Dodaj do ulubionych

Agnieszka...

25.10.20, 22:30
https://jastrzabpost.pl/wp-content/uploads/2020/10/chylinska-1024x686.jpg

Agnieszka Chylińska, Koleżanka mojej córki z innej co prawda klasy, ale z tego samego sopockiego liceum. Niezależna dusza, buntowniczka, utrapienie nauczycieli. A dziś znana piosenkarka, felietonistka, autorka książek dla dzieci, a przede wszystkim kochająca, oddana matka.
Już nie zbuntowana, już pogodzona ze światem, śpiewająca już nie tylko o trudnej, ale także o szczęśliwej miłości.

Rzadko mówi o sobie, swojej rodzinie, o trojgu dzieciach... o swoim trudnym macierzyństwie - dwoje z jej dzieci to to tzw. dzieci "szczególnej troski". Nigdy wprost nie mówiła o chorobie swoich dzieci. Rąbka tajemnicy o nich uchyliła - pośrednio - w swojej książce Giler, trampolina i reszta świata Co nieco ze sfery prywatności odsłoniła ostatnio na swoim Instastory.

"Jest taki moment, w którym robi się ciemno przed oczami i mnie się zrobiło ciemno przed oczami, jeśli chodzi o to, co się wydarzyło. Ja nigdy się nie żaliłam i nigdy publicznie nie opowiadałam o tym, jak mi jest ciężko z tego tytułu, że dwoje moich dzieci są dzieciakami szczególnej troski.
Nie przypominam sobie też bardzo, żeby ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tak zwane państwo. Dlatego szczególnie mnie jako mamie jest trudno na to wszystko patrzeć i znosić fakt, że nie dba się o dzieci niepełnosprawne, osoby niepełnosprawne w takim wymiarze, w jakim one powinny być zaopiekowane, a wymusza się na kobietach rodzenie kolejnych chorych dzieci.

Zawsze uważałam, że jest to kwestia sumienia. Nie można nikogo do niczego zmuszać, nie można nikomu narzucać czegokolwiek, zakazywać czegokolwiek, to jest po prostu nieludzkie. Każda z nas jest inna, każda z nas ma prawo decydować o swoim życiu. Każda z nas ma zupełnie inną sytuację rodzinną, finansową, zdrowotną. Potem z naszą decyzją tak naprawdę zostajemy same i z tym żyjemy do końca naszych dni.
Nigdy nie chciałam, żeby ktoś żył tak jak ja"
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Agnieszka... 25.10.20, 22:44
      Agnieszka... Myślę sobie: jakie to szczęście, że mam zdrową córkę i że moja córka ma zdrowego syna. I wtedy jeszcze bardziej podziwiam Agnieszkę, cieszę się, że mimo trudnego losu potrafi być szczęśliwa. Może właśnie dlatego, potrafi dawać miłość? Agnieszka nikomu nie narzuca, jak mają myśleć, jak postępować, jakie decyzje podejmować. Nikogo nie zmusza do heroizmu, nie wymaga poświęcenia, nie ocenia.


      • sorel.lina Re: Agnieszka... 25.10.20, 23:17
        Patrzę na to, co się teraz dzieje w moim kraju...

        Nie jestem zwolenniczką aborcji na życzenie, ale też nie jestem za jej całkowitym zakazem. Nie mogę zaakceptować wymuszania na kobietach heroizmu, zgody na niewyobrażalne cierpienie. Nie, nie i jeszcze raz nie!
        Miłości nie da się ani zakazać, ani nakazać.

        Oburza mnie perfidia rządzących, którzy - jestem o tym przekonana - celowo wybrali ten właśnie moment, żeby znów skłócić Polaków, obudzić nienawiść. Uznali bowiem, że po pierwsze przykryje to porażkę rządu w walce z covidem, odwróci uwagę od spraw istotnych. Zwróćcie uwagę na chronologię wydarzeń: jednego dnia rząd ogłasza surowe obostrzenia, prawie lockdown, niemal zamykając ludzi w domach, a zaraz potem - następnego dnia zapada tzw. wyrok tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego, całkowicie przecież podporządkowanego komu... No, komu? wink
        Liczyli przy tym, że ludzie - ze strachu przed covidem - nie będą manifestować, nie wyjdą na ulicę. Przeliczyli się!
        Protesty przybrały niespotykane rozmiary! W całej Polsce, w miastach wielkich, średnich i małych, tysiące kobiet i mężczyzn, przeważnie młodych. Dziś przyłączyli się do nich nawet rolnicy!
        Rządzący - na życzenie prezesa - rozpętali burzę, która trwa już od czwartku i będzie trwała dalej. Wypuścili dzina z butelki i... stracili nad nim kontrolę.
        Na pewno będą jeszcze próbować - jak to zwykle czynią - zwalać winę za prawdopodobny wzrost liczby zakażeń,
        za chaos, za bałagan, na złą opozycję, na protestujących, na Sorosa, Niemców, Żydów, komuchów, esbeków i bóg wie jakich jeszcze wrogich sił. Ale znów się zawiodą: ludzie już nie dadzą sobie tego wmówić!
        No, mogą jeszcze wprowadzić jakiś stan nadzwyczajny, żeby ludzi zamknąć w domach, zakneblować, karać, za co tylko władza zechce.
        Byłaby to jednak niebezpieczna gra. Bo uciekanie się do takich metod zawsze świadczy o słabości władzy. I prędzej czy później skończy się dla niej klęską. Taką naukę daje historia.
        • dunajec1 Re: Agnieszka... 26.10.20, 01:30
          Ale pisiory maja dalej poparcie w kosciele i chwaleni sa ze dobrze zrobili, jak juz mowilem, predzej wojna domowa bedzie a kosciol to co zawlaszczyl nie wypusci ze swoich lap.
        • 1agfa Re: Agnieszka... 27.10.20, 13:54
          (...)
          Na pewno będą jeszcze próbować - jak to zwykle czynią - zwalać winę za prawdopodobny wzrost liczby zakażeń,
          za chaos, za bałagan, na złą opozycję, na protestujących, na Sorosa, Niemców, Żydów, komuchów, esbeków i bóg wie jakich jeszcze wrogich sił. Ale znów się zawiodą: ludzie już nie dadzą sobie tego wmówić!
          No, mogą jeszcze wprowadzić jakiś stan nadzwyczajny, żeby ludzi zamknąć w domach, zakneblować, karać, za co tylko władza zechce.
          Byłaby to jednak niebezpieczna gra. Bo uciekanie się do takich metod zawsze świadczy o słabości władzy. I prędzej czy później skończy się dla niej klęską. Taką naukę daje historia. ..."


          Absolutna nieumiejętność autentycznego rządzenia, które zostało sprowadzone do nieustannego podsycania podziałów i chaosu. A w tym bagnie dzieje się rujnowanie pozycji Państwa i przekształcanie wg swoich chorych zamysłów NPWC. Niestety sprzyja temu (niestety prawdziwa) pandemia. Ekstremalna sytuacja, sprawdzian pokazujący nieudolność ignorantów, niedouków, wybieranych "po linii i z ramienia" (skąd to znamy?) zwłaszcza w dziedzinie ochrony zdrowia i edukacji. Czyli najważniejszych - obok gospodarki - sektorów budowania powagi i siły każdego kraju.
          Klęska niewątpliwa, ale raczej później. Podniesienie się z ruin zajmie czas co najmniej jednemu całemu pokoleniu młodych. O ile się uda. O ile się zdąży cokolwiek ocalić. Wspólne interesy z kk (ca 20 miliardów rocznie) powodują, że nadal duża część społeczeństwa ufa niszczycielom; nie widzi, nie chce widzieć?
          Uszanowanie dla Pani Agnieszki, wielka dzielność.

          (Nawiasem: wielka duma i uszanowanie dla protestujących Pań.
          Że mówią ostro? Zacytuję: " ...Hasło wypier..." nie jest subtelne, ale jest granica subtelnego zachowania i właśnie została przekroczona..." I to nie przez te Panie, poddane skrajnemu, oburzającemu uprzedmiotowieniu. W imię ideologii kk)

          www.youtube.com/watch?vshockhK4c6bCfL4
          • 1agfa Re: Agnieszka... 27.10.20, 14:03
            PS. Tekst (link powyżej) został napisany w czasie stanu wojennego przez Pana Kornela Filipowicza. Autora m.in książki - opowiadań "Moja kochana, dumna prowincja".
            A to link do artykułu opisującego Jego postać, człowieka wybitnego, a jakże skromnego....

            www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1715176,1,kornel-filipowicz-wybitny-nowelista-u-boku-noblistki.read

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka