Dodaj do ulubionych

Nauka gawno dajet, gdy uczeń mierniutki

07.09.20, 15:28
Uczy się toto, cały czas uczy, a zamiast Historii Polski XVII wieku Balladynę z manekinem duka. I wyszło znów jak wyszło - czyli wstyd, ruja i poróbstwo.
Czy toto naprawdę musi wtryniać się z komentarzami na poziomie analfabety w każde wydarzenie?

scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/s640x640/118963978_3488290654570661_2446353395604369869_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=AlXOBbiaPjEAX_5R48k&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&tp=7&oh=dc86cfa85abdff63d1a955e6c8dda448&oe=5F7C29AA

Duda: Ostatni raz Polska taką siłę jak dzisiaj, miała w XVII wieku (hahahahahahahahahahahaha - rechot mój)

W Krakowie została dzisiaj zainaugurowana konferencja "Giełd Trójmorza". W pierwszym dniu pojawił się na niej prezydent Andrzej Duda.

- To jedna trzecia terytorium UE, to jedna czwarta społeczeństwa europejskiego i tylko 10% kapitału, więc cały czas za mało, ale to zarazem wielka perspektywa – mówił Andrzej Duda o Trójmorzu.

- Trzeba starać się mobilizować nasze firmy przede wszystkim do tego, aby inwestować wzajemnie w ramach Trójmorza. Ostatni raz Polska taką siłę jak dzisiaj, miała w XVII wieku i jest naszym wielkim zadaniem, żeby tę szansę wykorzystać - deklarował prezydent.

Duda w czasie swojego wystąpienia wspominał Lecha Kaczyńskiego. - Lech Kaczyński uważał, że mamy podobną historię, przeżywaliśmy podobne trudności. Jesteśmy w stanie może nawet lepiej się zrozumieć, niż jesteśmy w stanie się zrozumieć z naszymi kolegami z zachodu Europy.

- Po spotkaniu z szefami Giełd Papierów Wartościowych państw Trójmorza Prezydent podkreślał, że dyskusja o tym, w jaki sposób budować rynek kapitałowy, a także rozwój ekonomii „jest jedną z kwestii fundamentalnych” - informuje Kancelarii Prezydenta.

https://pbs.twimg.com/media/EhTXJx1XcAAL_gt?format=jpg&name=small



Duda: Ostatni raz Polska taką siłę jak dzisiaj, miała w XVII wieku

07 września 2020

fUdostępnij

dwnld952825206.jpg

W Krakowie została dzisiaj zainaugurowana konferencja "Giełd Trójmorza". W pierwszym dniu pojawił się na niej prezydent Andrzej Duda.

- To jedna trzecia terytorium UE, to jedna czwarta społeczeństwa europejskiego i tylko 10% kapitału, więc cały czas za mało, ale to zarazem wielka perspektywa – mówił Andrzej Duda o Trójmorzu.

- Trzeba starać się mobilizować nasze firmy przede wszystkim do tego, aby inwestować wzajemnie w ramach Trójmorza. Ostatni raz Polska taką siłę jak dzisiaj, miała w XVII wieku i jest naszym wielkim zadaniem, żeby tę szansę wykorzystać - deklarował prezydent.

Duda w czasie swojego wystąpienia wspominał Lecha Kaczyńskiego. - Lech Kaczyński uważał, że mamy podobną historię, przeżywaliśmy podobne trudności. Jesteśmy w stanie może nawet lepiej się zrozumieć, niż jesteśmy w stanie się zrozumieć z naszymi kolegami z zachodu Europy.

- Po spotkaniu z szefami Giełd Papierów Wartościowych państw Trójmorza Prezydent podkreślał, że dyskusja o tym, w jaki sposób budować rynek kapitałowy, a także rozwój ekonomii „jest jedną z kwestii fundamentalnych” - informuje Kancelarii Prezydenta.

- Duda wagarował na lekcjach historii? W XVII w. to akurat było m.in. powstanie Chmielnickiego - durna polityka magnaterii na wschodzie się kłania oraz Potop Szewdzki - durne rozgrywki katolicko-protestanckie - komentuje ekonomista Tomasz Urbaś.

- Rozumiem wtedy kiedy po kolei lali nas Kozacy, Szwedzi i Turcy? Czy Duda aby na pewno jest w pełni władz umysłowych po upadku ze skutera wodnego? - pyta dr Kazimierz Bulandra, ekonomista.

Reakcje internautów:

Andrzejku. Podobno cały czas się uczysz. To poducz się historii. I nie czytaj Sienkiewicza. On dla takich umysłów jak twój jest zabójczo szkodliwy.

Co za brednie!!!

Dobry Bobrze! Zupełnie ten sołtys odleciał.

Przecież od połowy 17 w. Rzeczpospolita zaczęła upadać. Jeszcze zrywami wygrywała bitwy, ale wojny i pokój już nie. Ahistoryczne i nietrafne porównanie.

W XVII wieku Sobieski musiał pożyczać kasę na wojny, bo skarbiec był pusty. Trochę jak teraz, to fakt.

cdn
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Nauka gawno dajet, gdy uczeń mierniutki 07.09.20, 16:27
      1605 r - Chodkiewicz łoi wroga pod Kircholmem - odzyskujemy Inflanty.
      Zebrzydowski (ówczesny zbyś) bije brawo, ale się nie cieszy! Już rok później wszczyna rokosz, który znacznie osłabił Zygę III (tego z kolumienki)
      Na szczęście w 1610 Żółkiewski łoi dupsko wroga Rzeczpospolitej pod Kłuszynem. Królewicz Władysław zasiada na... carskim tronie! (WODZU WIEŹ NAS NA KREML!)
      Niestety w rok później autochtoni występują przeciw Polskim Panom - ci biorą najpierw w dupsko a potem nogi za pas. Polska traci (na zawsze) szansę bycia od Oceanu do Oceanu!

      Zamieszanie trwało la kilka - w 1618 roku zawierami z Kacapami rozejm w Dywilinie - ruskie oddają nam smoleńszczyznę a my im nie oddajemy łupów zagarniętych na Kremlu! Rzeczpospolita ma MILION KILOMETRÓW POWIERZCHNI (PUTIN - ODDAWAĆ NAM RDZENNIE WOLSKIE ZIEMIE!)
      Duża powierzchnia ( w odróżnieniu od wielkiego fiuta) to i kłopot i zmartwienie wielkie!
      Przekonujemy się o tym już w 1620 r. pod Chocimiem, zbierając bacięta od Turków (oddamy im razy w 1683 pod Wiedniem).
      Potęga nasza jednak jest czasowo tak olbrzymia, iż tracimy znaczną część Inflant na rzecz Szwecji - rozemw Mitawie w dwa lata po Chocimiu. (jak dobrze, ze teraz Goeteborg opanowały bandy przestępców - karma wróciła!)
      Zasłużyli tym bardziej, iż w 1629 roku na mocy rozejmu w Altmarku, Szwedzi umacniają swe wpływy na naszym Wybrzeżu.
      Ale wiadomo - Polak nie pęka, w ledwie 4 latka potem odzyskujemy porty pruskie i dochody z handlu gdańskiego.
      Radość trwała ledwie dwa latka, bo w 1637 roku umiera ostatni książę pomorski i rozpoczyna się nawalanka wewnętrzna o schedę.

      Potem było trochę spokoju i konsumpcji potęgi, ale w 1648 roku niejaki Chmielnicki (kontynuator poprzednich i jak najbardziej XVII wicznych rebelii Kosińskiego, Nalewajki i Pawluka) zdenerwował się, że u nas taka sielanka - wybucha powstanie. Gdyby psinka przynajmniej obejrzało "Ogniem i mieczem" to może liznęłoby nieco wiedzy w ramach Wieczystej Uczioby i nie bredziło na forum kongresowym.
      ratlerek nie wie oczywiście, że powstanie było konsekwencją podobnych do mafijnych zapędów - polonizacja terenów wschodnich, pozbawienie tamtejszej ludności (zwłaszcza Kozaków) ich praw i ... pragnienie likwidacji PRAWOSŁAWIA z następstwem rechrystianizacji na modłę naszych katabasów! Skądś to znamy?
      Krajem rządził równie "udolny" jak zbbbbaaa(itd) Władysław IV i stało się, jak się stało - 9 lat trwała nawalanka.

      Kto chętny może zapoznać się ze szczegółami wojny z Chmielnickim. Temu ostatniemu przeszkodziła zima i obawa przed marszem przez ziemie Rzeczpospolitej by skopac nam dupska do kresu państwa.
      Nam w sukurs przyszła... epidemia. Cholera ZDZIESIĄTKOWAŁA kraj - szlachta i magnateria oraz wybawcy Jana Kazimierza (Górale) mieli dość uganiania się z Husarią Chrystusa (obecne T-shirty) po "stepach akermanu"

      Wieli Brat ze wchodu wykorzystał tę chwilę zapaści i bojowej astenii. Wybucha trwająca TRZYNAŚCIE LAT wojna z Rusem. Efekt? Podział terytorium Kozackiego między Wielką Jak Nigdy Potęgę aż do roku 2015 i następnych
      (nas znaczy) a carstwo.
      NIEBYWAŁY SUCKCESS!.
      W czasie gdy na mocy ugody perejasławskiej Moskale z Kozakami gnają ku Wiśle nie bacząc na ryzyko Pierwszego Cudu Nad Wisłą, Szwedzi przypominają sobie o nas - gdyby ratlerek miast dukać z manekinem Balladyne, obejrzało znakomity film Potop, wiedziałoby co i zacz. Szwedzi łupili nasz kraj prze latek PIĘĆ.
      Efekt? Dodatkowe zdziesiątkowanie Katolickiego Plemienia - ostoi światowego chrześcijaństwa.
      Liczba ofiar?
      Historycy oceniają straty na... 20-30% POPULACJI. Zajebista moc państwa!

      Moc ta rośnie i rośnie - oczywiście wedle nieuka psinki - tak, iż na mocy traktatu welawsko-bydgoskiego Wielki Elektor uniezależnia się od Rzeczpospolitej w roku 1657.

      Na szczęście nie było aż tak źle! W rok później odreagowujemy porażki - Arianie muszą spadać na drzewo!
      Ale już w 1665 r Jurek Lubomirski wznieca rokosz zakończony abdykacją króla!
      Moskale bezczelnie wykorzystują sytuacje - na mocy rozejmu andruszowskiego zajmują RDZENNIE POLSKI KIJÓW!
      Traktat w Buczaczu z 1672 oddaje Turcji Kamieniec Podolski.
      O Wiedniu - faktycznie JEDYNYM ISTOTNYM SUKCESIE siedemnastowiecznym - już wspomniałem.

      Bidna psinka. Tak kocha wsłuchiwać się we własny szczek.
      A może jednak miało rację?
      Wszka pojęcie "potęga" jest względne.
      Kiedy patrzymy na totalny upadek autorytetu najsłabszego w dziejach powojennych kraju, gdy widzimy decyzyjne dramaty i odradzanie nastrojów inkwizycyjnych podsycanych przez debili u steru władzy nie sposób nie zgodzić się z analogią do XVII wieku.
      Identycznie zbieramy w dupsko gdzie tylko nie zwrócimy cyniczny i chamski ryj uznając się za Alfę i Omegę Kosmosu.
      Pojęcie "dobrej zmiany" przerabiamy codziennie i dobrze już wiemy, iż KAŻDE SŁOWO PSYCHOPATÓW TRZEBA ODBIERAĆ NA OPAK.
      Ale mimo to ręce opadają, gdy to wrzeszczące coś wiecznie niedouczone, zgrywa specjalistę w dziedzinie.
      A przecież jedyne na czym się zna to jak trzymać długopis i głupkowato się uśmiechać, gdy podpisuje kolejną ustawę demolującą państwo prawa.

      Ciemnemu Motłochowi to naturalnie nie przeszkadza.
      Na samo zdanie o wielkości Wolski opuszcza w gacie ze szczynścia.Bo w odróżnieniu od deklaracji (i wyłacznie jej) psiaka - nie ma najmniejszego zamiaru sięgnąć do książek.
      Wystarczy by dawny arianin dobrze mu się kojarzył ze zwyrodnialcami spod sztandaru tęczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka