Dodaj do ulubionych

Kto na kogo

14.07.20, 08:18
... głosował

https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/109826862_3500041720046600_5262394440770348152_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_sid=110474&_nc_ohc=98jNRE0fD-MAX9-bLSi&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=3a45883e8ce11edfb22f4c33f4c7d218&oe=5F31461B
Obserwuj wątek
        • sorel.lina Re: Kto na kogo 14.07.20, 08:43
          OBWE we wstępnych obserwacjach po wyborach zwraca uwagę na elementy, które dały Dudzie nieuzasadnioną przewagę: od stronniczości TVP, po gorliwe zaangażowanie urzędników państwowych w kampanię, na czele z premierem. Najbardziej niepokoi homofobiczny, ksenofobiczny i antysemicki przekaz.

          Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), a konkretnie należące do niej Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR), skontrolowały wybory prezydenckie 2020 w Polsce pod kątem zgodności z prawem międzynarodowym, zasadami OBWE i prawem krajowym. 13 lipca opublikowano i omówiono wstępne obserwacje.

          W ocenie ODIHR wybory poszły sprawnie i z administracyjnego punktu widzenia bez zarzutu. Biuro nie kontrolowało jednak przebiegu wyborów poza granicami Polski, co mogłoby znacząco obniżyć ocenę.

          Jak przyznaje ODIHR, ten pozytywny obraz wyborów ginie jednak pod ciężkimi zarzutami dotyczącymi kampanii wyborczej.

          „Ze smutkiem odnotowaliśmy, że kampania była jeszcze bardziej nastawiona na konfrontację niż przed I turą” – mówił podczas konferencji prasowej 13 lipca Thomas Boserup, szef Specjalnej Misji Oceniającej Wybory ODIHR.

          Biuro wypunktowało też nierzetelną pracę telewizji publicznej, zaangażowanie najwyższych urzędników w kampanię wyborczą oraz homofobię, ksenofobię i antysemityzm obecne w mediach publicznych i przemówieniach Dudy.
          Zatarcie granic między państwem a partią

          To, że jeden z kluczowych urzędników państwowych angażuje się w polityczną kampanię, okazało się dla rządzących nie tyle powodem do uzasadnionej obawy, ile zachowaniem godnym pochwały. Andrzej Duda oficjalnie podziękował premierowi za zaangażowanie w kampanię i tego, że „ruszył w trasę”.

          „Spowodowało to zatarcie granic pomiędzy państwem a partią i stworzyło nieuzasadnioną przewagę dla Prezydenta ubiegającego się o reelekcję”.

          Morawiecki nie był zresztą jedynym urzędnikiem, który wspierał kandydata PiS. Ministrowie i posłowie też starali się dołożyć swoją cegiełkę do zwycięstwa. Palący problem podwyższenia głodowych zasiłków dla bezrobotnych, PiS odkładał np. na później, żeby tylko Andrzej Duda mógł składać kampanijne obietnice.

          Rekordy nadgorliwości osiągał minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który za pośrednictwem KRUS, wysłał do ok. 1,3 mln rolników i ich rodzin list pochwalny o Dudzie.

          „W Polsce brakuje przepisów dotyczących uczestniczenia urzędników państwowych w kampanii wyborczej” – mówił Boserup.

          Brak kontroli nad finansowaniem kampanii

          Takie zaangażowanie urzędników państwowych w kampanię jednego kandydata zwraca uwagę na jeszcze jeden poważny problem, który wypunktował ODIHR: kontroli nad finansowaniem kampanii.

          „Ramy finansowania kampanii mają wiele niedociągnięć prawnych i instytucjonalnych” – czytamy w obserwacjach. „Do PKW wpłynęło ponad 20 skarg związanych z finansowaniem kampanii, z których większość dotyczyła kampanii stron trzecich przed i po pierwszej turze”.

          „Klarowność skądinąd stosownego ustawodawstwa wyborczego została podważona ustawą z 2 czerwca” – zauważa ODIHR, zwracając też uwagę na mało klarowne przepisy kodeksu wyborczego dotyczące np. ram czasowych okresu kampanii czy odwołań od wyników wyborów

          Nienawistny i nierzetelny przekaz TVP

          „Spolaryzowane środowisko medialne, a zwłaszcza stronnicze relacje ze strony nadawcy publicznego, pozostały istotną obawą” – czytamy w raporcie OBWE.

          „Pozostały”, bo na brak rzetelności TVP i jej jednostronny przekaz organizacja zwracała już uwagę przy okazji wyborów parlamentarnych w 2019 roku.

          Boserup określił przekaz TVP jako stronniczy, niewypełniający obowiązku bezstronnego informowania na temat obu kandydatów. „Polaryzacja polityczna i brak bezstronności psują wizerunek dobrze przeprowadzonych wyborów” – mówił podczas konferencji prasowej.

          Chociaż media prywatne również mają obowiązek bezstronnego informowania, to takie zobowiązanie jest dużo istotniejsze w przypadku nadawcy publicznego, który jest finansowany z kieszeni podatnika.

          Boserup uznał brak zagwarantowania niezależności TVP za kluczowy problem w kampanii.

          „Nadawca publiczny był wykorzystywany jako narzędzie kampanijne na rzecz prezydenta – to najbardziej rażąco niewłaściwe wykorzystanie mediów publicznych, jakie widzieliśmy w tej kampanii”.

          Misja ODIHR za szczególnie niepokojące uznała „przypadki retoryki nietolerancji o charakterze ksenofobicznym, homofobicznym i antysemickim, szczególnie w kampanii obecnego Prezydenta oraz u publicznego nadawcy”.

          Podczas konferencji wspomniano też o antysemickim wydźwięku niektórych informacji przekazywanych przez TVP i głoszonych przez Dudę, np. że Trzaskowski odbierze świadczenia socjalne, żeby zaspokoić „żydowskie roszczenia”.

          „W jednym z klipów, na który złożono skargę w KRRiT, użyto silnie antysemickich obrazów” – zwracał uwagę Boserup.

          Wybory przejdą też do historii jako te, w których kandydaci prowadzili kampanię na tak odległych biegunach spolaryzowanej rzeczywistości, że zamiast wspólnej debaty, zrobili dwie równoległe.
              • sorel.lina Re: Kto na kogo 14.07.20, 11:18
                „Duda i spółka”.
                Jakoś, słowa Pan Prezydent, nie przechodzą mi przez gardło. Zresztą Duda nigdy nie był prezydentem wszystkich Polaków, a tylko zwykłym narzędziem w rękach Kaczyńskiego. Nie mogę nazywać moim prezydentem kogoś, kto wygrał wybory w sposób nieuczciwy, łamiąc na potęgę i prawo, i wszelkie zasady przyzwoitości.
                Duda zaangażował w swoją kampanię Kościół, który powinien służyć do kontaktu z Bogiem, a nie prezesem jedynie słusznej partii.
                Duda wykorzystał cały aparat państwa, media narodowe, budżet i nieograniczone publiczne pieniądze.
                Ta kampania, to jak zderzenie opancerzonej rządowej limuzyny z Cinquecento
                Za Dudą zagłosowała prowincja na wschodzie Polski. Tam gdzie za poprzednich rządów powstały autostrady i drogi ekspresowe, gdzie z programu dla Polski Wschodniej popłynęła rzeka pieniędzy, o której reszta Polski mogła tylko pomarzyć. Dzięki UE tym ludziom żyje się lepiej, a jednak ci ludzie oddając głos na Dudę i PiS, zagłosowali przeciwko tej przebrzydłej Unii.
                Gdyby prześledzić zasięg telewizji naziemnej, jako głównej telewizji informacyjnej, opanowanej przez telewizję narodową Kurskiego (mistrza od sprzedawania propagandy ciemnemu ludowi), to nakłada się ona idealnie na mapę poparcia dla Dudy. Kto został skażony totalną propagandą TVP Info, w 100% zagłosował na Dudę.
                „Miastowi” wykształceni ludzie, wypracowujący głównie dochód narodowy tego kraju, przegrali z wioskami i miasteczkami Polski Wschodniej.
                No a teraz przygotuj się Polsko na kolejne wstrząsy.
                Kraj, który krwią wywalczył wolność, teraz sam tę wolność sobie odbiera.

                W. Tyszkiewicz
      • wscieklyuklad Re: Kto na kogo 17.07.20, 21:13
        Czy MSZ celowo wprowadziło w błąd Polaków w Niemczech?

        – Przede wszystkim nie jest prawdą, że Ambasada RP nie mogła wystawić skrzynek na pakiety wyborcze. Niemieckie prawo ani żadna arbitralna decyzja niemieckiej strony tego nie zabraniała – mówi dr Piotr Rykaczewski, mieszkający we Frankfurcie inżynier i doradca strategiczny. 12 lipca, czyli w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich, napisał w tej sprawie pismo do niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych.

        „Jako politycznie zainteresowany niemiecki i polski obywatel ze zdziwieniem przyjąłem informacje MSZ-u Polski dotyczące korespondencyjnego przeprowadzenia polskich wyborów prezydenckich na obszarze Niemiec oraz braku skrzynek pocztowych. Jako powód w obu przypadkach podawany jest brak zgody strony niemieckiej” – napisał. Zapytał niemieckich urzędników, kto i kiedy zabronił zorganizowania w Niemczech wyborów osobistych, czy ustawienie skrzynek na karty wymaga zgody, a jeśli tak, to czy zgody tej nie udzielono? Chciał się też dowiedzieć, dlaczego mieszkający w Niemczech Chorwaci dostali zgodę na osobisty udział w wyborach parlamentarnych w lipcu, a Polacy nie.

        Odpowiedź dostał bardzo szybko.

        „MSZ Niemiec z odpowiednim wyprzedzeniem, 8 kwietnia, poinformowało Ambasadę RP, że w związku z obowiązującymi w tamtym momencie czasowym zasadami bezpieczeństwa (odstęp, maksymalne obłożenie pomieszczeń, zakaz zgromadzeń) oraz niemal niemożliwy do przewidzenia rozwój sytuacji pandemicznej nie można wydać zgody na przeprowadzenie wyborów w placówkach dyplomatycznych. Jednocześnie poinformowano, że nic nie przemawia przeciw przeprowadzeniu wyborów korespondencyjnych – tak jak się one odbywają w odniesieniu do niemieckich wyborów poza granicami Republiki Federalnej. Tak samo postępowaliśmy w stosunku do innych wyborów planowanych w tamtym czasie: niezależnie od jednostkowego podejścia stosujemy zunifikowane kryteria udzielając zgód na wybory. Ponadto umieszczanie przez Ambasadę skrzynek pocztowych na dokumentację wyborczą nie wymaga zgody zgodnie z naszymi regulacjami” – odpisali urzędnicy Biura Obywatelskiego MSZ Niemiec.

        – Polski MSZ wykorzystał odmowę z ósmego kwietnia dotyczącą głosowania 10 maja, by zmniejszyć liczbę głosów z Niemiec w wyborach w czerwcu i lipcu. Tak odczytuję odpowiedź niemieckiego MSZ. Szkoda, też że polscy dyplomaci nie odpowiedzieli na liczne pytania Polonii o podstawę prawną. Po niemieckiej stronie wystarczył jeden e-mail – mówi dr Rykaczewski.

        – Już przed planowanymi początkowo na 10 maja wyborami było jasne, że nie ma żadnych przeciwwskazań, by pozwolić Polakom wrzucać karty do głosowania do specjalnych skrzynek pocztowych – dodaje Magdalena Milenkovska, członkini zarządu okręgu Partii Razem w Berlinie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka