Dodaj do ulubionych

Gdy symbolika kumania zakres przekracza

27.10.20, 14:44
Kilka nowinek pojawiło się w ostatnim dniu, zatem otwieram wątek, bo warto.

Seymowy debil - byłe ćpunię - walnęło miedzy oczęta Totalną Opozycję sztucznie pochlipując nad "skandalem", jakim ma byc wykorzystanie w ulicznych protestach symboliki gromu.
"Jakaż szkoda" chlipnęło mużdżahedinię bezmuzgowe, iż wykorzystywana jest symbolika hitlerowska na maseczkach (w jednej z audycji mafijnego publikatroznictwa wystąpił ratownik medyczny, kóry w trakcie prowadzonego z nim wywiadu założył taką właśnie maskę - zesrane z przerażenia redachtorstwo NAYYCHMIASY przerwało połączenie z "totalsem") i innych nośnikach informacji.
Można chamowi wybaczyć, gdyż butapren uszkadza osłonki mielinowe i w czerepie mafiosa został tylko galaretowaty glej uniemożliwiający czynności analityczne.
Można by przejść do porządku dziennego nad tym skurwysynem, gdyby nie fakt, iż mafia uzurpuje sobie prawo do pielęgnowania i gloryfikowania Narodowej Tradycyji, której zaszczepienie w sercach niezlewaczałej jeszcze ku bandyckiej radości i jakże jeszcze odległej od ćpania (naturalnie za szmal rodziców) i kotłowania się w wyrze z podobnie nieukształtowanymi Ibermenszami by potem wydzierać się na ulicach z żądaniem aborcji - ale o tym w kolejnym poście) jest celem nadrzędnym i powierzonym faszyście na stolcu mifistra.

Skutki destrukcyjnego wpływu matołectwa na umysły prostacze widzimy na najbardziej niszowym forum portalu, na którym szydzące z umierających Anglików indywiduum przyjmuje ton identyczny becząc nad analogią do symboliki wykorzystywanej w hitlerowskich młodzieżówkach.

cdn.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Gdy symbolika kumania zakres przekracza 27.10.20, 14:57
      Wczoraj w innym miejscu przywołałem obszerny artykuł nawiązujacy do symbolu błyskawicy w kulturze, wynikało zeń, iż wizerunek błyskawicy pojawiający się w wielotysięcznych szeregach maszerujących bliższy jest jednemu z piosenkarzy (nomen omen brytyjskich - ale skąd szyderca miałoby o tym wiedzieć), niźli niechlubnym czasom II WŚ i organizacji faszystowskiej jakim było Hitlerjugend (bez damta).
      Ale problem jest i to olbrzymi.
      Bo o ile można olać manipulację przekazem, to przecież nawet taki kutas jak terleckie winno wiedzieć, iż w porze wojennej IDENTYCZNA SYMBOLIKA była znakiem rozpoznawczym:

      Po pierwsze primo - Korpusu Łącznościowców - symbolem przyjetym przez... Cichociemnych!
      Kim byli Cichociemni moglibyśmy długo, ale Patridiocię uznające się za wzorzec "polonizmu" (a faktycznie wolonizmu) mogłoby sięgnąć do annałów (a nie analów) i liznąć nieco (tu wiedzy), choćby po to, by przybliżyć współczesnym wielce niewdzięcznym, gdy mowa o ocaleniu ich dupsk przez POLSKICH deszyfrantów Enigmy, czy lotników dywizjonów lotniczych wydanych po wojnie komunistycznym siepaczom, że Cichociemni poświęcali swe życie we wspólnej sprawie - pokonaniu odradzającego się na Wyspach faszyzmowi (m.in dzięki bezmuzgowej łemigracji). Dla tumana-oszczercy-NIEUKA - ten symbol.

      https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/122729251_3886084121420627_4763453677076865596_n.jpg?_nc_cat=111&ccb=2&_nc_sid=b9115d&_nc_ohc=7q9NX2cigbAAX9vjIAQ&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=67ce60389c4057b3b05be764c519a357&oe=5FBC0C30


      cdn.
      • wscieklyuklad Re: Gdy symbolika kumania zakres przekracza 27.10.20, 15:04
        No dobra, załóżmy, że wyspiarski niedouk poza menu czyta jedynie wielguckiego, ziemkiewicza i karnowskich (od dechy do dechy Odrzeczy, w polityce, salon24 itp brednie) i dlatego wiedza oscyluje wokół cyfry 0, ale przecież toto pono zapuszczało przed dekadami korzenie w W-wie!
        A chyba kazdy PRAWDZIWY PATRIOTA, a zwłaszcza Warszawiak winien wiedzieć, że w latach II WŚ istaniły w stolicy grupy oporu - wśród nich Szare Szeregi.
        Nie będę rozwodził się nad rolą SzSz w latach okupacji - durnota może se sięgnąć do Wiki (choć lepiej do historycznych opracowań ni znikną z półek zastąpione pozycjami dowodzącymi, że Bracia we dwójkę pokonali hitlerowskich oprawców). Ale by memu ulubionemu głuptaskowi na forach (po zniknięciu z nich tej co z podwórka było) przybliżę znak Szarych Szeregów.

        https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/p600x600/122742975_3886084348087271_5590602863418248771_o.jpg?_nc_cat=106&ccb=2&_nc_sid=b9115d&_nc_ohc=cWHDswnEFK0AX_WdgiG&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&tp=6&oh=d1f82047eb7811e859e8c8b5ecae8d03&oe=5FBE6B9B

        Jakim trzeba być zwyrodniałym gnojem, bezcześcić wymowę tego symbolu.
        Takie biologiczne gówna budzą moje skrajne obrzydzenie na granicy wyrzygania.
        • sorel.lina Re: Gdy symbolika kumania zakres przekracza 27.10.20, 15:12
          Związek Powstańców Warszawskich
          3 godz. ·

          Grupy Szturmowe to drużyny harcerskie działające w czasie okupacji oraz Powstania Warszawskiego. Do Grup Szturmowych należeli harcerze powyżej 18 roku życia.

          Do zadań Grup Szturmowych na „Dziś” w ramach akcji "Dziś, jutro, pojutrze" należała Wielka Dywersja czyli wysadzanie mostów, pociągów, odbijanie więźniów (akcja pod Arsenałem), rozbijanie granicznych posterunków niemieckich (akcja Taśma) oraz wykonywanie wyroków (akcja na Kutscherę). Do zadań na „Jutro” należały szkolenia w zakresie wojskowym takie jak „KDK” (Kurs Dowódców Kompanii), „Agrykola” (kurs podchorążych), a także wszelkie szkolenia saperskie, motorowe, a nawet spadochronowe[. Zadaniem na „Pojutrze” była nauka na studiach wyższych w ramach tajnych kompletów przygotowująca do odbudowy wolnej Polski po wojnie.

          Foto: Oznaka Grup Szturmowych.

          https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/122754741_3595562407162655_310569859986165136_n.jpg?_nc_cat=102&ccb=2&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=IWJliMcDlusAX8RFMZs&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=24b08243545ded348b53cfb149d15c40&oe=5FBC4A73
            • wscieklyuklad Re: Gdy symbolika kumania zakres przekracza 27.10.20, 16:20
              No dobra, ponieważ doszliśmy do wniosku, że jeśli ktoś sprzęt ratujący życie umierających na COVID 19 nazywa "plasticzkami", to NIE MA NAJMNIEJSZEJ SZANSY NA SKUMANIE CZEGOKOLWIEK POZA MENU, czas na dalsze choc z góry skazane na porażkę - nauki.

              "Guru Rzempoliński" zagrzmiało artykułem debilę (przypomnę Czytelnikowi, że nazwisko Pana Profesora to Rzepliński), cytując wywiad, który według jedynie bezmużdża i kuleszanek, ma być dowodem, iż Szanowny Pan Profesor to przeciwnik aborcji.

              No w duchu zadrżałem, bo skoro tak, to po co te tłumy zlewaczałych młódek (według niektórych określeń prostytutek, ćpunek - vide opiekunię i kuleszanka) na ulicach?
              Przecież winno się - miast opłotkami (pobieżnie) deprecjonować akcję i puszczać ckliwe filmiki o nawróconych bandytkach, które albo w podskokach radości rodzą skazane genetycznie na śmierć noworodki, albo też porzucają kliniki aborcyjne, by stac się liderkami ruchów pro life - prezentować ów wyiad zamieszczony jakby nie było w żydobolszewickiej Gazecie Wyborczej (na której portalu jesteśmy jedynym już opiniotwórczym forum) z "Michnik! Michnik! w tle (wskazane byłyby próby telefonicznego połączenia z Szanownym Panem Redaktorem, by przyjebać mu między oczy owym wywiadem a tym samym ośmieszyć bezprzykładne i ohydne ataki na Demokratycznie Wybrany Rzond w Trybunałem Stanika włącznie. (przy okazji "sałatka" zastosowała się do poleceń zawartych na transparentach i udała się w kierunku bliżej nieustalonym w obawie o własne dupsko)

              No dobra, skoro pijarowcy nie podsunęli tak prostego pomysłu - jedynego, który mógł mieć działanie bomby atomowej i odesłać kurewki/ćpunki nie do wyra napalonych młodzianów, ale w ślad cienia na kostce brukowej Alei Jerozolimskich, to najwyraźniej musiało się pod tym kryć jakieś drugie (destrukcyjne dla akcji) dno.

              Poszukajmy zatem tego dna.

              Trudno oczywiście ustalić, kto naszemu bezmuzgofcowi podsunął ów wywiad, ale tak naprawdę jest to bez znaczenia, gdyż idiotę można wyłowić (i zmanipulować) wyłącznie w przypadku istnienia predyspozycji.
              Nie pokuszę się, iż mamy tu do czynienia z analogią do porodu martwego a więc genetyki - być może, iż zidiocenie wystąpiło w trakcie rozwoju filogenetycznego (istotny jest tu wpływ środowiska - w tym np. piszących na tym samym forum, wymieniającym szczegóły na privie) ale efekt netto jest wszak identyczny - śmierć biologiczna (choć brak mózgu czyni z jednostki roślinę zatem istotę jak najbardziej żywą).

              Człek kumaty winien ZAWSZE dokonać analitycznego (najlepiej LOGICZNEGO) rozbioru tekstu.
              Analityczny umysł wyłowi wówczas BEZ TRUDU, iż Profesor RZEPLIŃSKI odnosi się do OGÓLNEGO PROBLEMU ABORCJi a wówczas jest jej przeciwnikiem.
              Tak ja, jak i Sorell JESTEŚMY PRZECIWNIKAMI ABORCJI NA ŻĄDANIE.
              Tak ja, jak i Sorell JESTEŚMY PRZECIWNIKAMI ABORCJI PŁODÓW OBCIĄŻONYCH WADAMI GENETYCZNYMI NIE SKUTKUJĄCYMI NIEZDOLNOŚCIĄ DO ŻYCIA (zaznaczam, nie chodzi o życie samodzielne, gdyż np. osoby z zespołem Downa będą zależne przez całe życie od osób trzecich a mają prawo by żyć!).

              Ale trybunalskie (promafijne i przez mafię insirowane) skurwysyny KAŻĄ DONOSIĆ ciążę w przypadku WAD UNIEMOŻLIWIAJĄCYCH przeżycie dłużej, niż kilka dni - co więcej KAŻĄ TE DZIECI CHRZIĆ (żoliborski bandzior), całować w bezmózgową buzię z rozszczepem podniebienia, a następnie już w pełnym ukontentowaniu i nacieszeniu się rodzicielstwem dzieci te pochować.
              Czy o takim barbarzyństwie Prof RZEPLIŃSKI coś wspomniał? Czy przyklasnął takiemu diabelskiemu, sadystycznemu pomysłowi?
              NIE ZNALAZŁEM TAKIEGO AKAPITU!
              Bo żaden człowiek, który ma w sobie BODAJ SZCZYPTĘ EMPATII NIGDY BY CZEGOŚ TAKIEGO NIE NAKAZAŁ!
              Obie idiotki mimo, iż pewnie czytały, też uderzyły w ton dramatu egzystencjalnego. Relegowanemu trzeba wybaczyć, gdyż sam fakt wywalenia z prościutkch studiów wskazuje na brak szansy na przyswojenie dowolnego przekazu.
              Ale opiekunię?
              Dyplomancię bądź co bądź studiów psychologicznych?
              Doświadczone ankieterzę studentek opowiadających o aborcji w sposób cyniczny , zwyrodniały?
              Cała ta zgraja podejmuje wymianę bełkotu MAJĄCEGO ZERO WSPÓLNEGO Z DZISIEJSZYMI PROTESTAMI.
              Bo żadne z tych zjawisk biologicznych NIE SKUMAŁO (bo nie ma na to szansy) Bo obecne protestu NIE SĄ WOŁANIEM O PRAWO DO NIEOGRANICZONEGO DOSTĘPU DO ABORCJI BY MÓC SIĘ - JAK PIERDOLI OPIEKUNIĘ ODDAWAĆ BEZKARNYM ORGIETKOM z aborcją w razie "gdyby co się przytrafiło", ale BUNTEM PRZECIW BESTIALSKIEMU SKAZANIU KOBIETY NA DONOSZENIE PŁODU, KTÓRY NIE MA SZANSY ŻYĆ.
              Bo płód załka, gdy szczypce przetną nić łącząca pępowinę dzidzi z serduszkiem mamusi (daję głowe, że opiekunię łkało wklejając ten post), za to z uśmiechem na ustach (jeśli je będzie miało)i w poczuciu błogości i otoczone niebywałą miłością rodziców marzących o szybkim chrzcie i wykosztowaniu się na wspaniałą trumienkę (i oczywiście na katabasa sprawującego "uroczystości", z wdzięcznością przyjmie kolejną dawkę morfinę, by poziom mózgowych endorfin - hormonu szczęścia - jeszcze powiększyć by umrzeć w poczuciu pełni spełnienia swej ziemskiej misji.
              Anestezjolodzy celnie odpowiedzieli tym skurwysynom (z bosakiem na czele). Lekarze są od ratowania życia a nie od umilania śmierci (EUTANAZJA na dźwięk którego to słowa bydło dostaje drgawek w innych sytuacjach medycznych!)

              Tumany forumowe wyżej wspomniane prześcigają się więc w inwektywach pod adresem protestujących, co - wobec braku refleksji i płci tych zwyrodnialców po prostu przeraża i poraża dając nam jednocześnie pogląd na poziom intelektualny wyborców mafii.

              Prawo do aborcji nie jest jej nakazem.
              Prawo do samodzielnego podjęcia decyzji w przypadkach skrajnych jest nakazem i niezbywalną wartością osoby wolnej.
              Nikt nie NAKAZUJE przerwania ciąży w przypadku takiej, czy innej wady (Downa należy wykluczyć z tego prawa jeśli nie ma innych, letalnych wad).
              Jeśli kobieta (i jej mąż) zdecydują się na donoszenie takiej ciąży NIKT ich nie potępi, gdyż TAKA JEST
              ICH WOLA. Godzą się wówczas ze wszystkimi konsekwencjami takiego kroku (z traumą włącznie).

              Protestujący nie zabiegają o prawo do bezkarnego "dawania dupy" - najlepiej po drugsach.
              Dwóm kretynkom można wybaczyć niezdolność do analizy sytuacji..
              Ale od dyplomowanego profesjonalisty TRZEBA oczekiwać MINIMUM profesjonalizmu.

              "wyspowe" walneło po oczach focią śpiewaka. Lekarze doradzali matce aborcję, na którą NIE WYRAZIŁA ZGODY, co potwierdza, iż taka decyzja winna być ŚWIADOMYM PROCESEM NIEZALEZNYM OD NIKOGO POZA ZAINTERESOWANĄ. O to zniewolone przez mafię debile własnie chodzi w tych dzisiejszych procesach.
              Bocelli urodził się z wrodzoną jaskrą.
              NIE BYŁ ŚLEPY OD URODZENIA.
              Ślepota to skutek doznanego później udaru mózgu.
              Nie wiem jakie przesłanki kierowały lekarzami włoskimi.
              Być może i wielu naszych będzie namawiało do aborcji dostrzegając wadę śmiertelną.
              Ale kobietom (nie takim jak wy kobietonom) odebrano DECYZYJNOŚĆ W SYTUACJI SKRAJNEJ zasłaniając się jakimś pseudomoralnym pierdoleniem.

              Pora kończyć znów dając nauki tej od "plasticzków"

              Po co badania prenatalne skoro aborcja będzie w przypadku wady niedozwolona?
              Poczytaj bido po co.
              Są WADY, które można korygować w łonie matki na drodze operacyjnej. Badania te zostaną ograniczone poprzez takie właśnie kretyńskie bredzenie jak wasze.
              Operować, niekoniecznie przecinając nić łączącą płód z serduszkiem mamuni, nad którą szlochało najpewniej durne opiekunię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka