Dodaj do ulubionych

Różowe czy czarne czyli psina za winklem

14.06.20, 20:58
Każdy musiał mieć naszywkę. Kolor był identyfikatorem. Różowy "winkiel" (trójkąt równoboczny) przyjął swój kolor w wyniku obozowej "ewolucji".
Wstępnie był to kolor zielony opatrzony liczbą 175. To był numer paragrafu niemieckiego kodeksu karnego, który uprawniał do więzienia "zboczków". Niekiedy liczbę zastępowano literą "A" (jak anżej) - była skrótem od określenia Arschficker co w Pięknym Języku Polskim czyta się jako DUPOJEBCA.
Najwidoczniej komuś się nie spodobała ta jakże wymowna symbolika więc (przypominam, iż w wyniku Ewolucji Światłej Myśli) trójkącik przyjął barwę różową.
Więźniom "nie ludziom" (wedle nomenklatury psiaka i pozostałej swołoczy) daleko było jednak do widzenia świata przez różowe okulary. Byli kierowani do najgorszych prac, katowani tak przez kapo jak i współwięźniów (sic!!! - jak widać wspólna niedola niekoniecznie rodzi braterstwo w cierpieniu). Prawdę mówiąc nie mieli całkiem pod górkę.
A kto miał? Ci, którzy na piersi nosili winkiel różowy skrzyżowany z żółtym o kształcie gwiazdy Dawida.
Żyd - nie człowiek zajmował w "hierarchii obozowej" miejsce najniższe.
Kobiety "nie ludzi" wedle mafijnej narracji - wyróżniono trójkątem czarnym (miały przynajmniej podstawy do oglądania świata w identycznych barwach).
Trudno dziś określić jaka liczba nie ludzi (wedle dudy i pozostałej bandy) przewinęła się przez obozy koncentracyjne.
Liczba waha się między 5 a 15 tys.
W odróżnieniu od naszych zwyrodnialców, hitlerowcy... nie planowali eksterminacji "zboczków" (wedle niejakiego czarnka - omyłkowo habilitowanego w dziedzinie prawa... konstytucyjnego). Ich celem była.... resocjalizacji przez pracę. Innymi słowy - praca miała ich uszlachetnić na tyle, by zasłużyli jednak na miano "człowiek".
Praca była jednak identycznie wyniszczająca jak i dla innych więźniów i pewnie ta metodą niewielu "pedałków" (opinia Ciemnego Motłochu) udało się uczłowieczyć.
Nie rozczulajmy się więc nad talentem wychowawczym obozowych katów, tym bardziej, iż "różowo-czarni" byli nierzadko kastrowani (pewnie dlatego zmodyfikowano literę A bo była nie do zrealizowania) a obozowi lekarze poddawali te - zapewne króliki, doświadczeniom "medycznym" w tym szczepieniom przeciw rozmaitym chorobom, co zapewne przełożyło się na rosnącą dziś niebywale aktywność ruchów anty szczepionkowych - faktycznie niejeden "eksponat" oddał pewnie życie choć niekoniecznie z powodu powszechnego dziś w szczepionkach arsenu i innego = równie letalnego gówna.
Część homoseksualistów ocalała, gdyż w trakcie permanentnej edukacji obozy wyzwolono i ich - choć jako nieludzi lecz ideologię, lekkomyślnie rozpuszczono do domów.
Ale i po wojnie nie było lekko.
Z jednego z niskopiennych forów wiemy, iż Rzeszę cechuje przestrzeganie demokratycznych reguł prawnych, a te po II WŚ wcale nie uległy zmianie!
Paragraf 175 (już bez literki A mimo, iż część nie była wykastrowana) obowiązywał nadal. Liczba uwięzionych na jego podstawie homoseksualistów do roku... 1965! według statystyk przekroczyła ilość skazanych za "ideologię" w czasach Weimaru!
By dochować wierności demokratycznemu niemieckiemu prawu, NIE UZNANO PRZEŚLADOWANIA NIELUDZI (co chyba oczywiste, bo zbrodnie miały charakter antyludzki więc zboczeńców dotyczyć nie mogły) w okresie wojny i odmówiono żyjącym tak prawa do odszkodowania, jak i renty. Taka to ostateczną decyzję podjęła w roku 1956 zachodnioniemiecka komisja d/s rekompensat wojennych.
Nic zatem dziwnego, iż w chwili zmiany podejścia do problemu homoseksualizmu i odejścia od jego zgodnej z bandyckim prawem penalizacji pojawiły się ruchy, które podjęły walkę o równouprawnienie akcentując jednocześnie potworność historycznych "dokonań".
Zmodyfikowano wygląd trójkąta. Dziś - jako symbol walki o prawa człowieka (jednak!) jest skierowany wierzchołkiem ku górze.
pisonie psy - z rzeszą homoseksualistów we własnych szeregach i odzianych w sutanny - nigdy tej symboliki nie skumaja. Podobnie jak nigdy nie sięgną do źródeł przestępstw wobec ludzkości. To bowiem bezwzględne bydło.
Dziś psinka na moment (uwierał żwirek kolejowego nasypu) przyklęknęła u kresu torów - granicy między cywilizacją a barbarzyństwem.
Potem przeszła tę granicę.
Cywilizację pozostawiła przy pierwszej literze alfabetu.
Pasuje jak ulał.
Obserwuj wątek
              • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 06:28
                Warszawa, 14 czerwiec 2020 r.

                Jego Magnificencja

                Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

                Ks. Prof. dr hab. Antoni DĘBIŃSKI



                Wielce Szanowny Księże Rektorze,

                Piszę w bardzo przykrej sprawie. Dla prawnika – naukowca prawoznawcy, ogromnym problemem w naszych czasach staje się nadużywanie autorytetu nauki w celach bieżącej polityki – przez osoby uprawiające i naukę, i politykę. Jeszcze gorzej, gdy formy wykorzystania tego autorytetu przybierają postać nieakceptowalną z punktu widzenia etyki naukowej. Przed kilkoma laty uczestniczyłam w pracach Komitetu Etyki w Nauce i tym sprawom poświęcaliśmy wiele troski, a ja miałam okazję współpracować wówczas z ks.prof. Andrzejem Szostkiem z KUL, którego darzę ogromnym szacunkiem.

                Otóż przed kilkoma dniami byłam świadkiem wypowiedzi medialnej pracownika KUL, dr. hab. Przemysława Czarnka w programie “Studio Polska”, TVP Info, sobota, 13 czerwca 2020 r. Jego wypowiedź dotyczyła praw człowieka, które określił jako „idiotyzm”. Całość wypowiedzi brzmiała m.w. tak „Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją” .

                Rozumiem delikatność materii. Rozumiem prawa dyskursu politycznego i wiem, jaka jest różnica między nim a dyskursem naukowym. Ale zadaję sobie pytanie, czego naucza się o prawach człowieka, o równości i dyskryminacji jako pojęciach konstytucyjnych na KUL, skoro p. Czarnek prowadzi dydaktykę w ramach Katedry Prawa Konstytucyjnego w Instytucie Nauk Prawnych, a występując publicznie w taki sposób – wspiera się tytułem naukowym. I nawet przy kompletnie odmiennym światopoglądzie po prostu nie godzi się pracownikowi naukowemu, prawnikowi w ten sposób mówić o ludziach, równości i prawach człowieka, bo to uchybia rzetelności i godności pracownika naukowego.

                Mój list nie jest nawoływaniem do cenzury i karania. Jest to wyrażenie sprzeciwu wobec tej wizji praw człowieka i konstytucjonalizmu, które, z konieczności rzeczy, ujawniła wypowiedź osoby nauczającej na KUL. Mam nadzieję, że to nie jest wizja praw człowieka i konstytucjonalizmu oficjalnie wspierana przez społeczność naukową KUL.

                Z wyrazami szacunku

                Ewa Łętowska
                          • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 11:49
                            A to skurwysyny żydolewackie! Wyrwały z kontekstu i manipulowały członkiem pod płaszczykiem czarnka!

                            Czarnek ponownie zabiera głos ws. LGBT. Twierdzi, że padł ofiarą nagonki i manipulacji

                            Homofobiczna wypowiedź polityka wywołała lawinę komentarzy. Czarnkowi wytknięto, że swoimi słowami nawołuje do nienawiści i do łamania praw człowieka. Do KRRiTV wpłynęła skarga dotycząca programu z udziałem posła PiS, a szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego o natychmiastowe wyrzucenie Czarnka z partii.

                            Teraz polityk PiS odniósł się do swojej wypowiedzi - zamieścił na Twitterze trzy wpisy, w których informuje, że padł ofiarą "nagonki", a jego wypowiedź została zmanipulowana.

                            W odpowiedzi na dzisiejszą nagonkę i manipulowanie moją wypowiedzią podkreślam po raz kolejny za Konstytucją RP: Wszyscy bez wyjątku są równi wobec prawa i w godności

                            Nie zmienia to faktu, że nie może być najmniejszej zgody i akceptacji dla zachowań demoralizujących, deprawujących na ulicach miast, takich jak na prezentowanym zdjęciu z LA, do którego odnosiłem moją wczorajszą wypowiedź

                            Dlatego odcinam się od wszystkich manipulacji dotyczących mojej wypowiedzi i żądam zaprzestania jej zniekształcenia i wyrywania z kontekstu. Jest mi przykro, że w ten sposób celowo przypisuje mi się intencje, których nigdy nie miałem.

                            z netu

                            Co za cyniczne mafijne bezmuzgowe bydlę.
                              • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 12:10
                                W Stanach Zjednoczonych od tygodni toczą się protesty po brutalnym zamordowaniu przez policjantów Afroamerykanina George’a Floyda. Polonistka Katarzyna Fiołek apelowała do prezydenta Andrzeja Dudy, aby usunąć z lektur szkolnych “W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza. “Kali ma twarz Floyda” – tłumaczyła. Pomysł ten nie spodobał się prezydentowi, który szybko go ukrócił, stwierdzając, że nie pozbędzie się książek oddających istotę i prawdę historyczną tamtych czasów. Swój komentarz wystosować postanowił dziennikarz Mariusz Szczygieł. Odpowiedział Dudzie listem.

                                “Szanowny Panie Prezydencie, domyślam się, że nie ma Pan czasu na zbędne zajęcia. Mam wrażenie, że politycy jak tylko zaczną zajmować się polityką, przestają zajmować się sobą. Myślę o rozwoju. O książkach, o filmach, które trzeba zobaczyć. Pewnie Pan nie wie, że jednym z najważniejszych dokumentów, jakie powstały w ostatnich latach na świecie jest film – pokazywany na festiwalu Millennium Docs Against Gravity i do ściągnięcia z naszego narodowego portalu NINATEKA – „Nie jestem twoim murzynem” w reż. Raoula Pecka. Historia Stanów opowiedziana z perspektywy afroamerykańskiego pisarza Jamesa Baldwina. Proszę sobie wyobrazić, że policja nie tylko na szyi George’a Floyda trzymała swoje kolana. Butami lub kolanami przygniatano szyje wielu obywateli o innym niż biały kolor skóry” – czytamy.

                                “Właśnie Baldwin mówi tu do Pana z ekranu. Gdyby jednak lista dialogowa biegła za szybko, przepisałem dla Pana najważniejsze zdania z tego filmu: „To jeden z tych dni, kiedy człowiek zastanawia się, jaka jest jego rola i przyszłość w tym kraju. Na ile można się pogodzić z obecną sytuacją i jak oznajmić szerokiej, aroganckiej, bezmyślnej i okrutnej białej większości, że istniejemy. Jestem przerażony apatią, śmiercią serca, która ma miejsce w moim kraju”. Gdyby Pan Prezydent zastąpił słowo „białej” na „heteroseksualnej”, zrozumie Pan, dlaczego marzę, żeby i Pan ten film obejrzał. James Baldwin stworzył określenie „przepis na upadek narodu”. Kiedy to usłyszałem, od razu pomyślałem o Panu. Ale słowo „upadek” zamieniłem na „rozpad”. Jeśli dożyję osiemdziesiątki i będę miał sprawny umysł, a świat będzie trwał, prawdopodobnie będzie mnie odwiedzać młodzież, żeby posłuchać wspomnień starego pisarza. Obiecuję Panu, że będę Pana wspominał. Mam już to wspomnienie napisane, gdybym jednak nie dożył zamieszczam je teraz: „Prezydent Duda bardzo solidnie i z oddaniem zrealizował przepis, jaki otrzymał na początku swojej kadencji. Był to przepis na rozpad narodu”. Człowieka, który dał Panu ten przepis będę wspominał jeszcze gorzej.
                                Pozdrawiam serdecznie.
                                Mariusz Szczygieł“- zakończył.
                                            • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 12:56
                                              Piesek obszczekało żydolewactwo przybierając pozę Reytana - Bohatyra Naszego, Wzorzec Narodowy.
                                              Lec obiecało na Ołtarzu Wiary.

                                              A kogo przywołało jako ałtorytet?
                                              Ano dla ratlerka ałtorytetem okazało się św. Polskie Narodowe Dobro - JP II!.

                                              Psinka wywrzaskiwało protest Ałtorytetu, które w trakcie pielgrzymki do Suwerena w jednej z homilii jebnęło miedzy oczy Jewropę zatroskane, iż do głosu dochodzą elementy homoseksualne domagające się swych praw.

                                              No zatkło mnie na amen.
                                              Ałtorytet nie tylko przez lata UKRYWAŁO I NAKAZYWAŁO UKRYWAĆ PRZYPADKI PEDOFILII W GRONIE CZARNEJ MAFII, ALE WIELU PEDOFILI OBDARZAŁO STANOWISKAMI I INNYMI NAGRODAMI.

                                              JA PIERDOLĘ!

                                              Psinko! W muzg się puknij bo pierdolisz coraz bardziej bez sensu!
                                              Aportujesz mafii, która rozgrzesza każdego bandziora w czarnej sukience (zboczenie?) popełniającego przestępstwo pedofilii a odmawiasz prawa osobom LGBT pojebusku?

                                              W dupę sobie wsadź takie "zaniepokojone ałtorytety"

                                              PS. Między grupką dupowłazów a dupojebców (litera A z winkla i zza winkla) stał bandzior, który w kierunku "zwyrodnialców" demonstrowało gest PODRZYNANIA GARDŁA.
                                              Pojeb z trybuny wrzeszczące parę chwil wcześniej o obowiązku wzajemnego się szanowania (to pierdoliło do przeciwników tego spędu) jednym słowem nie zaapelowało o opanowanie się przyszłego mordercy.

                                              Biedny, żałosny kundelek.
                                                • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 17:32
                                                  Katolicki Uniwersytet Lubelski kieruje sprawę posła Czarnka do rzecznika dyscyplinarnego uczelni.

                                                  tvn24.pl/polska/przemyslaw-czarnek-o-lgbt-katolicki-uniwersytet-lubelski-kieruje-sprawe-do-rzecznika-dyscyplinarnego-uczelni-4610998?fbclid=IwAR3kBdcAUtHvJLxDicxZN6enya6Rf1G3Lee3Dr5IslSznXRlOK5obsA_8XE

                                                  Nagana z wpisem do akt i wypierdółka dyscyplinarna to najlagodniejszy wyrok kary wobec schizofrenika.
                                                  • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 17:41
                                                    Dziś policjanci zatrzymali sprawcę - 82-letniego zwolennika prezydenta Dudy.

                                                    Mężczyzna tłumaczył, że w ten sposób ,,wyrażał poparcie dla urzędującego prezydenta".
                                                    W innej części miasta - na Kazimierzu - też sprayem - zniszczył elewację kamienicy.

                                                    Policji gratuluję szybkiej reakcji, a panu prezydentowi elektoratu.

                                                    z netu.

                                                    Cóż - w tym wieku nie ma już możliwości krytycznej oceny zachowania.
                                                    Otępienie starcze. Piracetamol w dużej dawce - takie będą wnioski.
                                                  • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 17:45
                                                    https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/104207567_711836372967190_7296364665588306658_o.jpg?_nc_cat=106&_nc_sid=ca434c&_nc_ohc=b6WfHsu8JE0AX_Hkorl&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&_nc_tp=7&oh=1f164a5adc115caa274353eabb830f72&oe=5F0E14AA

                                                    Z telewizyjnych audycji wynika, że jeden taki skurwysyn uderzył trzymającego taki plakat doprowadzając do urazu wymagającego hospitalizacji.

                                                    Jak to pierdoliło głąb bielan? Jak ktoś idzie na kampanię psiaka to musi się liczyć z wcirami?
                                                    No to dałeś skurwielu przepustkę do agresji siłowej.
                                                    Niestety nie mamy recepty na powstrzymanie wyborczego fałszerstwa by przegnać to bydło na zawsze z naszej polityki.
                                                  • wscieklyuklad Re: Różowe czy czarne czyli psina za winklem 15.06.20, 17:58
                                                    Uć jak zawsze daje przykład, jak rozmawiać z niedotresowanym psiakiem.

                                                    Oświadczenie Rektora UŁ w sprawie osób LGBT+

                                                    15 czerwca 2020
                                                    Od kilku dni jesteśmy świadkami ataków na osoby LGBT+. Te niegodne wypowiedzi części polityków wobec tych osób stanowczo potępiamy. Osoby LGBT+ zasługują na szacunek i równe traktowanie, nie do przyjęcia są sformułowania odbierające im poczucie człowieczeństwa i godności. Dyskryminujące wypowiedzi szkodzą też wizerunkowi naszego kraju w świecie.

                                                    Osoby LGBT+ są wśród nas, tu, na Uniwersytecie Łódzkim, pracują i studiują. Zwracam się do społeczności akademickiej UŁ: wykażmy wobec nich solidarność i wsparcie w tych trudnych dniach.

                                                    Prof. dr hab. Antoni Różalski
                                                    Rektor Uniwersytetu Łódzkiego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka