Dodaj do ulubionych

Gdy piesio szczeka czachą se potakując

03.07.20, 17:10
Przegląd zbydlęcenia :

Lubin. Czteroletni chłopiec musi godzinami klęczeć, ojciec zamyka go na kilka dni w łazience, głodzi, zabiera ręczniki, żeby mały nie rozłożył ich sobie na podłodze.

Wieruszów. Umiera trzylatek – dręczony, bity, zgwałcony.

Łódź. Jedenastomiesięczna dziewczynka trafia do szpitala ze śladami pobicia, przypalania, ma naderwane ucho, złamaną rączkę, zrosty na nóżce, które świadczą o tym, że wcześniej była złamana w wielu miejscach.

Brojce pod Gryficami. Rodzice wkładają pięcioletnią córkę do wrzątku. Z rozległymi oparzeniami rąk, nóg i krocza leży przez pięć dni w domu, zanim – nie mogąc znieść jej płaczu – wezwą pogotowie.

W Piekarach Śląskich lekarze próbują uratować dwuletnią Julię pobitą do nieprzytomności. Ma obrzęk mózgu, złamaną kość czołową i nos. Mimo długiej reanimacji – umiera. Tłumaczenie matki: po prostu szła i upadła.

Gdy w Łodzi do lekarza trafia trzymiesięczna Lenka, posiniaczona i z pękniętą czaszką, matka twierdzi, że córka uderzyła się grzechotką. Później – też w Łodzi – jest przypadek dwumiesięcznego Igorka: ma podbite oko i złamaną kość czaszki.

I jest po cichu, po wielkiemu cichu, brak debaty społecznej...milczą obrońcy życia, KK , Zbigniew Ziobro, mopsy, opsy..... gdzie "madka" obrończyni zarodków Kaja Godek?...a gamoń niedorzecznik praw dziecka z pietyzmem wspomina ból doopy po serdecznych klapsach tatusia i jeszcze ten Cymański....I my społeczeństwo, głusi.

https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/65771888_2362740767277914_5964760356306812928_n.jpg?_nc_cat=104&_nc_sid=110474&_nc_ohc=8O1zZNaLCgIAX9fb1kc&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=a0ea78cab063ca86093996523c09c3e6&oe=5F2497EE

A psię wydziera się w skrajnym amoku graniczącym z obłędem o wartości Wolskiej Rodziny.

"Lajt motiw" w wydaniu psa jest taki: pedały szkołę zaatakują, dzieci spedalą i ujawnią, że chłopczyk ma kutaska a dziewczynka cipcię a także nauczą zakładać prezerwatywę na banana już w żłobku.
Już nie mogę nie tylko słuchać tego wylewu paranoi.
ja już na to coś nie mogę po prostu patrzyć.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Gdy piesio szczeka czachą se potakując 03.07.20, 17:13
      Radny PiS z Wyszkowa Krzysztof S. od lat miał wysyłać dzieciom nagie zdjęcia. Samorządowiec zaangażowany w kampanię Prezydenta Dudy, wysyłał m.in. fotografie swojego penisa dzieciom poniżej 15 roku życia. Sprawę bada prokuratura, a polityk tłumaczy, że był przez dzieci prowokowany. – Nikogo nie skrzywdziłem. To było zwykłe pisanie. Czasami młodzież żartuje, to i ja żartowałem – bronił się radny Krzysztof S.

      Sprawę jako pierwszy ujawnił kontrowersyjny biznesmen Zbigniew Stonoga. Niektóre dzieci zgodziły się wystąpić przed kamerą i zeznać, że polityk PiS występujący w koszulce Andrzeja Dudy już kilka lat temu słał im swoje nagie zdjęcia i wypytywał np., czy rosną im już włosy na genitaliach. Prokuratura zajęła się sprawą dopiero, gdy temat podjęła lokalna „Tuba Wyszkowa”.


      “Byliśmy dziećmi, mieliśmy 13 lat, baliśmy się. Z początku myśleliśmy, że to jakiś fake, fałszywe konto, ale potem widywaliśmy go na ulicy i dowiedzieliśmy się, kim on jest – mówili obecni 17-latkowie „Tubie Wyszkowa”.”
      Dziennikarze ujawnili, że radny PiS nie tylko zaczepia dzieci, ale także zabiera młodych na swoją działkę i częstuje alkoholem. Po wyjściu afery na jaw radny PiS stwierdził, że ktoś włamał mu się na konto na Facebooku, a zdjęcia wysyłał, ale osobom pełnoletnim. – Być może ktoś pisał, że ma 25 lat, a teraz się okazuje dzieciakiem. Mówię, to musiała być prowokacja – tłumaczy samorządowiec.

      Źródło: natemat.pl, Tuba Wyszkowa, wiesci24.p

      pies o tym wiedziało?
          • wscieklyuklad Re: Gdy piesio szczeka czachą se potakując 03.07.20, 17:23
            Ułaskawił ponoć znajomka niejakie horały - jednego z większych mafijnych cyników.
            Ułaskawiony (wyło toto o tym na rynku w Bolesławcu stając w Obronie Pokrzywdzonej Rodziny co to błagała o ułaskawienie znajomka horały) bił małą córkę po twarzy zmuszając do onanizowania skurwiela!

            Proceder trwał WIELE LAT!
            Po odbyciu pierwszej odsiadki wrócił do Ukochanej i dziś Wszczonśniętej rozłąką Rodziny (zamieszkałej pod wspólnym dachem!) i wsio zaczęło się od nowa! Poszedł znów siedzieć.

            I to ohydne psię śmie wrzeszczeć jakie to ono wspaniałomyślne i oddane Wolskiej Rodzinie Katolickiej.
            mafijni wyznawcy już zalewają fejsa memami treściami: robił to pijaku więc to nie gwałt...

            Za pięć lat trzeba ostatecznie przegnać i zdelegalizować, a następnie poumieszczać w celach to cyniczne stado paranoików.
                  • wscieklyuklad Re: Gdy piesio szczeka czachą se potakując 03.07.20, 18:08
                    Sędzia sądu rodzinnego: To jest przerażające. Oczywista i potworna przemoc ekonomiczna wobec tych kobiet.

                    - Sytuacja tych dwóch kobiet to jest potworna w swojej oczywistości przemoc ekonomiczna, której sprawcą jest tak ten skazany mężczyzna, jak państwo polskie - mówi Onetowi Karolina Sosińska, sędzia sądu rodzinnego i prezes Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych "Pro Familia".

                    - Czy gdyby te kobiety miały pieniądze, to tak pozytywnie odnosiłyby się do tego człowieka? Ojca, który zgwałcił córkę? Odpowiedź wydaje się oczywista - mówi. - Przecież one nie miały co do garnka włożyć, a to pojawił się "dobrodziej", który i kran naprawił, i pieniądze dał... To jest przerażające, ta niemoc tych dwóch kobiet - podkreśla sędzia Sosińska.

                    Zaznacza, że ani prezydent, ani żaden z jego urzędników nie zainteresował się zapewne, czy skrzywdzona przez ojca córka otrzymała właściwą pomoc psychologiczną.

                    - A przecież to dziecko doznało krzywdy, której nie da się z głowy wyrzucić. Jak córka mogła wybaczyć coś takiego? Ona teraz wybiera namiastkę normalności, zmuszona najpewniej względami finansowymi - mówi.

                    - Te dwie kobiety powinny dostać maksymalne wsparcie ze strony państwa oraz ze strony ośrodków opiekujących się ofiarami przestępstw. Problem w tym, że w ostatnich latach te ośrodki, które powinny być finansowane z Funduszu Sprawiedliwości, pozostającego w gestii ministra sprawiedliwości, były pozbawiane środków, bo te trafiały do organizacji o profilu prawicowym, często powiązanych z kościołem - podkreśla sędzia Sosińska.

                    - W takiej sytuacji do kogo miała zwrócić się córka zgwałcona przez ojca? A teraz on ma wrócić jako "dobrodziej", który daje pieniądze. To jest koszmarne i trudno mi to w ogóle poukładać sobie w głowie. Powiem wprost, po znęcaniu się i gwałcie ta rodzina nie funkcjonuje, więc wniosek o ułaskawienie nigdy nie powinien być uwzględniony. Zamiast "scalać rodzinę", której nie ma, prezydent powinien zainteresować się losem tych kobiet. Choćby ufundować stypendium ze środków kancelarii, zadbać o to, by nie musiały mieszkać pod jednym dachem ze swoim oprawcą... Zrobić cokolwiek, by efektywnie pomóc, a nie powtarzać, że "rodzina jest najważniejsza". Bo tej rodziny po prostu nie ma - kwituje.
                    Źródło: Onet
                    Data utworzenia: 3 lipca 2020 17:42

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka