nie wynika. to krzyczenie, jacy to nie jestesmy super, od jakiegos czasu sie nie sprawdza. to jest miotanie sie bez pomyslu. najpierw cpk, potem oczko wodne, wyplata solidarnosciowa. widac brak pomyslu."

      koduj24.pl/morawiecki-z-wnioskiem-o-wotum-zaufania…/

      z netu

      I tak było. Godzinna brednia posiłkowana kilkuminutowym popiskiwaniem psiaczka.
        • wscieklyuklad Re: Też szlochaliśmy 04.06.20, 20:05

          OKO.press

          Michał Danielewski
          4 czerwca 2020
          Spektakl z wotum zaufania na pomoc Dudzie. Morawiecki proklamował front jedności władzy i narodu

          oko.press/spektakl-z-wotum-zaufania-ma-pomoc-dudzie/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR2O7xFvO4TSJQSGhAZv3-ECGdR-wpO8EayN6Hcit3lV8cXIoL05IBDn8BU#Echobox=1591280412
            • wscieklyuklad Re: Też szlochaliśmy 05.06.20, 06:00
              Niewyobrażalne pedalskie bydlę!


              OKO.press

              Michał Danielewski
              5 czerwca 2020
              „Chamska hołota!”: Kaczyński obraził opozycję w Sejmie. Odpowiedź Nowackiej może przejść do historii,

              To miała być rytualna debata nad wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Rytualna, bo PiS ma większość, żeby wniosek odrzucić. Jednak niespodziewanie prezes PiS Jarosław Kaczyński zaczął wyzywać posłów opozycji.

              Wydawało się, że wszystkie sejmowe emocje 4 czerwca 2020 wyczerpała popołudniowa debata nad wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Złożony nagle przez premiera wniosek o wotum stał się de facto wiecem wyborczym Andrzeja Dudy: szef rządu zachwalał prezydenta i gromił z mównicy opozycję, zarzucając jej „jątrzenie”, „judzenie” i „pieniactwo”.
              Jednak o nową dawkę wrażeń zadbał tuż przed północą szef Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który przy okazji zweryfikował słowa premiera i postanowił pokazać na własnym przykładzie, na czym ma polegać „spokój na górze”, który jest najnowszym pomysłem PiS w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy. Kaczyński nazwał opozycję „hołotą”.

              Na słowa prezesa Kaczyńskiego, odpowiedziała wyraźnie poruszona Barbara Nowacka. Zaczęła tak: „Lepsizm pana prezesa słyszałam już parę razy, wtedy, kiedy wchodził na ten cmentarz, na który ja wejść nie mogłam”.

              Nowacka: „Mam wrażenie, że prezes Kaczyński nazwał nas hołotą”

              Wotum nieufności wobec Szumowskiego złożyli posłowie Koalicji Obywatelskiej. Zarzuty wobec ministra dotyczą opisanych przez media niejasnych sytuacji na styku resortu zdrowia i zaznajomionego z ministrem biznesmena (chodzi o warte kilka milionów złotych zamówienie na maseczki ochronne, które nie spełniały norm bezpieczeństwa), a także wielomilionowych grantów z Naukowego Centrum Badań i Rozwoju dla firmy badawczej brata Szumowskiego, przyznanych mu m.in. w czasie, gdy Szumowski był wiceministrem nauki, któremu podlega NCBiR.
              Przemawiając we własnej obronie Szumowski stwierdził m.in., że opozycja korzysta z mediów, które produkują fake newsy na jego temat. Wymienił cztery media: TVN, Wyborczą, Newsweek i OKO.press.

              Wniosek KO uzasadniała posłanka Barbara Nowacka. Kiedy zaczęła przemawiać, szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka zwrócił uwagę wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego na zachowanie posłów PiS w ławach rządowych: Nowacka mówiła, a prezes PiS Jarosław Kaczyński i wicepremier oraz minister kultury Piotr Gliński stali odwróceni do niej plecami i rozmawiali przy ławach rządowych. Budka podszedł do mównicy i wezwał Kaczyńskiego i Glińskiego, by usiedli na swoich miejscach i słuchali. „To nie jest pana folwark panie prezesie” – zawołał wracając na miejsce.

              Wicepremier Piotr Gliński odpowiedział Budce, że wotum nieufności, to „hucpa i skandal”. Prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki nie zareagował, całą uwagę skupiał na Budce nakazując mu zajęcie miejsca.
              Na sali sejmowej powstało zamieszanie, a gdy sytuacja wydawała się opanowana, nagle Jarosław Kaczyński zza ław rządowych, szykując się już do wyjścia krzyknął do opozycji:

              „Takiej hołoty chamskiej to jeszcze nikt nie widział w tym Sejmie!”.

              Gliński próbował zasłaniać a nawet powtrzymywać Kaczyńskiego, ale słowa dotarły do posłów opozycji. Podniosły się głosy: „Co to ma być?”. „Niech przeprosi”. Terlecki nie reagował. Nadal wzywał posłów opozycji, by „spokojnie usiedli”.

              „Proszę przestać robić awanturę i usiąść spokojnie” – powtarzał Terlecki.

              cdn
              • wscieklyuklad Re: Też szlochaliśmy 05.06.20, 06:03
                „Panie marszałku, mam wrażenie, że poseł Kaczyński właśnie nazwał nas hołotą” – stwierdziła sentencjonalnie Nowacka. Posłanka nie straciła panowania nad sobą.
                Nowacka: Jak on śmie mnie wyzywać

                Wicemarszałek Ryszard Terlecki zarządził pięć minut przerwy. Kiedy obrady wznowiono, na mównicę znów weszła Barbara Nowacka, wciąż wyraźnie poruszona słowami Kaczyńskiego. Wykazała się politycznym refleksem umieszczając wybuch pogardy Kaczyńskiemu w szerszym kontekście:
                „Panie marszałku, lepsizm pana prezesa słyszałam już parę razy, wtedy, kiedy wchodził na ten cmentarz, na który ja wejść nie mogłam, bo wtedy jego ból był lepszy od mojego.

                Na ten sam cmentarz, na którym leży moja matka, ofiara katastrofy smoleńskiej. Ale on wszedł, składać kwiaty swojej matce i swojemu bratu, a inni nie mogli. I teraz, dzisiaj, śmie mnie wyzywać!

                Po raz kolejny widzimy, czym jest PiS. Nowa solidarność buduje się wśród ludzi, tych którzy wspierali chorych, tych, którzy szyli maseczki, a PiS zaprezentował nam po raz kolejny swoją dojną zmianę.

                Arogancja, którą widzieliśmy tutaj na sali, korupcja, nepotyzm, to są wasze imiona, nowa elito z PiS!”.

                W tym momencie Terlecki wyłączył Nowackiej mikrofon.
                Recydywa Kaczyńskiego zaszkodzi Dudzie

                Jarosław Kaczyński już kolejny raz w ciągu ostatnich lat obelżywie odnosi się do opozycji.

                Poprzedni epizod miał miejsce 18 lipca 2017 roku o godz. 23.47, w czasie, gdy na ulicach dziesiątki tysięcy Polaków protestowało przeciwko atakowi obozu władzy na Sąd Najwyższy. Lider PiS wykrzyczał 30 słów z mównicy sejmowej

                „Panie marszałku przepraszam, ale ja bez żadnego trybu. Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami”

                – mówił Kaczyński.

                Tak pisaliśmy o tym wówczas w OKO.press:

                „Występ Jarosława Kaczyńskiego może dla jego środowiska politycznego oznaczać usankcjonowanie skrajnego, brutalnego hejtu, a entuzjastyczne oklaski jakie dostał od swoich mogą zapowiadać, że mową PiS stanie się – jeszcze bardziej niż do tej pory – nieracjonalna emocja nienawiści i zemsty w stylu Krystyny Pawłowicz czy Stanisława Piotrowicza. W odpowiedzi zaostrzy się także retoryka opozycji”.
                Jarosław Kaczyński zaatakował również kiedyś Agnieszkę Pomaskę z PO. Podczas blokady mównicy sejmowej przez opozycję 16 grudnia 2016 krzyknął do niej „Idź do diabła”, a parę godzin później zabrał jej telefon komórkowy i rzucił go na ziemię.
                To może zaszkodzić Dudzie

                Wybuch Kaczyńskiego z 4 czerwca 2020 w sensie politycznym może być szkodliwy dla kampanii Andrzeja Dudy.

                Prawo i Sprawiedliwość postawiło wszystko na jedną kartę, budując wizerunek Dudy jako gwaranta „spokoju na górze” i wyciszenia emocji politycznych: po reelekcji prezydenta – głosi slogan PiS – zapanuje harmonia, a politycy zamiast się kłócić, będą pracować dla dobra Polaków.

                Obelgi Kaczyńskiego wobec opozycji niweczą ten obraz, udowadniają bowiem czarno na białym, że lider obozu władzy ma do opozycji – i tej części społeczeństwa, która jest przeciwna rządom PiS – stosunek nienawistny i pełen pogardy. „Spokój na górze” jest możliwy wtedy, gdy opozycja nie przeciwstawia się rządzącym w Polsce prawicowym populistom.



                psiakowi nic nie zaszkodzi. Wyniki są już wydrukowane i dlatego ten mały stetryczały pedał jest takie odważne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka