Dodaj do ulubionych

Mafia czuwa, mafia radzi

27.09.20, 08:41
Gangsterzy wiceszefa PiS
Śledztwo wszczęte po śmierci Dawida Kosteckiego "Cygana" ujawniło zaskakujące związki wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego z podkarpackimi gangsterami.
Podkarpacki gangster Maciej M. był wspólnikiem i jednym z najbliższych przyjaciół Dawida Kosteckiego ps. "Cygan" - boksera, który latem 2019 roku popełnił tajemnicze samobójstwo w Areszcie Śledczym Warszawa - Białołęka. Krótko przed śmiercią, Kostecki jako pierwszy ujawnił "aferę podkarpacką" czyli funkcjonowanie gangu braci Rysicz z Ukrainy, którzy prowadzili sieć agencji towarzyskich i nagrywali tam orgie ważnych polityków z prostytutkami, w tym nieletnimi. Cały proceder nieformalnie ochraniali funkcjonariusze CBŚ (prokuratura postawiła im za to zarzuty). Gdy Kostecki popełnił dziwne samobójstwo (miał się udusić, leżąc na pryczy w celi) wybuchł skandal a afera podkarpacka powróciła na czołówki mediów. Prokuratorzy i policjanci wykorzystali tą atmosferę strachu, aby skłonić do zeznań wspólników "Cygana". Jeden z nich - Maciej M. (odsiaduje wyrok w więzieniu w Tarnowie) zgodził się na współpracę z prokuraturą. Ujawnił związki mafii z jednym z najważniejszych polskich polityków.
Maciej M. opowiedział o tajemniczym spotkaniu dwóch podkarpackich gangsterów K. (ojca i syna) z Mariuszem Kamińskim - dzisiejszym ministrem spraw wewnętrznych i koordynatorem służb specjalnych. Z jego zeznań wynika, że Marek K. - wówczas ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości (był poszukiwany listem gończym) uzyskał zapewnienie funkcjonariuszy CBA, że nie zostanie schwytany i może bezpiecznie spotkać się z Kamińskim. Do spotkania doszło w hotelu Marriott w Warszawie. K. - senior - przekazał wówczas Kamińskiemu nagranie z podkarpackiego burdelu nadzorowanego przez gang braci Rysicz. Nagranie dokumentowało kontakty seksualne ówczesnego marszałka Sejmu - Marka Kuchcińskiego - z nieletnią prostytutką ukraińską. Takie nagranie dawało Kamińskiemu możliwość wpływu na marszałka Sejmu - jedną na najważniejszych osób w państwie. Jak wynika z zeznań Macieja M., w zamian Kamiński dał gangsterowi K paszport Republiki Litwy. Dzięki temu, K. - oficjalnie ścigany - mógł wyjechać z Polski, posługując się innym dokumentem tożsamości.
Ale to nie wszystko. W trakcie spotkania, gangster K. miał obiecać Kamińskiemu, że "jego człowiek" obciąży zeznaniami Annę Habało - wcześniej szefową rzeszowskiej prokuratury. W zamian, Kamiński miał pilnować, aby służby nie ścigały ani Marka K. ani jego syna. To
o tyle ciekawe, że Anna Habało kierowała prokuraturą rzeszowską, która wcześniej postawiła Kamińskiemu zarzut przekroczenia uprawnień w związku z działaniem CBA w sprawie tzw. "afery rolnej" (chodzi o zatrzymanie w 2007 roku dwóch współpracowników Andrzeja Leppera). Mariusz Kamiński został za to w marcu 2015 roku skazany na 3 lata pozbawienia wolności jednak za kratki nie trafił - pół roku później ułaskawił go nowo wybrany prezydent Andrzej Duda. Z kolei Anna Habało trafiła do aresztu z zarzutami korupcyjnymi, wskutek zeznań Mariana D. - człowieka związanego z gangiem braci Rysicz, znajomego gangsterów K.
Czy zeznania Macieja M. to gangsterskie konfabulacje czy prawdziwa relacja? M. składał zeznania pod przysięgą. Niebawem (w 2022 roku) wyjdzie z więzienia jako człowiek w pełni rozliczony z wymiarem sprawiedliwości. Ewentualny proces za składanie fałszywych zeznań nie jest mu potrzebny. Jednak jest jeszcze coś, co potwierdza jego wersję. To zeznania Michała O. - podkarpackiego gangstera, który uczestniczył w spotkaniu gangsterów K. z Mariuszem Kamińskim. Michał O. był wtedy ochroniarzem K. - seniora. I uczestniczył w tym spotkaniu.
Protokoły zeznań znajdują się w aktach sprawy prokuratury rzeszowskiej (sygnatura akt 1 Ds 19/2020). Ich prawdziwość potwierdził Maciej M. w rozmowach ze mną, dodając wiele interesujących szczegółów. Stały się "gorącym kartoflem". Analiza ich treści prowadzi do wniosku, że Mariusz Kamiński nadużył swoich uprawnień ministra (bo jak inaczej nazwać nieformalne zagwarantowanie bezkarności dwóm bandytom) aby zdobyć materiał kompromitujący marszałka Sejmu oraz aby odegrać się na byłej szefowej rzeszowskiej prokuratury, która nadzorowała śledztwo zakończone 3-letnim wyrokiem więzienia dla Kamińskiego.
Osobną kwestią są działania funkcjonariuszy CBA, którzy - wg relacji Macieja M. - mieli spotkać się z gangsterem K. - seniorem - i zagwarantować mu, że nie zostanie schwytany podczas spotkania z ministrem Kamińskim. Zgodnie z przepisami prawa, funkcjonariusze CBA mieli obowiązek zatrzymać poszukiwanego i oddać go w ręce wymiaru sprawiedliwości.
Z relacji Macieja M. wynika, iż gangsterzy K. zarejestrowali spotkanie z Kamińskim bez jego wiedzy. Miało im to dać możliwość szantażowania wiceszefa PiS pełniącego kluczowe stanowisko z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Z moich ustaleń wynika, że prokuratura nie ma tego nagrania.
Poprosiłem ministra Mariusza Kamińskiego (szef MSWiA i koordynator służb specjalnych) o odniesienie się do treści zeznań Macieja M. i Michała O. Od jego rzecznika - Stanisława Żaryna - otrzymałem następującą odpowiedź:
Panie Redaktorze,
Dementuje informacje zawarte w Pana mailu. Przytaczane przez Pana tezy są fałszywe. Nagłaśnianie podobnych kłamstw będzie nosiło znamiona insynuacji.
Stanisław Żaryn
Rzecznik Prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych
W odpowiedzi spytałem czy można liczyć, iż po mojej publikacji na ten temat minister Kamiński zawiadomi prokuraturę o składaniu fałszywych zeznań przez świadków rzeszowskiej prokuratury.
Odpowiedzi na to pytanie nie uzyskałem

z netu

Wstrętny bolszewicki żydolewaku-oszczerco, strzeż się!
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka